15/06/2025
Zanim szkoła… było przedszkole. I ono też potrafi zostawić ślad.
To właśnie tam pierwszy raz czujesz, że jesteś “inna” albo “inny”.
Że coś z Tobą „nie tak”, bo nie bawisz się jak reszta dzieci, bo nie lubisz głośnych zabaw, bo wolisz układać rzeczy po swojemu niż tańczyć w kółku.
A przecież wtedy jeszcze nikt nie wie, że może to autyzm.
Nie masz diagnozy, więc dla wielu jesteś po prostu: „dziwna”, „niegrzeczna”, „niewychowana”.
A w rzeczywistości jesteś tylko dzieckiem, które czuje za dużo, słyszy za głośno, myśli inaczej.
Zamiast zrozumienia, dostajesz kary.
Zamiast akceptacji — niezadowolenie.
A przecież to są najwcześniejsze lata życia, w których buduje się poczucie wartości, bezpieczeństwa, obraz samego siebie.
Dlatego przedszkole kreuje człowieka.
I szkoda, że tak często dzieci bez diagnozy, które potrzebują po prostu wsparcia i uważności, dostają w zamian etykietkę problemu.
To nie dzieci są trudne.
To system bywa zbyt ślepy na różnorodność.