11/11/2025
W niedzielne popołudnie podczas seansu "Domu dobrego" pokazywanego w ramach cyklu , największa sala Kino - Galeria Charlie wypełniona była po brzegi. Z jednej strony to siła reżysera, który zwykle przyciąga do kin tłumy widzów, z drugiej strony, siła poruszanego w filmie tematu.
Obraz przemocy w dobrym domu jednych uderza ciosem prosto w splot słoneczny tak, że trudno potem złapać oddech. Innych zamraża i powoduje, że kolejne sceny skrajnego znęcania się i upokarzania nie robią już dużego wrażenia. Jeszcze inni wypierają znaczenie oglądanych scen i racjonalizują je uznając, że to przecież nie o nich, a o kompletnie odległych im światach.
Śledzenie fabuły filmu i dynamiki pokazywanej przemocy pozwala zaobserwować najważniejsze przemocowe mechanizmy:
✔️ powtarzające się cykle przemocy, od narastającego napięcia, przez eskalację, do miesiąca miodowego i... od nowa...
✔️ pomijanie "czerwonych flag", czyli sygnałów przepowiadających przemoc, subtelnych form przemocy, unieważniania, przekraczania granic, gaslightingu
✔️ mechanizmy zaprzeczania, wypierania, projekcji jako sposoby radzenia sobie z sytuacją
✔️ dysocjacja i zamrożenie jako sposób reagowania na traumatyczne doświadczenia, czyli odłączanie się od siebie i rzeczywistości żeby nie czuć albo czuć mniej (ten mechanizm odzwierciedla się w niektórych widzach, gdy kolejne sceny już nie poruszają)
✔️ pomieszanie czasów, pomieszanie wydarzeń, zagubienie w rzeczywistości, ale też pomieszanie w sobie i w obrębie własnej tożsamości - to jest mechanizm, które mnie bardzo porusza - w wyniku długotrwałego bycia w relacji z osobą stosującą przemoc - nie musi to być tak skrajna forma przemocy fizycznej jak w filmie - osoba doświadczająca przemocy traci rozeznanie jak właściwie jest, czy to, co widzi, słyszy, czuje, myśli jest naprawdę, czy tylko jej się tak wydaje? A może sprawca ma rację mówiąc, że coś jest z nią nie tak?
✔️ mechanizm działania sprawcy, który polega na zaprzeczaniu słowom osoby doświadczającej przemocy, atakowaniu jej, próbie zamiany sprawcy w osobę krzywdzoną (celowo unikam słowa "ofiara", bo odziera ono z jakiejkolwiek sprawczości).
Psychologia głównych bohaterów została jedynie zarysowana odwołując się do najczęstszych schematów. Jednocześnie - przemocy mogą doświadczać różne osoby, pochodzące z różnych środowisk, z różną historią i zapleczem, a jedyne, co je wszystkie łączy, to fakt, że spotkały w swoim życiu sprawcę.
Długo zastanawialiśmy się po co i dla kogo ten film. Jak sprawić, żeby poza wstrząsem emocjonalnym, który może wywołać, uczynić go użytecznym.
Wnioski mamy trzy:
✔️ budowanie świadomości - w odniesieniu do osób, które były/są/będą zaskoczone, że przemoc to rzeczywistość wielu par i rodzin i - co bardzo ważne - którym trudno zrozumieć, dlaczego osoba doświadczająca przemocy nie odchodzi od sprawcy
✔️ podkreślanie wartości wspierania osób doświadczających przemocy, bo to długotrwały proces wymagający zrozumienia mechanizmów przemocy i nie rezygnowania z bycia opcją wsparcia nawet, gdy osoba wraca do przemocowego cyklu
✔️ wychowywanie dzieci z poszanowaniem ich granic i uczuć, uczenie reagowania na przekroczenia i komunikowania niezgody na nie.
Jestem ciekawa jak główna bohaterka i jej córka będą radzić sobie po latach, wiedząc, że trauma bardzo często daje odroczone w czasie objawy.
💚 Dziękuję wszystkim za udział w spotkaniu i w żywej dyskusji! Sebastian Sławek - dzięki za współpracę 💪
💚 Do zobaczenia już niebawem na kolejnym spotkaniu 🙂