Pół mózgiem, pół serio

Pół mózgiem, pół serio Autorka książki pt. "Pół mózgiem, pół serio", "Zwierzograjki-bajki z morałem" i "Rozmowy poudarowe". Udarek działający na rzecz chorych oraz OzN. Psycholog.

Człowiek. Kobieta. Samodzielna matka trójdzietna. Bohaterka. Pańcia dwóch psów i dwóch kotów. Niepoprawna optymistka. Pismak samozwańczy. Fotograf nieweselny. Udarek testujący życie mając w posiadaniu połowę mózgu.

06/03/2026

Dziś wyczytałam komentarz wypowiedziany zdecydowanym głosem.

Brzmiał jakoś tak: Udar mózgu to wyrok. Po nim jest się roślinką.

Oczywiście zaprotestowałam.

Ale Kochani, łapki w górę. Kto roślinką nie jest?

❌🌿🌿

06/03/2026

Tymczasem, spokojniejsza o to, że długo wyczekiwana przesyłka 🎸 w końcu pod mój adres dotarła, świetnie się bawię kontynuując korespondencję mailową z DHL.
Wciąż oczekuję od nich wyjaśnień oraz wersji papierowej przeprosin (mailowe "przepraszamy" dostałam, ale mnie nie satysfakcjonują), którą będę mogła powiesić w ramce w toalecie 😈🚽✉️

Tymczasem UPS z zadaniem poradził sobie wzorowo (podczas gdy nieudolny DHL odesłał przesyłkę do Niemiec) i moja córeczka...
06/03/2026

Tymczasem UPS z zadaniem poradził sobie wzorowo (podczas gdy nieudolny DHL odesłał przesyłkę do Niemiec) i moja córeczka może już raczyć domowników i sąsiadów metalowymi nutkami...
🎶🎶🎶
🎸🎸🎸

👤„Już nigdy nie będę sobą?” – o żałobie po dawnym życiuCzasem po chorobie, udarze, wypadku czy innym trudnym doświadczen...
06/03/2026

👤„Już nigdy nie będę sobą?” – o żałobie po dawnym życiu

Czasem po chorobie, udarze, wypadku czy innym trudnym doświadczeniu pojawia się pytanie, które potrafi zatrzymać w miejscu:

❓„Czy ja jeszcze kiedyś będę sobą?”

To pytanie niesie w sobie ogrom emocji: smutek 😔, złość 😠, bezradność 😞, ale też lęk 😟 przed przyszłością.

Wiele osób w takiej sytuacji przeżywa coś, o czym rzadko się mówi – żałobę po dawnym życiu 🕊️.

Żałoba nie dotyczy tylko utraty bliskiej osoby

Kiedy życie nagle się zmienia, można odczuwać stratę wielu rzeczy:

dawnej sprawności 🏃

poczucia niezależności 🚶

planów na przyszłość 📅

pracy lub aktywności zawodowej 💼

spontaniczności dnia codziennego ☀️

To tak, jakby pewna część dawnego świata po prostu zniknęła.

Nic dziwnego, że pojawia się smutek 💧.

👉Emocje mogą być bardzo różne

Proces adaptacji często przypomina emocjonalną huśtawkę 🎢.

Jednego dnia możesz czuć:

nadzieję 🌱

motywację 💪

wdzięczność 🙏

A następnego dnia pojawia się:

złość 😤

frustracja 😣

zmęczenie psychiczne 😫

poczucie niesprawiedliwości ⚖️

✅To wszystko jest częścią procesu.

❌Nie oznacza słabości.

👉Oznacza, że twoje życie naprawdę się zmieniło.

„Stary ja” nie zawsze wraca w tej samej formie

To jedna z najtrudniejszych prawd.

Czasami człowiek bardzo tęskni za tym, kim był wcześniej:

za energią ⚡

za spontanicznością 🎉

za łatwością wykonywania codziennych rzeczy 🍳

I może pojawić się myśl:

„Już nigdy nie będę taki jak kiedyś…”

Ta myśl bywa bolesna 💔.

Ale często nie oznacza końca.
Często oznacza początek budowania nowej wersji siebie.

Nowe „ja” nie oznacza gorszego „ja”

Zmiana nie zawsze jest tylko stratą.

