Ilona Rajecka - psychoterapeuta

Ilona Rajecka - psychoterapeuta Jestem psychoterapeutą w nurcie integracyjnym w trakcie 4-letniego całościowego szkolenia w Szkole Psychoterapii. Prowadzę również szkolenia i warsztaty.

Oferuję psychoterapię, pomoc psychologiczną, psychoedukację.

"Żaden człowiek i żaden ludzki los nie może być porównywany z innym człowiekiem i innym losem. Każda sytuacja jest niepo...
01/02/2026

"Żaden człowiek i żaden ludzki los nie może być porównywany z innym człowiekiem i innym losem. Każda sytuacja jest niepowtarzalna i każda wymaga innych reakcji".
- Viktor Frankl, "Człowiek w poszukiwaniu sensu"

Często wpadamy w pułapkę porównywania się do innych osób - swojego wnętrza (lęków, wątpliwości) do czyjegoś "zewnątrz" (wykreowanej maski). Obserwujemy cudze sukcesy, jednocześnie karcąc się za własne trudności.

Prawda jest jednak taka, że ludzki los jest unikalny i nie należy go porównywać. Każdy z nas niesie swój własny bagaż doświadczeń, ma inną wrażliwość, inne zasoby. Nigdy nie widzimy "pełnego równania" cudzego życia.

To, co dla kogoś jest zwykłą trudnością, dla Ciebie może być ciężarem trudnym do uniesienia. Nie ma uniwersalnej miary cierpienia. Twoje cierpienie nie musi być "większe" od cierpienia innych, by było ważne i godne zaopiekowania❤️



fot. A. Öz

Dwa głosy w Twojej głowie - który z nich ma rację?🧠🗣️Czy zauważyłaś/eś, że w Twojej głowie mieszkają dwaj zupełnie różni...
26/01/2026

Dwa głosy w Twojej głowie - który z nich ma rację?🧠🗣️

Czy zauważyłaś/eś, że w Twojej głowie mieszkają dwaj zupełnie różni rozmówcy: "Surowy Recenzent" i "Czuły Opiekun"?

❌"Surowy Recenzent" - (dla Ciebie): jest on bezlitosny, oskarżycielski, apodyktyczny, wyniszczający. Gdy popełniasz błąd, mówi: "Do niczego się nie nadajesz. Znowu to samo. Inni są lepsi od Ciebie".
✅"Czuły Opiekun" - (dla innych) - jest opiekuńczy, pełen empatii i wsparcia. Gdy Twój przyjaciel mówi: "Zawaliłem, nie dam rady", Opiekun odpowiada: "Spokojnie, każdemu się zdarza. Odpocznij, jestem przy Tobie".

Dlaczego dla innych potrafisz być wyrozumiały, a dla siebie jesteś bezlitosnym oskarżycielem? Prawda jest taka, że łatwiej jest nam się troszczyć o innych niż o siebie. Łatwiej jest nam współczuć bliskiej osobie, a w stosunku do siebie stosować autokrytykę.

Kiedy następnym razem zaczniesz biczować się myślami - zatrzymaj się na chwilę, weź głęboki oddech i zapytaj siebie: "Czy powiedziałabym/powiedziałbym to mojemu przyjacielowi?" Jeżeli odpowiedź brzmi "nie", to spróbuj jeszcze raz sformułować tę myśl do siebie, ale tym razem głosem przyjaciela, kogoś, kto Cię kocha. Pożyczaj ten głos tak długo, aż stanie się on Twoim własnym głosem.

📌Pamiętaj: te same słowa wsparcia, które dajesz innym, należą się również Tobie. Ty też potrzebujesz usłyszeć: "Dasz radę. Jestem przy Tobie"❤️



fot. F. Maderebner

Depresja u mężczyzn nie zawsze płacze. Czasem klnie, wybucha i ucieka w pracę❗⚡W naszej kulturze wciąż obecny jest obraz...
23/01/2026

Depresja u mężczyzn nie zawsze płacze. Czasem klnie, wybucha i ucieka w pracę❗⚡

W naszej kulturze wciąż obecny jest obraz "silnego mężczyzny", który nie płacze i nie okazuje słabości. Efekt? W dorosłym życiu wielu mężczyzn ma problem z rozpoznawaniem i wyrażaniem emocji. Przez to depresja u mężczyzn często bywa "niewidzialna" - mylona z wypaleniem, przejściowym kryzysem, trudnym charakterem.

Jak choruje mężczyzna?
Męska depresja to często złość, a nie smutek. Zamiast łez pojawiają się:
- wybuchowość, frustracja, gniew;
- poczucie pustki, beznadziei;
- trudności z koncentracją;
- ucieczka (w pracoholizm, sport, ekran telefonu, gry komputerowe, używki).

To próba "wyłączenia" głowy, która nie daje spokoju. Mężczyzna w depresji jest fizycznie obecny, ale psychicznie niedostępny. Milczy, zamyka się w sobie, odpycha tych, których kocha, szuka adrenaliny tam, gdzie wcześniej zachowywał ostrożność. Gdy ciało nie może już znieść napięcia, pojawia się bezsenność, ból pleców, żołądka (dochodzi do somatyzacji emocji).

Sygnały, wobec których nie powinieneś przejść obojętnie:
⚠️przesadna reakcja (ktoś zajechał Ci drogę, a Ty wpadasz w furię, której nie możesz opanować);
⚠️ potrzeba odcięcia (pijesz więcej, scrollujesz telefon do nocy, uciekasz w pracę, byle nie zostać sam na sam ze swoimi myślami);
⚠️utrata zainteresowania dotychczasowym hobby (rzeczy, które kiedyś sprawiały Ci radość, teraz robisz mechanicznie lub w ogóle nie masz na nie siły);
⚠️zmęczenie, na które nie pomaga sen;
⚠️izolacja, osamotnienie (myślisz, że nikt Cię nie rozumie, że ze wszystkim musisz radzić sobie sam).

Jeżeli zauważasz u siebie powyższe sygnały, nie czekaj. Porozmawiaj z kimś zaufanym, skorzystaj z profesjonalnej pomocy - skonsultuj się z terapeutą, który pomoże Ci odzyskać realny wpływ na Twoje życie.

Pamiętaj: prośba o pomoc to nie kapitulacja. To decyzja o odzyskaniu kontroli nad własnym życiem. Prawdziwa siła to umiejętność przyznania, że ciężar stał się zbyt duży, by nieść go samemu 💪

„Człowiek nie został stworzony, by zrozumieć życie, ale żeby je przeżyć”- G. SantayanaFot. M. Piwnicki
15/01/2026

„Człowiek nie został stworzony, by zrozumieć życie, ale żeby je przeżyć”
- G. Santayana

Fot. M. Piwnicki

Nasza przeszłość ma niezwykłą zdolność do powtarzania się w kolejnych pokoleniach. Nasze reakcje wobec dzieci są bezpośr...
07/01/2026

Nasza przeszłość ma niezwykłą zdolność do powtarzania się w kolejnych pokoleniach. Nasze reakcje wobec dzieci są bezpośrednim wynikiem tego, jak rodzice reagowali na nas i na nasze potrzeby emocjonalne. Większość reakcji rodzicielskich wynika z nieświadomego naśladownictwa, a nie ze świadomego wyboru.

Mózg idzie na skróty🧠
Nasz układ nerwowy zapisał wzorce reakcji naszych opiekunów na nasz lęk, złość, płacz, potrzebę bliskości. Te zapisy aktywują się automatycznie w kontakcie z własnymi dziećmi. W sytuacji stresowej - np. gdy dziecko płacze, wpada w złość - nasz mózg najczęściej sięga po najkrótszą i najlepiej znaną ścieżkę, czyli zachowania, jakie znamy z dzieciństwa, które obserwowaliśmy u rodziców. Jeżeli nasi opiekunowie odpowiadali na nasze emocje odrzuceniem, obojętnością lub karą, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i my w podobnej chwili zareagujemy w ten sam sposób.

Jak odzyskać kontrolę? 👁
Wybór pojawia się dopiero wtedy, gdy zidentyfikujemy te mechanizmy, zrozumiemy ich źródło. Przerwanie tego schematu wymaga od nas świadomego wysiłku, bo musimy porzucić to, co "znane" (choć bolesne), na rzecz tego, co rzeczywiście wspiera dziecko.

Jakie metody mogą okazać się pomocne? 🛠
Wypisz momenty, w których tracisz kontrolę. Często okazuje się, że Twoja gwałtowna reakcja nie dotyczy zachowania dziecka, a jest echem tego, jak traktowano Ciebie. (Automatyczne mechanizmy są zazwyczaj aktywowane przez zachowania dziecka, które przypominają nam nasze własne trudne doświadczenia z dzieciństwa).

Kolejna technika, jaka może okazać się pomocna, to perspektywa obserwatora. Zamiast myśleć: "Jestem wściekła/y", spróbuj pomyśleć: "Włączył mi się schemat z dzieciństwa". To nie jesteś Ty, lecz wyuczony program opiekuna z dzieciństwa, który możesz zmienić.

Warto uświadomić sobie, że nasze gwałtowne reakcje, nasza złość na dziecko, mogą być próbą uciszenia lęku, który nosimy w sobie. Jest to forma ochrony naszego "wewnętrznego dziecka". Jeżeli w dzieciństwie pewne zachowania były surowo karane, dziś ich widok u własnego dziecka może budzić w nas podświadomy strach, lęk.

Należy pamiętać, że nie zawsze uda się zatrzymać wyuczony schemat - i jest to naturalne. Kluczowe jest to, co zrobisz potem. Jeżeli zareagujesz zgodnie ze starym wzorcem, wróć do dziecka, gdy emocje już opadną. Powiedz: "To nie była Twoja wina, że tak zareagowałam/em. Miałam/em trudny moment. Przepraszam." Dzięki temu dziecko uczy się, że błędy można naprawiać i nie musi ono brać odpowiedzialności za Twoje emocje, odzyskuje poczucie bezpieczeństwa.

Pamiętaj! Uświadomienie sobie istnienia schematu, to już połowa sukcesu. Nie musisz być rodzicem idealnym, aby być dobrym rodzicem❤️

"Wmawianie sobie, że się coś powinno, to rodzaj skrywanej przemocy. Każemy sobie robić coś, czego robić nie chcemy, czuć...
04/01/2026

"Wmawianie sobie, że się coś powinno, to rodzaj skrywanej przemocy. Każemy sobie robić coś, czego robić nie chcemy, czuć coś, czego nie czujemy, czy wreszcie - być kimś, kim nie jesteśmy."

- Jon Frederickson, "Kłamstwa, którymi żyjemy".

Dla niemowlaka mama jest całym światem 🤱Co się dzieje, gdy mama znika za drzwiami? Rozłąka może być stratą, a może być n...
30/12/2025

Dla niemowlaka mama jest całym światem 🤱Co się dzieje, gdy mama znika za drzwiami? Rozłąka może być stratą, a może być najważniejszą lekcją, jaką dziecko odbierze. Najpierw musimy poczuć bezpieczną więź, aby odważyć się na rozłąkę. Dlaczego dla jednych z nas puszczenie dłoni bliskiej osoby jest bramą do wolności, a dla innych porzuceniem?

"U dziecka pozbawionego matki mogą pojawić się reakcje będące skutkiem rozdzielenia, mogące trwać długo po tym jak dziecko i matka są znowu razem. Te reakcje to problemy z jedzeniem i snem, brak kontroli nad pracą pęcherza i jelit, a nawet zmniejszenie się zasobu słownictwa dziecka. Co więcej, już dziecko sześciomiesięczne może stać się nie tylko płaczliwe i smutne, ale popaść w poważne przygnębienie. Z symptomami opisanymi powyżej wiąże się bolesne uczucie określane jako lęk przed rozłąką, obejmujące zarówno strach przed niebezpieczeństwami, z którymi musi się zmierzyć dziecko, pozostawione samemu sobie, jak i strach - kiedy jest już z matką - przed tym, że znowu ją straci".
- Judith Viorst ("To, co musimy utracić").

Dzieci przechodzą drogę od "bycia jednością" z mamą, aż po odkrycie, że są osobnym bytem. Noworodek nie wie, gdzie kończy się on, a gdzie zaczyna mama - ten stan całkowitego zlania jest dla niego definicją bezpieczeństwa. Nie może on jednak trwać wiecznie - aby stać się odrębną jednostką, dziecko musi doświadczyć rozłąki.

Około 3 roku życia dziecko wykształca w umyśle stały obraz mamy. Nie musi już jej widzieć, słyszeć i dotykać, by czuć się bez niej bezpiecznie. Potrafi przywołać jej postać i samo się uspokoić. Dla trzylatka mama wychodząca do pracy jest po prostu w innym miejscu i zaraz wróci do domu (w przeciwieństwie do niemowlaka, dla którego mama, która wychodzi, przestaje istnieć). Trzylatek zaczyna rozumieć, że rozłąka jest tylko tymczasowa.

Jeżeli początkowe etapy oddzielenia maluszka od mamy odbywają się w poczuciu bezpieczeństwa, to rozłąka nie jest raną, a cennym treningiem. Uczy zaufania, buduje tożsamość. Mimo, że chwile separacji bywają bolesne, w bezpiecznej relacji nie pozostawiają skaz w świadomości maluszka. Są etapem budowania własnego "ja" i lekcją, że rozłąka nie oznacza końca miłości, a powroty są możliwe. Pozwala to nam na budowanie zdrowych, stabilnych relacji, związków w dorosłym życiu - bez lęku przed porzuceniem.

Jeżeli jednak fundamenty są chwiejne, nie jest bezpiecznie, to dziecko nie potrafi przywołać kojącego obrazu opiekuna. Żyje ono w ciągłym napięciu, nie potrafi regulować własnych emocji, świat postrzega jako wrogie miejsce. Zamiast uczyć się, że "rozłąka kończy się powrotem", maluch utożsamia każdą rozłąkę z porzuceniem. Zamiast uczyć się samodzielności, uczy się przetrwania. Reaguje wtedy: albo lękiem (dostaje histerii, ciężko jest je uspokoić po powrocie rodzica), albo unikaniem, całkowitą obojętnością - chociaż poziom stresu jest u niego wysoki. To drugie dziecko bywa często nazywane przez rodziców "idealnym". Potrafi samo zająć się sobą, nie prosi o pomoc, nie marudzi, nie płacze. Prawda jest jednak inna - to dziecko się poddało. Jego układ nerwowy, aby przetrwać lęk, wybrał strategię zamrożenia emocji. Ten mechanizm obronny, który ocalił je w dzieciństwie, w dorosłości staje się wiezieniem. Zbroja, która miała chronić przed zranieniem, w dorosłym życiu odcina od bliskości.

To, jak nauczyliśmy się puszczać dłoń mamy w dzieciństwie, staje się dla nas matrycą, którą nieświadomie przykładamy do każdej dorosłej relacji. Choć nasza świadomość nie pamięta konkretnych scen z bycia niemowlęciem, to nasze ciało i układ nerwowy pamiętają wszystko. Te wczesne doświadczenia tworzą style przywiązania - mapę naszych przyszłych automatycznych reakcji na bliskość, dystans.

Warto pamiętać, że rozłąka nie musi być raną i stratą, może być bramą do wolności i siły, która pozwoli nam budować siebie bez lęku o porzucenie, a z wiarą w bezpieczny powrót ❤️

Ale to nie koniec tej historii. Nasza przeszłość ma niezwykłą zdolność do powtarzania się w kolejnych pokoleniach - sposób w jaki byliśmy "żegnani i witani" w dzieciństwie staje się dla nas nieświadomą instrukcją obsługi, którą stosujemy wobec własnych dzieci. Ale o tym w kolejnym poście☺️

To nie zabawki i nie bajki najlepiej uspokajają dziecko. To Twój układ nerwowy ma moc regulowania emocji Twojej pociechy...
25/12/2025

To nie zabawki i nie bajki najlepiej uspokajają dziecko. To Twój układ nerwowy ma moc regulowania emocji Twojej pociechy 🧠🤍

Dzieci od momentu narodzin uczą się odczytywać emocje innych (głównie swoich opiekunów) i na tej podstawie dostosowują swoje zachowanie, a także tworzą swoje wewnętrzne strategie radzenia sobie z emocjami. Na początku dziecko uspokaja się dzięki dorosłemu, a na dalszym etapie życia samodzielnie, uczy się ono samoregulacji.

Reakcje dorosłych – zwłaszcza w momencie intensywnej ekspresji emocji dziecka (płacz, złość, śmiech) – mają kluczowe znaczenie w budowaniu przywiązania oraz późniejszej wiedzy dzieci o świecie emocji. I tak np. spokojna odpowiedź rodzica/opiekuna na dziecięcy płacz pokazuje dziecku, że jego emocje są naturalne, akceptowane, a ich przeżywanie nie skutkuje odrzuceniem, daje to mu poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego.

Dziecko odczuwa i reaguje na stan emocjonalny rodzica. Poprzez swój spokój dorosły wycisza niedojrzały jeszcze układ nerwowy dziecka, zmniejsza jego stres. Regulując siebie, dorosły reguluje dziecko. Spokój rodzica wysyła sygnał do dziecka - "To co czujesz jest intensywne, ale nie zagraża życiu". Uspokojony rodzic, przytulając dziecko powoduje, że podświadomie dostraja się ono do rytmu jego serca i spokojnego oddechu. Ponadto, dotyk i przytulenie uwalniają u dziecka oksytocynę (hormon przywiązania i bezpieczeństwa) oraz obniżają poziom kortyzolu (popularnie zwanego hormonem stresu).
Jeżeli zaś rodzic jest spięty, doświadcza silnego stresu, jego szybki puls oraz napięte mięśnie nie przyniosą dziecku ukojenia. Zamiast ulgi, przekażą mu napięcie, co może nasilić płacz, poczucie niepokoju.

Towarzyszenie dziecku w przeżywaniu przez niego emocji, bez oceniania jego stanu, buduje poczucie wartości u dziecka - "Ja jestem ważny, moje uczucia są ważne". Dziecko uczy się, że emocje można przeżywać, nie będąc nimi przytłoczonym. Zaufanie do własnych emocji pozwala dziecku na troszczenie się o swoje granice w przyszłości.

Budując dziś bezpieczną przestrzeń dla emocji swojego dziecka, budujesz w nim dorosłego, który będzie potrafił zadbać o siebie i w przyszłości Ci za to podziękuje❤️

"To, co obserwujemy i czego doświadczamy dzień po dniu, kształtuje nas w określony sposób. Właśnie dlatego większość lud...
23/12/2025

"To, co obserwujemy i czego doświadczamy dzień po dniu, kształtuje nas w określony sposób. Właśnie dlatego większość ludzi postawiona przed wyborem, skłoni się raczej ku temu, co znajome - nawet jeżeli to wcale nie jest dla nich dogodne - niż ku nieznanemu".
- Virginia Satir

Nasze codzienne doświadczenia budują wokół nas "emocjonalną klatkę", która staje się dla nas na tyle przytulna, że nie chcemy jej opuszczać, nawet jeżeli drzwi tej klatki nie są zamknięte.
To, co jest nam znane nasz mózg postrzega jako bezpieczne (chociaż w rzeczywistości nie musi tak być), gdyż już to przeżyliśmy - "Może i jest źle, boli, ale wiem jak tu przetrwać". Zaś to, co nieznane nasz mózg interpretuje jako potencjalne zagrożenie, gdyż nie mamy do tego instrukcji obsługi. Każde nowe doświadczenie wymaga od nas dużego wysiłku poznawczego - analizy sytuacji, jej oceny, uczenia się nowej reakcji.
To dlatego trwamy w toksycznej relacji, destrukcyjnej pracy, etc. Wybieramy "bezpieczne wiezienie", w którym strażnikiem jest nasz lęk przed nieznanym, przed nowym scenariuszem życia.

Bezpieczeństwo mylimy z brakiem zmian. A w rzeczywistości nasza strefa komfortu rzadko ma cokolwiek wspólnego z faktycznym komfortem - jest to po prostu strefa przewidywalności.

Czego boisz się bardziej: tego, że nic się nie zmieni, czy tego, że wszystko będzie musiało stać się inne?

Drogie przyszłe i obecne Mamy ❤️,Zapraszamy Was serdecznie na cykl warsztatów "Czas dla Mam" połączonych z grupą wsparci...
02/12/2025

Drogie przyszłe i obecne Mamy ❤️,
Zapraszamy Was serdecznie na cykl warsztatów "Czas dla Mam" połączonych z grupą wsparcia. Są one skierowane do kobiet w ciąży i mam dzieci do 3 r.ż., które uczestniczą w tej pięknej, ale zarazem wymagającej podróży jaką jest macierzyństwo. Podróży pełnej emocji, radości, wyzwań.

Jak zbudować bezpieczną więź z dzieckiem już na etapie prenatalnym? Jak rozumieć emocje dzieci i radzić sobie ze swoimi? I co najważniejsze – jak w tym wszystkim nie zapomnieć o sobie? Ten warsztat to bezpieczna przestrzeń, w której poznasz odpowiedzi na te pytania. Jest to również okazja do wymiany doświadczeń z innymi mamami (obecnymi i przyszłymi), które doświadczają w życiu tego samego, co Ty. W kameralnej, pełnej otwartości atmosferze, zadbamy także o Twój dobrostan psychiczny, poznamy praktyczne narzędzia i techniki, które będziesz mogła stosować sama w domu, a które pomogą Ci odzyskać spokój i równowagę w codziennym życiu. Jest to czas dla Ciebie, abyś mogła otwarcie porozmawiać o wyzwaniach i radościach macierzyństwa.

Efekty:
- lepsze rozumienie i oswajanie emocji, w tym tych trudnych (zarówno własnych, jak i dziecka),
- wsparcie dla kobiet w ciąży w budowaniu bezpiecznej więzi z dzieckiem na etapie prenatalnym,
- wzmocnienie bezpiecznej więzi z dzieckiem na dalszym etapie życia,
- zadbanie o swój dobrostan psychiczny (zapoznanie z konkretnymi technikami i narzędziami),
- wymiana doświadczeń, poczucie wspólnoty i wsparcia w macierzyństwie, co przekłada się na bardziej świadome i spokojne rodzicielstwo dające więcej radości i satysfakcji.

Dla kogo: kobiet w ciąży, które przygotowują się do macierzyństwa oraz mam dzieci do 3 r.ż.
Start: sobota 31 styczeń 2026 r. godz. 10:30:12:00, terminy kolejnych spotkań zostaną przekazane na miejscu (2 spotkania w miesiącu)
Gdzie: Ursus

Czekamy na Ciebie. Pamiętaj, że w tej podróży nie jesteś sama❤️
Zapraszamy do kontaktu i zapisów: gosia@mocemocji.com / psychoterapiarajecka@gmail.com

Pierwszy warsztat połączony z grupą wsparcia jest bezpłatny, kolejne to koszt 35 zł za każde spotkanie.

Warsztat i grupę poprowadzą:
Ilona Rajecka - psychoterapeutka w trakcie 4-letniego całościowego szkolenia w nurcie integracyjnym. W swojej pracy wykorzystuje m.in. techniki mindfulness (MBSR), które pomagają regulować emocje, obniżać stres, poprawiając przy tym jakość życia. Posiada doświadczenie w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi i rozwoju osobistego, w tym prowadzeniu szkoleń i warsztatów.

Małgorzata Sęk - psycholog, socjolog i filozof. Przez 15 lat pracownik korporacji. Obecnie nauczyciel Hatha jogi, terapeutka ajurwedy, instruktorka jogi prenatalnej i psychosomatyki w jodze. Na co dzień prowadzi warsztaty dla mam, kobiet w ciąży i osób, które potrzebują popracować ze swoim ciałem poprzez uwalnianie napięć i jogę dla dzieci w przedszkolach. Prywatnie mama dwóch maluszków.

"Jeśli chodzi o własne życie, możesz jedynie wybrać najlepszą z dróg, które wydają ci się słuszne. Odrębną sprawą jest t...
16/11/2025

"Jeśli chodzi o własne życie, możesz jedynie wybrać najlepszą z dróg, które wydają ci się słuszne. Odrębną sprawą jest to, jak twój wybór osądzą inni. To ich zadanie, na które nie masz żadnego wpływu."

("Odwaga bycia nielubianym")

"Wszystko, co irytuje nas w innych, może nas zaprowadzić do zrozumienia samego siebie"- Carl G. JungJest to tzw. efekt l...
10/11/2025

"Wszystko, co irytuje nas w innych, może nas zaprowadzić do zrozumienia samego siebie"
- Carl G. Jung

Jest to tzw. efekt lustra. Nasze silne, nieprzyjemne reakcje emocjonalne na zachowania, cechy innych ludzi są często odbiciem naszych nieuświadomionych, ukrytych konfliktów. Często cechy, których nie akceptujemy u siebie, które tłumimy, z którymi prowadzimy wewnętrzną walkę irytują nas u innych.

Możemy to potraktować jako zaproszenie do przekierowania uwagi z zewnątrz (krytyki innych) do własnego wnętrza (samoobserwacji i analizy własnych myśli, uczuć, emocji).

I tak np. jeżeli irytuje Cię perfekcjonizm u innych, to może to oznaczać że:
- sam(a) jesteś lub byłeś(aś) perfekcjonistą, ale odrzuciłeś(aś) te cechy u siebie, bo były dla Ciebie męczące; wstydzisz się ich i nie chcesz ich u siebie dostrzegać, a kiedy je widzisz u innych, to reagujesz złością, irytacją, bo przypominają Ci walkę jaką toczysz;
- nie jesteś perfekcjonistą i irytuje Cię nadmierne przywiązanie u innych do szczegółów, bo masz obawy, że sam(a) nie spełnisz, nie osiągniesz wysokich standardów.

W takim wypadku możesz zadać sobie następujące pytania: przed czym broni mnie mój perfekcjonizm (lub jego brak)? (np. czy czuję lęk przed odrzuceniem, krytyką ze strony innych), Czy daję sobie prawo do popełniania błędów, a jeżeli nie, to dlaczego? Jak reaguję na własne drobne błędy, porażki, czy jestem dla siebie surowy(a)? Jakie nierealistyczne standardy sobie narzucam?

Zadanie sobie tych pytań może okazać się kluczem do głębszego zrozumienia siebie. Może być pomocne w ujrzeniu tego, że to, co nas złości w innych, ma swoje źródło w nas samych, jest prawdopodobnie nieprzepracowaną naszą relacją związaną z tą cechą.

Adres

Warsaw
Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ilona Rajecka - psychoterapeuta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria