12/02/2026
Premier powołał Radę Przyszłości. Na stronie rządowej widzę taką informację: "Naszym celem jest stworzenie warunków, w których wszystkie Polki i wszyscy Polacy – posiadający ambicje i potencjał, często jeszcze nie w pełni odkryty – będą mogli realizować swoje aspiracje i marzenia tutaj, w Polsce." Bardzo mnie to cieszy, że premier myśli o naszej przyszłości, dla mnie również jest to ważne.
Zastanawiam się jednak dlaczego na temat przyszłości przyszłosci Polek będzie premierowi doradzać szesnastu mężczyzn i trzy kobiety. Udział kobiet w Radzie to około 16% jej składu, a kobiet w Polsce mamy nieco ponad 50% wszystkich rodaków. Mam wrażenie, że płeć żeńska jest w Radzie mocno niedoreprezentowana.
Nie chodzi mi o parytety i szukanie ekspertek na siłę. Natomiast przyznam, że mniej więcej odkąd minęło ćwierć wieku w nowym tysiącleciu to zaczynam mieć alergię, gdy widzę zdjęcia takie jak te z ważnych wydarzeń. Od ponad 100 lat kobiety w Polsce mają prawa wyborcze, ale nadal różnie im idzie z rzeczywistym pełnym wpływem na swoją sytuację.
Zdjęcie: KPRM, strona gov.pl