Z czasem wiele osób odkrywa w sobie:

większą uważność 🧘

większą wrażliwość na innych 🤝

większą wdzięczność za małe rzeczy 🌸

większą siłę psychiczną 💪

To nie jest powrót do dawnej wersji życia.

To tworzenie nowej historii 📖.

Daj sobie czas

Proces emocjonalnego dostosowania nie ma harmonogramu ⏳.

Niektórym zajmuje:

miesiące 📆

rok 📅

kilka lat 🕰️

I to jest w porządku.

Nie musisz „pogodzić się ze wszystkim” od razu.

Co może pomóc w tym procesie?

Kilka rzeczy bywa szczególnie wspierających:

💬 rozmowa z kimś bliskim
🧠 wsparcie psychologa
🫶 kontakt z osobami, które przeżyły podobne doświadczenie
📓 pisanie o swoich emocjach
🌿 docenianie małych postępów

Czasem największą siłą jest po prostu pozwolenie sobie na przeżywanie emocji.

Na koniec

Jeśli czasem pojawia się w twojej głowie pytanie:

„Czy ja jeszcze będę sobą?”

warto spróbować spojrzeć na nie trochę inaczej.

Może nie chodzi o powrót do starego życia.

Może chodzi o odkrycie nowej wersji siebie – takiej, która przeszła przez trudne doświadczenie i mimo wszystko wciąż idzie dalej 🚶‍♂️🌱.

Bo człowiek to nie tylko to, kim był kiedyś.

Człowiek to także to, kim może się jeszcze stać. ✨

Gdybym miała na nazwisko Makłowicz, a nie Butkiewicz, to bym Wam pięknie o tym winie opowiedziała.Baron de Lestac.Dla mn...
05/03/2026

Gdybym miała na nazwisko Makłowicz, a nie Butkiewicz, to bym Wam pięknie o tym winie opowiedziała.

Baron de Lestac.

Dla mnie wino- legenda.

Pokochałam jego smak już od pierwszego umoczenia w nim ust. Mój były mąż, który kiedyś miał status narzeczonego wiedział, że jak przylatywał z Francji nie miał co się u mnie pokazywać bez butelczyny tego trunku.

Podczas moich pobytów we Francji również stawiałam na Barona. Podczas ośmiu lat mieszkania w krainie śmierdzącego sera delektowałam się również innymi winami, a jakże, ale to Baron zawsze zajmował pierwsze miejsce.

Ukochałam to wino tak bardzo, że na naszym weselu tylko ono z czerwonych trunków było podawane. Mój ówczesny narzeczony, czyli przyszły były mąż sprowadzał je z Francji na tę okazję.

I wyobraźcie sobie, że zaszłam dziś po jakiś kosmetyk do Rossmanna. Idę już do kasy, przechodzę koło regałów z alco, patrzę.... a tam... Baron!
Nie myśląc wcale chwyciłam butelkę. I paczkę czekoladek 🤫 i właśnie umoczylam usta swe.
Po raz pierwszy od czasu mojej wyprowadzki z Francji. Czyli od jakichś 8 lat.

A jakie to wino jest?

Przede wszystkim ciężkie. Mocne. Wyraziste. I oczywiście wytrawne (innych nie uznaję).

No i jest MOJE.

Wasze zdrowie Kochani!

🍷🍷🍷

🤯Kiedy rehabilitacja boli psychicznie bardziej niż fizycznie🧠Rehabilitacja po chorobie neurologicznej, urazie czy udarze...
05/03/2026

🤯Kiedy rehabilitacja boli psychicznie bardziej niż fizycznie

🧠Rehabilitacja po chorobie neurologicznej, urazie czy udarze często kojarzy się z wysiłkiem fizycznym. Ćwiczenia, powtarzanie ruchów, trening równowagi czy pracy ręki wymagają cierpliwości i wytrwałości. Jednak dla wielu osób największym wyzwaniem nie jest wcale ból mięśni.

😒Najtrudniejsze bywa to, co dzieje się w głowie.

😫Smutek, frustracja, złość czy poczucie bezsilności mogą być silniejsze niż zmęczenie ciała. I jest to doświadczenie bardzo częste – choć rzadko się o nim mówi.

🫨Psychiczne obciążenie rehabilitacji

💪Rehabilitacja to nie tylko ćwiczenie ciała. To również konfrontacja z nową rzeczywistością.

