MONAR Budy Zosine

MONAR Budy Zosine Stowarzyszenie MONAR. Krótkoterminowy Ośrodek Terapii i Rehabilitacji Uzależnień w Budach Zosinych

Z całego serca dziękujemy innym ośrodkom terapii uzależnień zarówno Stowarzyszenia Monar jak i nie będącym w sieci Stowa...
30/01/2026

Z całego serca dziękujemy innym ośrodkom terapii uzależnień zarówno Stowarzyszenia Monar jak i nie będącym w sieci Stowarzyszenia Monar (min. Betania), za okazane wsparcie i solidarność 🤝💙
Wpłaty, których dokonaliście na odbudowę naszego ośrodka w Budach Zosinych po pożarze, są dla nas czymś znacznie więcej niż pomocą finansową. To dowód, że w tej trudnej chwili nie zostaliśmy sami.

Wasza życzliwość, empatia i gotowość do pomocy dają nam ogromną siłę i motywację do dalszego działania. Dzięki Wam odbudowa staje się realna, a nadzieja wraca szybciej, niż moglibyśmy się spodziewać.

Dziękujemy za każdy gest, każdą wpłatę i każde dobre słowo. Razem naprawdę możemy więcej. 🙏
https://pomagam.pl/monarbudyzosine?fbclid=IwY2xjawPp3F9leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEesuXIfYZCrCTh01SsH1P2Icy_KtTehgSxaWBtLRZtfOsySYFXubRgAhJFkJo_aem_UqbwxocyL4Z6WY6X1bmrgQ

W niedzielę 11 stycznia straciliśmy wszystko... Bezpieczny azyl i nadzieję 💔 Pomagamy osobom uzależnionym i ich bliskim od prawie 35 lat. Teraz nie wiemy, co będzie dalej ❌ Pożar strawił cały dach i poddasze, a woda zalała resztę budynku. Dodatkowo sytuację utrudniał mróz. Walka o ...

Nasza psychoterapeutka Zuzanna Pigoń wzięła udział w ważnej rozmowie na antenie Radia TOK FM 🎙️ Było to spotkanie, w któ...
30/01/2026

Nasza psychoterapeutka Zuzanna Pigoń wzięła udział w ważnej rozmowie na antenie Radia TOK FM 🎙️

Było to spotkanie, w którym poruszono zarówno trudną, bardzo aktualną sytuację naszego ośrodka, jak i szerszy kontekst współczesnych uzależnień oraz wyzwań, z jakimi mierzy się dziś system pomocy.

Rozmowa rozpoczęła się od wspomnienia tragicznych wydarzeń z 11 stycznia, kiedy doszło do pożaru naszego ośrodka 💔 W audycji pojawił się także wątek zmiany i rozwoju, jakie na przestrzeni lat przeszedł MONAR 🏠

Zuzanna Pigoń zwróciła także uwagę na współczesny obraz uzależnień i przenosinach sceny narkotykowej do internetu, przez co dostęp do substancji jest łatwiejszy niż kiedykolwiek 📱 Nie zabrakło także refleksji nad przyczynami uzależnień i rolą polityki społecznej 🧠

Dziękujemy Radiu TOK FM za przestrzeń do tej rozmowy oraz za uważność wobec problemów, z którymi mierzą się osoby uzależnione i ich bliscy. Całość dostępna jest na stronie: https://audycje.tokfm.pl/podcast/187103,Pozar-w-osrodku-MONAR-u-w-Budach-Zosinych-Jak-pomoc

Wersja audio dostępna jest tylko dla subskrybentów, ale bezpłatnie można zapoznać się z transkrypcją rozmowy 💬

Zbiórka na odbudowę naszego ośrodka nadal trwa! Link do zbiórki 🔗 https://pomagam.pl/monarbudyzosine

