Oluś walczy z neuroblastomą

Oluś walczy z neuroblastomą Cześć! Jestem Oluś i mam 7 lat. Walczę z agresywną neuroblastomą... Pomożesz mi?

Cześć Kochani ❤️Jak dobrze wiecie, jestem już w domu i nareszcie mogę trochę odpocząć. Czasem jeżdżę z tatą w trasę i ba...
01/04/2026

Cześć Kochani ❤️
Jak dobrze wiecie, jestem już w domu i nareszcie mogę trochę odpocząć. Czasem jeżdżę z tatą w trasę i bardzo to lubię, bo wtedy czuję się tak normalnie, jak kiedyś 😊
Czuję się w miarę dobrze, chociaż jestem jeszcze słaby… i powiem Wam szczerze, że czasem jestem też trochę nerwowy 😔 Mama i tata mówią, że to przez to, że mało jem i organizm jest zmęczony. Staram się z tym walczyć 💪 Już piję więcej, a teraz muszę jeszcze zacząć więcej jeść, żeby mieć więcej siły.
W czwartek przyjdzie do mnie ciocia pobrać krew, więc zobaczymy, jakie będą wyniki. Trochę się denerwuję, ale mam też nadzieję, że będzie dobrze 🙏
W sobotę wybieram się święcić jajeczka 🐣 Bardzo się cieszę, bo to taki ważny i rodzinny czas. Lubię takie chwile, kiedy możemy być razem 💛
A 13.04 znowu idę do szpitala na kolejny cykl… Trochę się boję, ale mam ogromną nadzieję, że będzie lepszy niż ten poprzedni. Trzymajcie za mnie kciuki ❤️
Bardzo chciałbym, żeby przed wyjazdem była
ładna pogoda… marzy mi się jeszcze trochę pojeździć na rowerze 🚲 i poczuć się jak zwykły chłopak.
A wiecie co? Wczoraj wieczorem, tak nagle o 20:00, zachciało mi się kotleta 😄 I mama od razu mi go zrobiła! Zjadłem z frytkami i byłem z siebie bardzo dumny 🍽️ To dla mnie taki mały, ale ważny sukces.
Dziękuję Wam za to, że jesteście, że pamiętacie o mnie i że się odzywacie 💌 To naprawdę daje mi dużo siły do walki każdego dnia.
Razem z mamą, tatą i siostrą życzymy Wam wszystkim wesołych, spokojnych i pełnych ciepła Świąt 🐥💛
I pamiętajcie o mnie… bo ja o Was pamiętam ❤️
pomagam.pl/a974g7
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani ❤️Od czwartku popołudnia jestem już w domu… i powiem Wam, że to naprawdę dobre uczucie. Swoje łóżko, swoje...
21/03/2026

Cześć kochani ❤️
Od czwartku popołudnia jestem już w domu… i powiem Wam, że to naprawdę dobre uczucie. Swoje łóżko, swoje miejsce, blisko mamy, taty i mojej siostry 🥺💛
Czuję się w miarę okej, ale jeszcze jestem bardzo słaby. Dalej męczą mnie biegunki, przez co mam mało siły. Niewiele jem i piję, a rodzice i siostra bardzo się o mnie martwią… Widzę to i trochę mnie to smuci, bo chciałbym, żeby byli spokojniejsi 💔
Wczoraj wieczorem musieliśmy szybko jechać na SOR do Krakowa, bo zaczął mi podkrwawiać opatrunek przy wejściu centralnym. Trochę się wszyscy przestraszyliśmy… Mama od razu spakowała walizkę, bo nie wiedzieliśmy, czy nie zostaniemy w szpitalu. Na szczęście lekarze zmienili opatrunek i mogliśmy wrócić do domu 🙏
Dziś jest troszkę lepiej. Udało mi się więcej napić i zjeść coś więcej niż wcześniej. To małe kroki, ale dla mnie bardzo ważne. Mam nadzieję, że niedługo wróci mi smak i siły, bo muszę się wzmocnić przed kolejnym cyklem. Trochę się go boję, ale wiem, że muszę być dzielny 💪
Będę się do Was odzywał i dawać znać, jak się czuję.
Dziękuję Wam z całego serca za każdą wiadomość, modlitwę, dobre słowo i wsparcie… naprawdę to czuję i bardzo mi to pomaga ❤️
Jesteście niesamowici 💛
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani ❤️Piszę do Was dzisiaj z trochę lżejszym serduszkiem… bo naprawdę czuję się już dużo lepiej 🥺Wczoraj to by...
17/03/2026

Cześć kochani ❤️

Piszę do Was dzisiaj z trochę lżejszym serduszkiem… bo naprawdę czuję się już dużo lepiej 🥺

Wczoraj to był dla mnie bardzo ciężki dzień… miałem straszne biegunki, byłem bardzo słaby i zmęczony. Na szczęście dostałem leki i powoli zaczęło się poprawiać 🙏 To była ogromna ulga…

Niestety znowu wrócił do mnie bardzo brzydki kaszel… taki męczący i nieprzyjemny 😔 Dostaję inhalacje i syrop, więc walczymy dalej i wierzę, że i to zaraz minie 💪

Mimo tego wszystkiego mam też dobre wiadomości ❤️ Moje wyniki są dobre, a CRP pięknie spada! To daje mi dużo nadziei i siły, żeby dalej walczyć 🥹

Dzisiaj miałem rezonans… musiałem długo leżeć i być bardzo dzielny. Trochę się bałem, ale dałem radę. Cały czas staram się być silny, chociaż nie zawsze jest łatwo…

Teraz czekam na najważniejsze – na decyzję lekarzy, kiedy będę mógł wrócić do domu 🏡 Bardzo za tym tęsknię… za swoim łóżkiem, spokojem i byciem z bliskimi. Marzę o tym, żeby w końcu odpocząć…

Chcę Wam z całego serca podziękować ❤️ Za każdą wiadomość, każde dobre słowo, modlitwę, udostępnienie… Czuję Wasze wsparcie każdego dnia i to naprawdę dodaje mi sił, kiedy jest ciężko 🥺

Dziękuję, że jesteście ze mną… to dla mnie bardzo, bardzo ważne ❤️
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć Kochani,chciałem Wam dziś napisać, co u mnie. Czuję się trochę lepiej, bo od wczoraj dostaję leki co 3 godziny i d...
13/03/2026

Cześć Kochani,

chciałem Wam dziś napisać, co u mnie. Czuję się trochę lepiej, bo od wczoraj dostaję leki co 3 godziny i dzięki temu jest mi trochę łatwiej. Nadal jestem jednak bardzo słaby i dużo śpię. Po lekach robię się smutny i bardzo senny… czasem nawet sam nie wiem dlaczego, po prostu tak się czuję i najchętniej wtedy zamykam oczy i odpoczywam.

Mama trochę się złości, ale ja wiem, że to z bezsilności i zmartwienia. Jest jej bardzo przykro, bo prawie nic nie jem. Niestety nic mi nie smakuje… nie mam apetytu i nie mam ochoty na jedzenie, chociaż mama bardzo się stara i próbuje mnie namawiać. Wiem, że się martwi i chciałaby, żebym miał więcej siły.

Jesteśmy już prawie na końcu mojego leczenia przeciwciałami. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro o 21:00 skończę ich podawanie. Bardzo na to czekamy, bo to było dla mnie trudne kilka dni.

Trochę podniosło mi się też CRP, dlatego lekarze dali mi dziś antybiotyk zapobiegawczo, żeby organizm był bezpieczny i żeby nic się nie rozwinęło. Cały czas mnie pilnują i sprawdzają, żebym był pod dobrą opieką.

Myśleliśmy, że może uda się wyjść ze szpitala już w niedzielę… ale okazało się, że we wtorek mam zaplanowany rezonans, więc zostaniemy tu jeszcze chwilę dłużej.

Bardzo chcę Wam wszystkim podziękować. Za każdą wiadomość, każde dobre słowo, każdą modlitwę i każde wsparcie. Mama czyta mi Wasze komentarze i wtedy czuję, że nie jesteśmy w tym sami. To daje nam ogromną siłę.

Jeśli możecie, proszę udostępniajcie dalej informacje o mnie. Dzięki temu coraz więcej osób mnie poznaje i wspiera, a dla mnie i dla mamy to naprawdę bardzo dużo znaczy.

Dziękuję, że jesteście ze mną.
Wasz Olek 💛
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani.Chciałem Wam trochę opowiedzieć, jak u mnie wyglądały ostatnie godziny…Wczoraj byłem u okulisty, bo ostatn...
11/03/2026

