09/02/2026
💔
Dziś poznaliśmy pana Jana, którego historia złamała nasze serca 💔
Wszystko, co miał, gdy do nas przyszedł to stara czapka i bochenek chleba. Byliśmy zszokowani jego widokiem. Starszy pan, zadbany, a mimo to pełen smutku w środku 💔
Przyszedł do galerii, w której mamy swój punkt. Nie wszedł od razu, najpierw rozejrzał się czy w ogóle może przysiąść wśród ludzi, którzy jedli pyszne, domowe obiady i którym jak widać - niczego nie brakowało.
Podszedł w końcu do kasy i poprosił o zupę pomidorową - jego ulubioną. Gdy przyjęliśmy zamówienie i senior wyjął bilony, aby za nie zapłacić, zauważyliśmy, że były to woreczki z odliczoną sumą po 10, 20 i 50 groszy 💔
Niestety, ale znamy ten scenariusz... Następnie pan Jan zapytał, czy może wejść z bochenkiem chleba. Oczywiście, że się zgodziliśmy.
Gdy obsługa doniosła seniorowi zupę, zauważyliśmy, że zaczął rwać do niej kawałki pieczywa 😢 Przegryzał chleb pomiędzy łyżkami zupy 💔
Podeszliśmy do jego stolika, wiedząc, co możemy usłyszeć. Nie myliliśmy się...
Pan Jan - człowiek, który od 2 lat nie ma swojego adresu zamieszkania 💔 Śpi tam, gdzie ktoś mu pozwoli. Czasem po znajomości, czasem za drobną pracę, ale nie są to ani pomoce stabilne, ani tym bardziej dochodowe. Coś naprawi, coś zrobi i za to dostaje nocleg... niestety nie pieniądze 💔
Wie, że ludzie ludzie go wykorzystują, ale on pragnie tylko jednego - mieć gdzie spać.
O jedzenie musi zadbać samodzielnie, a proste to nie jest. Ma bardzo małą emeryturę, mimo przepracowanych lat, zasiłku zero, przez decyzję młodości i błędy byłej żony, spłaca teraz dług, który spadł na niego. Dodatkowo choruje przewlekle i wciąż potrzebuje leków, które będą zmniejszały objawy schorzenia 💔
Wszystko, co może kupuje z przecen. Często chodzi i sprawdza śmietniki za sklepami, byle tylko dotrwać do kolejnego dnia. Jest też przeganiany, bo często ludzie nie rozumieją, dlaczego to robi.
Czy wyobrazicie sobie, że dzisiaj nie miał on kurtki? Kilka dni temu jedyna, jaką posiadał, porwała się w czasie robót. Więcej nie miał...
Jedyna zimowa rzecz to czapka.
Opowiedział nam swoją historię, a my od razu rozpoczęliśmy od pomocy. Zawieszony Obiad natychmiast do niego trafił. Mieliśmy jeszcze sporo chleba i pastę jajeczną ze śniadania, więc zrobiliśmy seniorowi kanapki na wynos.
Poprosiliśmy, aby przyszedł jutro. Obiecaliśmy mu wsparcie.
OBIECALIŚMY, mimo, że samym nam jest ostatnio dość trudno 💔 Nie jesteśmy w stanie pomóc już każdemu, brakuje nam obiadów, wsparcia, prosimy o nie, ale słyszą tylko nieliczni 💔😢💔
Kochani, dziś mamy jedno marzenie - pomóc w kolejnych dniach Panu Janowi. Czy możecie nas w nim wesprzeć? Potrzebujemy dla niego obiadów 💔
Prosimy, dodajcie nam dzisiaj sił w postaci tej małej cegiełki ⬇️
https://www.zawieszonyobiad.org.pl/
Zdjęcie poglądowe.