18/06/2021
Zapraszamy do lektury :)
"Ponad lękiem" to doskonała pozycja dla każdego. Dzisiaj przygotowaliśmy aż DWIE recenzje tej książki!
⠀
Filip Jach o książce pisze następująco:
⠀⠀
Kiedy dostałem do recenzji książkę „Ponad lękiem”, moim pierwszym skojarzeniem było to, że za sprawą swojego nietypowego rozmiaru, przypomina szkicownik lub zeszyt ćwiczeń do matematyki, który pamiętam z czasów szkolnych. Sądzę, że jest to nawet trafne skojarzenie, bowiem książka nie jest typowym poradnikiem, pełnym złotych myśli i gotowych rozwiązań. Jest to doskonale opracowany zbiór ćwiczeń. Osoby, które liczą więc na złote rady, gotowe do zaaplikowania do swojego pełnego lęku życia, niezwykle się rozczarują. Podążanie za wywodem zawartym w tym poradniku wymaga regularnej pracy, co podkreślają na pierwszych – i kolejnych – stronach sami autorzy i autorki.
⠀
Kwestia autorstwa tej publikacji wydaje mi się sprawą wartą poruszenia. Na okładce widnieje bowiem jedynie Stefan G. Hofmann, co może powodować wrażenie, że jest on jedynym autorem książki. Jednak w jej przygotowaniu wspomagało go grono niezwykle zacnych specjalistów i specjalistek, o czym także dowiadujemy się już na wstępie książki. Jest to o tyle istotne, że umożliwia osobom ją czytającym uzyskanie wsparcia nie tylko z popartych naukowo źródeł, ale także z doświadczenia kilku osób prowadzących terapię leku.
⠀
Hofmann wraz z zespołem w „Ponad lękiem” postawili sobie ambitne zadanie – wyzwolić ludzi spod władzy lęku. Jednak to wyzwolenie nie oznacza wcale całkowitego pozbycia się go. Lęk (i stres z nim związany), są bowiem naturalnymi reakcjami biologicznymi. W poradniku znajdziemy więc wyraźne podkreślenie tego, że celem jest osiągnięcie stanu lepszego radzenia sobie z lękiem. Autorzy zapewniają przy tym, że metody przedstawione w poradniku są poparte badaniami (ang. evidance based) oraz skuteczne. Jednocześnie zwracają uwagę na fakt, że każdy człowiek jest inny. Przez to określone metody mogą być traktowane raczej jako coś, co musimy najpierw sprawdzić – eksperyment. Część z nich może zadziałać, a część nie. Czytelnicy i czytelniczki są więc zapraszani do ciągłego testowania na sobie proponowanych rozwiązań. Wydaje się to absolutnie uczciwym postawieniem sprawy. Nie wszystko jest dla każdego. Sama konstrukcja książki umożliwia wybór skutecznych dla nas technik, bez konieczności bezproduktywnego wykonywania wszystkich postawionych przed nami zadań.
⠀
Jak pisałem na wstępie, poradnik jest zbiorem dobrze przygotowanych ćwiczeń. Osoby go czytające są zachęcane do stopniowego zapoznawania się z kolejnymi rozdziałami książki i realizacją poszczególnych zadań. Przygodę z radzeniem sobie z lękiem zaczynamy od ustalenia konkretnych celów i obserwacji poziomu lęku, stopniowo przechodząc do strategii związanych z radzeniem sobie z nim (relaksacja, zmiana interpretacji myśli, praca nad przekonaniami). O ile więc samo zapoznanie się z treścią publikacji zajmie nam relatywnie niewiele czasu (książka liczy nieco ponad 190 stron) i odsłoni przed nami różne aspekty lęku, to rzetelne wykonywanie ćwiczeń może wydłużyć lekturę do kilku tygodni.
⠀
Przez cały czas lektury towarzyszy nam trójka bohaterów – Julia, Edward i Zofia. Choć są to postaci fikcyjne, to zmagają się one z wieloma trudnościami, które wielu osobom mogą wydać się aż nadto znajome. Pozwala mi to podejrzewać, że są one kombinacją cech i problemów osób, które trafiały na terapię do autorów i autorek poradnika. Im dłużej czytamy, tym lepiej poznajemy te trzy postaci i śledzimy to, jak radzą sobie z problemami. Powoduje to, że lektura jest bardziej wciągająca i pokrzepiająca.
⠀
⠀
Podsumowując, książka „Ponad Lękiem”, która w języku polskim ukazała się nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego, w tłumaczeniu Sylwii Pikiel, będzie zarówno krótkim i przystępnym kompendium wiedzy o lęku, jak i zbiorem praktycznych strategii i technik jak sobie z lękiem radzić. Korzyści z lektury odniosą nie tylko osoby zmagające się na co dzień z lękiem, ale także specjaliści i specjalistki pracujące z osobami, które lęku (lub stresu) doświadczają.
⠀
Hanna Miecznikowska pisze:
⠀
Lęk. Zawsze obecny naturalny składnik życia, który staje się problemem, gdy jest go za dużo. Trudno o bardziej aktualny temat w czasie pandemii, gdy lęku jest więcej niż zwykle i gdy u wielu z nas zwykłe sposoby radzenia sobie z nim przestają działać. To nie oznacza, że coś jest z nami nie tak – przeciwnie, to zupełnie naturalne, że w niezwykłej sytuacji zwykłe sposoby nie wystarczają i warto poszukać nowych strategii, które sprawdzą się teraz.
Wiele takich strategii – skutecznych, bo potwierdzonych badaniami i doświadczeniem wybitnego klinicysty specjalizującego się w leczeniu zaburzeń lękowych, profesora Stefana Hoffmana – opisanych zostało w jego najnowszej książce „Ponad lękiem” wydanej w tym roku przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
„Ponad lękiem” – to polski tytuł książki, który dobrze oddaje istotę docelowej pożądanej relacji z lękiem. Pożądanej w rozumieniu zdrowej a niekoniecznie chcianej. Chciałoby się bowiem raczej redukować lęk, uwalniać od niego, osiągnąć stan „bez lęku”, nieprawdaż? Tymczasem zdrowo jest jednocześnie doświadczać lęku i potrafić obniżyć jego poziom do takiego, który nie uniemożliwia nam robienia tego, na czym nam zależy. I właśnie temu, by podejść do lęku w inny sposób i zmienić stosunek do niego, w największym skrócie służy ten zeszyt ćwiczeń. Celowo używam tego niezbyt wdzięcznego tłumaczenia angielskiego słowa workbook zamiast polskiego poradnik, bo „Ponad lękiem” to książka zdecydowanie do robienia a nie tylko do czytania. Z lękiem nie wygrywa się bowiem myśleniem ani słuchaniem rad. Wiedza to niezbędny lecz niewystarczający pierwszy krok, za którym musi pójść działanie. Bez tego nie będzie zmiany. Wszyscy to wiedzą? Rzeczywiście, wielu wie. A ilu z nich działa? No właśnie, nie wszyscy. Zatem wiedza nie wystarcza. Cbdo.
⠀
Warto wiedzieć powyższe przystępując do pracy (!) z tą pozycją, bo – jak powiedział autor w wywiadzie dla Zdrowej Głowy – to książka dla zmotywowanych na tyle, by trzymać się metod w niej opisanych i spędzić nad zagadnieniem lęku więcej czasu niż wymagałaby sama lektura. Mimo, że jej treść nie przekracza dwustu stron i jest napisana bardzo przystępnie („na poziomie ósmoklasisty” S.H.) to z pewnością książka, która wymaga zaangażowania. Dlatego jej pierwsza część poświęcona jest wyznaczeniu sobie konkretnych i osiągalnych celów oraz uczciwemu sprawdzeniu swojej motywacji, z uwzględnieniem i przemyśleniem wszelkich wyzwań i przeszkód na drodze do rzeczywistych zmian (tu dla wielu odkryciem może być uświadomienie sobie jakie korzyści mają dziś z... niewprowadzania zmian).
⠀
„Ponad lękiem” zaprojektowana jest tak, by służyć zarówno jako samopomoc jak i uzupełnienie terapii. Jej modułowa struktura wynika z przekonania autora, że lęk jest zjawiskiem indywidualnym i nie ma jednego uniwersalnego podejścia do wszystkich problemów lękowych każdego człowieka. Są raczej różne strategie, z których część sprawdzi się u jednych, a część u innych. Zatem każdy, kto sięgnie po tą pozycję powinien najpierw zapoznać się z całą treścią, by potem wrócić do tych modułów i strategii, które konkretnie jemu są najbardziej potrzebne, by tam przede wszystkim skierować swoją uwagę, czas i siły. I... ćwiczyć, trenować nowe umiejętności za pomocą licznych formularzy do pracy własnej, które są sednem tej książki.
⠀
Autor nie ukrywa, że praca z lękiem wymaga wytrwałości lecz także tu zachęca do zmiany optyki, by nie dokładać sobie presji, nie narzucać sobie tej wytrwałości, nie być dla siebie zbyt surowym, rozliczającym, lecz przeciwnie – doceniać nawet najmniejsze kroki ku zmianie, widzieć wartość w samym niepoddawaniu się pomimo porażek, pozwolić sobie czuć dumę z siebie, a wreszcie okazywać sobie życzliwość i współczucie.
⠀
Dużo jest też w jego podejściu zachęty do uważności tj. uświadamiania sobie, co się ze mną dzieje tu i teraz, jakimi doznaniami z ciała wyraża się mój lęk, jakie myśli mu towarzyszą i jak go wzmacniają nakręcając błędne koło lęku. Taka jest rzeczywistość i tak jest zaprogramowany ludzki mózg, że kiedy doświadczamy lęku, mamy skłonność do traktowania naszych lękowych myśli jak faktów i w konsekwencji do wpadania w pułapkę przeceniania prawdopodobieństwa czyli mylenia możliwości z prawdopodobieństwem. Doskonałym tego przykładem z tu i teraz jest niesłabnący opór wielu osób wobec szczepionki AstraZeneca ze względu na doniesienia o 18 przypadkach śmierci z powodu zakrzepicy u zaszczepionych nią osób. Uwaga: 18 przypadków w zbiorze 25 milionów pacjentów. Wniosek: choć śmierć z powodu zakrzepicy po podaniu szczepionki jest możliwa to jednak pozostaje bardzo mało prawdopodobna (i na pewno dużo mniej prawdopodobna niż śmierć z powodu zakażenia SARS-CoV-2 - 800 na milion wg analiz Winton Centre for Risk and Evidence Communication at Cambridge, na grupie wiekowej 55 lat). A jednak pomimo tak niskiego prawdopodobieństwa i ponawianych uspokajających zapewnień ekspertów, właśnie w tej chwili, gdy piszę recenzję, dociera do mnie informacja z radia, że „w punkcie x szczepionki Moderny rozeszły się natychmiast, wciąż są natomiast dostępne preparaty AstraZeneca”. Co zrobiłby S. Hoffman, by i te ostatnie znalazły chętnych? Zapewne zaleciłby zacząć od praktyki spowalniania i zauważania swoich myśli oraz traktowania ich jak hipotez a nie faktów.
⠀
⠀
Podsumowując „Ponad lękiem” to nie jest trudna książka – przeciwnie, bardzo przystępnie napisana – lecz tego, kto po nią sięgnie, będzie nakłaniać do trudnych rzeczy: do uświadomienia sobie jak funkcjonuje jego umysł w lęku, do zmiany postrzegania i wolniejszego reagowania na swoje myśli i uczucia, do uczenia się i cierpliwego wdrażania nowych wzorców zachowań podczas, gdy stare wciąż w tu są i tylko czekają, by się uaktywnić i powtórzyć, wreszcie do większej tolerancji niepewności.
⠀
Życie bowiem jest nieprzewidywalne. Zawsze było i będzie, także po pandemii. Wprawdzie przez koronawirusa mocniej i kolektywnie doświadczyliśmy poczucia utraty kontroli nad swoimi życiowymi planami oraz nagłego dojmującego braku pewności jutra, ale powiedzmy sobie to otwarcie, nasza przedpandemiczna pewność przyszłości była także w dużym stopniu iluzoryczna. Czy tego chcemy czy nie niepewność jest wpisana w naszą codzienność, zatem zwiększanie tolerancji na nią wydaje się być lepszą strategią niż z góry skazane na niepowodzenie* próby osiągnięcia całkowitej pewności kosztem ciągłego przygotowywania się na najgorsze i zamartwiania się o przyszłość.
⠀
Wszystkim, których powyższe treści zaciekawiły, zatrzymały, skłoniły do refleksji lub wywołały opór, serdecznie „Ponad lękiem” polecam jako bezpieczną szczepionkę wzmacniającą odporność na niepewność i umożliwiającą bardziej uważne i spełnione życie – wprawdzie nadal z lękiem lecz bez zamartwiania się.
⠀
⠀
⠀
⠀
* tym, którzy chcą sprawdzić na sobie, dlaczego te próby nie mogą zakończyć się sukcesem, odsyłam do ćwiczenia na stronie 180