Cześć kochani.
Chciałem Wam trochę opowiedzieć, jak u mnie wyglądały ostatnie godziny…
Wczoraj byłem u okulisty, bo ostatnio zacząłem gorzej widzieć i bardzo mnie to przestraszyło. Pani doktor dokładnie zbadała moje oczka. Na szczęście powiedziała, że z punktu widzenia wzroku wszystko jest w porządku. Moje oczka są zdrowe, a to rozmazane widzenie to najprawdopodobniej skutek uboczny immunoterapii, którą teraz przechodzę. Trochę mnie to uspokoiło, bo naprawdę się bałem…
Wczoraj lekarze zdecydowali też, żeby odłączyć mi morfinę. Niestety noc nie była łatwa. Co chwilę się budziłem, bo bardzo bolał mnie brzuszek. Kręciłem się w łóżku i próbowałem zasnąć, ale ten ból cały czas wracał.
Dzisiaj od samego rana czuję się bardzo słabo. Brzuszek dalej boli i przez to nie mam siły na nic. Już dwa razy był u mnie lekarz i dostaję więcej leków przeciwbólowych, żeby trochę mi ulżyć. Wszyscy bardzo się starają, żebym poczuł się lepiej.
Mam ogromną nadzieję, że po południu ten ból w końcu trochę odpuści i będę mógł chociaż chwilę odpocząć bez budzenia się z bólu.
Dziękuję Wam z całego serca za wszystkie wiadomości, dobre słowa i wsparcie. To naprawdę daje mi dużo siły, kiedy wiem, że tak wiele osób trzyma za mnie kciuki.
Wasz Olek ❤️
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani.U nas ostatnio trochę pod górkę. Dziś rano, około 8:30, mama musiała szybko iść po lekarza, bo nagle zaczą...
08/03/2026

Cześć kochani.

U nas ostatnio trochę pod górkę. Dziś rano, około 8:30, mama musiała szybko iść po lekarza, bo nagle zacząłem mieć problemy z widzeniem. Obraz zrobił się rozmazany i bardzo mnie to przestraszyło. Pani doktor zdecydowała, że na chwilę trzeba wyłączyć przeciwciała. Powiedziała mamie, że czasem tak się zdarza przy tym leczeniu i wtedy nie mogą dalej podawać leku.

Na szczęście o 17:00 spróbowali podłączyć je znowu, ale już z dużo mniejszą dawką. Teraz zobaczymy, jak będzie jutro. Trzymamy kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.

Dziś na szczęście nic mnie nie bolało, ale bardzo się denerwowałem, kiedy nie widziałem dobrze. To było dla mnie chyba najtrudniejsze.

Jutro przyjdzie do mnie okulista i sprawdzi dokładnie moje oczka.

Wczoraj i dzisiaj odwiedził mnie tata. Wczoraj był razem z moją siostrą, a dziś przyszedł sam. Bardzo się cieszę z takich odwiedzin, bo od razu robi mi się trochę raźniej.

Dziękuję, że jesteście z nami i cały czas nas wspieracie. 💙
Wasz Olek
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani,Dziś jest 5 dzień mojej immunoterapii. Niestety od rana czuję się trochę gorzej. Najpierw byłem bardzo ner...
07/03/2026

Cześć kochani,

Dziś jest 5 dzień mojej immunoterapii. Niestety od rana czuję się trochę gorzej. Najpierw byłem bardzo nerwowy, potem zrobiłem się bardzo słaby, a teraz boli mnie brzuszek. Nie mam też apetytu i nie chciałem zjeść śniadania.

W badaniach wyszło, że mam podwyższone CRP, ale lekarze mówią, że przy immunoterapii tak czasem się dzieje. Wczoraj miałem też stan podgorączkowy.

Mam nadzieję, że to tylko reakcja na leczenie i że nic więcej się już nie wydarzy, a ja za chwilę poczuję się lepiej. Bardzo się staram być dzielny i dalej walczyć.

Chciałbym też z całego serca podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają. Za wiadomości, modlitwy, dobre słowa i za to, że trzymacie za mnie kciuki. Dzięki Wam wiem, że nie jestem w tym sam.

Proszę trzymajcie za mnie dalej mocno kciuki.
Wasz Olek ❤️
https://zrzutka.pl/subtxv

Cześć kochani ❤️Dziś rano o 6 dostałem już morfinę i paracetamol. O 11:30 podłączyli mi przeciwciała. Przez pierwsze 2 g...
03/03/2026

Cześć kochani ❤️
Dziś rano o 6 dostałem już morfinę i paracetamol. O 11:30 podłączyli mi przeciwciała. Przez pierwsze 2 godziny było całkiem okej 💪
No ale niestety później zaczął się silny ból brzuszka… tak mocny, że aż płakałem 😢 Pani doktor dała mi jeden lek, ale dalej bolało, więc podała kolejny. Na szczęście teraz już nie boli 🙏
Wujek Nikolas z oddziału szybciutko poleciał do apteki po termofor i bardzo mi to pomogło 🥹❤️ Dziękuję!
Zobaczymy, jaka będzie noc… Miejmy nadzieję, że spokojna i dobra ✨
Będę się odzywał i pisał, co u mnie.
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie 🤍
https://zrzutka.pl/subtxv

No to jadę 🫶
02/03/2026

No to jadę 🫶

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Oluś walczy z neuroblastomą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram