29/03/2026
To, że dziecko mówi na widok brokuła: „ble”, „fuj”, „śmierdzi”, wcale nie znaczy, że „już nigdy tego nie polubi”.
Naprawdę dużo dzieci potrzebuje wielu kontaktów z nowym jedzeniem, zanim w ogóle będzie gotowe zrobić kolejny krok. I ten kolejny krok nie zawsze wygląda jak zjedzenie.
Czasem progres wygląda tak, że dziecko:
najpierw tylko patrzy ➡️
potem zgadza się, żeby zostało na talerzu ➡️
później dotknie palcem ➡️
powącha ➡️
poliże ➡️
weźmie do ręki ➡️
odgryzie kawałek.➡️
💪 To się liczy.
Jedzenie nie zaczyna się w chwili połknięcia. Dużo wcześniej dziecko musi oswoić wygląd, zapach, kolor, strukturę i samo poczucie, że ten produkt jest obok niego bez presji.
Dlatego zamiast wpadać w frustrację po pierwszej, drugiej czy piątej odmowie, warto spojrzeć szerzej. Jeśli dziecko jeszcze nie je, ale jest już o krok dalej niż tydzień temu, to znaczy, że coś się dzieje.
Nie chodzi o zmuszanie czy też o „no spróbuj chociaż troszeczkę”.
Chodzi o spokojne oswajanie i powtarzalność.
Bo czasem droga od „nie chcę” do „spróbuję” jest dłuższa, niż rodzic by chciał.
Ale to nie znaczy, że jej nie ma.
Jeśli chcesz, żebym częściej pokazywała takie etapy oswajania jedzenia u dzieci, zostaw ❤️