15/12/2025
1100 godzin. Tyle pojawiło się na moim liczniku pracy z Wami.
Kiedy 4 lata temu zaczynałam specjalizację coachingu ADHD, nie sądziłam, że jednego dnia będę układać strategie organizacyjne z ambitnymi przedsiębiorcami by chwilę później szukać z kimś sposobu na to, jak po prostu... wstać z łóżka czy zmyć naczynia.Że będę towarzyszyć przy zmianach pracy, egzaminach, ale też przy wstawaniu z łóżka i ogarnianiu brudnych naczyń.
To nie jest typowe podsumowanie roku z listą sukcesów. Napisałam do Was osobisty list. O tym, że:
-> Praca z Wami była dla mnie lustrem, w którym sama musiałam się przejrzeć.
-> Nauczyłam się, że "wystarczająco dobrze" jest lepsze od "idealnie".
-> Zmieniłam się z eksperta, który naprawia w partnera, który słucha.
Dziękuję Wam za zaufanie, za łzy wzruszenia i za ten błysk w oku, gdy odkrywaliście swoje supermoce.
Pełny list do Was – w ukłonie przed Waszą wyjątkowością – przeczytacie tutaj: 👉 https://naluz.pl/1100-godzin-z-adhd-czego-nauczylam-sie-o-was-i-o-sobie-przez-ostatnie-4-lata/
Dajcie znać, czy czujecie, że ten rok był dla Was ruchem do przodu, do tyłu, czy może... w bok? Każdy kierunek jest okej.
Kiedy cztery lata temu otwierałam się na specjalizację coachingu ADHD, nawet w snach nie przypuszczałam, co mnie czeka. Nie wiedziałam, w jak fascynujący, kolorowy i wciąż nieodkryty świat zostanę wciągnięta.