20/03/2026
Rytualność w Indiach
W samym środku najpiękniejszego rytuału…
dotknęłam pustki.
Dzisiejsza pooja — pierwszy dzień Navratri — była jak wejście do rajskiego ogrodu.
Kolory, kwiaty, mantry.
Ta subtelna wibracja, która przywołuje energię Bogini.
I w tym całym pięknie przyszło przypomnienie:
moje ciało jest świątynią dla boskiej kobiecości.
To, co na zewnątrz, ożywia to, co wewnątrz.
Ale rytuał nie jest występem.
Nie chodzi o to, jak wygląda — tylko czy pozwalasz sobie wejść głębiej.
Poczuć. Poddać się procesowi.
Ta kolorowa rytualność przyciąga uwagę, otwiera zmysły, zaprasza do celebracji.
I kiedy opadły płatki, kolory i zachwyt —
zostałam z tym, co przyszło spod tego wszystkiego:
void.
pustka.
cisza.
samotność.
I o tym jest moje Navratri.
Każdego dnia spotykam tą nagą prawdę która przykrywa codzienność.
A z energią Durgi — czułą i jednocześnie wojowniczą —
trochę łatwiej zostać z tym, co niewygodne.
A ja?
Siadam nad Gangą i pozwalam sobie to poczuć. Dotknąć tej pustki.
Zobaczyć, o co naprawdę woła.
O czym jest.
A Ty — od czego dziś uciekasz albo z czym siadasz? 🙏🪷
P.s thank you for letting us experience the authentic magic and power of Maa Durga Pooja