10/02/2026
Wymówki rzadko brzmią jak wymówki.
Częściej jak bardzo sprytne usprawiedliwienia.
„Nie mam warunków.”
„Nie teraz.”
„Jak będzie spokojniej.”
„Gdybym miał więcej czasu / pieniędzy / wsparcia.”
Wtedy odpowiedzialność za swoje życie lokujesz na zewnątrz.
Na okolicznościach. Na innych. Na „czymś”, co musi się najpierw wydarzyć.
Przez lata pracy jako trenerka open water słyszałam setki historii o tym, czego się nie da.
Ile rzeczy nie pozwala trenować.
Jak wiele stoi na przeszkodzie.
I wiesz co?
Ja też wiele razy dawałam sobie wmówić, że choć bardzo chcę, to jestem zbyt zmęczona, żeby iść na trening.
Dopiero teraz, z większą świadomością potrafię zatrzymać się i sprawdzić:
czy to fakt…
czy tylko wymówka w przebraniu troski o siebie?
Kiedy umiesz ją rozpoznać, pojawia się coś nowego.
Determinacja.
Spokój.
Decyzja.
I nagle robisz rzeczy, które wielu ludzi też mogłoby robić.
Gdyby nie to, w co uwierzyli.
Foto:
📍
Excuses rarely sound like excuses.
More often, they come dressed up as very clever justifications.
“I don’t have the right conditions.”
“Not now.”
“When things calm down.”
“If I had more time / money / support.”
That’s when you place control over your life outside of yourself.
On circumstances.
On other people.
On something that still needs to happen first.
Throughout my years as an open water coach, I’ve heard hundreds of stories about what can’t be done.
How many things make training impossible.
How many obstacles stand in the way.
And the truth is I’ve told myself the same stories.
How badly I wanted it,
but how too tired I was to go to training.
Only now, with greater awareness, can I stop and ask:
is this a fact…
or just an excuse disguised as self-care?
When you learn to recognize it, something shifts.
Determination.
Calm.
A decision.
And suddenly, you start doing things
that many others could do as well
if not for what they chose to believe.