Gabinet Psychologiczny. Marlena Borowicz

Gabinet Psychologiczny. Marlena Borowicz Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gabinet Psychologiczny. Marlena Borowicz, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Hajnówka.

Psycholog dzieci, młodzieży oraz dorosłych
Edukatorka Pozytywnej Dyscypliny dla Rodziców
Trening umiejętności TUS
Warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych ❤️

Kolejny rok i kolejne licytacje "kto da więcej". A mówię tym razem o tym co dzieje się wokół balów ósmoklasisty i zastan...
18/02/2026

Kolejny rok i kolejne licytacje "kto da więcej". A mówię tym razem o tym co dzieje się wokół balów ósmoklasisty i zastanawiam się po co to wszystko. Mam wrażenie, że to bardziej dla rodziców, a nie dzieci. Jaki jest tego wszystkiego cel? Co my właściwie chcemy tym wydarzeniem powiedzieć naszym dzieciom? (Bo chyba nikt się nie łudzi, że to TYLKO zabawa).
Słucham, obserwuję i dzieciaki i rodziców w gabinecie i nie tylko i mam wrażenie, że coraz częściej to już nie jest szkolne zakończenie etapu, tylko jakieś małe wesele.
Suknie jak na studniówkę (dziewczynki tego dnia wyglądają jak baaaaaardzo dorosłe kobiety).
Garnitury szyte na miarę.
Makijażystki, fryzjerzy, limuzyny, ścianki do zdjęć, atrakcje z górnych półek.
Presja, porównania, budżety idące w tysiące złotych.
A przypomnę tylko, że to są czternastolatki.
Dzieci. (A mózg w pełni kształtuje się w wieku 25/29lat!).
Zastanawiam się, czego my ich uczymy.
Tego, że każda okazja musi być wystawna?
Że ważne wydarzenie = drogie wydarzenie?
Że trzeba wyglądać „jak milion dolarów”, żeby zasłużyć na uwagę?
Że bez profesjonalnej oprawy coś nie ma wartości?
Czy uczymy je radości z relacji, czy raczej rywalizacji o to, kto zrobi większe wrażenie?
Bal ósmoklasisty miał być symbolicznym domknięciem etapu. Pożegnaniem podstawówki. Wspólnym tańcem, śmiechem, zdjęciem z klasą.
A coraz częściej staje się projektem logistyczno-wizerunkowym.

Czy o to chodzi? Ej! Rodzice!
Przecież chcemy uczyć dzieci pewności siebie, sprawczości, zdrowego podejścia do pieniędzy i do siebie, to czy nie powinniśmy pokazać, że wartość wydarzenia nie zależy od jego ceny?
Może zamiast kolejnej atrakcji warto zadać sobie pytanie: co moje dziecko ma zapamiętać z tego wieczoru?
Czy wspólny śmiech z przyjaciółmi?
Czy stres przed wejściem na salę?
Czy poczucie, że „muszę wyglądać perfekcyjnie”?
Nie chodzi o to, żeby zabrać dzieciom radość.
Chodzi o proporcje. A nie instagramową chwilę, która może nas i przede wszystkim nasze dzieciaki kosztować dużo więcej niż banknoty.
Po co robić z naszych- jeszcze dzieci- dorosłych na siłę? Jeszcze zdążą doświadczać wielkiego swiata. Dajmy im pobyć dziećmi.

Po co fundować im tymi przepychankami (kto da więcej)- dylematy, z którymi zostają.
Kto będzie miał lepszą sukienkę.
Kto będzie wyglądał dojrzalej.
Kto ma droższy garnitur.
Kto dostanie więcej komplementów.
Kto wypadnie „najlepiej”.

To już nie jest tylko zabawa tylko SCENA SPOŁECZNA.
A czternastolatek jest w wieku, w którym mózg dosłownie żyje porównaniami.
Układ nagrody reaguje na status, akceptację, bycie zauważonym.
To naturalne. Rozwojowe. Ale.... I tu duże ALE ------> my dokładamy do tego reflektory.
Robimy z tego wydarzenie, które ma nieadekwatną oprawę.
To jeszcze dzieci!

