Biegiem Do Lodówki - Dietetyk Roślinny

Biegiem Do Lodówki - Dietetyk Roślinny https://sklep.biegiemdolodowki.pl/ Wspólnie uporządkujemy wszelkie żywieniowe i sportowe sprawy.

Plant-based Dietician & Yoga Teacher

Jeśli łączysz w sobie dozę sportowego szaleństwa, a kuchnia roślinna od dawna zaprząta Ci głowę, to miejsce właśnie dla Ciebie! Nie obejrzysz się nawet, kiedy w kuchni zadzieje się magia, a aktywność fizyczna stanie się prawdziwą przyjemnością!

Hej! Jak niedziela?Jak tam plecy?Zapraszam na wspólną praktykę jogi na zdrowy kręgosłup 🤍
06/11/2022

Hej! Jak niedziela?
Jak tam plecy?
Zapraszam na wspólną praktykę jogi na zdrowy kręgosłup 🤍

Zapraszam Cię do wspólnej praktyki, podczas której skupimy się na rozciąganiu i wzmacnianiu pleców.Z góry przepraszam za słab...

Zapraszam do wspólnej praktyki na moim nowym kanale na You Tube Agi Yoga Flow :)
21/10/2022

Zapraszam do wspólnej praktyki na moim nowym kanale na You Tube Agi Yoga Flow :)

Zapraszam Cię do wspólnej praktyki jogi w stylu vinyasa, podczas której skupimy się na kultywowaniu pokory.To pierwsze nagranie z nadchodzącej serii. W kolej...

 Live on the edge. Do you know that?The sensation of fear will become heavier and heavier until you would not break the ...
24/03/2022


Live on the edge. Do you know that?
The sensation of fear will become heavier and heavier until you would not break the line.

Then.. there's usually relief. Uffffff. I've not fallen!
I like the comparision to the thing that seems to be really heavy.
You take it with a quite funny and exceptional effort, just to realise that the staff is light as a feather 🙃

All about attitude.
And yes, I'm not the master of that, but still improving my counsciousness, feel better with yoga, meditation and supportive energy from people with the same energy 💫💫

Immersing in Copenhagen, building the confidence in the new areas and breathing deeply. That's crazy! The city is just like my dream! 🤍

 Z gotowymi jadłospisami jest jak z nożami - dwie strony, dwa oblicza - dobre i BARDZO złe.Posłużę się moją osobistą his...
26/01/2022



Z gotowymi jadłospisami jest jak z nożami - dwie strony, dwa oblicza - dobre i BARDZO złe.
Posłużę się moją osobistą historią. Kiedy zaczynałam biegać, nie potrafiłam "na oko" doszacować, jak wiele energii spalam. Chodziłam wiecznie niedojedzona, waga powoli spadała, mięśnie spalały się - miałam całkiem odmienne efekty od oczekiwanych... ale, że bieganie daje też olbrzymi zastrzyk endorfin, to te, przyćmiewały cały dziejące się zło.

Nie chcąc rezygnować z ukochanej aktywności, musiałam znaleźć sposób. Wykorzystałam dietetyczne umiejętności, aby SPOJRZEĆ PRAWDZIE W OCZY.

Poszłam drogą SPRAWDZANIA i ŚWIADOMOŚCI - będąc osobą dosyć niecierpliwą i spontaniczną nie chciałam dopasowywać się do jedzenie - to ono miało dopasować się do mnie.
W praktyce najpierw jadłam, potem zliczałam, spisywałam, robiłam z tego zbilansowane przepisy, łapałam wprawę, czasem szeroko otwierałam oczy, zadziwiona, jak nierealistyczne przekonania na temat tego, ile powinnam jeść powstały w mojej głowie (po co to porównywanie się?!).
Zaczęłam jeść więcej, mieć więcej energii, pobijać kolejne biegowe rekordy. Sprawa energii była załatwiona, ale gdzie w tym wszystkim wartości? Pewność, że jedząc wegetariańsko, a potem wegańsko nie nabawię się anemii, osteoporozy, niedoboru witamin?
I właśnie tutaj weszła głębsza wiedza dietetyczna, zaczynając składać posiłki w klocki, czyli w jadłospisy, zobaczyłam, jak "to się je" naprawdę. Co jest trudne, a co banalnie proste. Jak nie pogubić się w praktyce, w codzienności.... a przy tym nie sfiksować ;-)

W ten sposób wypracowałam przyjazny SYSTEM - sprawdzający się mnie i moim podopiecznym.

Widząc, jak wiele czynników wpływa na nasze wybory żywieniowe, jestem święcie przekonana, że większość z nas potrzebuje drogowskazu, z którego mądrze skorzysta.