Tak o nas w sieci.Tomek, morze życzliwości dla Ciebie ♥️
26/01/2026

Tak o nas w sieci.
Tomek, morze życzliwości dla Ciebie ♥️

Chcę dokonać coming outu. Robię to, by w jedyny możliwy mi sposób pomóc osobom, dzięki którym wierzę, że żyję. A na pewno osobom, którym zawdzięczam takie, a nie inne życie. Zanim jednak do tego przejdę i wam o tym opowiem, muszę zacząć od momentu, w którym to wszystko się zaczęło.
Czy oglądaliście film „Trainspotting”? Pamiętacie scenę w toalecie, w której główny bohater nurkuje w muszli klozetowej? Byłem tam. I to nawet nie w przenośni. Wieczór, w którym się tam znalazłem, był pierwszym, w którym zmierzyłem się z prawdą. Sam sobie powiedziałem, że po prostu się przestraszyłem. Przestraszyłem się, że umrę. Umrę w obcym miejscu, w obcym mieście, w obcym kraju, bez dokumentów.
Obudziłem się na SOR-ze w londyńskim szpitalu po tym, jak urwał mi się film. A kilka godzin wcześniej byłem w toalecie jakiegoś pubu, w którym zrobiłem jedną z najobrzydliwszych rzeczy w swoim życiu.
W życiu osoby uzależnionej przychodzi taki moment – a o tym właśnie jest ten coming out – że trzeba to nazwać. Jestem osobą uzależnioną. Formalnie, w ICD-10, jest to schorzenie określone jako F19.2: uzależnienie krzyżowe. Potocznie o takich ludziach jak ja mówi się „ćpun”. Ja dziś ćpunem się nie czuję.
Tamten moment, w którym zorientowałem się, że jestem w szpitalu, nie do końca wiedząc, co się wydarzyło i jak się w nim znalazłem, był pierwszym w moim życiu, gdy poczułem bezsilność wobec uzależnienia. Czułem się również bezradny. Wiedziałem, że potrzebuję pomocy. Wiedziałem, że muszę wrócić do kraju. I tak zrobiłem.
Po powrocie podjąłem próbę leczenia w poradni uzależnień, w trybie ambulatoryjnym. Moja ówczesna terapeutka powiedziała mi, że ona zrobi co w jej mocy, ale osoba będąca tak głęboko zanurzona w chorobie potrzebuje czegoś więcej. Potrzebuje leczenia stacjonarnego w ośrodku zamkniętym. Ja nie przyjąłem tego do wiadomości. To do mnie nie mówiło, nie chciałem się z tym zgodzić i się nie zgodziłem. Dwa miesiące później złamałem abstynencję. Oczywiście za „pomocą” narkotyków. I żebyście nie mieli wątpliwości: alkohol to dla mnie dziś taki sam narkotyk jak ma*****na czy kokaina, a nawet gorszy.
Złamanie abstynencji w tamtym czasie spowodowało, że zacząłem spadać w przepaść. Były krótkie momenty, w których łapałem się krawędzi życia tylko po to, by wspiąć się na chwilę i runąć jeszcze szybciej, jeszcze mocniej. To był upadek tak szybki i tak głęboki, że są sprawy, o których do dziś wstydzę się mówić. Są też sprawy, o których mówić nie mogę, a może to jeszcze nie czas, by o nich publicznie opowiadać.
We wrześniu 2019 roku siedziałem pod prysznicem, lejąc sobie na głowę zimną wodę, będąc o krok od odebrania sobie życia. W tym punkcie jedyną rzeczą, która trzymała mnie przy życiu, była moja mama. Jej miłość do mnie i świadomość, że to, co chcę zrobić, zniszczy ją na zawsze. Nie byłem w stanie tego zrobić.
Przyznałem się do miejsca, w którym jestem. Do stanu, w którym jestem. Powiedziałem, że chcę znaleźć miejsce, które mi pomoże poradzić sobie z tym, z czym się mierzę. Znalazłem takie miejsce. To był ośrodek, w którym było kilka terapeutek. Wyciągnęły do mnie rękę i przyjęły mnie jak każdego innego chorego, który szuka pomocy: z otwartością, ciepłem, ale i stanowczością, której ta choroba potrzebuje.
Osobą, która mnie wtedy przyjmowała, była Zuza. To od niej uczyłem się podczas drugiego pobytu w tym ośrodku. Bo tak też się wydarzyło – za pierwszym razem nie posłuchałem wszystkich zaleceń i chciałem pewne rzeczy zrobić po swojemu. To doprowadziło do tego, że się pogubiłem i potrzebowałem pomocy raz jeszcze. Szczęśliwie ten drugi moment był chwilą, w której „zaskoczyłem”, jak to się mówi u nas w środowisku osób uzależnionych. Szczęśliwie od prawie 6 lat jestem czysty i zdrowieję. Uwierzcie, że „zdrowieję”, bo jest to proces na całe życie.
Ale wracając do Zuzy. Ona powtarzała jak mantrę jedną rzecz, która przylgnęła do mnie bardzo mocno: że bez uczciwości nie ma trzeźwości. I że jeśli zacznę oszukiwać siebie lub najbliższych (a może w odwrotnej kolejności), to przyjdzie moment, w którym oszukam siebie tak mocno, że choroba znowu wygra. Nauczyła mnie też konsekwencji, umiejętności bycia słownym i „dowożenia” różnych rzeczy.
Kolejną osobą na tej mapie jest Magda, moja pierwsza terapeutka i osoba, której zawdzięczam tak wiele. To ona jako pierwsza pomogła mi uświadomić sobie, że muszę wyjść z własnej głowy – głowy marzeń, głowy urojeń – i zacząć konfrontować się z rzeczywistością taką, jaką ona jest. Nauczyć się mierzyć z trudnościami takimi, jakimi są. Po prostu porzucić dziecięcą przestrzeń, w której mogłem się schronić, a która sprawiała, że choroba miała wygodne miejsce, by się rozwijać. To do niej przyszedłem, będąc zupełnie pogubionym i ograbionym z jakiejkolwiek tożsamości.
Problemem w zdrowieniu jest moment, w którym osoba uzależniona uświadamia sobie, że role i tożsamości, w których była, są nieaktualne, nieprawdziwe bądź szkodliwe. To był moment, w którym ja już nie byłem fotografem, nie byłem mężem, a do bycia synem się nie przyznawałem, bo byłem synem fatalnym. Jedyna tożsamość, jaka się do mnie przykleiła, to „narkoman”, a tej nie chciałem. Spotkałem się więc z gigantyczną pustką. To Magda zaproponowała, że może zostanę „osobą zdrowiejącą”. I to na tej tożsamości udało mi się zbudować fundamenty, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Na których zbudowałem swoje całe obecne życie.
Trzecią z tych cudownych terapeutek jest Iza. Iza, która zapewniała i zapewnia osobom, które przy niej zdrowieją, chyba jedną z najważniejszych rzeczy potrzebnych w takim miejscu: poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa. Jej ciepło i oddanie powodowały, że dużo łatwiej było mi się otworzyć w momentach, które dotykały prawdziwych, niezabliźnionych ran z dzieciństwa.
I ostatnią osobą jest Małgorzata (Gosia) – kierowniczka ówczesnego ośrodka i kierowniczka miejsca, o którym zaraz wam opowiem. To spotkania z nią irytowały mnie najbardziej. To spotkania z nią jako terapeutką były dla mnie najtrudniejsze, bo była dla mnie bezwzględna. Ta przestrzeń przedziwnych myślowych konstruktów, które tworzyłem sobie od dziecka, dawała mi jednocześnie siłę do funkcjonowania w życiu, ale spowodowała też, że wytworzyłem w sobie wielkościowe urojenie. Polegało ono na tym, że ja muszę osiągnąć coś wielkiego, że jestem do tego powołany, że świat na to czeka. Czułem się odpowiedzialny za cały świat, za wielkie rzeczy i wielkie idee, jednocześnie nie umiejąc wziąć odpowiedzialności za rzeczy najprostsze, wykręcając się z nich za pomocą intelektu i błyskotliwych słownych tyrad. Gosia sprowadzała mnie za każdym razem na ziemię. Brutalnie, a jednocześnie z troską.
To dzięki niej dziś studiuję. Bo gdy powiedziałem, że ja już jestem za stary na to, żeby studiować (a miałem wtedy 40 lat), powiedziała, żebym przestał *********, bo zna dużo starsze osoby, które kończyły studia. Więc 5 lat później po prostu przestałem ********* i poszedłem na te studia.
Piszę wam o tym i opowiadam, ponieważ te dziewczyny dzisiaj potrzebują pomocy. Stworzyły miejsce, w którym setki osób znalazły ratunek. To miejsce, o którym zawsze marzyły – na własnych warunkach, na własnych zasadach, z Gosią jako kierownik i ekipą fantastycznych terapeutów (w tym kobiet, o których wam powiedziałem).
To miejsce to Monar w Budach Zosinych.
Na początku stycznia wydarzył się wypadek – dziewczynom spłonął strych, ogień uszkodził sufit i dach. Miejsce wymaga remontu i jest obecnie zamknięte.
Poniżej w tekście znajdziecie link do zbiórki z moją osobistą prośbą o wrzucenie paru złotych. Lub – jeśli wasz budżet na to nie pozwala – o udostępnienie tego całego wpisu jako świadectwa, że takie miejsca ratują życie i tacy ludzie ratują życie.
Gosiu, Magdo, Zuziu, Izo – ja wam najmocniej dziękuję. I przepraszam, że mogę zrobić tylko tyle w takiej sytuacji.

