01/14/2026
,,czym jest życie na autopilocie? dostałam dziś takie pytanie i nie zastanawiając się ,,,,
,,,,odwracając sytuację, jest takie znane określenie „bycie w sobie” „czucie siebie”
i teraz wyobraźmy sobie, że na naszej drodze pojawiają się sytuacje, myśli, programy, emocje, które swoiście przyklejają się do nas i my na to pozwalamy, wierząc, że to nasze lub „musi” tak być przyjmując bez wystrzału własnej energii to zaczynamy wchodzić na drogę autopilota,,
czym więcej się zasłaniamy tym ingerencjom z zewnątrz tym bardziej nie wiemy, nie czujemy co w nas wewnątrz, zaczyna nam się mieszać aż do przejęcia kontroli nad naszym życiem wg wyżej wymienionych naleciałości, odwzorowujemy, odtwarzamy schematy,
nasze poddaństwo i oddawanie naszej energii dla zwiększenia mocy tym twórcom, zatracając swoje autostworzenie,
tak zapominamy kim jesteśmy gdzie i po co,
tak jak wierzy niewolnik i cieszy się, że chociaż dostał zimną zupę, bo gdyby był niegrzeczny to jeszcze by głodował,,
lata, wcielenia niewoli w tym przypadku powodują, że zatarła się nasza istota w mgle ciemności i autopilot decyduje gdzie się teraz znajdziemy, ale gdy niewolnik się zorientuje i przestanie nosić na barkach nieswój krzyż to coraz czyściej czuje siebie, w tym odczuciu bez autopilota swój własny świat postrzegnie z innej, bo z własnej perspektywy,,
z tego miejsca samotworzenie na pełną odpowiedzialność swojej istoty, zrozumie, że nikt nie jest w stanie go skrzywdzić,
nikt jak tylko on sam,
tak jak i nikt go nie poczuje bardziej i nie uratuje,
bo on jest sam swoją ochroną,
i dlatego wglądy energetyczne nie polegają na pozyskaniu ochrony i rozwiązywaniu przez kogoś innego swojej sytuacji a wgląd bez tych zapychaczy i uświadomienie sobie, że to wszystko to MY SAMI❤️,,
̨d ́wiadomość