Stomatologia ToMKa

Stomatologia ToMKa Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Stomatologia ToMKa, Zdrowie i medycyna, Łódź.

Są w roku takie momenty, kiedy nagle wszyscy na chwilę się zatrzymujemy i zaczynamy myśleć o czasie.Sylwester jest jedny...
31/12/2025

Są w roku takie momenty, kiedy nagle wszyscy na chwilę się zatrzymujemy i zaczynamy myśleć o czasie.

Sylwester jest jednym z nich.

To dość ciekawe, bo miliony ludzi na całym świecie cieszą się z tego, że minął kolejny rok życia.
Że są o rok starsi.

Z punktu widzenia logiki – dość dziwne.
Z punktu widzenia człowieka – zupełnie zrozumiałe.

Bo Sylwester daje nam poczucie nowego początku, nawet jeśli wiemy, że o północy nic obiektywnie się nie zmienia.

Ale są też inne momenty, znacznie mniej huczne, znacznie bardziej osobiste.

Urodziny.

Tam nie ma fajerwerków zbiorowych.
Nie ma wspólnego odliczania.
Jest za to jedno proste uświadomienie: to już naprawdę kolejny etap.

Nie rok kalendarzowy.
Rok naszego życia.

I z perspektywy medycyny, po wielu latach pracy, widzę jedno bardzo wyraźnie: zdrowie nie reaguje na Sylwestra.
Zdrowie reaguje na czas.

Na to, ile lat żyjemy w napięciu.
Ile lat powtarzamy te same nawyki.
Ile lat odkładamy siebie „na później".

Zdrowie rzadko psuje się nagle.
I równie rzadko naprawia się nagle.

To jest proces.
Tak samo jak starzenie się.
Tak samo jak życie.

Nowy rok może być dobrym pretekstem, żeby się zatrzymać.

Urodziny mogą być jeszcze lepszym momentem, bo są nie do pomylenia z niczym innym.

Ale prawda jest taka, że żaden dzień w kalendarzu nie weźmie za nas odpowiedzialności.

Nie Nowy Rok.
Nie urodziny.
Nie poniedziałek.

Tylko my – w codziennych decyzjach.

W tym, jak śpimy.
Jak jemy.
Jak pracujemy.
Jak odpoczywamy.

I w tym, jak długo ignorujemy sygnały,
które wysyła nam ciało.

Jeśli więc te momenty – Sylwester, urodziny, kolejny etap – mają mieć jakikolwiek sens, to nie jako obietnica, że „od teraz wszystko będzie lepiej".

Ale jako uczciwe pytanie: czy naprawdę chcę dalej żyć tak samo?

I nie pytanie do świata.
Tylko do siebie.

Każdy z nas ma w roku swój własny moment graniczny.
Pytanie nie brzmi, kiedy on wypada.
Pytanie brzmi, czy potrafimy go zauważyć – i czy potrafimy coś z nim zrobić.



https://www.youtube.com/watch?v=tTvqCBSMW7Q

29/12/2025

Czy spotkałeś się z terminem ‘nerw błędny’?
Skąd ta nazwa?

Czyż nie wydaje się trochę myląca?

Może sugerować, jakby nerw ten był związany z nieprawidłowym działaniem.

Jego nazwa pochodzi od łacińskiego vagus, czyli ‘wędrowny’ lub ‘błądzący’.

I dobrze oddaje ona jego przebieg, a jest to najdłuższy nerw w organizmie człowieka – przechodzi przez głowę, szyję i dociera do płuc i serca.

A jego splot trzewny unerwia żołądek, wątrobę, trzustkę, jelita i nerki.

A jaką rolę pełni nerw błędny?

M.in. steruje mięśniami gardła i krtani, odgrywa ważną rolę w mowie i jedzeniu.

Można go śmiało porównać do systemu zarządzającego naszym poziomem stresu i relaksacji.

Na kanale Stomatologia TMK dowiesz się o teorii poliwagalnej, która opisuje, w jaki sposób nerw błędny wpływa na nasze reakcje na stres, relacje społeczne i poczucie bezpieczeństwa.

Aby nie przegapić żadnego filmu, zasubskrybuj ten kanał.

https://www.youtube.com/shorts/IECnsMkatSg

26/12/2025

Dentysta?
To ktoś, kto leczy zęby.
Ale stomatolog… patrzy szerzej.
Nie tylko na ząb, ale na całą jamę ustną.
Na dziąsła, język, błonę śluzową,
na to, jak ciało reaguje, oddycha, funkcjonuje.

I właśnie tam — w tej szerszej perspektywie —
często widać pierwsze sygnały chorób ogólnych.
Cukrzyca, anemia, refluks,
choroby tarczycy, a nawet nowotwory —
zostawiają ślady, które można dostrzec,
zanim pojawią się objawy w całym organizmie.

Wystarczy otworzyć usta.
Nie tylko po to, by sprawdzić,
czy „coś się nie psuje”,
ale by zobaczyć, co mówi o Tobie cały organizm.

Zaniedbany ząb to często dopiero wierzchołek góry lodowej.
Pod spodem kryją się procesy,
które można zatrzymać, jeśli zobaczy się je na czas.

👉 Dentysta leczy zęby.
Stomatolog widzi cała twarz i jamę ustna..
I często — jako pierwszy —
zauważa, że coś dzieje się głębiej.



https://www.youtube.com/shorts/Nw8RAVLfEak

Dziś nie będę mówił jak dentysta.Nie będzie o zębach, bakteriach ani protokołach.Dziś jest Wigilia, ale to tylko preteks...
24/12/2025

Dziś nie będę mówił jak dentysta.
Nie będzie o zębach, bakteriach ani protokołach.
Dziś jest Wigilia, ale to tylko pretekst, by powiedzieć coś, co ma sens nie tylko dziś.

Przez czterdzieści lat pracy w medycynie nauczyłem się wielu rzeczy.
Widziałem chorobę i zdrowie zapisane w tabelach, liczbach i normach.
Przez mój gabinet przewinęły się tysiące ludzi z bardzo różnymi problemami.
Często przychodzili z czymś pozornie prostym – bólem zęba czy dyskomfortem w jamie ustnej.
W rozmowie okazywało się jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej.
Że prawdziwe trudności zaczynają się znacznie głębiej i dużo wcześniej.

Z czasem zrozumiałem coś, czego nie uczą na studiach.
Że zdrowie bardzo często nie zaczyna się tam, gdzie je mierzymy.
Nie tam, gdzie boli.
Zaczyna się w codziennym życiu – w tym, jak śpimy, co i jak jemy, jak zaczynamy dzień.
W rytuałach i nawykach, które po cichu wpływają na całe nasze funkcjonowanie.

Obserwując ludzi przez lata, zobaczyłem też, jak ogromną rolę w zdrowiu odgrywają relacje.
To, czy człowiek ma z kim porozmawiać, czy ma do kogo wrócić, czy potrafi zwolnić.
Czasem jedna spokojna rozmowa wystarczała, by było jasne, że problem nie jest tylko medyczny.

Widziałem osoby z idealnymi wynikami badań, a mimo to bez równowagi i spokoju.
I widziałem też takich, którzy nie byli doskonali, ale mieli ludzi, sens i uważność –
i to naprawdę robiło różnicę.

Im dłużej pracuję, tym wyraźniej widzę, że zdrowie to nie tylko stan organizmu.
To jest stan życia.
Wigilia i podobne momenty zatrzymania przypominają, że można usiąść, pobyć i zwolnić.
Nie mówię to jako lekarz, lecz jako ktoś, kto widział, jak brak relacji i sensu niszczy zdrowie,
i jak bardzo ich obecność potrafi je wspierać.

Nie chcę dziś nikogo pouczać.
Chcę zostawić jedną myśl:
zdrowie to nie tylko to, co mierzymy.
To także to, jak żyjemy.
I jeśli Wigilia ma nam o czymś przypomnieć, to właśnie o tym.



https://www.youtube.com/watch?v=2r7UIU21R4g&t=6s

22/12/2025

„Po co iść do dentysty? I tak coś znajdą.”
Słyszałem to setki razy.
To takie nasze narodowe usprawiedliwienie —
żeby odwlec to, co nieuniknione.

Bo jeśli nie pójdę, to może problem sam zniknie.
Nie zniknie.
On po prostu narasta — tylko w ciszy.

Próchnica nie śpi.
Bakterie nie czekają.
A dziąsła nie regenerują się od samego mycia zębów.

I tak powoli, dzień po dniu,
z małego ubytku robi się duży problem.
Najpierw nadwrażliwość.
Potem ból przy gryzieniu.
A potem…
„Panie Doktorze, ząb mi się rusza.”

Efekt domina.
Dziąsła cofają się, kość znika, ząb wypada.
A wtedy słyszę:
„To ja będę musiał mieć implant?”
Odpowiadam: tak.
I kosztuje to mniej więcej tyle, co trzydzieści wizyt kontrolnych…
na które nigdy nie było czasu.

Nie bój się, że coś znajdziemy.
Bój się, że jak nie przyjdziesz — nie znajdziemy niczego.
Aż będzie za późno.

👉 Wizyta u dentysty to nie kara.
To zatrzymanie lawiny, zanim się rozpędzi.

https://www.youtube.com/shorts/kdAypyYkoJY

19/12/2025

„Po co iść do dentysty? I tak coś znajdą.”
Słyszałem to setki razy.
To takie nasze narodowe usprawiedliwienie —
żeby odwlec to, co nieuniknione.

Bo jeśli nie pójdę, to może problem sam zniknie.
Nie zniknie.
On po prostu narasta — tylko w ciszy.

Próchnica nie śpi.
Bakterie nie czekają.
A dziąsła nie regenerują się od samego mycia zębów.

I tak powoli, dzień po dniu,
z małego ubytku robi się duży problem.
Najpierw nadwrażliwość.
Potem ból przy gryzieniu.
A potem…
„Panie Doktorze, ząb mi się rusza.”

Efekt domina.
Dziąsła cofają się, kość znika, ząb wypada.
A wtedy słyszę:
„To ja będę musiał mieć implant?”
Odpowiadam: tak.
I kosztuje to mniej więcej tyle, co trzydzieści wizyt kontrolnych…
na które nigdy nie było czasu.

Nie bój się, że coś znajdziemy.
Bój się, że jak nie przyjdziesz — nie znajdziemy niczego.
Aż będzie za późno.

👉 Wizyta u dentysty to nie kara.
To zatrzymanie lawiny, zanim się rozpędzi.

https://www.youtube.com/shorts/hZMOf5uPvRU

12/12/2025

„Która witamina C jest najlepsza?”
Lewoskrętna? Liposomalna? Musująca?
Internet mówi jedno, reklamy drugie,
a prawda… jest dużo prostsza.
Nie istnieje coś takiego jak „lewoskrętna” witamina C.
Każda działająca forma to ten sam L-kwas askorbinowy.
Cały mit to błąd w tłumaczeniu.
Różnica jest gdzie indziej – w wchłanianiu.
🔹 Kwas askorbinowy – skuteczny, ale może drażnić żołądek.
🔹 Askorbiniany – łagodniejsze.
🔹 Liposomalna – wchłania się szybciej, trafia głębiej do komórek.
Najważniejsze? Bierz mniejsze dawki, ale często.
Bo witamina C nie magazynuje się w organizmie –
zniknie tak szybko, jak się pojawi.
Nie wierz w „magiczne” etykiety – wybieraj świadomie.
A jeśli chcesz wiedzieć, która forma faktycznie działa,
obejrzyj cały odcinek „Witamina C – mit odporności czy realna tarcza zdrowia?”
na kanale Stomatologia TMK.
Bo zdrowie zaczyna się nie od reklamy – tylko od wiedzy.

https://www.youtube.com/shorts/dm0HwZzBsyE

08/12/2025

Większość zwierząt potrafi sama produkować witaminę C.
A człowiek? Nie.
Utraciliśmy ten gen miliony lat temu —
dlatego musimy ją codziennie dostarczać.
Bez niej organizm dosłownie zaczyna się… rozpadać.

To nie tylko witamina „na odporność”.
To cegła do budowy kolagenu, naczyń krwionośnych i dziąseł.
Kiedy jej brakuje — rany goją się wolniej,
dziąsła krwawią, zęby się ruszają.
Tak właśnie powstawał szkorbut — choroba marynarzy,
którzy miesiącami nie mieli dostępu do świeżych warzyw i owoców.

Dziś wystarczy codziennie sięgać po to,
co natura dała: paprykę, natkę pietruszki, kiszonki, czarną porzeczkę.
A jeśli brakuje – sięgnij po suplement, ale z głową.
Najważniejsze: regularność, nie ilość.

Zastanów się – kiedy ostatnio jadłeś coś,
co naprawdę zawierało witaminę C?
Napisz w komentarzu i sprawdź pełny odcinek
na kanale Stomatologia TMK,
bo zdrowe dziąsła i mocne naczynia to nie przypadek –
to biochemia, o którą trzeba dbać codziennie.



https://youtube.com/shorts/Aew_Ypw7vF8

05/12/2025

Jesz mięso, jajka, nabiał –
a mimo to masz niski poziom witaminy B12?
Nie jesteś wyjątkiem.
To nie problem diety. To problem wchłaniania.
Żeby B12 się wchłonęła, potrzebny jest kwas żołądkowy i tzw. czynnik wewnętrzny –
taka „winda dla witaminy.
Ale wystarczy refluks, stres albo leki na żołądek
i cały ten system się zatrzymuje.
Witamina B12 po prostu… przelatuje przez organizm.
Dlatego czasem tabletka nie wystarczy.
Lepiej działa spray lub zastrzyk –
bo omija barierę żołądka i trafia prosto do krwi.
A jeśli masz ponad 50 lat – badaj poziom B12 przynajmniej raz w roku.
Sprawdź, jaką formę B12 naprawdę przyjmujesz –
czy to metylokobalamina, czy tania cyjanokobalamina.
Napisz w komentarzu, w jakiej formie bierzesz B12 –a jeśli nie wiesz, koniecznie obejrzyj pełny odcinek na kanale Stomatologia TMK.
Bo energia, koncentracja i pamięć zaczynają się… od jednej cząsteczki.



https://www.youtube.com/shorts/Dr_qNZKzM-w

Energia, koncentracja, dobry nastrój i pamięć – każdy je zna, każdy chce je mieć.Za to odpowiada jedna, niepozorna witam...
03/12/2025

Energia, koncentracja, dobry nastrój i pamięć – każdy je zna, każdy chce je mieć.
Za to odpowiada jedna, niepozorna witamina – B12. Bez niej ciało nie działa jak dobrze naoliwiony silnik. To ona pozwala rano wstać, komórkom produkować energię, mózgowi pracować płynnie, a nerwom przekazywać impulsy sprawnie. Bierze udział w produkcji czerwonych krwinek i wspiera układ nerwowy.

Brak B12 nie boli ani nie swędzi – a powoduje napięcie mięśni. Stomatolodzy widzą pacjentów z napiętymi mięśniami twarzy, zaciśniętymi zębami i bólami głowy. Często mówisz: „To z nerwów”. Czasem to brak paliwa dla nerwów – biochemiczny problem, nie zawsze zębowy.

Niedobory B12 to nie tylko problem wegan. Coraz częściej występują u osób jedzących mięso, jajka i nabiał, bo to problem wchłaniania. Aby B12 mogła się przyswoić, potrzebny jest kwas żołądkowy i czynnik wewnętrzny, które transportują witaminę do jelita cienkiego. Refluks, stres, leki lub wiek mogą zaburzyć ten proces, a wtedy B12 po prostu „przelatuje” przez organizm.

Objawy niedoboru zaczynają się niewinnie: spadek energii, „mgła mózgowa”, drażliwość, problemy z pamięcią. Później mogą wystąpić drętwienia rąk, zaburzenia równowagi, a nawet depresja. Niedobór B12 daje objawy neurologiczne nawet przy prawidłowej morfologii. Warto badać poziom B12 i homocysteiny.

Na rynku są różne formy B12: metylokobalamina – aktywna, wspiera układ nerwowy; adenozylokobalamina – działa w mitochondriach; cyjanokobalamina – syntetyczna, często w masowych suplementach. Warto wybierać formy skuteczne.

Podsumowując: B12 to energia, pamięć i nastrój – nie tylko dla wegan; nie działa, jeśli się nie wchłania; leki, stres i wiek obniżają przyswajalność; wybieraj metylokobalaminę lub adenozylokobalaminę; spray lub zastrzyk działa szybciej niż tabletka; raz w roku zbadaj poziom B12 i homocysteiny; zaufaj lekarzowi, który spojrzy na Ciebie całościowo.

Zaciskasz zęby? Czujesz napięte mięśnie twarzy? Sprawdź poziom B12.



https://www.youtube.com/watch?v=iVpsCIGOdJ4&t=7s

01/12/2025

Adres

Łódź

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stomatologia ToMKa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram