11/02/2026
Trafiłam na niezwykły wykład dot. wpływu technologii (wg. mnie nie tylko w szkole) na wyniki w nauce.
Jest przerażający!
Nie będę absolutnie udawać, że jestem jako mama purytanką technologiczną i że dzieci u mnie żyją analogowo.
Aczkolwiek...
Moje dzieci nie mają swoich telefonów i wiedzą, że jeszcze trochę będą musiały poczekać.
Moja najstarsza trzecioklasistka ma jednak zegarek do kontaktu ze mną gdy sama wraca ze szkoły.
Ostatnio zegarek wpadł za kanapę i jej mechanizm zgniótł cały wyświetlacz, przez co musialam dość szybko kupić nowy.
Okazuje się, że od poprzedniego zakupu kilka lat temu zegarki zostały doposażone w nowe funkcje. I tak o to, w małym urządzeniu na rękę dziecka mamy:
AI pomagającą pisać wypracowania!
WhatsApp (jak wiemy najwięcej hejtu u dzieci i młodzieży jest na grupach na tym komunikatorze)
TikTok!!!
Cena nie była zawrotna i kusił mnie zakup, ponieważ ten model ma mocniejszą baterię, więcej wbudowanej pamięci, dokładniejszą geolokalizację.
Jednak wybrałam najtańszy model. Stwierdziłam, że nie po to dzieci nie mają telefonów, żeby miały dostęp przez zegarek, do treści przed którymi jeszcze mogę je chronić.
W relacji stawiam jednak na cyfrowe wykluczenie ;)
W edukacji? Jak widać, też warto.
Link do fragmentu wykładu w komentarzu.