Sunflowers Early Development Centre

Sunflowers Early Development Centre Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Sunflowers Early Development Centre, Bedford.

Logopeda

Sunflowers EDC Ltd udziela pomocy terapeutycznej dzieciom, młodzieży i osobom dorosłym, z trudnościami w zakresie rozwoju motoryki mowy, sfery poznawczej i społecznej.

18/02/2026

Objawy spektrum autyzmu u dziewczynek – dlaczego są trudne do zauważenia i często rozpoznawane dopiero w okresie dojrzewania?

Autyzm u dziewczynek wygląda inaczej niż u chłopców. Jest subtelniejszy, bardziej zamaskowany i dlatego często pozostaje niezauważony przez lata.
Dziewczynki rzadziej spełniają stereotypowy obraz autyzmu — przez co zarówno rodzice, jak i nauczyciele oraz specjaliści często nie łączą ich trudności z ASD.

Poniżej - pełne omówienie najważniejszych różnic oraz listę objawów, które najczęściej umykają diagnozie.

Dlaczego objawy autyzmu u dziewczynek tak łatwo przeoczyć?

1. Dziewczynki częściej maskują swoje trudności.
Maskowanie to świadome lub nieświadome ukrywanie objawów, aby „dopasować się” społecznie.
Dziewczynki:
- uczą się naśladować koleżanki,
- zapamiętują skrypty rozmów,
- analizują, jak „powinny” wyglądać interakcje,
- uczą się utrzymywać kontakt wzrokowy, nawet jeśli jest nienaturalny,
- robią wszystko, aby być „grzeczne”, „ciche” i „bezproblemowe”.

Maskowanie przez lata skutecznie ukrywa objawy, ale jest ogromnie obciążające emocjonalnie.

2. Ich intensywne zainteresowania wyglądają „typowo”.
Dziewczynki w spektrum często mają bardzo silne zainteresowania, ale dotyczą one tematów uznawanych społecznie za naturalne dla dziewczynek: zwierzęta, literatura, muzyka, rysunek, moda.
Przez to nikt nie postrzega ich jako „nietypowych”.

3. Sprawiają wrażenie lepiej funkcjonujących społecznie, niż chłopcy.

Dziewczynki z ASD potrafią tworzyć pozornie poprawne społeczne relacje, zwłaszcza w okresie wczesnoszkolnym.
Wydają się komunikatywne, przyjazne, nawet rozmowne — ale to często wynik ogromnego wysiłku, a nie intuicyjnych umiejętności społecznych.

4. Kryteria diagnostyczne historycznie skupiają się na chłopcach.

Narzędzia diagnostyczne, badania i opisy zachowań powstawały głównie na podstawie chłopców.
Objawy dziewczęcego profilu autyzmu nie zawsze „mieszczą się” w typowych testach — co opóźnia diagnozę lub kieruje ją na niewłaściwy tor (zaburzenia lękowe, ADHD, depresja).

Dlaczego diagnoza u dziewczynek bywa późna? 💡💡💡

* Maskowanie ukrywa objawy przez lata.

* Wczesne trudności są interpretowane jako nieśmiałość, wrażliwość, perfekcjonizm, introwersja lub zdolności.

* Dziewczynki „dobrze funkcjonujące” w szkole nie budzą niepokoju.

* Najpierw diagnozuje się inne trudności: lęki, depresję, zaburzenia odżywiania, OCD, a autyzm pojawia się dopiero jako możliwa „przyczyna bazowa”.

*Często dopiero nagromadzenie trudności i kryzys emocjonalny doprowadza do szukania pełniejszej diagnozy.

Dlaczego okres dojrzewania ujawnia trudności? 💡💡💡

W wieku nastoletnim wymagania społeczne gwałtownie rosną:
- relacje stają się bardziej złożone,
- pojawia się presja rówieśnicza,
- rośnie oczekiwanie elastyczności,
- pojawia się potrzeba przynależności,
- szkoła wymaga większej organizacji i samodzielności.

To moment, w którym:
* maskowanie zaczyna zawodzić
* lęk i przeciążenie narastają
* pojawiają się kryzysy emocjonalne
* następuje autystyczne wypalenie
* trudności w funkcjonowaniu społecznym stają się bardziej widoczne

Dlatego wiele dziewczynek dostaje diagnozę dopiero w okresie dojrzewania.

Najczęstsze objawy spektrum autyzmu u dziewczynek (lista, która często umyka)
🔹 1. Komunikacja i relacje społeczne
Trudność w rozpoczynaniu rozmów, ale pozorna swoboda w odpowiadaniu.
Nawiązywanie relacji poprzez naśladowanie („kopiowanie” koleżanek).
Powierzchowne przyjaźnie, które szybko się rozpadają.
Mówienie „jak z podręcznika” — sztywność, wyuczone wypowiedzi.
Problemy z rozumieniem żartów, ironii, podtekstów.
Trudność z wyrażaniem potrzeb, granic i dyskomfortu.
Skłonność do milczenia w sytuacjach stresu lub przeciążenia.

🔹 2. Funkcjonowanie emocjonalne
Wysoki poziom lęku, szczególnie społecznego.
Nadmierne analizowanie sytuacji i zachowań innych.
Nagłe przeciążenie emocjonalne po zajęciach lub kontaktach z grupą.
Silne reakcje emocjonalne (płacz, wycofanie, zamrożenie).
Trudność w rozpoznawaniu własnych emocji (aleksytmia).

🔹 3. Zachowania, rutyny i zainteresowania
Intensywne, głębokie zainteresowania, ale często „społecznie akceptowalne”.
Perfekcjonizm i duża potrzeba przewidywalności.
Sztywne rutyny i silna niechęć do zmian.
Zbieranie szczegółowych informacji, długie „zanurzanie się” w tematach.
Zainteresowania często artystyczne lub społeczne, niekoniecznie „techniczne”.

🔹 4. Maskowanie – klucz do zrozumienia trudności
Wyuczony, sztucznie utrzymywany kontakt wzrokowy.
Zapamiętywanie dialogów, kopiowanie rozmów.
Naśladowanie gestów, sposobu mówienia, ubioru koleżanek.
Ukrywanie trudności w szkole — dziecko „idealne”, „bezproblemowe”.
Intensywne przeciążenie i rozładowanie dopiero w domu.

🔹 5. Sensoryka
Nadwrażliwość na dźwięki, światło, zapachy, faktury.
Niechęć do metek, obcisłych ubrań, określonych tkanin.
Selektywne jedzenie, trudność z nowymi potrawami.
Silna potrzeba samotności po przeciążeniu sensorycznym.

🔹 6. Szkoła
Ogromny wysiłek wkładany w „normalne zachowanie”.
Wyczerpanie po zajęciach, rozładowanie emocji w domu.
Problemy z pracą w grupie, projektami, nagłymi zmianami.
Częste somatyzacje (ból brzucha, napięcie, nudności).
Dobre wyniki w nauce maskujące głębokie trudności.

🔹 7. Okres dojrzewania — sygnały prowadzące do diagnozy
Narastający lęk, stany depresyjne, ataki paniki.
Trudności w relacjach — poczucie „inności”, wykluczenia.
Wypalenie autystyczne: wycofanie, izolacja, spadek energii.
Presja społeczna i rówieśnicza stają się nie do udźwignięcia.
Problemy z samooceną — poczucie bycia „gorszą” lub „niedopasowaną”.

Podsumowanie:
Autyzm u dziewczynek jest często „cichym” autyzmem: mniej widocznym, bardziej ukrytym, intensywnie maskowanym.
Dlatego tak ważne jest, aby patrzeć poza stereotypy i znać specyficzne objawy występujące u dziewcząt.
Wczesne rozpoznanie daje im możliwość otrzymania realnego wsparcia i zrozumienia — zanim dojdzie do przeciążenia i kryzysów w wieku nastoletnim.

31/01/2026

Bezpłatne szkolenie

31/01/2026

1. Pierwsi alarm podnieśli lekarze w Korei Południowej. U dzieci o prawidłowym poziomie inteligencji masowo obserwuje się zaburzenia koncentracji, napady gwałtownej złości przy próbie odebrania telefonu oraz luki pamięciowe przy bardzo prostych zadaniach. Diagnoza brzmi brutalnie: digital dementia – cyfrowa demencja. To nie kwestia charakteru ani „trudnego wieku”. To układ nerwowy przestawiony na funkcjonowanie pod ekran. Nastolatków coraz częściej kieruje się do klinik cyfrowego detoksu, ponieważ bez telefonu dosłownie nie są w stanie normalnie funkcjonować.

2. W szkołach na całym świecie obraz jest niemal identyczny. Dziecko nie potrafi utrzymać uwagi dłużej niż dwie minuty, nie umie streścić akapitu, który przed chwilą przeczytało, za to perfekcyjnie pamięta algorytmy gier, hasła i reguły wewnątrzgry. Gdy ekran znika – pojawia się albo agresja, albo całkowita pustka. To nie jest rozpieszczenie. To uzależnienie od krótkich wyrzutów dopaminy, wbudowane już w strukturę mózgu.

3. W 2015 roku Microsoft odnotował gwałtowny spadek zdolności koncentracji: z 12 sekund do 8. Złota rybka potrafi utrzymać uwagę przez 9 sekund. Współczesne dzieci obiektywnie skupiają się krócej niż ryba w akwarium. Nie dlatego, że są „gorsze”, lecz dlatego, że żyją w niekończącym się scrollowaniu, klipach i permanentnym szumie bodźców, w którym nie ma miejsca na ciszę — a bez ciszy nie rodzi się myśl.

4. Najgroźniejsze zmiany zaczynają się po cichu. Liczenie w pamięci wywołuje blokadę, teksty są przewijane bez zrozumienia, zadania rozwiązuje się wyłącznie z pomocą podpowiedzi. Nazywa się to dziś „normą naszych czasów”, choć w rzeczywistości jest to utrata zdolności do głębokiego, logicznego i samodzielnego myślenia. Mózg przyzwyczaja się do protez poznawczych i odmawia pracy bez nich.

5. Dorastanie przestaje być procesem naturalnym. Już teraz widać to u osób po 25. roku życia. Dorosłe ciało, reakcje nastolatka: krótki czas skupienia, nieustanna potrzeba stymulacji, unikanie odpowiedzialności. W Japonii i Korei istnieje na to określenie hikikomori — ludzie żyją fizycznie, ale psychicznie wypadli z życia.

Dokąd zmierzamy?…

— z sieci

🎄✨ Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! ✨🎄Życzymy Wam ciepłych, radosnych Świąt pełnych spokoju, bliskości i świątecznej ma...
24/12/2025

🎄✨ Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! ✨🎄

Życzymy Wam ciepłych, radosnych Świąt pełnych spokoju, bliskości i świątecznej magii.
Dziękujemy, że jesteście z nami – niech Nowy Rok przyniesie zdrowie, szczęście i wiele pięknych chwil.

Serdeczne świąteczne pozdrowienia,
SFEDC🎁❄️

🎄✨ Merry Christmas! ✨🎄Wishing all our wonderful followers a Christmas filled with warmth, joy, and a little seasonal mag...
24/12/2025

🎄✨ Merry Christmas! ✨🎄

Wishing all our wonderful followers a Christmas filled with warmth, joy, and a little seasonal magic.
Thank you for being with us this year – may the New Year bring health, happiness, and many beautiful moments.

With festive wishes,
SFEDC Team🎁❄️

29/11/2025

Ella nie potrafiła czytać, nie mogła słyszeć, a na zajęciach nie wolno jej było mówić, a mimo to wynalazła operację, która uratowała życie tysiącom umierających niemowląt.

Wczesne życie Helen Taussig było nieustanną walką; jej wyzwania były wszystkim, tylko nie błahe. Jako dziecko zmagała się z ciężką dysleksją — litery uparcie nie układały się w znaczenie, a czytanie stawało się wyczerpującym i bolesnym zadaniem.

Potem, w wieku dwudziestu kilku lat, zaczęła tracić kolejny zmysł: słuch. Świat pogrążał się w ciszy, a wykłady zmieniały się w odległy, nieczytelny szum. Dla błyskotliwego umysłu, który dążył do kariery w medycynie, były to katastrofalne ograniczenia.

Kiedy wreszcie dostała się do szkoły medycznej w latach 20. XX wieku, powitały ją drzwi otwarte na oścież… lecz pełne uprzedzeń. Instytucje umniejszały jej potencjał, traktując ją jak wolną słuchaczkę, która nigdy nie zdobędzie dyplomu.
Na Uniwersytecie Bostońskim zezwolono jej na uczestnictwo tylko pod warunkiem, że pozostanie gdzieś z tyłu — cicha i niewidoczna.

Ale Helen Taussig odmówiła bycia wymazaną.

Sama nauczyła się czytać z ruchu warg i opanowała sztukę cichej obserwacji. Chłonęła każdą lekcję, ucząc się z niezwykłą dyscypliną, aby zrekompensować to, czego nie mogła łatwo usłyszeć ani przeczytać. Każda przeszkoda stawała się katalizatorem; każdy cios — powodem, by wyostrzyć pozostałe zmysły.

W latach 40. dr Taussig była już kluczową postacią w szpitalu Johns Hopkins, specjalizując się w chorobach serc dzieci — dziedzinie, która oficjalnie jeszcze nie istniała.

Była świadkiem głębokiej i powtarzającej się tragedii: „siniczych niemowląt”.

To były dzieci urodzone ze złożonymi wrodzonymi wadami serca, których skóra siniała z powodu dramatycznego niedoboru tlenu. Rzadko przeżywały dłużej niż kilka dni lub tygodni. Nie było leczenia ani cienia nadziei.

Dr Taussig nie mogła pogodzić się z tym cichym wyrokiem śmierci.

Opracowała radykalną teorię: a co, jeśli można skierować przepływ krwi tak, aby ominął uszkodzone części serca?

Była to zdumiewająca idea. Kardiochirurgia była jeszcze prymitywna, a operowanie maleńkich, kruchych serc noworodków uchodziło za niemożliwe.

Przedstawiła swój innowacyjny pomysł zespołowi chirurgicznemu — słynnemu chirurgowi Alfredowi Blalockowi i jego technikowi, Vivienowi Thomasowi. Przez lata to niezmordowane trio udoskonalało delikatną i bezprecedensową technikę.

W 1944 roku wykonali pierwsze zespolenie Blalock–Taussig u ciężko chorej dziewczynki o imieniu Eileen Saxon. Operacja zakończyła się sukcesem. Jej sina, pozbawiona tlenu skóra zaczęła różowieć. Przeżyła.

Wieść o cudzie rozeszła się szybko. Zrozpaczeni rodzice przyjeżdżali z całego kraju, przywożąc swoje „sinicze niemowlęta” do Johns Hopkins. Korytarze, niegdyś wypełnione dziećmi niemal na pewno skazanymi na śmierć, stały się miejscem głębokiej nadziei.

Tysiące dzieci, które w innym przypadku by zmarły, otrzymały drugą szansę — dzięki kobiecie, której kazano kiedyś milczeć.

Nadzwyczajna umiejętność diagnostyczna dr Taussig wynikała z jej unikalnych wyzwań. Nie mogąc skutecznie używać stetoskopu z powodu utraty słuchu, nauczyła się używać palców, by wyczuwać subtelne, nieregularne rytmy dziecięcego serca.

Rozwinęła intymne zrozumienie pulsu i drżenia uszkodzonego serca, przewyższające możliwości standardowych narzędzi diagnostycznych. Ta wyjątkowa wrażliwość dotykowa pozwalała jej diagnozować stany takie jak zwężenie tętnicy płucnej i prowadzić chirurgów, takich jak dr Blalock, podczas ratujących życie zabiegów.

Dr Helen Taussig stała się bezdyskusyjną założycielką kardiologii dziecięcej. Była pierwszą kobietą, która uzyskała pełną profesurę na Johns Hopkins. A jednak jej działalność wykraczała daleko poza salę operacyjną.

W latach 60. zaalarmowała świat o leku talidomid, rozpoznając jego niszczący związek z wadami wrodzonymi. Jej skrupulatne badania zapobiegły dopuszczeniu go w Stanach Zjednoczonych, chroniąc niezliczone rodziny przed tragedią.

Dr Helen Taussig — dziewczynka, która nie potrafiła czytać — została wybitnym autorytetem medycznym. Kobieta, która nie mogła słyszeć, nauczyła się słuchać z głębią i jasnością, które uratowały tysiące istnień. Studentka, której kazano milczeć, na zawsze odmieniła bieg medycyny.

Nie tylko pokonała przypisywane jej „ograniczenia”; udowodniła, że były całkowicie błędne. Dzięki temu, że odmówiła pozostania niewidzialną, tysiące dzieci mogły dorastać — ich zdrowe serca biły jak cichy, potężny hołd dla kobiety, która nauczyła się słuchać najcichszych pacjentów.

Dr Helen Taussig usłyszała wołanie „siniczych niemowląt” tam, gdzie inni słyszeli wyłącznie ciszę. Jej niezwykła odwaga i pełna współczucia wytrwałość nie tylko wynalazły nową operację — stworzyły symfonię ratującą życie, napełniając świat bezcennym, zdrowym biciem serc tysięcy dzieci.

Zachęcam do przeczytania szczególnie rodziców 🤞🎀
19/09/2025

Zachęcam do przeczytania szczególnie rodziców 🤞🎀

Ocena laryngologiczna jest niezwykle istotna w interdysplinarnym leczeniu dzieci.
Powiększone migdały podniebienne, które możemy zaobserwować podczas badania wewnątrzustnego, to często tylko wierzchołek góry lodowej problemów z jakimi mierzy się mały pacjent😱

Tak zwany trzeci migdał jest niedostępny w badaniu jamy ustnej. Żeby ocenić jego wielkość konieczne jest specjalistyczne LARYNGOLOGICZNE BADANIE ENDOSKOPOWE👌

Czym w ogóle jest trzeci migdał?

Trzeci migdał, czyli migdałek gardłowy, to niewielka tkanka limfatyczna znajdująca się wysoko za nosem, w nosogardle. U dzieci pełni ważną funkcję – pomaga chronić organizm przed infekcjami, „łapiąc” drobnoustroje wdychane przez nos.

Ale… u niektórych dzieci może nadmiernie się rozrosnąć – i zamiast pomagać, zaczyna przeszkadzać.

Przerośnięty trzeci migdał może powodować: – trudności z oddychaniem przez nos,
– chrapanie i bezdechy nocne,
– częste infekcje ucha i nosa,
– problemy z mową i słuchem,
– senność, zmęczenie, drażliwość.

Najczęściej problem pojawia się między 3. a 7. rokiem życia. W wielu przypadkach wystarczy obserwacja i leczenie zachowawcze – ale czasem potrzebna jest interwencja laryngologiczna.

Endoskopowe badanie laryngologiczne ma ogromną wartość w diagnostyce:
⭐wad wymowy
⭐wad zgryzu
⭐nieprawidłowego ustnego toru oddechowego
⭐nawracających infekcji górnych dróg oddechowych
⭐chrapania
⭐nocnego bezdechu sennego

21/08/2025

Mózg małego dziecka traktuje rzeczywistość z tu i teraz jako ostateczną. Dlatego jeśli herbatnik się ułamał, w lodówce nie ma soku z borówek, a zamek z piasku się zawalił - rozpacz ma rozmiary epickie. Bo to jest koniec świata. Dziecko zamknięte w tym pobudzeniu nie może przyjąć argumentu, że są inne ciastka, a zamek można odbudować. Nie jest w stanie czerpać z uprzednich doświadczeń (kiedy to miało dwa lata i tata przecież odbudował mu pałac z Lego). Tu i teraz rozpościera się na wieczność. To jest neurobiologia, ograniczenie rozwojowe. Piętnastolatek uważa, że skoro nie lubi go jeden kolega, to oznacza, że nikt go nie lubi. To też jest ograniczenie rozwojowe typowe dla okresu dojrzewania; myślenie czarno – białe i generalizacja. Trudno to przyjąć ale z biologią ciężko dyskutować.

To już rozumiesz dlaczego trzylatek w szatni wyrywa się, krzyczy, wczepia w rodzica, kopie i ucieka? Bo wychodzący rodzic oznacza trwałe zniknięcie. Mama wyszła, a stan „nie ma” wydaje się być nieograniczony. W desperacji mówimy, że mama wróci po pracy / po południu ale przecież niejeden siedmiolatek ma kłopot z ogarnięciem zegarka. W grupie dzieci trzyletnich będą takie, które poradzą sobie z rozstaniem mniejszymi emocjami – bo każde dziecko jest gdzie indziej na osi normy rozwojowej.

Przeciążony, przestymulowany układ nerwowy daje znać światu, że już nie mieści za pomocą rozdrażnienia, płaczu, trudnych zachowań, gotowości do reagowania złością, brakiem współpracy. Wołaniem 'do maaaaaamy' bo trzyletnie zasoby nie dysponują zbyt wielkim arsenałem sposobów na wyregulowanie tsunami napięcia. Daje znać pobudkami w nocy i pilnowaniem mamy na każdym kroku – lękiem separacyjnym.

Dlatego stopniowo wydłużaj czas pobytu w przedszkolu. To, że córka kuzynki Bożeny od razu poszła na 8 godzin, nie oznacza, że ten schemat sprawdzi się u Ciebie. Tak, Bożena może sugerować, ze wychowujesz lelum polelum, maminsynka i ofermę. Ale ty nie musisz wyznawać ulubionej prawdy Bożenki „Jeszcze nikt od płaczu nie umarł, a niejeden mniej w nocy sikał”. Jako psycholog dziecięcy, który zajmuje się później efektami porad typu „Im szybciej pani wyjdzie, tym lepiej”, „Im dłużej zostanie od razu, tym szybciej zrozumie, że nie ma zmiłowania i się pogodzi” - mówię Ci – autorzy tych porad nie zapłacą za konsultację u mnie, ani u żadnego specjalisty. A jeśli dziecko zacznie wymiotować rano na myśl o przedszkolnej szatni, to cóż, powiedzą, peszek, inni jakoś nie wymiotują. Wymiotuje? To dlatego, że już wcześniej był rozpuszczonym maminsynkiem. Umów się na znak z przedszkola - żeby nie dopuszczać do sytuacji, w której dziecko upłacze się do nieprzytomności. Tak to jest trudne. Ale adaptacja jest tylko raz w życiu, w tak wrażliwym okresie rozwoju. Warto rozważyć zaplanowanie kilku dni urlopu, wsparcie babci, ulubionej cioci - bo to wszystko okazuje się później lepszą niż inwestycją niż radzenie sobie z objawami układu nerwowego, który nie podołał.

O tym jak wspierać dziecko które idzie do przedszkola, zerowki i pierwszej klasy, jak wspierać w regulacji porannego lęku i popoludniowego rozdrażnienia - dowiesz się z długiego newslettera - pełnego praktycznych wskazówek.

Link zapisowy na bezpłatny newsletter
https://agnieszkamisiak.pl/moj-newsletter/

Czyta go 45 000 osób. Warto dołączyć.

12/08/2025

⚠️ Właściwie nie wiem, jak zacząć tego posta. To może tak...

Rzadko oglądamy telewizję tradycyjną, ale ostatnio włączyłem, bo coś tam chciałem obejrzeć i akurat trafiłem na reklamę musów Kubuś Baby, czyli musów przeznaczonych już dla niemowląt po 6 miesiącu życia i pamiętam, co sobie wtedy pomyślałem - „nie no taki produkt to na bank musi być już top, topów, tym bardziej tak reklamowany, ale zerknę przy okazji z ciekawości”.

No i traf chciał, że dziś wylądowałem w Rossmanie (co za zaskoczenie!) i już idąc w zasadzie do wyjścia, wyszedłem z jednej z alejek na wprost regału z tymi musami. No to jak już je widzę, to sprawdzę - sięgnąłem po pierwszy lepszy i trafił się ten, który widzisz na zdjęciu.

Frontowa etykieta jasno mówi nam o musie z kaszką, widzimy zdjęcie niemowlaka, poniżej dopisek po 6. miesiącu. Patrzę dalej: jabłko, morela i całość zwieńcza wyraźne hasło „BEZ DODATKU CUKRU” i „BEZ KONSERWANTÓW”.

Myślę sobie - no okej, wszystko nieźle tu wygląda. Odwracam i pierwsze, co czytam, to że to żywność dla małych dzieci, zawiera składniki skontrolowane pod kątem bezpieczeństwa dla niemowląt, nie ma glutenu ani mleka.

No i tutaj wszystko się zgadza, bo faktycznie produkty dla niemowląt mają ostrzejsze normy bezpieczeństwa pod względem potencjalnych zanieczyszczeń etc. Na ten moment jest nieźle - zero ściemy.

Czas na skład.

Przecier z jabłek 56% - no nieprawdopodobne, kolejność wymienionych składników na froncie zgadza się z kolejnością w składzie - a jednak się da - duży plus.

Czytam dalej…

Sok jabłkowy z zagęszczonego soku 20% - no i tu mnie zamurowało, aż przykucnąłem przy regale, żeby jeszcze raz przeczytać, czy ja dobrze widzę. No tak, dobrze - niestety. Jednocześnie od razu pomyślałem sobie - seeeeerio?!

O co chodzi? Otóż sok jabłkowy z zagęszczonego soku używa się głównie po to w różnych produktach, aby je dosłodzić i poprawić smak! Czyli dodać do nich cukier nie dodając cukru i móc napisać zgodnie z prawem, że do produktu nie dodano cukrów. Taki sok nie ma żadnych innych wartości odżywczych niż cukry.

Zgodnie ze stanowiskiem EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) skondensowane soki są źródłem tzw. cukrów wolnych (free sugars), czyli należy je traktować pod kątem działania na nasz organizm tak samo jak cukier dosypany.

No i tu w sumie mógłbym zakończyć ten post, ale to nie koniec.

Dalej mamy przecier z moreli 17% - przecier jak przecier, następnie kaszkę ryżową 7% - ilość w zasadzie bez znaczenia pod kątem wartości odżywczych i witaminę C, która tu jednocześnie ma funkcję odżywczą, ale i przeciwutleniaczem, czyli naturalnie przedłuża trwałość tego produktu.

Pewnie zastanawiasz się zatem, ile w końcu jest tych cukrów?

Lepiej usiądź.

Otóż w całej saszetce jest 100 gramów musu, z czego 15,7 grama to cukry - moim zdaniem, jak na produkt dla niemowląt, to baaaaardzo dużo i z całą pewnością nie powinien być zjedzony „na raz”.

Tym bardziej moim zdaniem nie powinien być podany małemu dziecku na pusty żołądek czy jako samodzielny posiłek.

Ilość błonnika to 1,4 grama w całości i przy tej ilości cukrów oraz łatwo przyswajalnej formie produktu - a zatem i cukrów - niewiele tu zdziała, aby powstrzymać cukrowy haj (gwałtowny skok glukozy we krwi) u tak małego dziecka oraz późniejszy zjazd. Powinno się go podać dziecku z czymś bogatym w błonnik lub białko i tłuszcze, które spowolnią wchłanianie cukrów.

Nie masz dość wrażeń? No to teraz uważaj.

Generalnie w KAŻDYM przemysłowym musie cukry naturalnego pochodzenia należy traktować jako cukry wolne (oficjalne stanowisko WHO), czyli działające dokładnie tak samo na organizm jak cukier dosypany, gdyż są one oderwane od naturalnego błonnika, z którym występują w świeżych owocach.

Krótko mówiąc, takie musy należy traktować jako słodycz-deser, a nie jako pełnowartościowy posiłek.

Nikt Ci o tym nie powiedział? No to cieszę się, że mogłem Ci to przekazać i zapewniam, że to prawda.

📷 Zdjęcie składu jak zwykle w komentarzach + link do strony EFSA z definicją cukrów wolnych. 📷

🧠💡 Dziecięce mózgi są jak gąbki… ale takie turbo!Czy wiesz, że mózg 3-latka jest dwa razy bardziej aktywny niż mózg doro...
21/07/2025

🧠💡 Dziecięce mózgi są jak gąbki… ale takie turbo!

Czy wiesz, że mózg 3-latka jest dwa razy bardziej aktywny niż mózg dorosłego? 😮
Może dlatego nasze maluchy potrafią zadać 243 pytania przed śniadaniem… 🥣😂

W SunFlowers nie tylko odpowiadamy na każde “Dlaczego?”, ale też codziennie jesteśmy zaskakiwani dziecięcą logiką (np. że krowy robią “mleko z ogona” 🐄).

Miłego dnia wszystkim naszym małym i dużym odkrywcom! 🌻🧒👧

🌻 Sunflowers Early Development Center – Every Child Deserves a Strong Start!At Sunflowers Early Development Center, we h...
07/07/2025

🌻 Sunflowers Early Development Center – Every Child Deserves a Strong Start!

At Sunflowers Early Development Center, we help children bloom and thrive! We specialize in speech therapy and support for children with speech delays and communication difficulties. Our mission is to help every child express themselves with confidence.

Our services:
• 👅 Speech therapy – personalized sessions to support speech development and correct articulation issues.
• 🧠 SON-R assessment – a modern non-verbal intelligence test for children aged 2.5 to 7 years. Perfect for children with delayed speech or language barriers.
• 🎯 Individual support plans – tailored to your child’s unique needs and abilities.
• 👩‍⚕️ Professional team – experienced speech therapists and developmental specialists who care deeply about each child.

Why choose us?

✔️ Friendly, safe, and motivating environment
✔️ Innovative tools like the SON-R test
✔️ Personalized approach and real progress

🌟 Contact us today to schedule your first consultation!
📞 07375 669544 ✉️admin@sunflowercedc.co.uk

Address

Bedford

Opening Hours

Wednesday 10am - 6pm
Thursday 10am - 6pm
Friday 10am - 6pm
Saturday 8am - 6pm
Sunday 8am - 6pm

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Sunflowers Early Development Centre posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Życie bez ograniczeń...

Sunflowers Early Development Centre udziela skutecznej pomocy terapeutycznej dzieciom, młodzieży i osobom dorosłym, z trudnościami w zakresie rozwoju motoryki mowy, sfery poznawczej i społecznej. Klinika działa kompleksowo i indywidualnie podchodzi do każdego pacjenta dobierając możliwie najlepszą, indywidualną terapie.