04/01/2026
Między Aniołem a Diabłem – o intymności
Intymność nie jest ani grzeczna, ani dzika.
Jest gdzieś pomiędzy.
Między potrzebą bezpieczeństwa
a potrzebą poczucia życia w ciele.
Między czułym dotykiem
a odwagą sięgania po więcej.
Pracując w kosmetologii widzę, jak bardzo ciało potrzebuje uważności.
Jak reaguje na dotyk, który jest spokojny.
Jak rozluźnia się, kiedy nie musi niczego udowadniać.
I dokładnie tak samo jest w intymności.
Produkty intymne czy erotyczne nie są po to, żeby „naprawić” relację.
Tak jak kosmetyki nie naprawiają relacji z własnym ciałem.
One wspierają rytuał.
Uczą uważności.
Zachęcają do zatrzymania się.
Do zadania sobie pytania:
czego dziś naprawdę potrzebuję?
Kosmetologia, pielęgnacja, intymność – wszystkie spotykają się w jednym miejscu:
w relacji z ciałem.
A ciało nie chce presji.
Chce zgody.
Czułości.
I przestrzeni, w której anioł i diabeł mogą istnieć obok siebie.
Bo bliskość nie polega na wyborze jednej strony.
Polega na akceptacji całości.
🤍