22/03/2026
A babuszka mówiła: nie ufaj każdemu,
bo nie każde serce bije po dobremu.
Nie każdy, kto się śmieje, dobre myśli niesie,
czasem miód na ustach, a cierń rośnie w lesie.
A babuszka prawiła, gdy gasł wieczór siny:
„Słuchaj, dziecko, ciszy, ona nie zna winy.
Gdy ci dusza stygnie przy czyimś spojrzeniu,
to nie stój za długo w takim już cieniu”
Bo ciało pierwsze szepce, kiedy rozum ślepy,
kiedy krok zbyt miękki, a pod nogą ciernie.
Serce nie jest słabe, gdy granice stawia,
mądrość nie odpycha - tylko dobrze sprawdza.
A babuszka mówiła - nie ufaj każdemu,
nim otworzysz okno, przyjrzyj się wiatrowi.
A babuszka prawiła - a ty nie pytałaś czemu,
teraz noc ci powie to, czego nie powie człowiek.
Nie każda dobra twarz niesie dobre słowo,
nie każda bliska dłoń chce cię podnieść znowu.
Więc nim komuś oddasz ogień, klucz i imię swe,
stań przy własnym progu i zapytaj serce, gdzie.
W polu rosła bylica, w sadzie czarny bez,
a nad wodą księżyc splatał srebrną pieśń.
Babuszka nicią światła zszywała mi strach,
mówiąc: „Kto zna swoją wartość, ten nie klęka w drzwiach.”
„Nie zamykaj serca, tylko ucz je mądrze,
miłość nie jest ślepa, kiedy widzi dobrze.
Można być czułością i nie dać się zranić,
można ufać światu, ale siebie nie zdradzić.”
Bo dobro bez granicy łatwo się rozsypie,
a ten, kto sobą gardzi, cudzy ciężar dźwignie.
Lecz kto stoi prosto, ten wybiera jasno -
kogo wpuści w ogień, a kogo puści z wiatrem.
A babuszka mówiła - nie ufaj każdemu,
nim otworzysz okno, przyjrzyj się wiatrowi.
A babuszka prawiła - a ty nie pytałaś czemu,
teraz noc ci powie to, czego nie powie człowiek.
Nie każda dobra twarz niesie dobre słowo,
nie każda bliska dłoń chce cię podnieść znowu.
Więc nim komuś oddasz ogień, klucz i imię swe,
stań przy własnym progu i zapytaj serce, gdzie.
Przy piecu trzaskał jałowiec, za oknami świt,
a ona szeptem niosła dawno poznany rytm:
„Ufaj sobie, dziecko, to nie pycha, to rdzeń,
kto ma spokój w duszy, nie da porwać się.
Patrz, jak drzewo rośnie - nie do każdego lgnie,
korzeń trzyma ziemię, choć wiatr woła w dal.
I ty bądź jak jarzębina - miękka, lecz nie dla wszystkich,
niechaj twoja dobroć ma próg, ogień i znak.”
A babuszka mówiła - nie ufaj każdemu,
bo nie każdy wędrowiec przychodzi z pokojem.
A babuszka prawiła - a ty nie pytałaś czemu,
teraz niesiesz odpowiedź pod własnym już zwojem.
Niech cię prowadzi światło, lecz nie cudze słowa,
niech cię chroni prawda, co w kościach się chowa.
I gdy przyjdzie twoja córka pytać, jak ma żyć,
powiedz: „Ufaj sercu - lecz naucz się przy nim być.”
Dedykuję ten utwór mojej babci Urszuli - z serca, za jej mądrość, ciepło i siłę. Za słowa, które uczą, chronią i zostają w człowieku na zawsze. Dziękuję Ci, ...