👴Osoba, która wcześniej była samodzielna, aktywna i sprawna, nagle musi:

uczyć się ponownie prostych czynności,

wykonywać zadania znacznie wolniej,

prosić o pomoc,

mierzyć się z ograniczeniami.

🏋️‍♀️Każde ćwiczenie może przypominać o tym, jak było wcześniej. A to potrafi boleć bardziej niż sam wysiłek fizyczny.

😓Frustracja z powodu wolnych postępów

Mózg regeneruje się powoli. Postępy często są niewielkie i rozłożone w czasie.

🙎‍♀️Dla wielu osób najtrudniejsze jest poczucie, że:

wysiłek jest ogromny,

a efekt pojawia się bardzo powoli.

🤔To może prowadzić do myśli:

„Czy to w ogóle ma sens?”

„Dlaczego idzie mi tak wolno?”

„Inni radzą sobie lepiej.”

Takie momenty zwątpienia są naturalną częścią procesu zdrowienia.

😴Zmęczenie emocjonalne

Regularna rehabilitacja wymaga dyscypliny i powtarzalności. Ćwiczenia często trzeba wykonywać codziennie, nawet gdy:

brakuje energii,

pojawia się zniechęcenie,

nastrój jest obniżony.

👉To powoduje zmęczenie nie tylko ciała, ale również psychiki. Człowiek może mieć poczucie, że całe życie kręci się wokół choroby i ćwiczeń.

Poczucie utraty dawnej sprawności

W trakcie rehabilitacji wiele osób doświadcza żałoby po „dawnym sobie”.

Może pojawić się:

smutek,

złość,

zazdrość wobec osób zdrowych,

poczucie niesprawiedliwości.

Te emocje są trudne, ale jednocześnie bardzo ludzkie. Nie oznaczają braku wdzięczności ani słabości.

Dlaczego warto mówić o tym głośno

Milczenie o emocjach sprawia, że człowiek czuje się jeszcze bardziej samotny w swoim doświadczeniu.

Tymczasem rozmowa z:

terapeutą,

psychologiem,

bliską osobą,

innymi osobami w podobnej sytuacji

może przynieść ogromną ulgę.

Wsparcie emocjonalne jest równie ważne jak ćwiczenia fizyczne.

Jak radzić sobie z psychicznym ciężarem rehabilitacji

Kilka rzeczy może pomóc przejść przez trudniejsze momenty:

1. Skupiaj się na małych postępach
Czasem poprawa jest subtelna – ale wciąż jest krokiem do przodu.

2. Daj sobie prawo do gorszych dni
Motywacja nie musi być stała. Ważne jest, by wracać do ćwiczeń po przerwie.

3. Nie porównuj się z innymi
Każdy mózg regeneruje się w innym tempie.

4. Doceniaj wysiłek, nie tylko efekt
Samo podjęcie ćwiczeń jest już sukcesem.

Rehabilitacja to proces całego człowieka

👉Powrót do sprawności to nie tylko praca mięśni i układu nerwowego. To również praca emocji, nadziei i wytrwałości.

Dlatego czasem rehabilitacja boli psychicznie bardziej niż fizycznie.

❗️Ale warto pamiętać o jednej rzeczy:

Trudne emocje nie oznaczają, że robisz coś źle.
Oznaczają, że przechodzisz przez wymagający proces.

A każdy dzień, w którym próbujesz – nawet małym krokiem – jest częścią drogi do odzyskiwania siebie.
🌿🌿

04/03/2026

Dziś wieczorem, o 20.15, kurier innej firmy niż DHL dostarczył mi nową kanapę. Skutecznie! I z kulturą! :)

Siedzę sobie na niej całkiem radosna, ale, że pora późna, to czas wyłączyć TV (w końcu obejrzałam jakiś film: tym razem "Nie martw się, kochanie" niejakiej Olivii Wilde. To nie jest mój pierwszy raz z tym tytułem. Ale tenże zasługuje na to, by poświęcić mu więcej uwagi).

No i już się do snu zbieram, a tu znienacka film kolejny się rozpoczął. Zagapiona w telefon zerknęłam na ekran i cóż ja widzę... Sam Bruce Lee we własnej osobie!

Aaaaa! "Wejście smoka" się rozkręca, a ja już mam mocne postanowienie oddania się w ramiona Morfeusza...

