01/02/2026
Ten etap życia to nie koniec. To początek nowej narracji — pisanej własnym głosem, bez redakcji cudzych oczekiwań.
Nie musimy już nikomu niczego udowadniać. Możemy po prostu być. I to bycie — uważne, głębokie, wolne — ma większą moc niż kiedykolwiek wcześniej.
Kiedy mijają lata pełne troski o innych, budzi się w nas miejsce dla siebie. Nie z egoizmu. Z dojrzałości. Przychodzi czas, w którym nie pytamy już „czy wolno mi?”, ale „co mnie porusza?”. Odpowiedź może być zaskakująca. Bo po menopauzie nie tylko ciało się zmienia. Zmienia się także apetyt na życie. I on wcale nie maleje — przeciwnie, staje się bardziej wyraźny.
To czas, by wrócić do pragnień, które kiedyś odłożyłyśmy na półkę. By budzić się nie z lękiem, ale z ciekawością. By tańczyć, pisać, podróżować, milczeć, mówić, zaczynać od nowa. Wszystko wolno. Już można.
Nie jesteśmy mniej. Jesteśmy więcej — bo z każdą linią na twarzy przybywa nam głosu, odwagi i jasności.
To nie jest faza zaniku. To faza rozkwitu.
Jak powiedziała Anne Lamott: „Wiekiem nie stajemy się przezroczyści. Stajemy się promienni.”
I naprawdę: jeśli pozwolicie sobie zajrzeć w siebie, zobaczycie tam nie pustkę — ale światło.
To światło dojrzewało w Was całe życie. Teraz jest Wasz czas, by je pokazać.
💚
Spauzowana