Mestosław, z całego serca dziękujemy za udostępnienie informacji o naszej zbiórce 💙Każda publikacja to szansa, że wieść ...
26/01/2026

Mestosław, z całego serca dziękujemy za udostępnienie informacji o naszej zbiórce 💙

Każda publikacja to szansa, że wieść o naszej tragedii dotrze do kolejnych osób. Każde udostępnienie i każda wpłacona złotówka przybliżają nas do celu, jakim jest odbudowa ośrodka i dalsza pomoc osobom, które jej potrzebują 🏠

Wasze zaangażowanie pokazuje, jak wielką siłę ma wspólnota 💬 Już ponad 750 osób zdecydowało się nas wesprzeć – za to wsparcie, dobre myśli i okazane zaufanie dziękujemy z całego serca 🙌

Jeśli ktoś chciałby dołączyć lub przekazać informację dalej, link do zbiórki znajduje się tutaj 🔗 https://pomagam.pl/monarbudyzosine

Drogie/Drodzy, W tej tragedii nie zapomnieliśmy o naszych braciach mniejszych. Za każde dobro, którego doświadczamy w te...
23/01/2026

Drogie/Drodzy,
W tej tragedii nie zapomnieliśmy o naszych braciach mniejszych.
Za każde dobro, którego doświadczamy w tej sytuacji dziękujemy.
Dziś z wdzięcznością dla Sklepu Zoologicznego przy ul. Okrzei 48 w Żyrardowie.

17/01/2026

W ostatnich dniach doświadczyliśmy ogromu dobra, wsparcia i solidarności. Chcemy z całego serca podziękować za każdą formę pomocy, zaangażowanie, wiadomości i gesty wsparcia, które do nas płyną 💙 To właśnie dzięki Wam ten trudny czas jest łatwiejszy do uniesienia.

Dziękujemy również mediom za podjęcie tematu i pomoc w dotarciu z informacją o naszej sytuacji do szerokiego grona odbiorców. Szczególnie polecamy materiał przygotowany przez TVP3 Warszawa, w którym Grzegorz Miśtal rozmawia na temat obecnej sytuacji oraz przyszłości ośrodka.

