15/01/2026
2016.
Piękne to były czasy:
Jadłem dużo pizzy i lodów, piłem mnóstwo browarów,
a jak popiłem, to pisałem głupie teksty na Facebooka.
Nic więc nie podsumuje lepiej tamtych czasów niż jeden z nich.
I choć minęła dekada, a wtórność w branży fit przybrała inne oblicze, to zwłaszcza w gąszczu wszystkich „pokaże Ci jak zarobić 20k…” nadal wydaje się być mocno aktualny:
„Na rynku konkurencja coraz większa, więc myśląc o przyszłości, postanowiłem coś z tym zrobić.
Konkretnie co takiego, pomysłów jednak brak, więc wyszukałem człowieka od wizerunku internetowego.
"Kto to taki?" Zapytacie.
A no osoba, która będzie podpowiadała mi we wszystkich tematach związanych z prowadzeniem fanpejdża "tak by były lajki":
Kiedy najlepiej kupić żonie kwiaty bez okazji, w jakiej scenerii pozować do zdjęć z zaskoczenia, co pisać o życiu, rodzinie, pieniądzach...wiadomo, wszystko co z pracą trenera związane.
I uwaga młodzi adepci fachu trenerskiego, którzy to czytacie! Mimo, że zapłaciłem za to gruby hajs, przekażę Wam tą wiedzę za darmo!
W każdym razie...
Idę do tej agencji, wchodzę do biura, mówię co i jak. Chłop milczy, minutę, dwie. W końcu daje mi kartkę, długopis, wyciąga flaszkę, kieliszki i mówi:
-No to po jednym, dla lepszego pomyślunku.
Ja mówię, że nie piję.
-Nie szkodzi, notuj pan. - odpowiada, no i chlust malucha.
-W poniedziałek, piszesz pan, że robisz nogi i że bez ciężkiej pracy nie ma efektów.
-We wtorek, weź pan kolegę, niech wyciska, a pan stajesz nad nim jak byś ciągnął linę, minę masz pan jak byś miał zatwardzenie, no i cyk zdjęcie. I podpisz pan "siłownia to moja świątynia, a kumple z siłki są święci".
-W środę, zrób pan foto po treningu i napisz pan pod nim "poranny czekałt formy" i żeś jest pan 100% natural.
-W czwartek, pisz pan, że nie miałeś nic, teraz jesteś bogaty, bo żeś se na to zapracował, a jak zazdroszczą to niech se też zarobią.
-W piątek, zrób pan kurczak gyros z pomidorem i pisz pan, że dieta to styl życia i nie tylko kurczak z ryżem.
-W sobotę, zrób pan zdjęcie z jaką pizzą albo piwem i pisz pan, że wszystko jest dla ludzi.
-W niedzielę, napisz pan, żeś jednak pan te sterydy brał, ale już po spowiedzi i znów jesteś pan natural.
-W następnym tygodniu przestaw se pan dni i pisz to samo.
-Zapisałeś pan wszystko? 1000 złotych się należy.
Myślę sobie "no, chłop ma łeb, sam bym na to nie wpadł", zapłaciłem więc bez wahania. Znowu chwila milczenia. Tylko siedzi, patrzy na mnie, w końcu mówi:
-Uuuuu, ale imaż to musimy panu zrobić nowy. Zrobisz pan tak: tu tatuaż, tam tatuaż, głowa łysa i podkoszulek weź pan kup.
-Nie będę się dziarał... – odpowiadam.
Chwila milczenia.
-No to po jednym dla lepszego pomyślunku.
Wypił jednego, drugiego, trzeciego...po 12 w końcu się odezwał i mówi:
-Wiem!!....
No i oto jestem. Jak się podoba??”