A Bruce Lee, moi Drodzy, to dla mnie mistrz nad mistrze.
Nie znam się na sztukach walki, nie ruszają mnie sześciopaki i umięśnione sylwetki. Najseksowniejszym organem męskim jest dla mnie.... mózg.

A Bruce L. jest w moich oczach bożyszczem seksu ( obok Bono i kilku innych ☺️).

Ale do brzegu... Nigdy nie oglądałam Wejścia smoka i obawiam się, że dziś znów tych zaległości nie nadrobię.

Ale kiedyś i to odhaczę. I Star Wars też. I Piratów z Karaibów też być może....

Dobranoc 😁🌛🌟

04/03/2026

Dziś mój syneczek zaczyna kurs prawa jazdy.
Ciekawe, czy pójdzie w ślady mamusi i zda egzamin za pierwszym razem 🤔😁

Wielkie podziękowania dla nowych liderów wśród moich fanów! 💎 Zdzisława Paulińska, Gdk Alice, Ania Majchrzyk, Natalia Ki...
04/03/2026

Wielkie podziękowania dla nowych liderów wśród moich fanów! 💎 Zdzisława Paulińska, Gdk Alice, Ania Majchrzyk, Natalia Kilar Błażejowska, Leszek Bogacki, Der Katharsis, Andrzej Butkiewicz, Kamila Bl, Joanna Kruk, Ivonka Karpinska, Mateusz Dixon, Adam , Adam Graczyk, Urszula Szałańska Butkiewicz, Katarzyna Kuzma, Beata Michno, Andrzej Jaworowski

Dodaj komentarz, aby powitać fanów w Twojej społeczności. wśród fanów

03/03/2026

Równocześnie z moim zachwytem nad byciem szefową samej sobie, nad nieśmiałym wciąż łaskawym zerkaniu ku sportowi zimowemu narciarstwem zwanym, mając w pamięci wygraną nowego odkurzacza w prowadzonej ostatnio sprawie reklamacyjnej zepsutego odkurzacza marki Philips, wciąż prowadzę żywe dyskusje z najgorszą firmą kurierską ever, czyli DHL-em. Sprawa ponownie opiera się o Rzecznika Konsumentów.

Mój wkurf dzielnie jest dzielony z prawdziwą polewką, do której powody dostarczają mi wciąż to nowi przedstawiciele Biura Obsługi Klienta.

Pechowcy... Trafili na mnie 😂
A ja jestem nieugięta. Walczę do końca. A jako, że jestem bacznym obserwatorem i analitykiem zebranych informacji, swe gigabajty danych wykorzystuję bez skrupułów. I na całe nasze obobólne szczęście w tej całej złości całkiem nieźle się przy tym bawię.

(Swego czasu pewien nauczyciel jednego z moich dzieci podpadł bardzo mojemu dziecku i mnie- była policja, monitoring itp itd. Nie dożył końca sprawy. Na zawał zszedł był..). To zabawne nie było akurat, ale cóż ja mogę...

Ale do brzegu... Życie mnie nauczyło (nie rozpieściło), że walczyć o siebie trza. I to walczyć do końca.

I cały czas to robię. A o swoje dzieci, rodziców i siebie walczę jak lwica. Jak na babeczkę urodzoną czwartego dnia sierpnia przystało ☺️

Dobrego wieczoru życzę sowom, a dobrej nocy rannym ptaszkom.

🌛🌟😴

03/03/2026

Jest fajnie.
Po odejściu z etatu (uwielbiam to akcentować):
- w styczniu przypomniałam sobie jak się nazywam,
- w lutym odpoczęłam i się tym odpoczynkiem zachłysnęłam,
-w marcu zaczynam wracać do równowagi

Jest mi dobrze... ☺️

Oto i rozwiązanie wczorajszej zagadki:Nauczyłam się jeździć na nartach!!! Jest to njus o tyle ważny i zdumiewający,, alb...
01/03/2026

Oto i rozwiązanie wczorajszej zagadki:

Nauczyłam się jeździć na nartach!!!

Jest to njus o tyle ważny i zdumiewający,, albowiem ponieważ ja nartach nigdy nie jeździłam. I zawsze ich się bałam.

Musiałam dostać dwóch udarów mózgu i osiągnąć stateczny wiek wiosen czterdziestu siedmiu, by przełamać swój opór i postawić swoje życie i zdrowie (także to psychiczne) na jedną kartę. A właściwie dwie. Narty.

To nie jest mój pierwszy raz z nartami. Pierwszy był w podstawówce, gdy pojechałam do swojej ówczesnej szkolnej przyjaciółki Agnieszki do Bielsko-Białej.

Ona i jej tato zabrali mnie na narty i pożyczyli mi swój sprzęt.

To była ośla łączka. Wtedy dla mnie straszna niczym skocznia w Lillehammer (na której szczycie nota bene miałam okazję rzeczywiście być).

I ja pędząc po tej oślej łączce:
- raz wylądowałam w strumyku
- i raz wylądowałam na ogrodzeniu
- więcej razów nie pamiętam

Także w okresie podstawówki byliśmy z rodzicami na wakacjach pod namiotami. Nad Sajnem w Białobrzegach koło Augustowa.
Na zakupy jeździliśmy właśnie tam. A w Augustowie był sklep sportowy. I tam, w środku lata, moi rodzice kupili nam wszystkim kompletny ekwipunek nart biegowych. Z dresami z kreszu łącznie.

I na tych biegówkach dziarsko zimą biegaliśmy po podbiałostockich okolicznych lasach. I po parku Branickich. A w nim, przy skrzyżowaniu ulic Akademickiej i Świętojańskiej była niewielka górka (dla mnie wtedy całkiem spora). I ja sobie na tych nartach z tej górki zjechałam, a na samym końcu postanowiłam pójść w bok i nadepnęłam jedną nartą na czubek drugiej i w ten sposób go złamałam.

Mój nieustraszony tato go skleił i rzucił mnie na jeszcze głębszą wodę, czyli jeszcze wyższą górę - w Ogrodniczkach pod Białymstokiem (starej, nieczynnej już żwirowni, w obrębie której były zacne górki, a nawet wyciąg narciarski). I ja z takiej pięknej górki pięknie zjechałam. I na samym końcu spektakularnie się wywaliłam i... złamałam nartę na pół!

Pomyślałam, że to znak, czyli, że sporty zimowe nie są dla mnie. W tym znaku utwierdziło mnie rychłe złamanie ręki podczas próby wykonania piruetu na zamarzniętym Zalewie Czapielówka w Czarnej Białostockiej.

Do łyżew nie zraziłam się tak jak do nart i na lodowisku (oraz innych pokrytych wieczną zmarzliną miejscach) spędzałam nadal długie godziny.

Narty musiały czekać na swą kolejną szansę blisko czterdzieści lat.

Do dziś.

A dziś wykupiłam mi i dzieciom lekcje z instruktorem narciarstwa. Opanowaliśmy hamowanie i skręty.
I szusowałiśmy przez pięć godzin po stoku.

Mimo, że w pierwszych chwilach śpiewałam sobie w głowie piosenkę, w której jakoś tak to leciało: "Co ja robię tu? Co ja tutaj robię?", a którą śpiewał niejaki Kuba Sienkiewicz, którego miałam okazję poznać na oddziale psychiatrycznym w szpitalu bródnowskim ( żadne z nas nie było pacjentem- on chyba wpadł z neurologii w stroju roboczym, czyli białym fartuchu, a ja miałam tam praktyki w ramach zostawania psychologiem).

Ale do brzegu...
Szybko odkryłam przyjemność w tym szusowaniu. Opanowałam hamowanie oraz skręcanie. Skręty w lewo szły mi znacznie sprawniej, bo mam silną prawą nogę. Skręty w prawo były dla mnie wyzwaniem, gdyż w lewej nodze wciąż utrzymuje się lekki poudarowy niedowład.

Kochani, kolejny raz udowodniłam sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych!

I że mogę dużo więcej niż mi się wydaje.

A ograniczenia tkwią w mojej głowie (co zresztą kilkukrotnie powiedział dziś nasz instruktor).

Kolejne zwycięstwo wpadło na moje konto.

I mam cichą nadzieję, że uda mu się zmotywować Was do przekraczania swoich granic.

Niech moc będzie z Wami 💪🏻💪🏻🔥🔥

Adres

Białystok
15-000

Strona Internetowa

http://buycoffee.to/ polmozgiempolserio, https://polmozgiempolserio.v.1cart.eu/pl/offe

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pół mózgiem, pół serio umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pół mózgiem, pół serio:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram