22/04/2026
Moja mama przeoczyła jedno zero.
35 lat temu weszła do sklepu, żeby kupić mi prawdziwy zestaw Lego. Odkładała pieniądze. Poszła z intencją i radością matki, która niosła w sercu: Dam mojemu dziecku to, czego pragnie. Ale kiedy spojrzała na cenę, pomyliła się o jedną cyfrę. Nie było jej stać na to, po co przyszła. Więc kupiła mi inne klocki, podróbkę Lego.
Ukryłam swoje rozczarowanie, żeby ochronić jej uczucia.
I nauczyłam się wtedy czegoś. Nie wiedziałam, że się uczę: moje potrzeby są na końcu. Uczucia innych są ważniejsze niż mój ból.
Czterdzieści lat później dołączam do mastermindu. Patrzę na cenę. 4000. Ale wiesz, co się stało??? Przeoczyłam jedno zero! Widzę cztery tysiące zamiast czterdziestu tysięcy - JEDNO ZERO. 4000(0)
Ta sama rana. Ten sam schemat. To samo poświęcenie. Nie jestem warta, nie stać mnie, a TAK BARDZO PRAGNĘ.
Ale to nie wszystko. Kilka lat wcześniej odłożyłam szkołę psychoterapii. Najpierw poszedł mój mąż. Pomyślałam: to jest hojność. Tak należy. Nie będę poświęcać na to swoich weekendów. Poczekam. Ale sześć lat później i tak tu jestem, trafiam szkoły psychoterapii, płacę sama, oddaję swoje weekendy. Jestem w mastermindzie (o tym będzie oddzielny post).
Oddaję swoje pieniądze i zostaję… z minusem na koncie.
Czekając na odpowiedni czas na szkołę psychoterapii nie ochroniłam siebie, tylko odroczyłam to, czego pragnęłam, podczas gdy schemat dalej się odgrywał.
A teraz pytam Ciebie:
Gdzie w swoim życiu nie widzisz jednego zera?
Gdzie stawiasz siebie na najniższej półce w sklepie LEGO??
Gdzie najpierw „płacisz” wszystkim innym, a dla Ciebie nie zostaje już nic?
Gdzie odkładasz swoje stawanie się, żeby ktoś inny mógł być pierwszy?
The Journey. Podróż dla tych, którzy liżą cukier przez szybę, myśląc, że to ta słodycz życia. Mam 3 miejsca. Zaczynamy w maju.
Jeśli obie powiemy sobie tak, lecimy razem! Odlot w maju dziewczyny✨
Barbarah