28/12/2025
Pod koniec roku często pytamy, co udało się osiągnąć.
Rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu: co było tego ceną.
Bo można realizować cele
i jednocześnie coraz rzadziej mieć czas,
by naprawdę być obecnym.
Można być w ciągłym ruchu,
a tracić z oczu to, co istotne.
Ten rok mógł też nauczyć jednego:
nie wszystko, co daje efekt, daje też sens.
I nie wszystko, co znane i bezpieczne,
naprawdę nam służy.
Czasem prawdziwym znakiem zmiany
nie jest kolejny sukces,
ale moment ulgi ,
kiedy przestajesz przyspieszać, udowadniać,
żyć w ciągłym napięciu.
Nowy rok nie zaczyna się od wielkich deklaracji.
Zaczyna się od decyzji,
które często są niewidoczne z zewnątrz.
Od zgody na to, by nie wracać tam,
gdzie od dawna było zbyt niewygodnie.
Od rezygnacji z tego,
co kosztuje więcej, niż daje.
Bo zmiana rzadko przychodzi z hukiem.
Najczęściej przychodzi cicho i w chwili, gdy wiesz,
że pewnych rzeczy nie chcesz już nieść ze sobą dalej.
❣️Czego w nadchodzącym roku chcesz robić mniej,
żeby mieć więcej tego, co naprawdę ma dla Ciebie znaczenie?