28/06/2021
Piękny przekaz dla każdego, nie ważne w jakim związku się aktualnie znajdujesz warto przeczytać :)🙂
Miłość może mieć trzy wymiary.
Jednym z nich jest zależność; przydarza się ona większości ludzi. Mąż jest zależny od żony a żona zależna od męża; wykorzystują się nawzajem, starają się dominować, starają się posiąść drugą osobę, sprowadzić ją do roli towaru.
Tak się dzieje na świecie w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach przypadków. Właśnie dlatego miłość, która mogłaby otworzyć wrota niebios, otwiera jedynie bramy piekieł.
Druga możliwość to miłość między dwiema niezależnymi osobami. To również czasem się zdarza. Ale niesie ze sobą cierpienie, ponieważ wytwarza nieustanny konflikt. Niemożliwe jest dopasowanie; obie osoby są tak niezależne, że żadna nie chce pójść na kompromis, dostosować się do partnera.
Poeci, artyści, myśliciele, naukowcy to osoby, które w pewnym sensie żyją niezależnie, przynajmniej ich umysły są niezależne. Są to osoby, z którymi nie da się żyć; są na to zbyt ekscentryczni. Dają drugiej osobie wolność, ale przypomina ona raczej obojętność. Wygląda to tak, jakby im nie zależało, jakby nie miało to dla nich znaczenia. Zostawiają oni drugiej osobie przestrzeń.
Związek zdaje się być powierzchowny; boją się bardziej w niego zagłębić, ponieważ są bardziej przywiązani do swojej wolności niż do miłości i nie chcą iść na kompromis.
Trzecią możliwością jest współzależność. Przydarza się ona niezwykle rzadko, ale gdy się przydarzy, to jakby na ziemię spadł kawałek nieba. Dwie osoby, ani niezależne, ani zależne, będące doskonale zsynchronizowane, niemal oddychające dla siebie nawzajem, będące niczym jedna dusza w dwóch ciałach - gdy coś takiego się przydarzy, oznacza to, że pojawiła się miłość.
Tylko to nazywaj miłością. Pozostałe dwa wymiary nie są miłością, są jedynie układem - społecznym, psychologicznym, biologicznym lecz tylko układem. Współzależność jest czymś duchowym.
💛💚🧡
Osho