31/01/2026
Ale będzie jazda 🤣🤣🤣🤩🏆
Za każdym razem, kiedy piszę post na ten temat, w komentarzach jest istne pandemonium i ciekawe, jak będzie tym razem 🤣🤣
Ale to w sumie pościk dla nowych dziewczyn (czyli dla 11 tysięcy 😅🤩), bo wszystkie "stare" już dawno o tym wiedzą 😅😂😍
Kilka faktów słowem wstępu:
🙉 Na 5 dziewczyn - 4 nie ma płynu micelarnego
🙉 Jeśli go ma, używa go źle, lub byle jak
🙉 Prawie żadna z Was NIE doczyszcza/nie oczyszcza buzi rano - bo przecież nie ma makijażu, więc nie ma rano co oczyszczać. Wieczorem też żadna nie oczyszcza skóry poprawnie.
A potem przychodzi z pizzą na twarzy, łojotokiem, odwodnieniem, wiotkością, zawalonym każdym porem, skóra jest brzydka, szara, podduszona, oklejona zanieczyszczenia i i s*fem, a 90% z Was zniszczyło sobie barierę lipidową skóry.
🙉 "Rekordzistka" w zmywaniu i oczyszczaniu buzi robiła rano i wieczorem, tak:
Mycie wodą i żelem z peelingiem ---> szorowanie szczoteczką soniczną i mleczkiem/kolejnym żelem ---> psikanie tonikiem z kwasami ---> krem na trądzik ---> podkład matujący ( wieczorem bez tapety, owkors.
Jak ją zobaczyłam to padłam, tak strasznie zajechaną i zniszczoną miała skórę + koszmarny trądzik.
Nie wiem skąd się pojawił debilny pogląd, że skoro w nocy się nie malujemy, to rano czyszczenie niepotrzebne. I jeszcze debilniejsze - micel to zuo i płatki jeszcze większe zuo. Co najwyżej któraś chlapie twarz wodą i kremuje. Matko, ile Was na prawdę tak robi!! No a potem się dziwi, że cała twarz ściąga okrutnie, jest "sucha" i ściągnięta - to nie suchość, a tragiczne odwodnienie, przy okazji ma pryszcze, setki zaskórników i łojotok.
Cały s*f, który zmywacie z półek, z podłóg, co rano macie na skórze przyklejony kremami. Kiedy się kładziemy, fruwające zanieczyszczenia opadają na wszystko co stoi i leży. A tłusta warstwa kosmetyków na buzi działa na zanieczyszczenia jak magnes. I Wy tego nie zmywacie, lub szorujecie żelami..
Kilka faktow:
🙉Żele i pianki do twarzy, lub pod prysznic zmywają tylko pot. Więc odwadniają, a cały tłusty nadmiar brudu zostaje.
🙉Olejki myjące zmywają ze skóry nadmiar tłuszczy, czyli to, z czym mamy problem.
🙉Płyny micelarne działają troszkę jak magnesy, bo micele przyciągają zanieczyszczenia wszelkiego typu i usuwają je ze skóry bez naruszania pH i bariery lipidowej, która chroni przed odwodnieniem, suchością, łuszczeniem, starzeniem, smogiem i bakteriami. Najlepszy wg mnie, ten, który od lat sama mam i który każdej zapisuje, to niebieski Uriage. Albo Jowae, albo Bioderma Sensibio i Hydrabio. Amen. Inne i tak nie doczyszczają.
Całą noc skóra się odnawia i regeneruje, przywraca uszkodzoną barierę lipidową, żeby kolejny dzień walczyła że smogiem na dworze i stresem oksydacyjnym. A Wy wstajecie rano i yeb ją ostrymi żelami!
Wieczorem między 16-20 skóra samoistnie się oczyszcza i jeśli kosmetyk myjący z wodą jest konieczny, to on teraz nie zaszkodzi. Ale tylko skórom serio tłustym. Innym skórom zaszkodzi i tak. Dlatego nie zmywajcie rano skóry niczym innym, aniżeli sam płynik micelarny, a po nim dobry tonik, albo woda różana. Nienawidzę trendu zmywania micela wodą!! To totalnie niszczy i zaburza funkcje skóry. Zmyeamy micel, tak. Ale tonikiem/tonikami/hydrolatami. Dczyszczają się i domywają dzięki temu zarówno wszelkie pozostałości micela, jak i resztki zanieczyszczeń.
Tylko starannie!! Do czystego płatka i już na 2 dzień skórka będzie inna, świeża, promienniejsza, mniej odwodniona i czysta!
W Korei i ogólnie w Azji jest rzeźnicki klimat, więc tamtejszym babkom nie zaszkodzi szorowanie gęby żelami, piankami i peelingami każdego dnia. Ja będąc w Tajlandii przeżyłam lekki szok, bo musiałam 2 x dziennie myć mordę..olejkiem i wodą!! Micel odpadał w przedbiegach i nic innego nie radziło sobie z takim łojotokiem, jaki tam mnie dopadł. Bo oprócz 40 stopni ukropu, było też..100% wilgotności! W saunie parowej jest 35-40% wilgotności, a się płynie. Tam lało się ze mnie z góry na dół. I olejek był zbawieniem, potem micel, potem tonik i dalsza pielęgnacja. Mają też tam bardzo grube skóry, bardzo ciężkie i bardzo brzydkie przez ten klimat.
Nasz zimny klimat, suche lato i klima/ogrzewanie zimą + nasze cienkie, delikatne skóry fatalnie znoszą taką rzeźnicką pielęgnację i szaleńcze zmywanie kilkoma etapami, jakie wszystkie sobie fundujecie 2x dziennie. I dlatego bardzo szybko skóra wygląda staro, ma zmarszki, plamy, jest zjechana jak papier, a przy okazji się przetłuszcza, zapycha, pojawia się uwrazliwienie, i objawy wyglądające jak choroby.
Dajcie skórze żyć! Zmywajcie sobie buzie samym micelem, zmyje wszystko i rano i wieczorem. Zróbcie sobie test przez 7 dni i rano i wieczorem zmywaj cie się dobrym micele, potem domywajcie jego resztki tonikiem, lub hydrolatem. Jeśli w salonie uznam, że faktycznie ma któraś skórę, która potrzebuje mycia, to jedynie olejkiem no Ziaja w terapii AZS i tylko wieczorem np co 2 dni. A potem od razu doczyszczamy starannie micelem, potem tonik domywa resztki.
🔥🔥Szybki schemat idealnego porannego ( i nie tylko ) oczyszczanka :
1.Micel do czystego płatka
2.ZAWSZE wilgotną skórkę musisz doczyścić, ale na boga żadną wodą, która ma zupełnie inne ph, niż skóra i od razu niszczy barierę lipidową. Woda różana, świetnie odmładzające i nawilżające toniki doczyszczają skórę po micelu i resztek zanieczyszczeń. Potem możesz psiknąć wodą termalną Uriage, wodą komórkową, tonikiem w sprayu ( bez kwasów!! Zakaz kwasów na dzień ---> tylko na wieczór! )
3.Wilgotną skórę smarujemy serum z wit.C jako energetyzator, wzmocnienie filtrów i ochrona przed smogiem. Albo dowolnym swoim serum, serami. Byle nie na trądzik, bo to pora wieczorna leczyć skórę.
4.Swoje żelowe maseczki, jeśli ktoś lubi jak ja i na to filtr spf 50
5.Makijaż 🥳🌞🔥
Ja od wielu lat niczym i nigdy nie myję gęby, jak samym micelarnym i skóra jest piękna. Bo harmonijnie ją pielęgnuję, bez naruszania i niszczenia jej funkcji. Dlatego odwdzięcza się blaskiem, nawilżeniem i jędrnością. A z natury jest problematyczna, trądzikowa i tylko raz w życiu kiedy byłam 1 raz w Tajlandii byli potrzebny olejek, ale przez kolejne 2 lata wakacji w Tajlandii klimat był łagodniejszy i micel wystarczył. Więc poza kilkoma dniami w Azji, 25 lat zmywam twarz rano i wieczorem samym micelem i tonikami. I co ciekawe, 99% dziewczyn, którym leczyłam trądziki przeszło na ten typ oczyszczania skóry i trądziku nie ma.
A na 1 zdjęciu jest list jednej z Was, której mama jest dermatologiem i cholernie się cieszyłam widząc go, i kogoś, kto też wie co jest dobre dla skóry, a co jej szkodzi 🤩🔥🍀❤️💎
A zdjęcia które wstawiłam do tego posta, to kilka z kilkudziesięciu tysięcy dziewczyn, które zmywały się żelami, piankami, masakrami, bez płatków często, bez micela i toników. Za to zdjęcia po, pokazują ich skóry po moich zabiegach, zmianie całej pielęgnacji, nawyków i zmywanie micelem i domywanie tonikiem, czy hydrolatem.