26/05/2025
Od ♥️ O sile, która nie bierze się z mięśni:
Ciągle słyszy się, że joga jest dobra dla stawów, zdrowia fizycznego i psychicznego. Ale ten wpływ na naszą psychikę – nie zawsze jest łatwo opisać, ani jasno wytłumaczyć.
Bo to nie tak, że raz wejdziesz na matę i od razu zostaniesz oświecony, silny, zwarty i gotowy na kolejne rozdziały swojego życia...
Na własnym przykładzie – kiedy niejednokrotnie myślałam, że sobie nie poradzę, że nie dam rady – joga pozwoliła mi wejść na zupełnie inny poziom świadomości. Nauczyła mnie żyć w zgodzie ze sobą. Co mam na myśli?
Nauczyła mnie mówić „nie”, być asertywną i podejmować decyzje, które naprawdę są moje. Pozwoliła mi wyrażać własną opinię – jasno, spokojnie, bez wstydu. Oczywiście nadal się tego uczę.
Jak to się dzieje?
Często, robiąc coś wbrew sobie – nawet nie zdając sobie z tego sprawy – wciągamy się w sytuacje, które nam nie służą. Joga uczy uważności. Dzięki niej stajemy się bardziej świadomi nie tylko swojego ciała, ale też sięgamy głębiej – do zakamarków naszej duszy, naszego „ja”.
W ciszy praktyki odkrywamy siebie naprawdę. Wiemy, co jest z nami spójne. Co nam służy, a co nie. Nagle zaczynamy dostrzegać emocje, napięcia, konflikty i lęki, których wcześniej nie zauważaliśmy: brak akceptacji, porównywanie się z innymi, umniejszanie sobie, zazdrość … To wszystko bierze się z braku miłości do siebie samego.
Joga pomogła mi zaakceptować siebie taką, jaką jestem. Bez potrzeby udowadniania komukolwiek czegokolwiek. Nie muszę być taka, jaką ktoś chciałby mnie widzieć. Ja po prostu jestem sobą – i to w pełni akceptuję.
Każdy z nas jest wyjątkowy. Tylko musi CHCIEĆ tę wyjątkowość w sobie zobaczyć.
Życie codziennie stawia nas przed wyzwaniami. I czasem przegrywamy. Ale sposób w jaki patrzymy na te porażki ma znaczenie. Czy się poddamy? Czy uznamy, że „bez porażki nie ma sukcesu”?
Wierzę, że trzeba doświadczyć porażek, by się nauczyć. I że każde niepowodzenie to wezwanie do walki. Dopóki walczymy – jesteśmy zwycięzcami we własnym życiu.
A o swoje życie – warto walczyć do samego końca.
Niko ✨