17/03/2026
Nie ruszasz, nie dlatego, że nie chcesz.
Tylko dlatego, że to wszystko wydaje się za duże i bardzo paraliżuje …
Za dużo naraz, za daleko, za wysoko, zbyt trudno…
I głowa próbuje objąć całość.Widzi wszystkie „schody” na raz…decyzje, konsekwencje, to co będzie dalej. Szczególnie wtedy, kiedy coś w nas już dojrzewa, ale jeszcze nie potrafi ruszyć.
Rozstanie…
Postawienie granicy…
Zmiana, o której myślisz od dawna. Głowa od razu idzie dalej: a co potem? czy dam radę? co, jeśli to błąd?
I właśnie wtedy pojawia się lęk. Taki, który zatrzymuje w miejscu. Trudno iść, kiedy wiesz, ze długa i nieznana droga przed Tobą z pierdyliardem scenariuszy w głowie.
Dlatego warto zrobić coś zupełnie innego. Zamiast patrzeć na całą drogę -skupić się tylko na jednym miejscu. Na pierwszym schodku. Tym najbliżej. Tym, który jesteś w stanie oświetlić latarką. Puścić kontrolę nad tym co będzie dalej …a czasem posiedzieć na pierwszym schodku i oswajać kolejny.
Kiedy widzisz tylko ten jeden krok robi się ciszej w głowie. Bardziej do zrobienia…
Nie potrzebujesz widzieć całej góry. Jeden krok. Jedna decyzja bliżej siebie. Jedno TAK albo jedno DOŚĆ
A potem kolejny…
Czasem to właśnie tak wygląda odwaga.
Co w Twoim życiu dojrzewa, ale czeka jeszcze na ruch ?