W tym przedszkolu priorytetem jest dobrostan psychiczny dzieci❤️
17/02/2026

W tym przedszkolu priorytetem jest dobrostan psychiczny dzieci❤️

Dzisiaj w gabinecie usłyszałam słowa, które naprawdę mnie poruszyły:„Uratowała mi Pani życie.” Piękne zakończenie roku😍N...
31/12/2025

Dzisiaj w gabinecie usłyszałam słowa, które naprawdę mnie poruszyły:
„Uratowała mi Pani życie.” Piękne zakończenie roku😍
Na chwilę poczułam ogromną radość i wzruszenie, ale zaraz potem przyszła refleksja: tak naprawdę to nie jest moja zasługa. Prawdziwa siła tkwi w osobie, która zdecydowała się przyjść, stanąć twarzą w twarz ze swoimi trudnościami i odważyć się pracować nad sobą. Gdyby nie zrobiła tego, nad czym pracujemy – moja praca byłaby nic niewarta.
To przypomina mi coś, co warto mieć w pamięci nie tylko w gabinecie, ale i w życiu codziennym: sila jest w Was. W odwadze, w chęci stawiania sobie wyzwań, w gotowości do zmiany. Ja mogę towarzyszyć, pokazać narzędzia, wskazać kierunek, ale pierwszy krok i prawdziwa przemiana zaczyna się w Was.
W tym Nowym Roku chciałabym Wam życzyć przede wszystkim tej odwagi. Abyście mieli siłę podejmować wyzwania, ufać sobie i pamiętać, że największa moc tkwi w Was samych. Niech nadchodzący rok przyniesie Wam spokój, radość i świadomość własnej wartości.
Dziękuję wszystkim, którzy w tym roku odważyli się zrobić pierwszy krok razem ze mną- Wasza siła inspiruje mnie każdego dnia. Niech Nowy Rok będzie pełen małych i dużych zwycięstw, które będą tylko Wasze. 💛

Święta nie zawsze kojarzą się z ciepłem, radością i rodzinną atmosferą. Dla niektórych to czas trudnych wspomnień z dzie...
21/12/2025

Święta nie zawsze kojarzą się z ciepłem, radością i rodzinną atmosferą. Dla niektórych to czas trudnych wspomnień z dzieciństwa, dla innych moment, w którym właśnie rozwodzą się, stracili kogoś bliskiego albo wcale nie chcą spędzać tych dni z tymi, z którymi „powinni”. Czasem zwyczajnie nie mamy ochoty na świąteczny zgiełk, a presja otoczenia sprawia, że czujemy się źle, bo inni oczekują, że będziemy szczęśliwi.
Chcę Wam powiedzieć: to w porządku, że tak czujecie. Nie musicie udawać, że wszystko jest idealnie. Nie musicie spędzać świąt tak, jak „wypada”. Możecie zadbać o siebie i swoje granice. Możecie powiedzieć „nie”, możecie odpocząć, możecie spędzić te dni tak, jak Wam naprawdę pasuje.
Życzę Wam, żebyście te święta przetrwali na własnych zasadach. Żebyście znaleźli swoje małe momenty spokoju i radości, nawet jeśli będą zupełnie inne niż tradycyjne obrazki z mediów społecznościowych. Czasem to może być samotny spacer, książka przy kominku, spotkanie z przyjacielem albo zwyczajnie cisza i odpoczynek. Święta mogą być Twoje, tak jak Ty chcesz je przeżyć. I to wystarczy.
Niech to będą święta po Twojemu❤️

Budzimy kobiecość🥰
30/11/2025

Budzimy kobiecość🥰

🥰
30/11/2025

🥰

🦸‍♀️ : Nowy rozdział naszej historii! 🦸‍♀️

Kolejne nasze spotkanie zostawiło w duszach tyle ciepła! I teraz wyraźnie uświadamiamy sobie: te kręgi naprawdę stały się dla nas wyspą ocalenia. Przeszłyśmy razem długą drogę i na własnym doświadczeniu przekonałyśmy się: szczere rozmowy, zrozumienie i wspólny śmiech – to właśnie to, co daje nam skrzydła.

Właśnie dlatego nasza inicjatywa rośnie i zyskuje nowe brzmienie! «Klub Aktywnych Mam» stopniowo przekształca się w «Kobieca Akademię Mocy» (KAM). To nie tylko zmiana nazwy. To nasz nowy etap – przestrzeń, w której nie tylko dzielimy się macierzyńskim doświadczeniem, ale także uczymy się być jeszcze silniejszymi, pewniejszymi siebie i szczęśliwszymi kobietami.

Bo razem jesteśmy siłą. A kobieca solidarność to najpotężniejsza energia na świecie!

Zapraszamy wszystkie, które pragną wsparcia i są gotowe wspierać, na nasze kolejne spotkania!

🗓️ Szczegóły (data, godzina, miejsce) następnego spotkania pytajcie w komentarzach!

Dziękujemy Gabinet Psychologiczny. Marlena Borowicz je jesteś obok ❤️

Rodzice, zatrzymajcie się na chwilę!Przypomnijcie sobie siebie sprzed lat. Te emocje, nieporozumienia, próby pokazania, ...
31/10/2025

Rodzice, zatrzymajcie się na chwilę!
Przypomnijcie sobie siebie sprzed lat. Te emocje, nieporozumienia, próby pokazania, że macie coś do powiedzenia. Pamiętacie, jak bardzo nie lubiliście, gdy ktoś wchodził do Waszego pokoju bez pukania, sprawdzał Wasze rzeczy, czytał pamiętnik albo podsłuchiwał rozmowy? Dlaczego robicie to swoim dzieciom? Wiem, że tak jest. Mówią mi o tym.

Pamiętacie jak wykrzykiwaliscie swoim rodzicom prosto w twarz, ze nigdy nie będziecie tacy jak oni? Co się stało po drodze? Gdzie zgubiliście tę część siebie i kiedy zaczęliście się zmieniać właśnie w nich?

Wasze dzieci czują teraz dokładnie to samo. Dojrzewanie nie ominie ich szerokim łukiem. Każdy z nas musi to przejść.
Serio:
Nastolatki mają prawo do prywatności.
Mają prawo zamknąć drzwi.
Mają prawo mieć sekrety.
Mają prawo powiedzieć: „Nie chcę teraz rozmawiać”.
Nie przytulaj mnie.

To nie jest wcale brak szacunku. To taki naturalny etap dorastania.
W tym dzieciaku kształtuje się tożsamość - osobna, niezależna od Was.
Oni sami próbują zrozumieć siebie, znaleźć swoje miejsce, określić, kim są. Sprawdzić z czym im w życiu wygodnie, a w czym nie. Wy też do końca często siebie nie znacie, a wymagacie tego od 13, 14, 15 latków?

Uwielbiam nastolatki. Naprawdę.
Nie są zepsute, nie są roszczeniowe, nie są „trudne”. Gdy siadają naprzeciwko mnie rozumiem wszystko o.czym mówią. Tak, narzekają na Was i mają prawo. Tak jak Wy narzekacie na nich. Taka ich rola i taka Wasza. Tylko, że Wy jesteście juz ukształtowani i dojrzali, a oni się tego uczą.
I jeśli czasem wydają się „zepsute”, to warto się zatrzymać i zapytać: co takiego zrobiliśmy, że musiały się tak chronić? Założyć taką zbroję.

Wiecie, jak przykro mi słuchać, kiedy dziecko mówi, że chce jak najszybciej dorosnąć, żeby od Was uciec?
To łamie serce.

Nie zaczynajcie ich wychowywać teraz.
Na to już za późno.
Wychowanie zaczyna się, gdy dziecko pojawia się na świecie.
Teraz możecie tylko, a może aż nawiązać więź i relację.

Bo to, jacy są, to w dużej mierze efekt tego, jak ich traktujemy.
Jeśli czują się oceniani - zamykają się (z hukiem).
Jeśli czują, że ich emocje są wyśmiewane - przestają mówić.

Nastolatki potrzebują granic, ale równie mocno potrzebują Waszej ciekawości.
Zamiast pytać „co ty znowu wymyśliłeś?”, zapytaj: „co cię w tym zaciekawiło?”.
Zamiast mówić „nie przesadzaj”, powiedz: „widzę, że to dla ciebie ważne”.

Słuchajcie ich!
Oni naprawdę chcą mówić.
Czasem tylko nie mają już siły próbować po raz setny, kiedy nikt ich nie słucha.

Więc zanim powiesz, że „nie da się z nim dogadać” - spróbuj się do niego zbliżyć.
I czytajcie. Dowiadujcie się.
Psychologia rozwojowa to must have każdego rodzica.
To, co obserwujecie, to nie „dziwactwa”, tylko normalne zachowania młodego człowieka w procesie dorastania.
Dajcie sobie i im szansę zrozumieć, co się dzieje.
Doedukujcie się dla siebie, dla nich, dla Waszej relacji.

Macie wspaniałe dzieci❤️

Kochani! Dziękuję za nominację... ALE... mam świadomość, że tego typu plebiscyty to w dużej mierze komercyjna machina na...
27/10/2025

Kochani! Dziękuję za nominację... ALE...
mam świadomość, że tego typu plebiscyty to w dużej mierze komercyjna machina nastawiona na zysk.
Zamiast więc „klikać” i nabijać kieszenie organizatorom, zachęcam, by tę energię i chęć wsparcia przekuć w coś naprawdę dobrego - np. przekazać symboliczną cegiełkę na rzecz zwierząt lub potrzebujących 🐾❤️

To ogromnie miłe i wzruszające, że ktoś pomyślał o mnie w kontekście takiego wyróżnienia. 💛
Doceniam ten gest, bo wiem, że stoi za nim wdzięczność, zaufanie i dobre słowo - a to dla mnie najcenniejsze. W zwiazku z powyższym "wypisuję" się z udziału.

Jeszcze raz dziękuję za docenienie i za to, że są wokół mnie ludzie, którzy widzą sens mojej pracy.
To dla mnie największa nagroda. 🌿
Żaden plebiscyt tego nie zastąpi ❤️

Ten Pan zaraził mnie miłością do ludzkiego mózgu 🥰 Profesor Marek Kaczmarzyk. Autorytet. Neurobiolog. Uwielbiam.  I oczy...
24/10/2025

Ten Pan zaraził mnie miłością do ludzkiego mózgu 🥰 Profesor Marek Kaczmarzyk. Autorytet. Neurobiolog. Uwielbiam.
I oczywiście Pani Monia od przedszkolaków 🥰
Inspiracja😍

Często przychodzą do mnie rodzice i mówią:„Z moim dzieckiem jest coś nie tak. Źle się zachowuje. Jest niegrzeczne, upart...
17/10/2025

Często przychodzą do mnie rodzice i mówią:
„Z moim dzieckiem jest coś nie tak. Źle się zachowuje. Jest niegrzeczne, uparte, DZIWNE…”

A ja patrzę na to dziecko - i widzę kogoś, kto po prostu czuje się źle.
Kogoś, kto nie potrafi inaczej tego pokazać.
Bo każde zachowanie dziecka ma sens.
Zawsze coś komunikuje.

Zdarza się, że to właśnie te dzieci - nastolatki, które rzekomo „sprawiają problemy” -
są bardziej dojrzałe emocjonalnie niż ich rodzice.
Rozumieją więcej, czują głębiej, tylko nikt ich nie słucha.
Mam wrażenie, że często jestem tłumaczem między nimi a dorosłymi.
Tłumaczem, który przekłada ich emocje na język, który rodzic (mam nadzieję) zrozumie.

Rodzice przychodzą i mówią o zachowaniu dziecka, ale…
nie rozumieją rozwoju, nie próbują zobaczyć, co dziecko chce im powiedzieć swoim zachowaniem.
Chcą być znawcami wszystkiego, szefami, którzy rządzą.
A dzieci potrzebują partnerów, nie przełożonych.

DZIECKO ZACHOWUJE SIĘ ŹLE, GDY CZUJE SIĘ ŹLE. ZAWSZE.
I dopóki nie zajrzymy głębiej - do emocji, relacji, codziennej komunikacji - dopóty nic się nie zmieni.

Rodzicu, jeśli chcesz zmienić zachowanie swojego dziecka - zacznij od siebie.
Bo dzieci uczą się przez obserwację, nie przez kazania.
Nie słuchają tego, co mówisz -widzą, jak żyjesz.

Widzą, jak reagujesz w złości, jak mówisz o innych, jak radzisz sobie z błędami.
Jeśli krzyczysz, uczą się krzyczeć.
Jeśli przepraszasz, uczą się pokory.
Jeśli ich słuchasz, uczą się słuchać.

Nie wychowasz spokojnego dziecka w atmosferze napięcia.
Nie nauczysz samodzielności, jeśli robisz wszystko za nie.
Nie zbudujesz szacunku, jeśli sam/a go nie okazujesz.

Dzieci nie potrzebują idealnych rodziców. Zawsze to powtarzam.
Potrzebują PRAWDZIWYCH dorosłych, którzy potrafią przyznać się do błędu, zatrzymać, odetchnąć i zacząć od nowa.
Bo zmiana w dziecku zawsze zaczyna się od zmiany w rodzicu.

Więc zanim znów powiesz:
„On się nie zmienia, ona mnie nie słucha…”
spójrz w lustro i zapytaj:
👉 „A co mogę zmienić ja?”
Naprawdę, zacznij od siebie.

Uwielbiam prowadzić warsztaty! Dziś miałam przyjemność robić to dla rodziców, którzy są swiadomi swojej roli w życiu dzi...
11/10/2025

Uwielbiam prowadzić warsztaty! Dziś miałam przyjemność robić to dla rodziców, którzy są swiadomi swojej roli w życiu dzieci. Dla tych, którzy wiedzą już, że "tradycyjne " metody wychowawcze zawodzą i dla tych, którzy chcą mieć relację, a nie tylko rację! Dziekuję ❤️


Dziś Dzień Zdrowia Psychicznego❤️Nie wiem, czy też tak masz, ale kiedy słyszę: „Dbaj o swoje zdrowie psychiczne”, to brz...
10/10/2025

Dziś Dzień Zdrowia Psychicznego❤️

Nie wiem, czy też tak masz, ale kiedy słyszę: „Dbaj o swoje zdrowie psychiczne”, to brzmi to trochę jak slogan z plakatu. Łatwo powiedzieć. Trudniej zrobić.

Bo dbać o siebie to nie tylko zapalić świeczkę, wziąć kąpiel i wyłączyć telefon.
To czasem rozsypać się na kawałki i pozwolić komuś pomóc je poukładać.
To stanąć przed lustrem i zobaczyć nie tylko uśmiech, ale też zmęczenie, żal, złość – i nie odwrócić wzroku.

Moja własna terapia nauczyła mnie rzeczy, których nikt wcześniej mi nie pokazał.
Że nie muszę mieć racji, żeby mieć wartość.
Że nie muszę się uśmiechać, żeby być lubiana.
Że spokój nie przychodzi wtedy, gdy wszystko jest idealnie, tylko wtedy, gdy przestajesz udawać, że musi takie być.

To nie jest droga na skróty.
Terapia to proces. Czasem cofnięcie się o kilka kroków, żeby potem zrobić jeden, ale prawdziwy, do przodu.
To uczenie się siebie na nowo – powoli, cicho, bez fajerwerków. Raz z górki, raz pod górkę.

I wiesz co?
Nie trzeba mieć „problemów”, żeby z niej skorzystać.
Czasem wystarczy ciekawość: kim jestem, gdy przestanę być tym, kim inni chcą żebym była.

Więc jeśli dziś zastanawiasz się, czy to dla Ciebie -
tak, właśnie dla Ciebie.
Nie po to, żeby Cię naprawić.
Tylko po to, żebyś mógł wreszcie poczuć się sobą.❤️

Adres

Hajnówka
17-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 19:00
Wtorek 14:00 - 19:00
Środa 14:00 - 19:00
Czwartek 14:00 - 19:00
Piątek 14:00 - 19:00
Sobota 09:00 - 00:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczny. Marlena Borowicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram