02/11/2025
👶 Dziecko wysoko wrażliwe (0–3 lata) w terapii karmienia 🍎👍🍏
Wiktoria - wysoko wrażliwe dziecko, które "nie chciało jeść". Co naprawdę się wydarzyło?
W swojej pracy coraz częściej spotykam dzieci, które „odmawiają jedzenia”.
Rodzic mówi:
„Próbuję wszystkiego, a ona i tak nie chce. Raz zje, raz nie. Nie wiem, kiedy skończy, bo albo płacze, albo się odwraca/ucieka.”
U dzieci wysoko wrażliwych to w ogóle nie musi oznaczać braku głodu.
Często oznacza to przeciążony układ nerwowy, który w danym momencie nie jest w stanie dodatkowo poradzić sobie z jedzeniem.
Tak było m.in. u Wiktorii.
🔎🤝Jakim dzieciom pomogę
Rodzice, którzy zgłoszą się z dzieckiem w wieku 0–3 (okres najbardziej intensywnego kształtowania się układu nerwowego i funkcji ustno-twarzowych), z wyraźnymi cechami wysokiej wrażliwości jak u Wiktorii która:
🔹szybko reagowała na zmianę otoczenia i nowych ludzi,
🔹napięcie pojawiało się przy hałasie lub nagłym ruchu,
🔹potrzebowała obecności SPOKOJNEGO dorosłego, żeby się wyciszyć,
🔹miała obniżoną tolerancję na nowe bodźce w obrębie jamy ustnej, sygnały głosowe:"stop", "nie", "koniec", "dobrze", "super", "teraz" reagowała silniej niż rówieśnicy.
🍎Ważne: wysoka wrażliwość u dziecka nie jest zaburzeniem. To jest profil reagowania – ale jeśli nie zostanie uwzględniony w karmieniu, bardzo łatwo o wtórne trudności z jedzeniem - karmieniem i samokarmieniem.
🩺Co u Wiki było problemem tak naprawdę? I może jest problemem u Twojego dziecka?
𝙏𝒐 𝒏𝙞𝒆 𝒕𝙡𝒚𝙠𝒐 𝒕𝙤, 𝒛̇𝙚 „𝒏𝙞𝒆 𝒋𝙚”, 𝙖𝒍𝙚 „𝒋𝙖𝒌 𝒋𝙚𝒔𝙩 𝙠𝒂𝙧𝒎𝙞𝒐𝙣𝒂”
U Wiktorii trudność nie dotyczyła wyłącznie jej samej. Rodzice też mieli trudność – z karmieniem:
⚠️duża presja na „żeby zjadła”,
⚠️lęk przed niedożywieniem / niedowagą,
⚠️przeciążenie kcal posiłku
⚠️przyspieszanie posiłku („bo zaraz się rozprasza / zaczyna płakać”),
⚠️łączenie jedzenia z emocjami dorosłego (ulga – zjadła, napięcie – nie zjadła).
🍎To jest bardzo częsty układ:
wysoko wrażliwe dziecko + zestresowany, kontrolujący sposób karmienia = utrwalenie odmowy jedzenia.
Dziecko uczy się wtedy: „przy jedzeniu jest dużo napięcia, więc jedzenie = napięcie”.
Układ nerwowy zapamiętuje to szybciej niż samą konsystencję pokarmu.
🍏 Dlaczego u dzieci wysoko wrażliwych karmienie/samokarmienie - jedzenie jest „trudniejszym zadaniem” dla dziecka, rodzica i dla mnie?
Bo jedzenie to nie jest tylko łyżka i buzia. To jest zadanie polisensoryczne:
⛅️ trzeba znieść bodźce (zapach, kolor, fakturę, temperaturę),
⛅️ trzeba wejść w relację z dorosłym, który karmi,
⛅️ trzeba wykonać pracę ustno-motoryczną (język, wargi, żuchwa),
⛅️trzeba przejść przemianę/regulację układu trawiennego aby „włączył się” prawidłowo.
U dziecka wysoko wrażliwego każdy z tych elementów może być „za dużo”.
Jeśli w w porze karmienia: było dużo bodźców w ciągu dnia, rytm dnia był zaburzony, dorosły był pobudzony, a samo karmienie/jedzenie było/jest wymagające (nowa konsystencja, gryzienie, kawałki, ilość, określone produkty, gęstość kaloryczna), to dziecko po prostu wybiera bezpieczeństwo – czyli odmawia, odwraca głowę, zaciska usta, płacze.
🔑I teraz klucz:
👉 kiedy dziecko często odmawia jedzenia, nie rozwija się jego sprawność ustno-motoryczna.
Czyli: nie ćwiczy, bo nie je albo je nieprawidłowo. A dzieje się tak, bo jest przeciążone. To właśnie ten zamknięty krąg którym się zajmuję.
🍏👍Planowanie terapi w systemie turnusu
Jeszcze przed przyjazdem – po konsultacji online – określiłam, ilu cykli będzie potrzebowała Wiktoria. Również jestem w stanie określić ile będzie potrzebowało czasu Twoje dziecko.
To nie była i nie jest „zgadywanka”. To była/jest diagnoza oparta na profilu wrażliwości i na sposobie karmienia w domu.
🔎Przy tych profilach dzieci/rodzicielskich patrzymy na trzy rzeczy naraz:
➡️Wrażliwość sensoryczna – jak szybko się przebodźcowuje?
➡️Gotowość ustno-motoryczna – co już potrafi zrobić buzią / językiem, a czego unika?
➡️Styl karmienia rodzica – czy wzmacnia napięcie, czy je obniża?
Jeśli widzę, że:
➡️dziecko potrzebuje czasu na przyjęcie nowych bodźców,
➡️rodzic potrzebuje nauczyć się innego sposobu podawania,
➡️a między turnusami ma się „utrwalać” nowy wzorzec w domu,
to planuję kilka turnusów w określonych odstępach.
Wiktoria była więc u mnie trzykrotnie – dokładnie po to, żeby:
1. na pierwszym turnusie odciążyć układ nerwowy i rodzica, wprowadzić i ustabilizować pracę ustno-motoryczną,
2. na drugim sprawdzić utrwalenie i poszerzyć repertuar jedzenia.
3. na trzecim pokonać lęki i sprawić że dziecko i rodzic w siebie uwierzą.
To jest zupełnie normalne przy dzieciach HV (wysoko wrażliwych): one nie przyjmują zmian „na raz”.
Potrzebują ekspozycji + czasu + powrotu.
Ale ten proces jest w strukturze a rodzic jest konkretnie informowany krok po kroku jak to będzie wyglądać.
Czy zaplanowane działania zostały zrealizowane? TAK 🥰
🤝Za pokierowanie do mnie Rodziców Wiktorii dziękuję Rodzicom Polci, która również jest już po...
🔗 Zapraszam do kontaktu wszystkich zmotywowanych i gotowych do działania Rodziców dzieci z trudnościami w karmieniu i samokarmieniu.
Wspólnie przejdziemy tę drogę — krok po kroku, z uważnością. Pomogę Ci odzyskać spokój, zrozumieć potrzeby dziecka i zbudować dobre doświadczenia przy stole.
🍏🍎