Balanced Life by Kate

Balanced Life by Kate Coach ICI,Terapeuta,
Pedagog, Doradca społeczny, Psychotraumatolog, Hipnoterapeuta
(2)

Pod koniec roku często pytamy, co udało się osiągnąć.Rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu: co było tego ceną.Bo można ...
28/12/2025

Pod koniec roku często pytamy, co udało się osiągnąć.
Rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu: co było tego ceną.

Bo można realizować cele
i jednocześnie coraz rzadziej mieć czas,
by naprawdę być obecnym.
Można być w ciągłym ruchu,
a tracić z oczu to, co istotne.

Ten rok mógł też nauczyć jednego:
nie wszystko, co daje efekt, daje też sens.
I nie wszystko, co znane i bezpieczne,
naprawdę nam służy.

Czasem prawdziwym znakiem zmiany
nie jest kolejny sukces,
ale moment ulgi ,
kiedy przestajesz przyspieszać, udowadniać,
żyć w ciągłym napięciu.

Nowy rok nie zaczyna się od wielkich deklaracji.
Zaczyna się od decyzji,
które często są niewidoczne z zewnątrz.

Od zgody na to, by nie wracać tam,
gdzie od dawna było zbyt niewygodnie.
Od rezygnacji z tego,
co kosztuje więcej, niż daje.

Bo zmiana rzadko przychodzi z hukiem.
Najczęściej przychodzi cicho i w chwili, gdy wiesz,
że pewnych rzeczy nie chcesz już nieść ze sobą dalej.

❣️Czego w nadchodzącym roku chcesz robić mniej,
żeby mieć więcej tego, co naprawdę ma dla Ciebie znaczenie?

W te Święta nie chcę życzyć Wam rzeczy.Chcę życzyć odczuwania.Wdzięczności — nie tylko za to, co było dobre,ale też za t...
24/12/2025

W te Święta nie chcę życzyć Wam rzeczy.
Chcę życzyć odczuwania.

Wdzięczności — nie tylko za to, co było dobre,
ale też za to, co przyniosło zatrzymanie
i nowe spojrzenie na siebie.

🎄Tej jednej chwili, w której naprawdę zobaczycie drugiego człowieka — bez pośpiechu, ocen i oczekiwań.
I uważności, która pozwala dostrzec więcej: w spojrzeniu, w geście, w byciu razem.

Życzę Wam spokoju,
który nie musi być idealny.
Czasu, w którym nie trzeba niczego udowadniać.
I łagodności dla siebie —
takiej, na jaką często brakuje miejsca w codziennym biegu.

🎄Niech te Święta będą chwilą zatrzymania.
Momentem oddechu.
Powrotem do tego, co naprawdę ważne.

A na koniec — z serca dziękuję 🤍
Za Waszą obecność.
Za Wasze historie.
Za zaufanie.
Za to, że jesteście tu kolejny rok
i że mogę Wam towarzyszyć.

Z wdzięcznością — nie tylko na Święta 🎄💝


Święta nie są wyścigiem.A jednak co roku wielu z nas biegnie.Do spełniania oczekiwań.Do „ogarniania wszystkiego”.Do udow...
14/12/2025

Święta nie są wyścigiem.
A jednak co roku wielu z nas biegnie.

Do spełniania oczekiwań.
Do „ogarniania wszystkiego”.
Do udowadniania, że jest w porządku — nawet wtedy, gdy w środku wcale tak nie jest.

Są różne rodziny.
Różne historie.
Różne dynamiki, które szczególnie mocno odzywają się właśnie przy świątecznym stole.
Czasem to nie same święta są trudne,
ale napięcie związane z tym, jak zostaniemy odebrani.

Bo inni często widzą nie nas —
tylko swoją wersję nas.
Opowieść, do której są przyzwyczajeni.
Role, które dawno przestały do nas pasować.

I wtedy pojawia się stres.
„Muszę się postarać”.
„Muszę ogarnąć”.
„Muszę udowodnić, że jest ok”.

Tylko… co ten stres nam daje?
Czy naprawdę poprawia relacje?
Czy zbliża ludzi?
Czy raczej oddala nas od siebie samych?

Warto na chwilę się zatrzymać i zapytać:
— Co chciałoby być w te święta choć odrobinę inne?
— Po czym poznasz, że było wystarczająco dobrze, a nie idealnie?
— Jaki mały sygnał pokaże Ci, że zadbałeś o siebie, a nie tylko dopasowałeś się do innych?

