20/11/2019
Kilka dni temu podczas leśnego spaceru 🍂🍁🐾🍄 z moim synkiem miałam okazję być świadkiem dwóch opisanych niżej sytuacji.
1. Mężczyzna i kobieta w wieku około 30-35 lat, pchający wózek z oseskiem w gondoli.
M: Wiesz kochanie, od kiedy mamy dziecko to strasznie mnie razi w oczy jak widzę te większe dzieci w spacerówkach ze smoczkami w buzi, to jest chore!
K: Nooo, masakra.
2. Jesienne popołudnie, dzień bardzo słoneczny, temperatura w cieniu 13 stopni. Wszyscy dorośli spacerują bez czapek. Wszystkie dzieci - w czapkach. Jestem z moim synem na placu zabaw.
Mama nr. 1: Widziałeś tego chłopca bez czapki ?!?!
Mama nr. 2: Tiaaaa.... a potem dzieci non stop chore, ludzie to na prawdę rozumu nie mają...
Po tych ostatnich wydarzeniach doszłam do wniosku, że żyjemy w bardzo oceniającym społeczeństwie, a atakowane są najczęściej kobiety, szczególnie młode matki❗️
Krytykowanie i naznaczanie ich rozpoczyna się już gdy zajdą w ciąże:
🤰🏻ciągłe debaty na temat ich wagi,
🤰🏻tego co powinny i nie powinny jeść,
🤱🏻jaką wyprawkę zakupić,
🤱🏻jaką metodą wychowawczą obrać
🤦🏻♀️ etc. etc.
Im dalej w las tym jest tylko gorzej po porodzie kobieta zmagająca się z burzą hormonów, połogiem i nawałem pokarmu jest atakowana już otwarcie ze strony "bliskich jej kobiet"...że dziecko płacze, że na pewno głodne, że powinno dostać mieszankę mleczną, że źle jest trzymanie, że za cienko ubrane, że nie można dziecka przyzwyczajać do ciągłego noszenia na rękach, że nie może spać w łóżku z rodzicami, że gdy rozszerzasz dietę metodą BLW to codziennie robisz zamach na swoje dziecko i wróżona jest mu szybka śmierć przez zakrztuszenie itd.
Najciekawsze, że często gdy młode mamy szukają pomocy na jakiś forach internetowych vel grupach wsparcia to okazuje się, że zamiast prawdziwej dawki ciepła i życzliwości dostają obuchem w twarz...zostają zhejtowane od góry do dołu 🚫🚫🚫🚫
Dlatego myślę, że kluczem dla "łatwego" i "bezstresowego" macierzyństwa będzie prawdziwe wsparcie ze strony bliskich👫👵🏼👩🏻🦳👨🏻🦰, bez ocen, bez prawienia morałów, bez wracania do sytuacji "gdy ja Was wychowywałam to..."
Obecne metody wychowawcze mocno różnią się od tych, które przestrzegały nasze mamy, babki i prababki. Świat zmienia się i rozwija w zawrotnym tempie, więc nie dziwota, że coraz więcej wiemy na temat różnych mechanizmów poznawczych u dzieci i o metodach wspierania ich naturalnego rozwoju.
Jeżeli więc spotkasz młodą mamę - postaraj się jej nie oceniać, nie mówić jak źle wygląda, że widać po niej nieprzespane noce, że fatalnie trzyma dziecko, ile przytyła albo jak "wymizerniała" po porodzie - taka krytyczna ocena na pewno jej nie pomoże, a przysporzyć może sporo łez u młodej, niewierzącej w swoje kompetencje mamy.
Zamiast tego powiedz jej, ze świetnie sobie radzi z maluchem i że ją podziwiasz za to, że tyle czasu poświęca swojemu dziecku 😉
Ciebie nie będzie to nic kosztować, a może wywołać uśmiech i łzy szczęścia na twarzy młodej matki. 🤗🙃🙂