Balanced Life by Kate

Balanced Life by Kate Coach ICI,Terapeuta, Psychotraumatolog
Pedagog, Doradca społeczny, Hipnoterapeuta
(3)

Najbardziej atrakcyjna cecha w relacji?SpokójNie motyle.Nie dramat.Nie rollercoaster emocji.Spokój, który czujesz w ciel...
14/02/2026

Najbardziej atrakcyjna cecha w relacji?
Spokój

Nie motyle.
Nie dramat.
Nie rollercoaster emocji.

Spokój, który czujesz w ciele, gdy jesteś obok tej osoby.
Pewność, że nie musisz walczyć o uwagę.
Bezpieczeństwo, że nie zniknie po pierwszym trudnym momencie.

Bo prawda jest taka - większość ludzi nie szuka dziś idealnej miłości.
Szukają ulgi.

Ulgi od zgadywania, co ktoś czuje.
Ulgi od ciszy po kłótni.
Ulgi od poczucia, że trzeba się bardziej starać, żeby zostać wybranym,

I dlatego w dorosłym życiu zakochujemy się inaczej niż kiedyś.
Już nie w intensywności.
Tylko w stabilności.

W te Walentynki życzę Ci miłości, przy której możesz odetchnąć.
Miłości, która nie boli, nie męczy i nie zmusza do udowadniania swojej wartości.

Bo czasem największym dowodem miłości jest to, że wreszcie czujesz spokój ❤️

Jeśli czujesz ten przekaz, zapisz ten post na później albo wyślij komuś, kto potrzebuje dziś spokoju.

Dziś nie mogłam się powstrzymać…to przecież Dzień Miłości do Siebie - Self Love Day 💗Nie tej idealnej.Nie tej z cytatów ...
13/02/2026

Dziś nie mogłam się powstrzymać…
to przecież Dzień Miłości do Siebie - Self Love Day 💗

Nie tej idealnej.
Nie tej z cytatów i świec zapachowych.
Tylko tej prawdziwej, codziennej.

Tej, która pozwala:
odpocząć bez poczucia winy,
powiedzieć „nie”,
nie być perfekcyjną,
wybrać siebie… choćby na chwilę.

Bo jest jedna relacja, którą masz na całe życie.
Bez przerw. Bez urlopu. Bez możliwości odejścia.

Relacja z samą sobą ❣️

To jedyna osoba, z którą jesteś od pierwszego do ostatniego dnia.
Jedyna, która przejdzie z Tobą przez każdą zmianę, każdy kryzys i każdy sukces.

Dlatego sposób, w jaki do siebie mówisz, jak siebie traktujesz i jak o siebie dbasz - naprawdę ma znaczenie.

Miłość do siebie nie zaczyna się od wielkich deklaracji.
Zaczyna się od małych decyzji.

Od łagodności zamiast krytyki.
Od granic zamiast przemęczenia.
Od życzliwości wobec siebie - takiej samej, jaką dajesz innym.

Miłość do siebie to nie egoizm.
To fundament wszystkiego, co później dajesz światu.

Może dziś wystarczy:
kupić sobie kwiaty,
zrobić przerwę,
odpuścić jedną rzecz,
powiedzieć sobie: „jestem wystarczająca”.

Bo relacja z samą sobą to najdłuższa relacja Twojego życia. 🌹


Zjedliście dziś pączka?😃Po całym dniu bieganiny… bez poczucia winy?Zjedz pączka❣️Bez tłumaczenia się.Bez obiecywania, że...
12/02/2026

Zjedliście dziś pączka?😃
Po całym dniu bieganiny… bez poczucia winy?

Zjedz pączka❣️
Bez tłumaczenia się.
Bez obiecywania, że „od jutra już idealnie”.
Bez negocjacji z własnym sumieniem.

To tylko pączek.
Ale reakcja wokół niego mówi o nas bardzo dużo.

Na co dzień próbujemy być „grzeczni”.
Zdyscyplinowani. Kontrolujący.
Liczymy kalorie, obowiązki, zadania, kroki, cele.
Najpierw produktywność. Najpierw bycie ogarniętym.
A przyjemność… gdzieś na końcu listy.

Dlatego tłusty czwartek jest taki wyjątkowy.
Bo nagle pojawia się społeczne pozwolenie, żeby po prostu zjeść pączka i się uśmiechnąć😉

I może właśnie o to w tym dniu chodzi bardziej niż o słodycze.

O przypomnienie, że przyjemność nie musi być nagrodą za bycie idealnym.
Że odpoczynek nie musi być zasłużony.
Że radość nie potrzebuje uzasadnienia.

Uśmiechnij się😉
I spróbuj nie dokładać do tej chwili poczucia winy.

Czasem to właśnie to poczucie jest najcięższe.

Stworzyłam dla Was dziennik, który powstał z potrzeby zmiany.Bo czasem nie potrzebujemy zaczynać wszystkiego od nowa.Cza...
08/02/2026

Stworzyłam dla Was dziennik, który powstał z potrzeby zmiany.

Bo czasem nie potrzebujemy zaczynać wszystkiego od nowa.
Czasem wystarczy zatrzymać się i zrobić coś inaczej.

Więcej spokoju.
Więcej siebie.
Innego spojrzenia na to, gdzie jesteśmy i dokąd chcemy iść.

Ten dziennik powstał z serca i wielu rozmów z kobietami, które mówiły:
„Chcę coś zmienić, ale nie wiem od czego zacząć”.

To krótki i bardzo praktyczny dziennik.
Delikatny, nienużący, do pracy w swoim tempie.
Napisany w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach (TSR), z którego najczęściej korzystam w pracy z klientami.

To przestrzeń na refleksję, pytania i małe kroki, które pomagają zacząć inaczej - bez zaczynania wszystkiego od nowa.

Można do niego wracać.
Czytać powoli.
Pisać.
Być bliżej siebie.

😊 Z ogromną radością mogę napisać - jest już świeżutko dostępny na Amazonie (UK, PL i inne europejskie wersje).
Jeśli czujesz, że to może być Twój moment - link do zakupu znajdziesz w komentarzu 👇

Dziękuję każdej kobiecie, która po niego sięgnie 🍀 🤍

Bardzo mądry post. Piękne podsumowanie.
07/02/2026

Bardzo mądry post. Piękne podsumowanie.

Być może to co tu napiszę, będzie strzałem we własne kolano… ale i tak napiszę. Bo mi się zbiera, a że z natury jestem osobą szczerą, podzielę się tym z wami, nawet jeśli nie chcecie ;-)

Drogie koleżanki i koledzy pomagacze.
Drodzy obserwatorzy, którzy może korzystaliście, może korzystacie a może będziecie korzystali z pomocy psychologicznej.

Zaprawdę powiadam wam, są różne obszary pomocy psychologicznej. A psychoterapia jest jedną z nich. I to nie jedyną. Choć obserwując ostatnio social media mam wrażenie, że niektórzy uważają, że tak.

I zaprawdę powiadam, nie wszyscy ludzie potrzebują psychoterapii. Nie oznacza to zaprzeczenia, wyparcia czy narcystycznego zaburzenia osobowości. Po prostu niektórzy ludzie radzą sobie sami ze swoim życiem (szok!).
Niektórzy za to owszem - potrzebują pomocy - ale nie chcą, nie mogą, albo nie muszą przebudowywać całego swojego życia i przepracowywać dzieciństwa.

Pomoc psychologiczna ma różne oblicza.

Może być psychoedukacją.
Może być wsparciem.
Może być konsultacją.
Może być diagnozą.
Może być interwencją kryzysową.
Może być coachingiem.
Może być mentoringiem.
Może owszem, być także psychoterapią. Długo-, albo krótkoterminową w nurcie dowolnym.

Zatem psychoterapia nie jest opcją jedyną. Ani nawet opcją najlepszą. Wszystko oczywiście… zależy. Psychoterapeuta nie jest automatycznie lepszy od psychologa, pedagoga, psychotraumatologa, terapeuty itp. itd.

Pomagacz bez certyfikatu psychoterapeuty nie jest automatycznie niekompetentny, ani tym bardziej, nie jest automatycznie szarlatanem. Osoba z certyfikatem psychoterapeuty nie jest automatycznie wszechwiedząca i najlepsza dla wszystkich.

Czy jestem przeciwna psychoterapii? Oczywiście, że nie! Ale zdecydowanie nie zgadzam się na upraszczanie rzeczywistości. Jestem za promowaniem różnorodności i możliwością wyboru.

Anita Rawa - wsparcie na zakręcie życia
https://doktorRawa.pl/umow-wizyte/

Luty to miesiąc łagodnej zmiany.Nie po to, by przyspieszać, nadrabiać czy zaczynać wszystko od nowa.Raczej po to, by zwo...
02/02/2026

Luty to miesiąc łagodnej zmiany.
Nie po to, by przyspieszać, nadrabiać czy zaczynać wszystko od nowa.
Raczej po to, by zwolnić i zrobić miejsce.

To czas przejścia - kiedy jeszcze nie widać efektów,
ale pod powierzchnią już coś się przygotowuje.
Tak jak w naturze. Tak jak w nas.

W lutym nie trzeba mieć planu na wszystko.
Wystarczy zadbać o to, co podstawowe:
więcej odpoczynku, więcej ciepła, mniej presji.
Działać we własnym tempie.
Być dla siebie trochę łagodniejszą niż zwykle.

Zmiana nie zawsze przychodzi z impetem.
Czasem zaczyna się cicho.
Bez pośpiechu.

🎭 O maskach, które nosimy każdego dniaŻycie często jest teatrem.A my, nawet nieświadomie - gramy role.Nie jedną. Wiele.J...
29/01/2026

🎭 O maskach, które nosimy każdego dnia

Życie często jest teatrem.
A my, nawet nieświadomie - gramy role.
Nie jedną. Wiele.

Jest maska uśmiechu,
zakładana wtedy, gdy w środku jest smutek, zmęczenie albo pustka,
bo „trzeba być w porządku”, „nie wypada”, „inni mają gorzej”.

Jest maska silnego rodzica,
gdy na zewnątrz jesteśmy opanowani i odpowiedzialni,
a w środku pojawia się lęk:
czy robię wystarczająco dużo,
czy nie zawodzę,
czy naprawdę jestem wystarczająca.

Jest maska bohatera,
tego, który ratuje, dźwiga i bierze na siebie za dużo,
bo głęboko w środku mieszka strach,
że jeśli nie pomoże - nie będzie potrzebny.

Jest maska pocieszyciela,
tego, który zawsze ma słowa dla innych,
a sam nosi w sobie niemoc i bezsilność,
bo nie ma supermocy, by zmienić czyjś los.

A masek jest znacznie więcej.
Tyle, ile historii.
Tyle, ile doświadczeń.
Tyle, ile prób przystosowania się do świata.

Te maski nie są słabością.
One były kiedyś strategią przetrwania.
Pomagały funkcjonować. Przejść przez to, co trudne.
Czasem wystarczy tylko zobaczyć, że je nosimy.

31/12/2025

2025 był rokiem, który nie przyszedł z fajerwerkami.
Raczej z lekcjami.
Z momentami ciszy.
Z doświadczeniami, które uczyły mnie zwalniać, słuchać siebie i ufać procesowi, nawet wtedy, gdy coś się kończyło, a sens nie był jeszcze widoczny.

Dziękuję tym, którzy byli.
Tym, którzy zostali.
I tym, którzy odeszli- bo każda relacja zostawiła po sobie lekcję.
Niektóre przyszły z czułością, inne z bólem, ale wszystkie czegoś mnie nauczyły: o granicach, o życiu, o sobie.

Zamykam ten rok z wdzięcznością.
I wchodzę w kolejny lżejsza, z większą świadomością, spokojem i gotowością na to, co przede mną❣️🌟🍀

A Ty?
Co zabierasz ze sobą z tego roku, a co świadomie zostawiasz za sobą?

Pod koniec roku często pytamy, co udało się osiągnąć.Rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu: co było tego ceną.Bo można ...
28/12/2025

Pod koniec roku często pytamy, co udało się osiągnąć.
Rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu: co było tego ceną.

Bo można realizować cele
i jednocześnie coraz rzadziej mieć czas,
by naprawdę być obecnym.
Można być w ciągłym ruchu,
a tracić z oczu to, co istotne.

Ten rok mógł też nauczyć jednego:
nie wszystko, co daje efekt, daje też sens.
I nie wszystko, co znane i bezpieczne,
naprawdę nam służy.

Czasem prawdziwym znakiem zmiany
nie jest kolejny sukces,
ale moment ulgi ,
kiedy przestajesz przyspieszać, udowadniać,
żyć w ciągłym napięciu.

Nowy rok nie zaczyna się od wielkich deklaracji.
Zaczyna się od decyzji,
które często są niewidoczne z zewnątrz.

Od zgody na to, by nie wracać tam,
gdzie od dawna było zbyt niewygodnie.
Od rezygnacji z tego,
co kosztuje więcej, niż daje.

Bo zmiana rzadko przychodzi z hukiem.
Najczęściej przychodzi cicho i w chwili, gdy wiesz,
że pewnych rzeczy nie chcesz już nieść ze sobą dalej.

❣️Czego w nadchodzącym roku chcesz robić mniej,
żeby mieć więcej tego, co naprawdę ma dla Ciebie znaczenie?

W te Święta nie chcę życzyć Wam rzeczy.Chcę życzyć odczuwania.Wdzięczności, nie tylko za to, co było dobre,ale też za to...
24/12/2025

W te Święta nie chcę życzyć Wam rzeczy.
Chcę życzyć odczuwania.

Wdzięczności, nie tylko za to, co było dobre,
ale też za to, co przyniosło zatrzymanie
i nowe spojrzenie na siebie.

🎄Tej jednej chwili, w której naprawdę zobaczycie drugiego człowieka ,bez pośpiechu, ocen i oczekiwań.
I uważności, która pozwala dostrzec więcej: w spojrzeniu, w geście, w byciu razem.

Życzę Wam spokoju,
który nie musi być idealny.
Czasu, w którym nie trzeba niczego udowadniać.
I łagodności dla siebie
takiej, na jaką często brakuje miejsca w codziennym biegu.

🎄Niech te Święta będą chwilą zatrzymania.
Momentem oddechu.
Powrotem do tego, co naprawdę ważne.

A na koniec ,z serca dziękuję 🤍
Za Waszą obecność.
Za Wasze historie.
Za zaufanie.
Za to, że jesteście tu kolejny rok
i że mogę Wam towarzyszyć.

Z wdzięcznością, nie tylko na Święta 🎄💝


Święta nie są wyścigiem.A jednak co roku wielu z nas biegnie.Do spełniania oczekiwań.Do „ogarniania wszystkiego”.Do udow...
14/12/2025

Święta nie są wyścigiem.
A jednak co roku wielu z nas biegnie.

Do spełniania oczekiwań.
Do „ogarniania wszystkiego”.
Do udowadniania, że jest w porządku ,nawet wtedy, gdy w środku wcale tak nie jest.

Są różne rodziny.
Różne historie.
Różne dynamiki, które szczególnie mocno odzywają się właśnie przy świątecznym stole.
Czasem to nie same święta są trudne,
ale napięcie związane z tym, jak zostaniemy odebrani.

Bo inni często widzą nie nas
tylko swoją wersję nas.
Opowieść, do której są przyzwyczajeni.
Role, które dawno przestały do nas pasować.

I wtedy pojawia się stres.
„Muszę się postarać”.
„Muszę ogarnąć”.
„Muszę udowodnić, że jest ok”.

Tylko… co ten stres nam daje?
Czy naprawdę poprawia relacje?
Czy zbliża ludzi?
Czy raczej oddala nas od siebie samych?

Warto na chwilę się zatrzymać i zapytać:
Co chciałoby być w te święta choć odrobinę inne?
Po czym poznasz, że było wystarczająco dobrze, a nie idealnie?
Jaki mały sygnał pokaże Ci, że zadbałeś o siebie, a nie tylko dopasowałeś się do innych?

Bo prawda jest taka, że innych ludzi nie zmienimy.
Nie zmienimy ich reakcji, komentarzy ani oczekiwań.
Jedyne, na co mamy realny wpływ, to to,
ile odpowiedzialności bierzemy na siebie i gdzie stawiamy granicę.

Może te święta nie muszą być lepsze niż w zeszłym roku.
Może wystarczy, że będą lżejsze.
Bardziej prawdziwe.
Z większą zgodą na to, że nie wszystko trzeba tłumaczyć, naprawiać i dźwigać.

Bo spokój nie rodzi się z napięcia.
Przychodzi wtedy, gdy wybieramy uważność zamiast presji
i pozwalamy sobie być dokładnie tacy, jacy jesteśmy.

A co gdybym miała podsumować ten rok rozmów z kobietami i mężczyznami, którzy w różnych historiach, z różnymi doświadcze...
07/12/2025

A co gdybym miała podsumować ten rok rozmów z kobietami i mężczyznami, którzy w różnych historiach, z różnymi doświadczeniami, szukają jednego: życia bardziej w zgodzie ze sobą?
Ta refleksja to nie tylko zapiski z gabinetu.
To coś wspólnego, co łączy nas wszystkich ,bez względu na rolę, płeć, wiek czy scenariusz, w którym przyszło nam grać.
Może to nie afirmacja, może bardziej przypomnienie ,które warto czytać częściej niż raz.

🍀Dziś stawiam się do mojego życia naprawdę.
Z całą przeszłością, której nie mogę już zmienić,
i z przyszłością, którą zaczynam budować od tego momentu.

Uznaję siebie z odwagą i z wątpliwościami,
z siłą, którą widzą inni,
i ze strachem, który czasem widzę tylko ja.

Już nie czekam, aż poczuję „wystarczającą gotowość”.
Nie odkładam życia na później,
gdy emocje będą prostsze,
okoliczności łatwiejsze,
a inni bardziej pewni, gdzie powinnam/powinienem iść.

Skupiam się na tym, na co mam wpływ
na krokach, nie na całej mapie.
Bo nie muszę znać całej drogi,
żeby zacząć iść.

I wiem zmiana niesie ryzyko.
Może się nie udać.
Może zaboleć.
Może nie wyglądać tak, jak sobie wyobrażałam/wyobrażałem.

Ale… a co jeśli się uda?
Co jeśli właśnie ten jeden krok,
postawiony mimo drżących rąk,
uruchomi historię, na którą czekałam/czekałem od lat?

Dziś wybieram obecność zamiast gry.
Działanie zamiast analizowania bez końca.
Granice zamiast tłumaczenia się wszystkim wokół.
Życie zamiast czekania na właściwy moment.

A co jeśli właśnie dziś zrobisz krok, który zmieni wszystko?

Address

Bournemouth

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Balanced Life by Kate posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Balanced Life by Kate:

Share

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Category