04/08/2025
👉 Wczoraj na "Kręgu Praktyki Współczucia i Uważności" rozmawiałyśmy o wybaczaniu sobie, kiedy ranimy innych lub siebie.
Wybaczenie sobie może być potrzebne kiedy wybrzmiewają nasze niedoskonałości i ograniczenia, kiedy popełniamy błędy, działamy poniżej własnych oczekiwań i standardów, kiedy coś zrobimy lub zaniechamy działania, chociaż było ono możliwe i doprowadzimy do skrzywdzenia innych (często bliskich) lub siebie.
Zdarza się to kiedy np. nie wiedzieliśmy wystarczająco, aby podjąć dobrą decyzję, kiedy poddajemy się schematom i automatyzmom, kiedy zdradzamy innych lub siebie.
😢 Pojawia się rozczarowanie, ból, złość, wstyd, strach, bezsilność - same nasze „ulubione” emocje.
„Powinnam była wiedzieć lepiej i zareagować szybciej/inaczej”,
„Gdybym nie była taka dumna i egoistyczna wszystko potoczyłoby się inaczej”,
”Dlaczego sobie nie zaufałam”,
‚Dlaczego ciągle robię xyz”
„Jak mogłam tak postąpić…”
„Nigdy sobie tego nie wybaczę…”
Możemy mieć nawet poczucie, że nie zasługujemy na wybaczenie, nie być na nie gotowym.
Ładnie ten stan niegotowości ujął Desmond Tutu i Mpho Tutu.
Znacie ich wiersz?
💥
"Chcę być gotowy, by odpuścić, by przebaczyć.
Ale boję się prosić o wolę przebaczenia, bo może ją otrzymam,
a ja jeszcze nie jestem gotowy.
Jeszcze nie jestem gotowy, by moje serce zmiękło.
Jeszcze nie jestem gotowy, by znów być wrażliwy.
Jeszcze nie potrafię dostrzec człowieczeństwa w oczach tego, kto mnie skrzywdził, ani uwierzyć, że ten, kto mnie zranił, też mógł zapłakać.
Jeszcze nie jestem gotowy na tę drogę.
Jeszcze nie interesuje mnie ta ścieżka.
Jestem na etapie modlitwy przed modlitwą przebaczenia.
Obdarz mnie wolą, bym zapragnął przebaczyć.
Nie teraz… ale wkrótce.
Czy w ogóle potrafię wypowiedzieć te słowa?
Wybacz mi?
Czy mam odwagę spojrzeć w oczy?
Czy mam odwagę zobaczyć ból, który zadałem?
Widzę w oddali rozsypane kawałki tej kruchej rzeczy – duszy, która próbuje się wznieść na złamanych skrzydłach nadziei –ale tylko kątem oka.
Boję się jej.
A jeśli boję się spojrzeć, jak mogę się nie bać powiedzieć: Wybacz mi?
Czy jest miejsce, gdzie możemy się spotkać?
Ty i ja – miejsce pośrodku, ziemia niczyja, gdzie stajemy na granicy, gdzie ty masz rację i ja mam rację też, a oboje jesteśmy winni i zranieni.
Czy możemy się tam spotkać?
I poszukać początku ścieżki – tej, która kończy się wtedy, gdy przebaczamy."
👉 Dr Fred Luskin (który wali prosto z mostu) zajmujący się procesem wybaczenia mówi, że brak wybaczenia rośnie także na gruncie braku wdzięczności i docenienia (siebie lub innych), braku akceptacji ludzkiej kondycji (myślimy, że jesteśmy super bohaterami, którzy jakimś cudem nie popełnią nigdy błędu i potem zwykłe ludzkie doświadczenia „nie mieszczą nam się w głowie”) a także….zbytniego zaabsorbowania sobą (poświęcamy sobie zbyt dużo uwagi).
Wybaczanie sobie i samowspółczucie są ze sobą powiązane. Okazuje się, że jeśli osoby są dla siebie życzliwe, jest większa szansa, że wybaczą sobie błędy, i jeśli sobie wybaczają - wzmacnia się samowspółczucie.
👉To dobra wiadomość😀
Szczególnie, że można teraz dołączyć do kursów Uważnego Samowspółczucia, które startują we wrześniu. Wszystkie linki z komentarzach.
🎯 W Bielsko-Białej od 4 września (super okazja kursu stacjonarnego w tym mieście, która się raczej nie powtórzy).
🎯 We Wrocławiu od 17 września (są 3 miejsca!i jest to jedyny kurs we Wrocławiu do końca roku!).
🎯 Online od 16 września