21/08/2025
Katarzyna Malesa
"Non possumus!"
Droga Koleżanko, Drogi Kolego!
Mija rok, jak piszę do Ciebie, więc pewnie zdążyłeś już zauważyć, że w każdym liście staram się poruszyć jakiś problem, który w mniejszym lub większym stopniu, dotyczy każdego z nas. Tak jest i teraz. Zaniepokojony ostatnimi wydarzeniami, których byłem świadkiem, postanowiłem pochylić się nad zagadnieniem wolności.
Wszystko zaczęło się od mojej koleżanki z klasy, która w dniu zakończenia roku szkolnego, wybiegła z budynku krzycząc: ”Wakacje! Niech żyje wolność! Wreszcie będę mogła robić to, na co mam ochotę i nikt mi niczego nie zabroni!”. Właśnie te słowa zachęciły mnie do bliższego przyjrzenia się zachowaniu ludzi, którzy szczególnie w czasie wolnym od nauki i pracy, mają różne pojęcia wolności.
Już pierwszego dnia wakacji byłem świadkiem, jak nieco starsi ode mnie towarzysze podróży, urządzili sobie w miejskim autobusie wygłupy. Dziewczyny, ubrane w skąpe stroje, głośno śmiały się i rozmawiały ze sobą, natomiast chłopcy słuchali muzyki z telefonu i popijali piwo z puszki. Kiedy starsza pani dyskretnie zwróciła im uwagę, skierowali do niej brzydkie słowa, które wstydzę się powtórzyć. Bardzo nie podobało mi się zachowanie kolegów i koleżanek, którzy świetnie się bawili, nie zwracając uwagi na siedzących obok ludzi. Jasno dawali do zrozumienia całemu otoczeniu, że nie obchodzą ich żadne normy i zasady.
Druga scena, która przykuła moją uwagę, miała miejsce na podwórku. Wyobraź sobie, że kolega mieszkający po sąsiedzku, niemal codziennie, od rana do wieczora, wylegiwał się na trawie podczas, gdy jego mama chodziła do pracy, zajmowała się młodszymi dziećmi, wyprowadzała psa i wynosiła śmieci. Kiedy prosiła syna, aby wywiązał się z powierzonych zadań, odpowiadał, że ma wolne i nikt nie będzie mu dyktował, co ma robić. Przykro było patrzeć na utrudzoną matkę, która nie mogła liczyć na pomoc swojego dziecka, bo wolność kojarzyła mu się z lenistwem i brakiem jakichkolwiek obowiązków.
Czara goryczy przelała się, gdy w moim mieście pojawiły się banery, które znieważały symbole religijne, głosząc wolność wszystkich i wszystkiego. Autorzy kolorowych plakatów głosili życie oparte na przyjemnościach i ośmieszali tych, którzy mają inne przekonania niż oni. Bardzo mnie to zabolało, ponieważ kocham Pana Boga i nie wyobrażam sobie postępowania sprzecznego z Jego nauką!
Przyglądając się ostatnim wydarzeniom doszedłem do wniosku, że są one przykładem swawoli, opartej na własnym widzimisię. Wolność jest darem, który otrzymaliśmy od Boga, i dzięki któremu sami możemy podejmować decyzje i dążyć do wyznaczonego celu. Nie jesteśmy zaprogramowanymi robotami, sterowanymi przez innych, czy zwierzętami, którymi rządzi instynkt, ale ludźmi zdolnymi do myślenia, do kochania i brania odpowiedzialności za czyny. Nie możemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał a drugi człowiek był dla nas obojętny. Nie możemy postępować kierując się własnymi zachciankami, bez przestrzegania 10 przykazań Bożych. Non possumus – nie możemy!
Każdy człowiek, który właściwie pojmuje wolność, swoją postawą nie obraża Pana Boga, nie krzywdzi siebie i drugiego człowieka oraz nie łamie przepisów prawa. Ma świadomość, że błogie życie na ziemi, oparte na beztroskiej zabawie po prostu nie istnieje, i że każdy brak roztropności niesie za sobą poważne konsekwencje. Pamiętaj o tym, szczególnie w wakacje, które sprzyjają głupim pomysłom.
Mądrego przeżywania czasu wolnego od szkoły!
Piotrek
Drogi Rodzicu!
Wolność wiąże się z prawdą i dobrem, wyraża się w życiu zgodnym z własnym sumieniem i nie jest tożsama z brakiem jakichkolwiek norm. Wiele na temat wolności znajdziesz w nauczaniu św. Jana Pawła II, który w swoich dziełach dobitnie podkreśla, że wolność jest darem i zadaniem wypełniającym się w przykazaniu miłości.
Wolność jest niezbędnym elementem optymalnego rozwoju każdego dziecka i nie może być kojarzona z samowolą. Celem wychowania do wolności jest pomoc wychowankowi w przyjęciu odpowiedzialności za siebie i innych. Chcąc wychować swoje dziecko do wolności, dawaj mu swobodę wypowiedzi na dany temat, wsłuchuj się w jego głos i dialoguj z nim. Dokonuj korekt, gdy trzeba opowiedzieć się za poznaną i przyjętą przez siebie prawdą lub wartość, oraz ucz umiejętnego dokonywania wyborów poprzez stwarzanie sytuacji, w których Twoje dziecko może podjąć proste decyzje.
Nie zezwalaj na lekceważące zachowania Twojego dziecka w stosunku do Ciebie, nauczycieli, duchownych… Dobitnie tłumacz mu różnice między wolnością i samowolą oraz wyraźnie wskazuj role członków wspólnoty, gdzie wychowawca jest liderem a wychowanek osobą, która podąża wyznaczonym przez niego torem.
Bądź czujny i chroń swoje dziecko! Współczesna cywilizacja promuje naiwne, czy wręcz utopijne wizje ludzkiej wolności. Wmawia młodym ludziom, że wolność równa się modelowi „róbcie, co chcecie, na co macie ochotę, co wam się podoba” i jest niczym innym, jak zachętą do samowoli, pozbawionej odpowiedzialności za własne wybory i czyny oraz negującej wszelkie nakazy, normy, tradycję i przyjęte obyczaje. Zwolennicy wypaczonego obrazu wolności występują przeciwko wspólnocie, szczególnie Kościołowi i rodzinie (profanacja symboli religijnych, rozluźnienie ludzkich więzów), gardzą drugim człowiekiem (aborcja, eutanazja) i oddają się nieustannej zabawie i rozwiązłości seksualnej (homoseksualizm, pedofilia). „Anarchiczna samowola” jest poważnym zagrożeniem dla człowieczeństwa, dlatego miej odwagę powiedzieć „Non possumus!”, bo tego wymaga od nas Ewangelia.