17/01/2026
O potrzebie nieustannego kształcenia – czyli o cudach, które rodzą się w ciszy.
Rozwój nie zawsze przychodzi z hukiem. Częściej wkrada się po cichu, pomiędzy jednym doświadczeniem a drugim, w przestrzeni, w której wiedza spotyka gotowość. Stałe kształcenie się i podnoszenie własnych kompetencji nie jest więc wyłącznie gromadzeniem certyfikatów czy technik. Jest procesem dojrzewania — wewnętrznego i energetycznego.
W pracy z energią nie wystarczy „wiedzieć”. Trzeba być gotowym zobaczyć więcej. To, co dziś wydaje się oczywiste, wczoraj mogło być niedostrzegalne. I odwrotnie — technika, którą znamy od lat, potrafi nagle odsłonić swoje drugie, a czasem trzecie dno. Nie dlatego, że się zmieniła. Zmienił się ten, kto ją stosuje.
Od zawsze staram się pracować rzetelnie, uczciwie i w zgodzie z wiedzą, którą zdobywałem latami. Ukończyłem wiele szkoleń, poznałem różne podejścia, narzędzia i mapy pracy z energią. A jednak dopiero teraz — zanurzając się głęboko w temat matrycy energetycznej — na nowo odkrywam istotę dwupunktu. Jakby nagle coś „kliknęło”. Jakby kurtyna, która zawsze tam była, wreszcie została odsunięta.
To fascynujące doświadczenie: uświadomić sobie, że potencjał był obecny od dawna, ale potrzebował właściwego momentu w czasoprzestrzeni, by móc w pełni zaistnieć. Czasem wystarczy jedno zdanie, jedno pytanie, jeden impuls — znak, który sprawia, że oczywiste staje się jeszcze bardziej oczywiste. A jednocześnie głębokie, poruszające i prawdziwe.
Dziś wydarzył się mój mały, wewnętrzny cud. Rozmowa. Uważność. Trafne uświadomienie ze strony osoby, która potrafi widzieć głębiej — mojej małżonki, hipnoterapeutki i znakomitej terapeutki metody Yagera. To ona pomogła mi dostrzec to, co było obecne od dawna, lecz pozostawało w tle. Bez nacisku. Bez magii w potocznym rozumieniu. A jednak z prawdziwą magią zmiany.
Bo prawdziwa transformacja nie polega na dodawaniu czegoś z zewnątrz.
Polega na przypomnieniu sobie, kim się już jest.
Dlatego wierzę, że ciągłe kształcenie się — zarówno poprzez naukę, jak i poprzez doświadczenie, refleksję oraz relacje — jest fundamentem odpowiedzialnej pracy z energią. Każda metoda ma swój czas. Każda świadomość dojrzewa we własnym rytmie. A gdy moment jest właściwy, nawet znane narzędzia zaczynają przemawiać nowym językiem.
I właśnie w tych cichych, wewnętrznych „kliknięciach” rodzi się największa zmiana.
Bez fajerwerków.
Za to z prawdą, która zostaje na zawsze. ✨
Paweł
Tuba Duszy