W załączonym fragmencie znajdziecie wypowiedzi Rafał Drązikowski - Wójt gminy Jaktorów, Wójta Gminy Jaktorów, Jagody Władoń-Wileckiej, dyrektorki Ośrodek Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień "Monar" w Wyszkowie, który przyjmie naszą kadrę i podopiecznych na najbliższe tygodnie oraz byłych pacjentów naszego ośrodka – Mikołaja, Roberta i Pawła 🎥

Cały materiał dostępny jest na poniższej stronie 🔗
https://warszawa.tvp.pl/91066481/pozar-zniszczyl-osrodek-monaru-w-budach-zosinych-trwa-zbiorka-na-odbudowe

Link do naszej zbiórki z kolei znajdziecie tutaj 👇
https://pomagam.pl/monarbudyzosine

Dziękujemy wszystkim za wsparcie w udostępnianiu informacji o naszej zbiórce 💙 Dzięki Wam w pierwsze 48 godzin udało się...
14/01/2026

Dziękujemy wszystkim za wsparcie w udostępnianiu informacji o naszej zbiórce 💙 Dzięki Wam w pierwsze 48 godzin udało się zebrać blisko 50 tysięcy złotych!

Zbiórka nadal trwa, link do zbiórki:
https://pomagam.pl/monarbudyzosine

https://pomagam.pl/monarbudyzosine
12/01/2026

https://pomagam.pl/monarbudyzosine

W niedzielę 11 stycznia straciliśmy wszystko... Bezpieczny azyl i nadzieję 💔 Pomagamy osobom uzależnionym i ich bliskim od prawie 35 lat. Teraz nie wiemy, co będzie dalej ❌ Pożar strawił cały dach i poddasze, a woda zalała resztę budynku. Dodatkowo sytuację utrudniał mróz. Walka o ...

12/01/2026

W niedzielę około godziny 10:25 w naszym ośrodku doszło do pożaru 💔

Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko – objął około połowy powierzchni dachu oraz konstrukcję poddasza. W akcji gaśniczej brało udział aż 14 zastępów straży pożarnej – zarówno zawodowych, jak i druhów z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych 🚒

Najważniejsze jest jednak to, że nikt nie ucierpiał. Wszystkie osoby przebywające w ośrodku zostały bezpiecznie ewakuowane. 16 osób musiało natychmiast opuścić budynek i – dzięki ogromnemu zaangażowaniu wójta gminy Jaktorów – zostały przetransportowane do innego ośrodka, gdzie znalazły tymczasowe, bezpieczne schronienie 🤝🏠

Akcja gaszenia pożaru trwała do około godziny 14. Następnie druhowie z OSP Jaktorów oraz OSP Międzyborów przeprowadzili zabezpieczenie uszkodzonej konstrukcji dachowej brezentowym płótnem, co pomogło ograniczyć dalsze zniszczenia spowodowane warunkami atmosferycznymi.

Nasz ośrodek to dla naszej społeczności coś więcej niż budynek. To miejsce leczenia, odbudowy, nadziei i codziennej pracy nad sobą. Dlatego tym mocniej odczuwamy to, co się wydarzyło – i tym bardziej doceniamy solidarność oraz realną pomoc, która pojawiła się natychmiast 💙

Z całego serca dziękujemy Rafał Drązikowski - Wójt gminy Jaktorów, a także wszystkim strażakom, harcerzom, mieszkańcom Bud Zosinych i Starych Bud oraz wszystkim innym osobom zaangażowanym w akcję ratunkową za profesjonalizm, szybkie działanie, chęć pomocy i wsparcie w ratowaniu naszego domu 🙏🚒

To trudny moment, ale dzięki ludziom, którzy stanęli obok nas, wiemy, że nie jesteśmy w nim sami.

Źródło nagrania: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl

❌ Mit: Leki antydepresyjne są tak samo uzależniające jak narkotyki, dlatego wiele osób obawia się ich stosowania, myśląc...
09/01/2026

❌ Mit: Leki antydepresyjne są tak samo uzależniające jak narkotyki, dlatego wiele osób obawia się ich stosowania, myśląc, że prowadzą one do utraty kontroli, przymusu brania i mechanizmów znanych z uzależnień od substancji psychoaktywnych.

✅ Fakt: Antydepresanty nie powodują uzależnienia fizycznego w taki sposób jak narkotyki czy alkohol, nie wywołują głodu substancji ani potrzeby stałego zwiększania dawek, aby osiągnąć ten sam efekt.

To bardzo ważne rozróżnienie, bo strach przed „uzależnieniem od leków” często sprawia, że osoby zmagające się z depresją, zaburzeniami lękowymi czy innymi trudnościami psychicznymi odkładają leczenie lub całkowicie z niego rezygnują 😔

Tymczasem antydepresanty są narzędziem medycznym, które mają pomóc ustabilizować nastrój, poprawić funkcjonowanie i stworzyć warunki do pracy terapeutycznej. 🧩

Warto też pamiętać, że przyjmowanie takich leków odbywa się pod kontrolą lekarza, a ich odstawianie – jeśli jest potrzebne – powinno być stopniowe i zaplanowane 👨‍⚕️📋 To coś zupełnie innego niż mechanizm uzależnienia, w którym substancja przejmuje kontrolę nad życiem, emocjami i decyzjami.

W rozmowach o zdrowiu psychicznym i leczeniu uzależnień rzetelna wiedza ma ogromne znaczenie. Zrozumienie różnic pomaga zmniejszyć lęk, poczucie wstydu i opór przed sięgnięciem po pomoc 🤍

W naszym ośrodku wspieramy osoby w procesie zdrowienia całościowo – z uważnością na zdrowie psychiczne, emocje i indywidualne potrzeby, pomagając oddzielić fakty od mitów i podejmować bezpieczne, świadome decyzje 🤝

Do zimowej herbatki❄️
09/01/2026

Do zimowej herbatki❄️

Nowy Rok często kojarzy się z wielkimi postanowieniami – radykalnymi zmianami, które mają „odmienić wszystko” 🎯 Z doświa...
05/01/2026

Nowy Rok często kojarzy się z wielkimi postanowieniami – radykalnymi zmianami, które mają „odmienić wszystko” 🎯

Z doświadczenia wiemy jednak, że im większa presja i im wyżej postawiona poprzeczka, tym łatwiej o zniechęcenie i poczucie porażki już po kilku tygodniach 😔 W procesie zdrowienia to właśnie takie myślenie bywa szczególnie obciążające 🧠

Dlatego zamiast stawiać sobie kolejne sztywne postanowienia noworoczne, warto skupić się na budowaniu zdrowych nawyków ✅ Nawyki nie wymagają rewolucji – opierają się na małych, powtarzalnych krokach, które stopniowo stają się częścią codziennego życia 👣 To zmiany, które można dopasować do swoich możliwości, aktualnego etapu terapii i realnych zasobów.

Zdrowy nawyk to nie „muszę”, ale „wybieram” 💚 To może być regularny sen 😴, chwila ruchu w ciągu dnia 🚶‍♂️, codzienny kontakt z kimś zaufanym 🤝, zatrzymanie się na moment refleksji zamiast działania pod wpływem impulsu ⏸️ Każde takie powtórzenie wzmacnia poczucie sprawczości i pokazuje, że zmiana nie musi boleć, by była skuteczna.

Warto też pamiętać, że nawyki buduje się w czasie – z potknięciami, przerwami i powrotami 🔄 To naturalna część procesu, a nie dowód porażki. Najważniejsze jest to, by nie rezygnować z drogi tylko dlatego, że tempo jest wolniejsze, niż się wydawało na początku 🛤️

W naszym ośrodku wspieramy osoby w budowaniu zdrowych nawyków, które realnie pomagają w trzeźwym i stabilnym życiu 🤍 Nowy Rok nie musi oznaczać nowego „idealnego ja” – wystarczy, że będzie kolejnym krokiem w stronę większej równowagi i troski o siebie 💪

Adres

Ul. Kaska 141
Jaktorów
96-916

Telefon

+48690190541

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy MONAR Budy Zosine umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do MONAR Budy Zosine:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram