02/02/2026
Pełna sala kinowa w mroźne niedzielne popołudnie musi oznaczać jedno - naprawdę dobry film!
Dokładnie taki, jaki obejrzeliśmy wczoraj w ramach kolejnego 💚
Tytuł filmu "Kopnęłabym Cię, gdybym mogła", a jeszcze lepiej w angielskim oryginale "If I Had Legs I'd Kick You" dobrze oddaje istotę trudności głównej bohaterki. Trudno radzić sobie z natłokiem obowiązków, dzieckiem wymagającym ciągłej opieki, pracą zawodową, nieobecnością męża, własnymi przeżyciami, gdy nie stoi się na własnych nogach.
Wątków psychologicznych jest tu całe mnóstwo, rozmawialiśmy wczoraj ponad godzinę, a tematy nie zostały wyczerpane:
✔️ osobowość zależna - jak działa, jak funkcjonuje, po co i dlaczego
✔️ wytrzymywanie i mieszczenie w sobie emocji, napięć, problemów - jak długo można tak siebie nadwerężać i co się dzieje, gdy tama puszcza (wewnętrzny kontener się przepełnia)
✔️ stawianie granic i co się wydarza, gdy tego nie robimy
✔️ wybuchy złości i agresywne zachowania jako konsekwencja niestawiania granic
✔️ agresywne, a asertywne wyrażanie siebie i swoich potrzeb
✔️ gotowość do przyjęcia pomocy i przyznania, że sobie nie radzę
✔️ alkohol, substancje psychoaktywne i słodycze jako doraźne regulatory napięcia.
Dużo w tym filmie dzieje się na pozimie metafor i obrazu. Dla przykładu: dziura w suficie, dziura w brzuchu córki, czarna dziura, która hipnotycznie wręcz przyciąga bohaterkę; popękany sufit dosłownie zwalający się na głowę pod naporem wody jak psychika pękająca pod wpływem długiego trzymania napięcia; rurka od sondy karmiącej córkę, jak pępowina, której trudno się pozbyć.
Główna bohaterka filmu jest psychoterapeutką (pokazane są sesje z 3 pacjentami) i sama też korzysta z psychoterapii. Dla mnie osobiście to bardzo ciekawy wątek, zwłaszcza w kontekście tego, co dzieje się w tych procesach i do jakich nadużyć dochodzi.
Ciekawym elementem filmu są przemyślenia na temat samego doświadczenia macierzyństwa - jak ambiwalente i trudne może ono być w osobistym przeżyciu. Ale też jakie można mieć o nim myśli i jak trudno wypowiadać je na głos w obawie przed surową oceną otoczenia.
Dodam jeszcze tylko, że główna rola to majsterszyk i absolutne mistrzostwo!
Idźcie koniecznie na "Kopnęłabym cię, gdybym mogła". Chętnie dowiem się jakie są Wasze odczucia po tym seansie :)
Dziękuję wszystkim Widzom i Dyskutantom - jesteście wspaniali! Dziękuję też ekipie Kino - Galeria Charlie i Sławek Fijałkowski na współpracę 💚
Razem z Sebastian zapraszamy Was na kolejne już w Dzień Kobiet 🙂