Gotowy jadłospis można traktować bez namysłu - odrabiać zadanie, bez wsłuchiwania się w swoje potrzeby, podchodzić zero-jedynkowo, czyniąc sobie tym samym ZŁO - raniąc się, jak przysłowiowym nożem.

Z drugiej strony nóż może być pomocnym narzędziem przybliżającym nas do celu, np. ugotowania pysznego obiadu - jednak nie tylko na nim opiera się końcowy sukces :) - tak też w przypadku gotowego planu żywieniowego - jego przydatność jest niezaprzeczalna, dopóki wiemy, kiedy wejść w głębszą pracę, kiedy odpuścić, a kiedy kontynuować naukę, a nie tylko odtwórstwo.

Wierzę, że skoro tutaj jesteś i to czytasz, to pragniesz zmiany, którą możemy dokonać wspólnie, czy to przez szereg darmowych treści na blogu biegiemdolodowki.pl, gotowe jadłospisy, współpracę indywidualną, a może wspólną praktykę jogi? Kto wie? Czasem zmiany trzeba zacząć od głowy, czasem od ciała :)

Ściskam i mam nadzieję do napisania!

 Mam dla Was przepis ULTRA odżywczy i przy tym ULTRA błyskawiczny. Sprawdzi się na ciepło i zimno. To co? Gotowi?Potrzeb...
18/01/2022


Mam dla Was przepis ULTRA odżywczy i przy tym ULTRA błyskawiczny. Sprawdzi się na ciepło i zimno. To co? Gotowi?

Potrzebujemy:
- 250 g boczniaków
- 100 g makaronu pełnoziarnistego
- puszkę czerwonej fasoli
- paprykę
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- ząbek czosnku
- łyżkę octu balsamicznego
- łyżkę sosu sojowego
- szczyptę pieprzu, chilli, soli, suszonego koperku (opcjonalnie cząbru) do smaku
- sok z cytryny

Przygotowanie jest banalnie proste.
1. Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu.
2. Na patelni podgrzewamy oliwę i wrzucamy pokrojone w paski boczniaki (nie solimy jeszcze, nie mieszamy) - dajemy im się lekko zarumienić.
3. Dorzucamy drobno posiekany czosnek, ocet balsamiczny, sól, pieprz, chilli i paprykę.
4. Dusimy pod półprzykryciem na małym ogniu.
5. Smażone boczniaki podajemy wymieszane z makaronem, fasolą, koperkiem i cząbrem. Skropione sokiem z cytryny i (kto lubi :)) ekstra porcją octu balsamicznego.

Taki obiadek daje wymarzoną, książkową kompozycję aminokwasów i witamin z gr B! Warto?

Warto!!! :)

Dajcie znać, co u Was dzisiaj na obiad i czy korzystacie z przepisów, a może zawsze robicie coś na spontanie? :)

 2 lata temu siła twórcza pchnęła mnie do wydania ebooka dla kobiet, po cichu, na własnych zasadach trafiłam do setek ko...
07/01/2022



2 lata temu siła twórcza pchnęła mnie do wydania ebooka dla kobiet, po cichu, na własnych zasadach trafiłam do setek kobiet, obserwując, jak przez te lata temat rośnie na znaczeniu, co ogromnie mnie cieszy! 💚 Czuję, że coś w tym kraju zaczęłam, że otwarte wsłuchiwanie i mówienie o potrzebach wynikających z różnych faz cyklu menstruacyjnego staje się NORMĄ.

Nie musimy być bardziej męskie niż mężczyźni.
Pozwólmy sobie być SOBĄ.

Niech w tym Nowym 2022 Roku niesie Was siła twórcza i niech przyniesie, co najbardziej wartościowe dla Was 💚

Cały czas nie wychodząc z zachwytu nad naszą cyklicznością polecam Wam zgłębić temat miesiączki czytając:
- genialny wywiad Milk & Sun z Elą Szymanek: https://milkandsun.com/ela-szymanek/
- anglojęzyczne pozycje: Period Power Maisie Hill oraz In the FLO Alisy Vitti
- polskojęzyczną pozycję: Ciało kobiety, mądrość kobiety Christiane Northrup
oraz korzystając z mojego Ebooka "W zgodzie z cyklem menstruacyjnym", w którym łączę wiedzę teoretyczną z praktyczną w postaci 32 roślinnych przepisów: https://sklep.biegiemdolodowki.pl/produkt/ebook-przepisy-dla-kobiet/

Oby poczucie bycia kobietą, napawało Was dumą :)

Zdrowia psychicznego. Tego Wam życzę z całego serca na ten Nowy Rok!Od rozpoczęcia pandemii wiele planów się posypało, p...
29/12/2021

Zdrowia psychicznego. Tego Wam życzę z całego serca na ten Nowy Rok!

Od rozpoczęcia pandemii wiele planów się posypało, pozmieniało, wiele brzuszków urosło ;) lub wiele kości zaczęło mocniej wystawać...

Wiele "demonów" znów się uaktywniło. Tych, które zachęcają do wchodzenia w zachowania czarno-białe: albo albo. Leżenie brzuchem do góry przez cały dzień ALBO codzienne treningi. Jedzenie fit bez cukru, keto, bez zbóż, bez glutenu albo wcinanie co się pod ręce napatoczy...

Wierzę, że nasze wykształcone mózgi są po coś. Dlatego też życzę Wam odnalezienia w tym wszystkim RÓWNOWAGI.

Obyście poczuli olbrzymią moc WYBORU, świadomości i pogłębienia przyjaźni z samym sobą.

A, żeby tego dokonać ważny jest wgląd nie tylko w morfologię, ale też zdrowie psychiczne. Podcast uzmysłowił mi, jak ważne jest wychodzenie ze schematów wstydu i śmiałe szukanie pomocy.

Zatem odwagi na ten Nowy Rok! Oby zaufanie do innych budowało i wzmacniało Wasze życie!

Ps. u mnie te Święta jak zwykle z :) - brownie (nie wiedząc czemu dodałam ekstra białą fasolę, I dnia było mocno średnie, a z każdym kolejnym cooooraz lepsze!), pasztet z soczewicy i pyrów, boczniaki po kaszubsku, najlepsze wegańskie burgery mojej mamy, barszczyk z uszkami i wiele innych pyszności.

Pojedzone! A Wy co dobrego mieliście?

👆 to ten sam brzuch 👉 tylko inna faza wejścia w U D D I Y A N A B A N D H E.Po lewej jest całkiem rozluźniony. Po prawej...
20/12/2021

👆 to ten sam brzuch 👉 tylko inna faza wejścia w U D D I Y A N A B A N D H E.

Po lewej jest całkiem rozluźniony. Po prawej "zasysam" brzuch do środka - tworząc bandhę, po to, aby masować narządy wewnętrzne poprawiając ich ukrwienie i zdrowie.

Moje ciało jest w stanie w ciągu minuty przejść całkowitą transformację!!! To czy mam wystające żebra czy pozbawiony talii bebech zależy od pozy i pracy z oddechem. Niby oczywiste, a jednak gdy zobaczyłam efekty, sama byłam zaskoczona. Nie zostałam obdarzona talią osy, ale też nadmiar tłuszczyku nie gromadzi się u mnie zazwyczaj w pierwszej kolejności na brzuchu. Wystarczyło zassać powietrze, żeby odjąć sobie co najmniej 2 kg 💥😄

I to jest PRZERAŻAJĄCE! Spójrzcie, jak łatwo nagiąć rzeczywistość. Jak łatwo wyjść na zdjęciu, jak "pucek" lub supermodelka. Patrzymy na takie "nieudane" zdjęcie i zaczynamy wmawiać sobie, że coś jest z nami nie tak. Porównujemy się do innych dziewczyn na instagramie i...zaczynamy dążyć do czegoś co nie istnieje. Wmawiamy sobie, że jesteśmy za grube lub za chude (a przecież w Uddiyana Bandhie o to chodzi, żeby pokazać żebra - jogini zasssssyyyyysają dla zdrowia a nie dla fotek czy z powodu wygłodzenia ;)).

Cały czas uczę się akceptacji swojego ciała. Jak wiele rzeczy bym już nie przepracowała, tak moje zachowanie wiele razy świadczy o czymś innym. Wolałabym zostawiać skarpetki na jodze, bo widok moich stóp i topornych łydek budzi nadal w mnie lekki dyskomfort. Wiem jednak, że to wszystko wytwory mojej perfekcjonistycznej głowy i KULTURY. Łapię się na umniejszaniu swojej wartości i za każdym razem jestem bliżej siebie ♡

Brzuch jest po to, żeby unosić się miękko góra, dół. Nie potrzebuję karcić się, gdy jest wzdęty, kiedy dobrze pojadłam. Bo czy dopięte spodnie mają znaczenie w obliczu tego, że jestem zdrowa, sprawna, kochana? ABSOLUTNIE NIE.

Każdy brzuch jest cool.

Jesteśmy piękne niezależnie od rozmiaru.

Jesteśmy wartościowe niezależnie od ilości tkanki tłuszczowej.

Mamy prawo mieć gorszy dzień. Wkurzać się na siebie, po to żeby po chwili zadumy odkrywać na nowo: ej przecież jest spoko.

Nikt kto ocenia nas tylko po wyglądzie, nie jest wart naszej uwagi.

♡Więcej love dla ciałka♡

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Biegiem Do Lodówki - Dietetyk Roślinny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Biegiem Do Lodówki - Dietetyk Roślinny:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria