Side by Side Support and Counselling

Side by Side Support and Counselling Counselling for adults in the UK / Terapia dla dorosłych (PL & EN). For adults who carry a lot and rarely ask for help. Guidance for parents. The dependable one.

Registered Member MBACP. Psychology Today profile:
https://www.psychologytoday.com/profile/1688114 EN

Therapy for adults

I work with adults who manage a lot. Work, family, responsibilities. Often the steady one. But it can be hard to switch off. Conversations replay in your head. There’s worry about disappointing people. You keep going, even when you’re tired. Therapy is a confidential conversation. We slow down and look at what keeps weighing on you. This work is for people who are functioning — but tired of carrying everything alone. Guidance for parents and carers

Support for parents who want to respond more calmly and feel clearer about what to do. We talk about what may be driving your child’s behaviour and what could help in day-to-day life. Practical information

• £60 / 50 minutes
• Online across the UK
• In-person: Chesterfield
• Registered Member MBACP
• DBS checked

BACP profile:
https://www.bacp.co.uk/therapists/417663/magdalena-hetmanczuk/chesterfield-s41

Psychology Today profile:
https://www.psychologytoday.com/profile/1688114

Phone / WhatsApp: +44 7795 133 707
Email: hetmanczukmagdalena@gmail.com

You’re welcome to get in touch, even if you’re not sure yet. There’s no pressure to decide. PL

Terapia dla dorosłych

Pracuję z osobami, które na co dzień biorą na siebie bardzo dużo odpowiedzialności. Praca, rodzina, sprawy innych ludzi. Często to Ty jesteś tą osobą, na którą inni liczą. A jednak trudno się wyłączyć. Rozmowy potrafią wracać wieczorem, kiedy już jest ciszej. Pojawia się myśl, czy ktoś nie czuje się zawiedziony. I zmęczenie — nawet wtedy, gdy z zewnątrz wszystko wygląda w porządku. Terapia to poufna rozmowa. Zatrzymujemy się i przyglądamy temu, co wciąż obciąża. Ta praca jest dla osób, które funkcjonują — ale mają dość dźwigania wszystkiego samemu. Wsparcie dla rodziców i opiekunów

Wsparcie dla rodziców, którzy chcą reagować spokojniej i z większą jasnością. Przyglądamy się temu, co stoi za zachowaniem, i szukamy rozwiązań, które da się wprowadzić w życie. Informacje praktyczne

• £60 / 50 minut
• Online w całej UK
• Stacjonarnie: Chesterfield
• Registered Member MBACP
• Aktualne DBS

Profil BACP:
https://www.bacp.co.uk/therapists/417663/magdalena-hetmanczuk/chesterfield-s41

Profil Psychology Today:
https://www.psychologytoday.com/profile/1688114

Telefon / WhatsApp: +44 7795 133 707
Email: hetmanczukmagdalena@gmail.com

Możesz się odezwać, nawet jeśli nie masz pewności. To nie zobowiązuje do decyzji.

Wielu rodziców zaczyna rozmowę nie od problemu dziecka.Od poczucia, że zawiedli.Ten wstyd nie jest mi obcy.Jestem rodzic...
25/02/2026

Wielu rodziców zaczyna rozmowę nie od problemu dziecka.
Od poczucia, że zawiedli.

Ten wstyd nie jest mi obcy.
Jestem rodzicem.
I znam moment, w którym wychodzisz z pokoju dziecka i myślisz: mogłam to zrobić inaczej.

Zanim powstało wsparcie dla rodziców w Side by Side Support and Counselling, przez lata pracowałam w szkołach z dziećmi wykluczonymi z edukacji z powodu trudności emocjonalnych i zachowań, z którymi system sobie nie poradził.

To była praca, w której emocje były codziennością.
Złość. Bezsilność. Lęk.
I bardzo szybko stało się dla mnie jasne jedno:

Dziecko nigdy nie jest samo w tej historii.

Za każdym trudnym zachowaniem jest czyjaś próba poradzenia sobie.
I bardzo często – rodzic, który robi tyle, ile potrafi.

To tam zaczęłam rozumieć, że samo chcieć pomagać to za mało.
Intuicja nie wystarcza.

Jeśli chcę naprawdę wspierać, potrzebuję wiedzy.
O rozwoju dziecka - jak zmieniają się jego mózg, emocje, potrzeby na różnych etapach.
O relacji - jak napięcie jednego wpływa na drugiego.
I o tym, jak oddzielić to, co jest etapem rozwoju, od tego, co rzeczywiście wymaga dodatkowego wsparcia.

Counselling był naturalnym krokiem.
Nie zmianą kierunku, tylko pogłębieniem narzędzi.

A wsparcie dla rodziców?

Zrodziło się z obserwacji czegoś bardzo powtarzalnego.

Bo do mnie nie trafiają rodzice obojętni.
Trafiają ci, którzy próbują najbardziej.

Czytają książki.
Szukają wiedzy.
Analizują swoje reakcje.
Chcą nie powielać tego, co było dla nich trudne.

A mimo to mówią:

„Nie wiem, czy robię to dobrze.”
„Czuję się bezsilna.”
„Wstyd mi, że sobie nie radzę tak, jak powinnam.”

Ten wstyd nie bierze się z braku starań.
Bierze się z tego, że zależy.

Czasem przychodzą z konkretną sytuacją.

„Mój trzynastolatek zamyka się w pokoju i nie chce ze mną rozmawiać.
Jeszcze rok temu mówił mi wszystko.
Czy ja coś zepsułam?”

Ten moment ciszy za drzwiami potrafi boleć bardziej niż kłótnia.

Albo:

„Moja ośmiolatka znowu płacze przy rozstaniu.
Przecież już było dobrze.
Czy to moja wina?”

I w takich chwilach nie chodzi tylko o zachowanie dziecka.
Chodzi o lęk rodzica, że traci relację.
Że zawodzi.
Że nie nadąża.

Wsparcie dla rodziców to nie jest terapia dziecka ani rodzica.

To rozmowa z dorosłym o tym, co dzieje się w domu.
O tym, jak rozumieć zachowanie dziecka w kontekście jego wieku i rozwoju.
O tym, co jest naturalnym etapem, a co sygnałem, że potrzebna jest dodatkowa pomoc.
O tym, gdzie kończy się Twoja odpowiedzialność, a zaczyna proces dorastania.

Czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby to uporządkować.
Oddzielić lęk od faktów.
Zobaczyć jaśniej.

Terapia to coś innego - to dłuższa praca, w której skupiamy się na Tobie.
Na Twoich doświadczeniach i relacjach, które Cię ukształtowały.
Przyglądamy się temu, skąd biorą się Twoje reakcje, lęk, nadmierna odpowiedzialność czy trudność w stawianiu granic.
To proces zaglądania do korzeni - nie tylko do tego, co dzieje się teraz, ale do tego, skąd to się wzięło.

Wsparcie dla rodziców nie jest więc terapią - jest skupione na konkretnej sytuacji tu i teraz.
Na relacji z dzieckiem.
Na aktualnym etapie.

Po rozmowie wysyłam krótkie podsumowanie tego, o czym rozmawiałyśmy.
Bo kiedy emocji jest dużo, łatwo nie zapamiętać wszystkiego.
To podsumowanie pozwala wrócić do rozmowy spokojnie, kiedy napięcie opadnie.

Nie naprawiam dzieci.
Nie oceniam rodziców.
Pomagam zrozumieć, co się naprawdę dzieje.

Możesz umówić jedno spotkanie – rozmowę dla rodziców.
Zadzwoń: +44 7795 133 707
lub napisz wiadomość i ustalimy termin.

Nie musisz wiedzieć, czego dokładnie potrzebujesz.
Pierwsza rozmowa służy właśnie temu, żeby to uporządkować.
🤍

Photo by Charlotte May: https://www.pexels.com/photo/crop-person-opening-building-door-in-sunlight-5825395/








Wraz z Polonia Chesterfield chcielibyśmy Was serdecznie zaprosić - rodziców oraz młodzież - na wspólne spotkanie w język...
21/02/2026

Wraz z Polonia Chesterfield chcielibyśmy Was serdecznie zaprosić - rodziców oraz młodzież - na wspólne spotkanie w języku polskim, gdzie porozmawiamy o tym jak radzić sobie ze stresem egzaminacyjnym.

Na spokojnie przyjrzymy się temu jak skutecznie wspierać nasze dzieci, gdy wszyscy odczuwamy presję.

To również okazja dla tych, którzy chcą dowiedzieć siẹ o tym jak wygladają egzaminy GCSE i jak używać narzedzi AI aby ułatwić proces planowania i nauki.

Jak zwykle będzie to spotkanie na luzie - przy kawie i herbacie, z którego, mamy nadzieję, wyjdziecie z poczuciem spokoju i sprawczości oraz konkretnymi narzedziami do pracy.

Do zobaczenia 24 marca☺️

Pozdrawiam ciepło,
Magda

Egzaminy coraz bliżej.
W wielu domach – coraz więcej napięcia.

Nie musi tak być.
Polonia Chesterfield i Side by Side Support and Counselling serdecznie zapraszają rodziców oraz młodzież na wspólne spotkanie w języku polskim, podczas którego spokojnie i konkretnie przyjrzymy się stresowi egzaminacyjnemu.

📌 Bezpłatne warsztaty: Egzaminy bez paniki

📅 Wtorek, 24 marca
🕒 18:30–20:30
📍 Chesterfield – sala przy Annunciation Church
2 Spencer Street, Chesterfield S40 4SD
🗣 Spotkanie w języku polskim
🎟 Udział bezpłatny

Spotkanie poprowadzi Magdalena Hetmańczuk z
Side by Side Support and Counselling

O czym będziemy rozmawiać?

• Co dzieje się w mózgu dziecka pod presją egzaminów
• Jak napięcie dorosłego wpływa na napięcie młodego człowieka
• Jak wspierać naukę bez dokładania lęku
• Jak łączyć wymagania z odpoczynkiem
• Jak wygląda system egzaminów GCSE – co naprawdę warto wiedzieć
• Jak korzystać z narzędzi AI w planowaniu nauki i organizacji powtórek
• Proste techniki regulacji i „groundingu”, które można stosować w domu i w czasie egzaminów.

To kolejny krok po wcześniejszych warsztatach o koregulacji.
Tym razem skupiamy się konkretnie na czasie egzaminów.

Będzie przestrzeń na pytania.
Będzie kawa i herbata.
Będzie rozmowa bez ocen i bez presji.

Chcemy, żebyście wyszli z tego spotkania ze spokojem, większym zrozumieniem i konkretnymi narzędziami do wykorzystania w domu.

Wkrótce udostępnimy również anonimową ankietę dla młodych ludzi.
To właśnie dzięki ich głosowi będziemy mogli jeszcze lepiej odpowiedzieć na pytanie:
czego naprawdę potrzebują w tym czasie.

📩 Zapisy:
mailowo: contact@poloniachesterfield.co.uk lub telefonicznie

📞 W sprawie pytań dotyczących warsztatów oraz zapisów można kontaktować się bezpośrednio z Magdą:
👉 Napisz na WhatsApp:
https://wa.me/447795133707

Jeśli nie masz pewności, czy to spotkanie jest dla Ciebie – zadzwoń i zapytaj.

Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie, abyśmy mogli przygotować spotkanie odpowiednio do liczby uczestników.

Organizują:
Side by Side Support and Counselling
Polonia Chesterfield

Dla rodziców i młodzieży.
Spokojnie. Konkretnie. Razem.

Zapraszamy 😊

Czasem pierwszym sygnałemjest to, że zaczynasz mówić inaczej niż zwykle.Wygładzasz zdania.Sprawdzasz, czy tak można.Piln...
17/02/2026

Czasem pierwszym sygnałem
jest to, że zaczynasz mówić inaczej niż zwykle.

Wygładzasz zdania.
Sprawdzasz, czy tak można.
Pilnujesz każdego słowa.

Nie dlatego, że temat jest trudny.

Tylko dlatego, że próbujesz nie być „za bardzo”.

Za emocjonalna.
Za głośna.
Za zła.
Za skomplikowana.

Po doświadczeniu terapii, które nie przyniosło ulgi, łatwo wejść w tryb poprawiania siebie.

Tym razem zrobię to lepiej.
Tym razem nie będę przesadzać.
Tym razem powiem to tak, żeby ktoś mógł to przyjąć.

Jeśli całe życie byłaś tą, która się dopasowuje,
która nie chce sprawiać problemu,
która bierze na siebie więcej, żeby inni mieli lżej -
ten mechanizm wejdzie też do gabinetu.

I terapia zaczyna wyglądać znajomo.

Znów jesteś tą, która pilnuje.
Która tłumaczy swoje emocje, zanim ktoś zdąży je źle zrozumieć.
Która sprawdza, czy nie zajmuje za dużo miejsca.

A przecież to właśnie z tego zmęczenia przyszłaś.

Jak więc rozpoznać, czy ta terapia z tą osobą jest dla Ciebie?

Nie przez to, czy terapeuta mówi mądrze.

Tylko przez to, co dzieje się z Tobą, kiedy tam jesteś.

Czy możesz mówić swoim językiem.
Czy poprawioną wersją siebie.

Czy możesz powiedzieć coś niedokończonego.
Za mocnego.
Niewygodnego.

Czy możesz zapłakać bez przepraszania.
Czy możesz się zezłościć bez natychmiastowego tłumaczenia się z tej złości.

Czy możesz powiedzieć:
„Nie wiem, czy chcę o tym teraz mówić.”

I zobaczyć, co się wtedy dzieje.

Po trudnym doświadczeniu łatwo pomyśleć:
„Może to ja nie umiem korzystać z terapii.”
„Może problem jest we mnie.”

To zrozumiałe.

Kiedy mówię o dopasowaniu, nie mówię, że terapeuta musi być idealny.

Chodzi o coś prostszego.

Czy w tej relacji możesz być sobą -
bez poprawiania się w trakcie mówienia.
Bez zmniejszania emocji.
Bez udawania, że wszystko jest bardziej uporządkowane, niż jest.

Dopasowanie nie polega na tym, że to Ty masz się bardziej postarać.

Chodzi o to, że możesz przestać pilnować siebie,
żeby było Cię łatwiej zaakceptować.

Masz prawo sprawdzić, czy możesz tu czuć się swobodnie -
a nie być wersją, którą łatwiej zaakceptować.

I jeśli trafisz na relację, w której nie musisz się tak bardzo kontrolować,
terapia przestaje być kolejnym miejscem wysiłku.

Zaczyna być miejscem, w którym można trochę odetchnąć.

Nie wszystko.
Nie od razu.

Ale trochę.

Możesz zacząć od jednego spotkania.
Możesz sprawdzić po dwóch.

I zobaczyć, jak to jest, kiedy ktoś naprawdę Cię słucha.
🤍
------

Sometimes the first sign
is that you start speaking differently than you usually do.

You smooth your sentences.
You check if that’s okay to say.
You weigh every word.

Not because the topic is difficult.

But because you’re trying not to be “too much”.

Too emotional.
Too loud.
Too angry.
Too complicated.

After a therapy experience that didn’t bring relief, it’s easy to slip into self-editing.

This time I’ll do it better.
This time I won’t overreact.
This time I’ll say it in a way that can be accepted.

If you’ve spent most of your life adjusting,
not wanting to be a problem,
carrying more so others can carry less -
that pattern will walk into the therapy room with you.

And therapy can start to feel familiar.

You’re the one who monitors.
Who explains your emotions before they can be misunderstood.
Who checks you’re not taking up too much space.

And yet it’s exactly from that exhaustion that you came.

So how do you recognise whether this therapy, with this person, is right for you?

Not by how impressive the therapist sounds.

But by what happens in you when you’re there.

Can you speak in your own language -
not the edited version of yourself?

Can you leave a sentence unfinished?
Say something too strong?
Something uncomfortable?

Can you cry without apologising?
Can you feel anger without immediately explaining it away?

Can you say,
“I’m not sure I want to talk about this right now.”

And notice what happens next.

After a difficult experience, it’s easy to think:
“Maybe I’m not good at therapy.”
“Maybe the problem is me.”

That makes sense.

When I talk about fit, I don’t mean the therapist has to be perfect.

I mean something simpler.

In this relationship, can you begin to be more at ease -
without correcting yourself as you speak.
Without shrinking your emotions.
Without pretending things are more organised than they are.

Fit doesn’t mean you have to try harder.

It means you can stop trying to make yourself easier to accept.

You have the right to check whether you can show up there -
not as the improved version, but as you are.

And if you find a relationship where you don’t have to control yourself quite so tightly, therapy stops being another place of effort.

It can become a place where you can breathe a little.

Not everything.
Not at once.

But a little.

You can start with one session.
You can check in after two.

And notice what it feels like when someone truly listens.
🤍










Photo by Guilherme Stecanella on Unsplash

✍️Egzaminy coraz bliżej?A w domu… coraz więcej napięcia?Dziecko zmęczone, odkłada naukę, łatwo się irytuje.Rodzic próbuj...
05/02/2026

✍️Egzaminy coraz bliżej?
A w domu… coraz więcej napięcia?

Dziecko zmęczone, odkłada naukę, łatwo się irytuje.
Rodzic próbuje pomóc -
a rozmowy kończą się kłótnią…
albo ciszą.

Polonia w Chesterfield ma zaszczyt zaprosić dzieci i rodziców
na darmowe warsztaty:

"Egzaminy bez paniki
Jak nie zwariować – dzieci i rodzice"

Warsztaty poprowadzi Magdalena Hetmańczuk
z Side by Side Support and Counselling

Podczas wcześniejszych spotkań o koregulacji
dowiedzieliśmy się , jak ogromne znaczenie ma rola rodzica
w tym, jak dzieci radzą sobie ze stresem.
Teraz idziemy krok dalej - przyglądając się temu,
jak wygląda to w czasie egzaminów.

💬 Co jest tu naprawdę ważne:

Program warsztatu opiera się na tym, co powiedzą same dzieci i nastolatki.
Przed spotkaniem młodzi ludzie wypełnią anonimową ankietę
o tym, co ich najbardziej stresuje
i jakiej pomocy od dorosłych naprawdę potrzebują.

To ich głos będzie punktem wyjścia do rozmowy podczas warsztatu.
To moment, żeby naprawdę ich posłuchać.

📄 Ankieta będzie dostępna już wkrótce na naszej stronie.
Warto obserwować, żeby dowiedzieć się więcej i wziąć udział.

Na warsztacie:

porozmawiamy o tym, co robić, gdy stres bierze górę,

przyjrzymy się, jak wspierać naukę bez codziennych bitew,

zobaczymy, jak wspierać naukę i odpoczynek bez dokładania presji,

przyjrzymy się temu, czego dzieci i nastolatki najbardziej potrzebują.

Będzie konkretnie, spokojnie i na luzie.
Z myślą o dzieciach - i o rodzicach.

Prowadzenie: Magdalena Hetmańczuk – Side by Side Support and Counselling

Czas: 2 godziny
Gdzie: Chesterfield
Język: polski

Szczegóły już wkrótce - serdecznie zapraszamy 🤩









Cisza po doświadczeniu terapii, które nie spełniło oczekiwań.- Byłaś na terapii. Skierował Cię GP. Pracowałaś z wykwalif...
04/02/2026

Cisza po doświadczeniu terapii, które nie spełniło oczekiwań.
- Byłaś na terapii. Skierował Cię GP. Pracowałaś z wykwalifikowanym terapeutą. A jednak terapia nie pomogła.

Jeśli to brzmi znajomo, ten post jest o tym, dlaczego.
Nie o tym, co „powinno było zadziałać”, ale o tym, co często realnie nie działa - mimo skierowania, kwalifikacji i pracy ze specjalistą.

Ten post jest dla osób, które po terapii wyszły z myślą:
„Skoro to była prawdziwa terapia i nie pomogło, to chyba to nie dla mnie.”
Albo: „Nie wiem, co poszło nie tak, ale to dla mnie nie działa.”

Wiele osób trafia na terapię po skierowaniu od lekarza rodzinnego.
Z poczuciem, że to bezpieczne, sprawdzone, profesjonalne.
I to prawda - terapeuci pracujący w porozumieniu z NHS są wykształceni, przeszkoleni i zarejestrowani.

A jednak część osób wychodzi z tej terapii zniechęcona.
I to bardzo często ma sens.

Bo terapia zawsze odbywa się w jakichś ramach.
A czasem te ramy są zbyt wąskie, by pomieścić to, z czym przychodzi człowiek.

Czasem od początku wiadomo, że będzie 6 sesji.
Twoje ciało to wie.
Jest napięcie i presja:
„Nie mam czasu się oswoić.
Nie mam czasu sprawdzić, czy tu jest bezpiecznie.
Muszę powiedzieć wszystko naraz, żeby wykorzystać ten czas jak najlepiej.”

Zamiast zatrzymać się przy jednym ważnym doświadczeniu,
próbujesz zmieścić całe życie w kilku spotkaniach.
Bez miejsca na zaufanie.
Bez miejsca na relację.
Bez miejsca, by coś mogło naprawdę zostać usłyszane.
Bo czas goni.

Bywa też, że jedyną dostępną formą jest CBT.
Dla wielu osób to pomocne podejście.
Ale nie dla wszystkich.
Jeśli przychodzisz z długotrwałym przeciążeniem, doświadczeniem traumy albo relacyjnych zranień, skupienie się głównie na myślach i zachowaniach może zostawiać poczucie, że coś ważnego jest pomijane. Jakbyś była nie w tym miejscu.
Albo jakby twoje problemy były zbyt skomplikowane. Jakby nie było dla Ciebie nadziejii...

To nie znaczy, że robiłaś coś źle.
To znaczy, że forma pracy mogła nie być dopasowana do tego, czego wtedy potrzebowałaś.

Jest jeszcze coś, o czym rzadko się mówi:
przestrzeń ma znaczenie.
Przychodnia. Kliniczne światło. Zamykające się drzwi.
Miejsce, w którym ciało jest w trybie czuwania, a nie w trybie bezpieczeństwa.
A bez choćby minimalnego poczucia bezpieczeństwa trudno się zatrzymać przy czymś naprawdę bolesnym.

Więc jeśli wyszłaś z terapii z myślą:
„To było ok, ale nie widzę żadnej poprawy”
albo „Trudno było mi się otworzyć.”
albo „Działało jak terapia trwała, po skończeniu wróciłam do punktu wyjścia” -
to bardzo możliwe, że Twoja reakcja była zrozumiałą odpowiedzią na konkretne warunki tej pracy.

Jeśli tamto doświadczenie zostawiło w Tobie zniechęcenie albo brak nadzieji na realne wsparcie, to nie było „bez powodu”.
Często było odpowiedzią na konkretne warunki: mało czasu, sztywne ramy, brak przestrzeni na zbudowanie zaufania i bezpieczeństwa.

To doświadczenie nie mówi nic o Tobie.
I nie mówi nic o terapii jako rodzaju wsparcia.

Mówi tylko o jednym, konkretnym doświadczeniu -
w takich, a nie innych warunkach.

I tyle.

🤍
-----

Silence after a therapy experience that didn’t meet expectations.
- You went to therapy.
Your GP referred you.
You worked with a qualified, registered therapist.
And yet… it didn’t help.

If this feels familiar, this post is about why.
Not about what should have worked, but about what often doesn’t - even with referrals, qualifications, and professional care.

This is for people who left therapy thinking:
“If this was real therapy and it didn’t help, maybe therapy just isn’t for me.”
Or: “I don’t know what went wrong, but it didn’t work for me.”

Many people arrive in therapy through their GP.
With a sense of safety. Structure. Reassurance.
And that makes sense - therapists working within the NHS are trained, qualified, and regulated.

And yet, some people still leave feeling discouraged.
And very often, that reaction makes sense.

Because therapy always happens within certain limits.
And sometimes those limits are too narrow for what a person is carrying.

Sometimes it’s clear from the start: six sessions.
Your body knows this.
There’s pressure. Tension.
I need to get to everything.
I don’t have time to settle.
I can’t stay with just one thing.

Instead of space, there’s urgency.
Instead of depth, there’s overload.
No time for trust to build.
No room for the work to really land.

Sometimes the only option offered is CBT.
For many people, that’s genuinely helpful.
But not for everyone.

If you’re coming with long-term overwhelm, trauma, or relational wounds,
focusing mainly on thoughts and behaviours can leave something important untouched.
As if you’re in the wrong place.
Or as if your difficulties are too complex.

That doesn’t mean you did anything wrong.
It often means the form of therapy didn’t match what you needed at that time.

There’s also something rarely named:
the space itself matters.
A clinic. Bright lights. Closing doors.
A body on alert rather than at ease.
And without even a basic sense of safety,
it’s hard to stay with anything painful for long.

So if you left therapy thinking:
“It was okay, but nothing really changed.”
“I couldn’t open up.”
“It helped while it lasted, then everything went back to how it was.”
- your response may have been a very understandable reaction to the conditions of that work.

If that experience left you discouraged, or without hope that support could really help, it wasn’t for no reason.
It often reflects limited time, rigid structure, and too little space for safety.

That experience says nothing about you.
And nothing about therapy as a form of support.

It speaks only about one experience -
in those particular conditions.

That’s all.
🤍

Jak znaleźć terapeutę?  Gdzie szukać? Od czego naprawdę zacząć?Jeśli jesteś na etapie rozglądania się, to normalne, że t...
28/01/2026

Jak znaleźć terapeutę? Gdzie szukać? Od czego naprawdę zacząć?

Jeśli jesteś na etapie rozglądania się, to normalne, że te pytania pojawiają się wszystkie naraz.
Ten post jest o pierwszym kroku - bez decyzji na zawsze.

Coraz częściej słyszę opinie, które brzmią podobnie:
„Poszłam na terapię. I było gorzej.”
„To mnie straumatyzowało.”
„Czułam, że ktoś po prostu wyciągał ode mnie pieniądze.”
„Nigdy więcej.”

To są trudne historie do usłyszenia.
To historie ludzi, którzy zrobili pierwszy krok, szukając wsparcia.

I ważne jest jedno:
to nie znaczy, że z tymi osobami było coś nie tak.
I to nie zawsze znaczy, że „terapia nie działa”.

Bardzo często zawodziło nie to, czym terapia jest jako zawód, ale spotkanie z osobą, która nie pracowała zgodnie z zasadami tego zawodu.
Bez odpowiednich kwalifikacji. Bez rejestracji. Bez realnej odpowiedzialności.

Problem w tym, że z zewnątrz bywa to niewidoczne.
Ładne social media. Dobra strona internetowa. Pewność w mówieniu.
A jeśli ktoś nigdy wcześniej nie szukał terapeuty, naprawdę nie wiadomo, od czego w ogóle zacząć.

Dlatego jeśli jesteś na etapie szukania, pierwszym krokiem nie jest jeszcze pytanie:
„czy to ktoś dla mnie?”

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy ta osoba pracuje zgodnie z zasadami zawodu.

Zarówno w Anglii, jak i w Polsce istnieją organizacje zawodowe, które zrzeszają terapeutów i dbają o standardy pracy.
One istnieją przede wszystkim po to, żeby chronić klientów.

Przynależność do takiej organizacji zwykle oznacza, że dana osoba:
– ukończyła określone szkolenia i spełniła wymagania kwalifikacyjne
– pracuje zgodnie z kodeksem etycznym
– regularnie korzysta z superwizji
– ponosi odpowiedzialność za swoją pracę

To znaczy, że jej praca nie opiera się tylko na deklaracjach, ale jest osadzona w realnych, sprawdzalnych ramach.

I teraz najważniejsze:
co to znaczy w praktyce, że możesz to sprawdzić?

Jeśli chcesz zacząć szukać terapeuty, możesz zrobić to tak:

– wejść na stronę organizacji zawodowej (np. BACP, UKCP, NCPS, BABCP w UK)
– skorzystać z publicznego rejestru terapeutów
– wyszukać osobę po nazwisku albo lokalizacji

Na tym etapie wystarczy jedno pytanie: czy ta osoba w ogóle jest w rejestrze?

W profilu znajdziesz informacje, które można niezależnie sprawdzić:
– szkolenia i kwalifikacje
– status zawodowy
– ramy etyczne, w których dana osoba pracuje

Jeśli terapeuta należy do organizacji:
– ma obowiązek regularnej superwizji
– pracuje według kodeksu etycznego
– istnieje możliwość zgłoszenia wątpliwości, jeśli coś pójdzie nie tak

To nie chroni przed każdą trudnością w terapii.
Ale daje coś bardzo ważnego na początek: bezpieczeństwo, strukturę i orientację.

Dopiero potem przychodzi kolejny krok: relacja. dopasowanie. tempo.

Na początek – jeden krok wystarczy.

Do USYSZENIA🤍

----

How do you find a therapist?
Where do you look?
And where do you actually start?

If you’re at the stage of looking around, it’s normal for all these questions to show up at once.
This post is about the first step - without making a decision for good.

I hear stories like these more and more often:
“I went to therapy. And it made things worse.”
“It felt retraumatising.”
“I felt like someone was just taking my money.”
“Never again.”

These are hard stories to hear.
They are stories of people who took a first step, looking for support.

And one thing matters here:
this does not mean there was something wrong with those people.
And it doesn’t always mean that “therapy doesn’t work”.

Very often, what failed wasn’t therapy as a profession,
but an encounter with someone who wasn’t working in line with the profession’s standards.
Without appropriate training. Without registration. Without real accountability.

The problem is that from the outside, this can be hard to see.
Polished social media. A good-looking website. Confident language.
And if someone has never looked for a therapist before,
it can genuinely feel unclear where to even begin.

That’s why, if you’re at the stage of searching, the first question isn’t yet:
“Is this the right person for me?”

The first step is checking whether this person works in line with professional standards.

Both in England and in Poland, there are professional organisations that bring therapists together and set standards for practice.
They exist first and foremost to protect clients.

Being a member of such an organisation usually means that the person:
– has completed recognised training and meets qualification requirements
– works under an ethical code
– attends regular supervision
– is accountable for their work

This means their work isn’t based only on what they say about themselves,
but sits within clear frameworks that can be checked.

And now the most important part:
what does that actually look like in practice?

If you’re starting to look for a therapist, you can do this:

– go to the website of a professional organisation
(for example BACP, UKCP, NCPS, BABCP in the UK)
– use their public therapist register
– search by name or by location

At this stage, one question is enough:
is this person listed on the register at all?

On the profile, you’ll find information that can be checked independently:
– training and qualifications
– professional status
– the ethical framework they work within

If a therapist is registered:
– they are required to attend regular supervision
– they work under an ethical code
– there is a process for raising concerns if something goes wrong

This doesn’t protect against every difficulty in therapy.
But it does offer something very important at the beginning:
safety, structure, and a sense of direction.

Only later does the next step come -
relationship, fit, and pace.

For now, one step is enough.

Speak soon 🤍

Photo: Rafal Jedrzejek on Unsplash








Kiedy wszystkiego jest za dużo -odpoczynek nie jest ucieczką.Jest troską.🤍----When it all becomes too much -rest isn’t a...
21/01/2026

Kiedy wszystkiego jest za dużo -
odpoczynek nie jest ucieczką.
Jest troską.
🤍

----

When it all becomes too much -
rest isn’t an escape.
It’s care.
🤍

- Magda, skąd mam wiedzieć, czy ja muszę iść na terapię?- Najpierw jedno: nie musisz.- Ale ja naprawdę nie wiem, czy to ...
14/01/2026

- Magda, skąd mam wiedzieć, czy ja muszę iść na terapię?
- Najpierw jedno: nie musisz.

- Ale ja naprawdę nie wiem, czy to już ten moment.
- I to jest w porządku.

- Czyli samo to, że się zastanawiam, jeszcze nic nie znaczy?
- Znaczy tylko tyle, że coś chcesz sprawdzić.
Nie to, że masz podejmować decyzję.

- A jeśli pójdę i nic z tego nie będzie?
- To też jest informacja.
Czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby to sprawdzić.

- Czyli skąd mam wiedzieć?
- Z tego, co zaczynasz zauważać w sobie.
Z pytań, które wracają.
Z momentów, w których myślisz:
„Chciałabym to lepiej zrozumieć”.

- A jeśli jeszcze nie jestem pewna?
- To też jest odpowiedź.
I nie trzeba jej przyspieszać.

Carl Rogers - psycholog i twórca terapii skoncentrowanej na osobie - zauważył, że terapia ma sens dopiero wtedy, gdy człowiek zaczyna widzieć, że to, co się dzieje, naprawdę go dotyczy.
Opisał ten proces, dzieląc go na etapy - po to, żeby lepiej rozumieć, gdzie ktoś jest, a nie po to, żeby kogokolwiek oceniać.

To może wyglądać tak:

Jeszcze nie o mnie

Problem jest „na zewnątrz”.
W sytuacji. W innych ludziach. W okolicznościach.
Często pojawia się myśl:
„Wiem, że coś jest nie tak, ale teraz nie mam na to przestrzeni”.
Terapia w tym momencie bywa po prostu za wcześnie.
Nie ma na nią miejsca ani energii.
To nie jest czas na dodatkową pracę.

Już trochę o mnie

Pojawia się moment: „To mnie dotyczy”.
Emocje są bliżej, ale jeszcze z dystansem.
To często tutaj rodzi się pytanie:
„Czy to już czas na terapię?”.
A czasem też:
„Może to moment, żeby poprosić o wsparcie?”.

Jestem w kontakcie

Emocje są przeżywane, nie tylko opowiadane.
Pojawia się potrzeba sprawdzenia, zrozumienia, zobaczenia siebie uważniej.
„Nie wiem, czy sama dam radę.
Chyba dobrze byłoby z kimś o tym pogadać”.

Terapia to nie wymóg i nie decyzja na zawsze.
To sposób, żeby sprawdzić,
dlaczego czujesz to, co czujesz,
i czemu tak trudno jest z tym żyć.

Bez deklaracji.
Bez zobowiązań.

🤍
-----

- Magda, how do I know if I have to go to therapy?
- First of all: you don’t have to.

- But I honestly don’t know if this is the right moment.
- And that’s OK.

- So the fact that I’m even thinking about it doesn’t really mean anything yet?
- It only means that there’s something you want to check.
Not that you need to make a decision.

- And what if I go and nothing comes of it?
- That’s information too.
Sometimes one meeting is enough to find that out.

- So how do I know?
- By noticing what’s starting to show up in you.
The questions that keep coming back.
The moments when you think:
“I’d like to understand this better.”

- And if I’m still not sure?
- That’s also an answer.
And it doesn’t need to be rushed.

Carl Rogers - a psychologist and the founder of person-centred therapy - noticed that therapy only really begins to help when someone starts to see that what’s happening actually relates to them.
He described this as a process with different stages - not to judge anyone, but to better understand where a person is.

It can look like this:

It’s not about me yet

The problem feels “out there”.
In the situation. In other people. In circumstances.
A common thought is:
“I know something isn’t right, but I don’t have the space for this right now.”
At this point, therapy can simply be too much.
There isn’t enough energy or room for it yet.
It’s not the time for extra work.

It’s starting to be about me

A moment appears: “This actually affects me.”
Emotions feel closer, but there’s still some distance.
This is often where the question comes up:
“Is this the right time for therapy?”
And sometimes:
“Maybe it’s time to ask for some support.”

I’m in contact

Emotions are being experienced, not just talked about.
There’s a growing wish to check, to understand, to see oneself more clearly.
“I don’t know if I can do this on my own.
Maybe it would help to talk to someone about it.”

Therapy isn’t a requirement, and it’s not a once-and-for-all decision.
It’s a way to check why you feel what you feel
and why it’s been making life harder.

No declarations.
No obligations.

🤍







Jest taka stara historia u Chuang Tzu -o człowieku, który nie znosił swojego cienia i dźwięku własnych kroków.Chciał się...
07/01/2026

Jest taka stara historia u Chuang Tzu -
o człowieku, który nie znosił swojego cienia i dźwięku własnych kroków.

Chciał się ich pozbyć, więc zaczął uciekać.

Im szybciej biegł, tym wyraźniejszy był cień i tym głośniejsze stawały się kroki.

Uznał, że biegnie za wolno. Więc biegł szybciej. I jeszcze szybciej.

Aż w końcu padł martwy z wyczerpania.

Nie zauważył jednego - że gdyby usiadł w cieniu, cień by zniknął.
A gdyby się zatrzymał, kroki by ucichły.

Czasem wystarczyłaby pauza, zamiast kolejnego wysiłku.

Moment, żeby złapać oddech i zobaczyć to, co przeszkadza, trochę inaczej.

Gdzie w Twoim życiu mógłby być taki moment zatrzymania?
Może zanim odpowiesz.
Może zanim zrobisz to, co odruchowe.
Może zanim włączysz ten znany tryb: dzień taki jak zawsze.

Jeśli przerwa brzmi dla Ciebie jak luksus, może warto się na chwilę przy tym zatrzymać.

Dlaczego odpoczynek, pauza, wydech brzmią jak coś, na co „ nie mogę sobie pozwolić”?

Czasem najtrudniejsze nie jest zrobić więcej, tylko pozwolić sobie się zatrzymać.

Do USŁYSZENIA 🤍

-----------------

There’s an old story from Chuang Tzu - about a man who couldn’t stand his own shadow and the sound of his own footsteps.

They bothered him, so he tried to run away from them.

The faster he ran, the clearer the shadow became and the louder his footsteps sounded.

He decided he wasn’t running fast enough. So he ran faster. And faster.

Until he collapsed and died from exhaustion.

He missed one thing - that if he had sat down in the shade, the shadow would have disappeared.
And if he had stopped running, the footsteps would have gone quiet.

Sometimes what’s needed is a pause, not more effort.

A moment to catch your breath and see what’s bothering you a little differently.

Where in your life could there be a moment to pause?
Maybe before you reply.
Maybe before you do what comes automatically.
Maybe before you slip into that familiar mode - the day as you know it.

If a pause sounds like a luxury to you, it might be worth staying with that for a moment.

Why do rest, a pause, an exhale sound like something you “can’t afford”?

Sometimes the hardest part is not doing more, but allowing yourself to stop.

Speak soon🤍

Address

Chesterfield

Opening Hours

Monday 9am - 6pm
Tuesday 9am - 6pm
Wednesday 9am - 6pm
Thursday 9am - 6pm
Friday 9am - 6pm

Website

https://www.instagram.com/sidebysidesupportcounselling/?__pwa=1, https:

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Side by Side Support and Counselling posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram