29/12/2025
Rok 2025 dobiega końca, a zatem czas na tradycyjne już, humorystyczne podsumowanie najlepszych tekstów pacjentów z tego roku. Będzie o tym, czego nie kupować z Francji, o rewelacyjnym ortopedzie, o odwiecznym problemie ludzkości i o kolanie z funkcją mierzenia kroków. Zaczynamy:
- Gdyby za bardzo bolało to Pani mówi.
-Panie, ja to jestem wytrzymała na ból.
-No dobrze, to zaczynamy.
-Ajajajaj, nie tak mocno!!
Od dawna tu Pani mieszka?
Panieeee, od Sanacji.
Ja to nawet miałam ten rekonesans robiony. No takie te badanie w takiej tubie.
A Pan ten masaż to robił tylko dwoma rękami? Bo czułem jakby Pan miał więcej.
Bolał mnie też wcześniej bark, ale dostałem Kwas hujalonowy i przeszło.
Byłem z tym łokciem u ortopedy. Powiedział mi: "Jak Panu zrobię zastrzyk to już więcej Pan do mnie nie przyjdzie" I od tamtego czasu mnie tak boli, że już nigdy do niego nie pójdę!
- Panie Doktorze, to na kogo głosujemy ?
- No na naszego.
- Zawsze twierdziłam, że z Pana to mądry człowiek.
Panie, wykupiłem teściowej ubezpieczenie na życie na 500 tysięcy, place składkę już 8 lat, a cholera nie chce umrzeć.
Ja Panu powiem, że wkur***ją mnie ludzie, którzy biorą urlop w lipcu, tak jak Pan.
Pacjentka pyta mnie o dzieci:
- A Pan to ma córeczkę, dobrze pamiętam?
- Nie. Ja mam trzech synów.
- A, trzech synów, no to dobrze pamiętałam.
Pacjent leży sobie na zabiegu. Od 10 minut chrapie jak stary niedźwiedź, tak głośno, że zagłusza muzykę. W końcu zabieg się kończy, więc mówię, głośno, żeby go obudzić:
- Wstajemy Panie Andrzeju!
Ocknął się, usiadł i mówi:
- Wie Pan, że prawie usnąłem!
Zapisani na wizytę żona i mąż. Ona przyszła dzień wcześniej, cała wizytę gada o swoim mężu, że się nie rusza i żebym go zmusił do tego, żeby się ruszał.
Następnego dnia przychodzi mąż, wywiady, badanie, terapia, tłumaczę mu na końcu, że powinien zacząć jakąś aktywność fizyczna. On na to:
- Panie, ja ruchu to mam bardzo dużo! Żona ma ogródek i ona cały czas tam coś robi.
- Ale to chodzi o Pana, żeby Pan się więcej ruszał.
- Panie, mnie na sam widok tego jak żona pracuje wszystko boli.
Powiem Panu, że te telefony komórkowe to jest odwieczny problem.
- Panie Pawle, Pan sobie raz na zawsze zapamięta, że z francuskich produktów to się kupuje wina i sery, a nie samochody.
- A Pan czym jeździ?
- Yyy....Citroenem ....
Mi to neurolog powiedział, że jak tego kręgosłupa nie zoperują to mi ta noga uschnie.
Pacjentka leży na masażu. Z głośnika leci akurat główny motyw z Gwiezdnych Wojen. Mniej więcej pod koniec mówi:
- Ja Pana przepraszam, mógłby Pan wyłączyć to żempolenie? Czy to jakaś kosiarka na dworze?