03/02/2026
Dziś krótko, stan Tusi stabilny, może nie rewelacyjny, bo jak się zestresuje to jęzorek sinieje, zatem pod tlenem siedzi cały czas w EDINA, dostaje antybiotyki, kroplówki i cały ten szpitalny wypas, poza tym uzgodniliśmy, że kolejną noc z wtorku na środę, całą środę i noc ze środy na czwartek przekibluje jeszcze w szpitalu. W czwartek, jest plan, jak stan się bardziej (oby) unormuje to zabierzemy ją na cały dzień do zaprzyjaźnionej przychodni Vet-Med i będziemy podejmowali decyzję co dalej. Czy szpital na noc, czy już dom, ale pod tlenem (muszę wypożyczyć sprzęt). Nadal trzymajcie kciukołapki!