Bo prawda jest taka, że innych ludzi nie zmienimy.
Nie zmienimy ich reakcji, komentarzy ani oczekiwań.
Jedyne, na co mamy realny wpływ, to to,
ile odpowiedzialności bierzemy na siebie — i gdzie stawiamy granicę.

Może te święta nie muszą być lepsze niż w zeszłym roku.
Może wystarczy, że będą lżejsze.
Bardziej prawdziwe.
Z większą zgodą na to, że nie wszystko trzeba tłumaczyć, naprawiać i dźwigać.

Bo spokój nie rodzi się z napięcia.
Przychodzi wtedy, gdy wybieramy uważność zamiast presji
i pozwalamy sobie być dokładnie tacy, jacy jesteśmy.

A co gdybym miała podsumować ten rok rozmów — z kobietami i mężczyznami, którzy w różnych historiach, z różnymi doświadc...
07/12/2025

A co gdybym miała podsumować ten rok rozmów — z kobietami i mężczyznami, którzy w różnych historiach, z różnymi doświadczeniami, szukają jednego: życia bardziej w zgodzie ze sobą?
Ta refleksja to nie tylko zapiski z gabinetu.
To coś wspólnego, co łączy nas wszystkich — bez względu na rolę, płeć, wiek czy scenariusz, w którym przyszło nam grać.
Może to nie afirmacja, może bardziej przypomnienie — które warto czytać częściej niż raz.

🍀Dziś stawiam się do mojego życia naprawdę.
Z całą przeszłością, której nie mogę już zmienić,
i z przyszłością, którą zaczynam budować od tego momentu.

Uznaję siebie — z odwagą i z wątpliwościami,
z siłą, którą widzą inni,
i ze strachem, który czasem widzę tylko ja.

Już nie czekam, aż poczuję „wystarczającą gotowość”.
Nie odkładam życia na później,
gdy emocje będą prostsze,
okoliczności łatwiejsze,
a inni bardziej pewni, gdzie powinnam/powinienem iść.

Skupiam się na tym, na co mam wpływ —
na krokach, nie na całej mapie.
Bo nie muszę znać całej drogi,
żeby zacząć iść.

I wiem — zmiana niesie ryzyko.
Może się nie udać.
Może zaboleć.
Może nie wyglądać tak, jak sobie wyobrażałam/wyobrażałem.

Ale… a co jeśli się uda?
Co jeśli właśnie ten jeden krok,
postawiony mimo drżących rąk,
uruchomi historię, na którą czekałam/czekałem od lat?

Dziś wybieram obecność zamiast gry.
Działanie zamiast analizowania bez końca.
Granice zamiast tłumaczenia się wszystkim wokół.
Życie zamiast czekania na właściwy moment.

A co jeśli właśnie dziś zrobisz krok, który zmieni wszystko?

Nie zawsze możemy zmienić czyjś świat.Ale możemy zmienić czyjś dzień ❣️Uśmiechem — który nic nie kosztuje.Słowem — które...
06/12/2025

Nie zawsze możemy zmienić czyjś świat.
Ale możemy zmienić czyjś dzień ❣️

Uśmiechem — który nic nie kosztuje.
Słowem — które dodaje odwagi.
Gestem — który mówi więcej niż tysiąc zdań.

Być może właśnie dla kogoś jesteś dzisiaj powodem,
żeby uwierzyć, że dobro nadal istnieje.

Nie trzeba wielkich planów ani świątecznej scenografii,
żeby być jak Mikołaj 🎅
Czasem wystarczy cicha obecność,
krótka wiadomość, życzliwe spojrzenie
albo to delikatne: „Jak się masz?”
powiedziane naprawdę — z serca, nie z przyzwyczajenia.

Bo wielka magia zaczyna się w małych gestach.
A zwykłe chwile stają się niezwykłe,
kiedy dzielimy się tym, co najprostsze — dobrem.

A Ty — komu możesz dziś zostawić odrobinę ciepła w prezencie? 💝

Wiele osób przychodzi do mnie z przekonaniem, że rozwój i praca nad sobą to moment, w którym „w końcu wszystko będzie do...
03/12/2025

Wiele osób przychodzi do mnie z przekonaniem, że rozwój i praca nad sobą to moment, w którym „w końcu wszystko będzie dobrze”.
Że po terapii już zawsze będą spokojne, pewne siebie, gotowe na każdą sytuację.

A tymczasem… życie ma własny rytm.

– Jednego dnia czujesz lekkość, a kolejnego wraca coś, co myślałaś, że już dawno puściłaś.
– Raz stawiasz granicę z odwagą, innym razem drży Ci głos.
– Bywa pięknie, bywa trudno — i to wszystko jest częścią drogi.

Bo celem terapii nie jest stworzenie „idealnej wersji siebie”.
Celem jest to, żebyś w każdej wersji — nawet tej zmęczonej, zagubionej, niepewnej — umiała się o siebie zatroszczyć.

To właśnie ta droga przez życie, ten proces:
nie brak trudnych chwil, ale umiejętność przejścia przez nie z większą świadomością i spokojem.

Z tym pracuję.
Nie naprawiam ludzi — pomagam im odnaleźć to, co już mają w środku, choć czasem trudno to zobaczyć.

Jeśli chcesz uczyć się tego łagodniej — zapraszam.
Twoja przestrzeń, Twój rytm, Twoja droga 🍀

Drogi Grudniu 🌟przynieś nam to, o co tak długo nie mieliśmy odwagi poprosić:odrobinę spokoju, który koi serce,światło ta...
01/12/2025

Drogi Grudniu 🌟
przynieś nam to, o co tak długo nie mieliśmy odwagi poprosić:
odrobinę spokoju, który koi serce,
światło tam, gdzie w ostatnich miesiącach było zbyt ciemno,
i siłę, która pozwoli zrobić choć jeden mały krok do przodu.

Ogrzej miejsca w nas zmęczone codziennością,
dodaj nadziei tam, gdzie wątpliwości rozgościły się na dłużej,
i radości, która przypomina, że wciąż potrafimy dostrzegać piękno —
nawet w najmniejszych chwilach.

Wchodzimy w ten miesiąc z otwartością:
na nowe początki, na małe cuda,
na dobro, które potrafi przyjść po cichu
i w najmniej oczekiwanym momencie.

Grudniu, bądź łagodny.
Bądź jasny.
Bądź dobry dla naszych serc ❣️❄️✨

Na sesjach często słyszę słowa :„Chcę w końcu zacząć żyć… a nie tylko żyć aby przetrwać.”Wtedy myślę, jak wiele osób dzi...
25/11/2025

Na sesjach często słyszę słowa :
„Chcę w końcu zacząć żyć… a nie tylko żyć aby przetrwać.”
Wtedy myślę, jak wiele osób dziś tak funkcjonuje.
Zadaniowo, na automacie, z oddechem tylko do połowy.
Z poczuciem, że trzeba „dać radę”, choć w środku wszystko mówi, że sił już brak.

A na sesji zaczynamy od czegoś prostego — od zatrzymania.
Od sprawdzenia, co najbardziej ciąży.
Od pytania: „Kiedy choć trochę było lżej?”
Bo zazwyczaj właśnie tam, w tych małych momentach, pojawia się pierwsza iskra zmiany.

I nagle widać różnicę.
W spojrzeniu.
W tonie głosu.
W tym, że człowiek pierwszy raz od dawna dopuszcza do siebie myśl:
„Mogę żyć inaczej.”

To nie są rewolucje.
To ciche przebudzenia, które zaczynają się w rozmowie — w bezpiecznej przestrzeni, gdzie nikt nie ocenia, nie pośpiesza, nie narzuca gotowych rozwiązań.
Tam, gdzie można w końcu poczuć siebie.

I przychodzi taki moment…
jak świeży wiatr na twarzy.
Jak pierwszy głębszy oddech.
Jak powrót do życia, które od dawna czekało.

Bo prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy,
gdy człowiek przestaje żyć w trybie przetrwania
i powoli uczy się… żyć tak naprawdę.

A Ty ? Kiedy ostatnio pozwoliłaś/eś sobie poczuć, czego naprawdę potrzebujesz?

Jaki byłby Twój pierwszy krok, gdybyś choć na chwilę przestała/ł działać na automacie?

Czasem najbardziej rani to, co zostało powiedziane „żartem”.Często po sesji wraca do mnie jedna myśl:jak ogromny wpływ n...
19/11/2025

Czasem najbardziej rani to, co zostało powiedziane „żartem”.

Często po sesji wraca do mnie jedna myśl:
jak ogromny wpływ na relacje ma to, jak mówimy.
Nie tylko co, ale z jaką intencją.

Bo między humorem a ukrytym ciosem jest bardzo cienka granica —
niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale wyraźna w sercu osoby, która słucha.

🟡 Jest żart, który rozluźnia.
Taki ciepły, wspólny, bez potrzeby wygrywania.
On buduje więź.

🟠 Jest żart, który tak naprawdę mówi: „jestem zraniona/y”.
Uśmiech na ustach, ale napięcie w tonie.
To już nie humor — to sposób, by nie powiedzieć wprost, co naprawdę boli.

🔴 I jest słowo, które udaje żart, a w środku ma ostrze.
I nawet jeśli wypowiesz je z uśmiechem, zostawia ślad, którego druga osoba nie zapomni.

W relacjach widzę to bardzo często:
ktoś używa ironii, bo boi się konfrontacji,
ktoś sięga po sarkazm, bo nie umie inaczej pokazać złości,
ktoś „żartuje”, bo nie potrafi powiedzieć:
„Jest mi trudno.
Czuję się nieważna/y.
Potrzebuję, żebyś mnie usłyszał/a”.

A przecież komunikacja to nie tylko słowa.
To energia, którą niesiemy.
To intencja pod spodem.
To odpowiedzialność za to, jaki ślad zostawiamy w drugim człowieku.

Bo humor potrafi połączyć,
ale ukryta agresja — nawet wypowiedziana z uśmiechem — zawsze oddala.

I w tym wszystkim chodzi o jedno pytanie:
kim chcę być w tej rozmowie?
W tej relacji?
W tym kontakcie?

Ton, który wybierasz, to nie przypadek.
To wybór.
Twój wybór.

Czasem życie przypomina taką jesienną farmę —nie wszystko jest idealne, ale wszystko ma swój rytm. 🍁Trzeba się czasem ub...
26/10/2025

Czasem życie przypomina taką jesienną farmę —
nie wszystko jest idealne, ale wszystko ma swój rytm. 🍁

Trzeba się czasem ubrudzić, żeby coś zebrać.
Zwolnić, żeby poczuć zapach ziemi, dźwięk ciszy i ciepło kubka w dłoniach. ☕️

Nie szukaj idealnych chwil… po prostu je stwórz.
Z prostych momentów — rozmowy, śmiechu, spaceru, zapachu cynamonu.

Bo właśnie tam, w tej zwykłej codzienności, rodzi się spokój.
I wdzięczność — za to, co już jest,
i za to, kim się stajesz każdego dnia. 🎃🧡

Czasem życie samo pokazuje, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem.Że choć się starasz, układasz, chcesz dobrze – coś ...
19/10/2025

Czasem życie samo pokazuje, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Że choć się starasz, układasz, chcesz dobrze – coś i tak potoczy się inaczej.

Kiedyś złościło mnie to, że nie mogę nad wszystkim zapanować.
Dziś widzę w tym lekcję.
Bo może nie chodzi o to, żeby mieć kontrolę nad każdą chwilą…
Może chodzi o to, by zaufać, że nawet to, co nieidealne, dzieje się po coś.

Nie wszystko układa się tak, jak chcemy.
Ale wszystko, co się wydarza – czegoś nas uczy.
Czasem pokazuje nasze granice. Czasem siłę. A czasem przypomina, że życie nie jest projektem do kontrolowania, tylko przestrzenią do przeżywania.

I właśnie tu – w tym miejscu, z całą wdzięcznością – uczę się odpuszczać 💛

Czasem życie samo mówi: „Zatrzymaj się”. Kiedyś bałam się takich zatrzymań. Dziś wiem że są nam potrzebne 🙂Nie po to, że...
15/10/2025

Czasem życie samo mówi: „Zatrzymaj się”. Kiedyś bałam się takich zatrzymań. Dziś wiem że są nam potrzebne 🙂
Nie po to, żeby uciec…
Ale żeby złapać oddech. Spojrzeć na wszystko z dystansu. Przypomnieć sobie, że nie wszystko trzeba przyspieszać, naprawiać, wymuszać.

Są chwile, które są po prostu po to, by być.
By pozwolić, żeby to, co ma przyjść — przyszło we właściwym czasie.
Bez pośpiechu. Bez nacisku.
Z odrobiną zaufania, że najlepsze jeszcze przed Tobą 🍀

Address

Bournemouth

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Balanced Life by Kate posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Balanced Life by Kate:

Share

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Category