Bliska Relacja Malwina Grochala

Bliska Relacja Malwina Grochala Psycholożka, seksuolożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia.

Pełna sala kinowa w mroźne niedzielne popołudnie musi oznaczać jedno - naprawdę dobry film!Dokładnie taki, jaki obejrzel...
02/02/2026

Pełna sala kinowa w mroźne niedzielne popołudnie musi oznaczać jedno - naprawdę dobry film!

Dokładnie taki, jaki obejrzeliśmy wczoraj w ramach kolejnego 💚

Tytuł filmu "Kopnęłabym Cię, gdybym mogła", a jeszcze lepiej w angielskim oryginale "If I Had Legs I'd Kick You" dobrze oddaje istotę trudności głównej bohaterki. Trudno radzić sobie z natłokiem obowiązków, dzieckiem wymagającym ciągłej opieki, pracą zawodową, nieobecnością męża, własnymi przeżyciami, gdy nie stoi się na własnych nogach.

Wątków psychologicznych jest tu całe mnóstwo, rozmawialiśmy wczoraj ponad godzinę, a tematy nie zostały wyczerpane:

✔️ osobowość zależna - jak działa, jak funkcjonuje, po co i dlaczego

✔️ wytrzymywanie i mieszczenie w sobie emocji, napięć, problemów - jak długo można tak siebie nadwerężać i co się dzieje, gdy tama puszcza (wewnętrzny kontener się przepełnia)

✔️ stawianie granic i co się wydarza, gdy tego nie robimy

✔️ wybuchy złości i agresywne zachowania jako konsekwencja niestawiania granic

✔️ agresywne, a asertywne wyrażanie siebie i swoich potrzeb

✔️ gotowość do przyjęcia pomocy i przyznania, że sobie nie radzę

✔️ alkohol, substancje psychoaktywne i słodycze jako doraźne regulatory napięcia.

Dużo w tym filmie dzieje się na pozimie metafor i obrazu. Dla przykładu: dziura w suficie, dziura w brzuchu córki, czarna dziura, która hipnotycznie wręcz przyciąga bohaterkę; popękany sufit dosłownie zwalający się na głowę pod naporem wody jak psychika pękająca pod wpływem długiego trzymania napięcia; rurka od sondy karmiącej córkę, jak pępowina, której trudno się pozbyć.

Główna bohaterka filmu jest psychoterapeutką (pokazane są sesje z 3 pacjentami) i sama też korzysta z psychoterapii. Dla mnie osobiście to bardzo ciekawy wątek, zwłaszcza w kontekście tego, co dzieje się w tych procesach i do jakich nadużyć dochodzi.

Ciekawym elementem filmu są przemyślenia na temat samego doświadczenia macierzyństwa - jak ambiwalente i trudne może ono być w osobistym przeżyciu. Ale też jakie można mieć o nim myśli i jak trudno wypowiadać je na głos w obawie przed surową oceną otoczenia.

Dodam jeszcze tylko, że główna rola to majsterszyk i absolutne mistrzostwo!

Idźcie koniecznie na "Kopnęłabym cię, gdybym mogła". Chętnie dowiem się jakie są Wasze odczucia po tym seansie :)

Dziękuję wszystkim Widzom i Dyskutantom - jesteście wspaniali! Dziękuję też ekipie Kino - Galeria Charlie i Sławek Fijałkowski na współpracę 💚

Razem z Sebastian zapraszamy Was na kolejne już w Dzień Kobiet 🙂

Jest to książka mocno luzująca cztery litery 🍑 w obszarze tego jaka "powinna" być dobra relacja, jak realizować swoją se...
30/01/2026

Jest to książka mocno luzująca cztery litery 🍑 w obszarze tego jaka "powinna" być dobra relacja, jak realizować swoją seksualność, co w związkowych układach jest ok, a co nie. Prawdziwie pozytywne podejście do seksualności, jej przejawów i sposobów doświadczania 👌

Polecam wszystkim, a specjalistom z różnych obszarów pracy pomocowej polecam bardzo.

Dużo mnie ostatnimi tygodniami w procesach szkoleniowych. Niezależnie od tego, czy szkolę kierowców, czy zarządzających ...
29/01/2026

Dużo mnie ostatnimi tygodniami w procesach szkoleniowych.

Niezależnie od tego, czy szkolę kierowców, czy zarządzających pracownikami, czy jeszcze inną grupę zawodową, nieważne, czy w stolicy, czy w mieście wojewódzkim, czy jeszcze gdzie indziej, wszędzie doświadczam jednego - osoby, z którymi pracuję mają bardzo silną i jednocześnie niezaspokojoną potrzebę bycia wysłuchanym i usłyszanym. Potrzebę wypowiedzenia swoich doświadczeń, swojego żalu, swojej złości, podzielenia się emocjami i codziennym trudem.

Z jednej strony myślę sobie, jak bardzo ludzka jest ta potrzeba odzwierciedlenia się w drugim człowieku. Jak pomocne jest kojenie siebie w relacji. Jak wspiera poczucie, że ktoś słucha i nie unieważnia, nie pociesza, nie popycha do przodu. Bardzo mnie to wzrusza.

Z drugiej strony obserwacja, którą się z Wami dzielę, napawa mnie też jakimś smutkiem i niepokojem, że tak trudno w tym zaganianym, przebodźcowanym świecie dostać podstawową rzecz - chwilę uwagi.

Myślę sobie jeszcze, że to pewnie dlatego tak cenię sobie nasz kinowy projekt. W udało nam się z Sebastian i Kino - Galeria Charlie zbudować przestrzeń do niespiesznych rozmów. Niby o filmach, ale to tylko pretekst do wchodzenia głębiej 🙂 Mam nadzieję, że osoby przychodzące na spotkania czują podobnie 💚

Najbliższa okazja na dobre kino i wspólne rozkminy już w najbliższą niedzielę:

Kino Bliskich Relacji #29 – przedpremierowo! - Kopnęłabym Cię, gdybym mogła

Wpadajcie, zostało jeszcze kilka wolnych miejsc :)

Dla osób planujących z wyprzedzeniem, ale dla wszystkich pozostałych również ;) mam super wiadomość - kolejne kino już 8 marca! Zapraszamy do spędzenia Dnia Kobiet z nami i filmem, który zwyciężył na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, czyli "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" 💚

W najbliższą niedzielę wracamy z kolejną odsłoną  ! 💚Cieszę się bardzo, że ponownie możemy zaprosić Was na mocne autorsk...
26/01/2026

W najbliższą niedzielę wracamy z kolejną odsłoną ! 💚

Cieszę się bardzo, że ponownie możemy zaprosić Was na mocne autorskie kino, ze świetną główną rolą kobiecą 🙂

Tym razem spotkamy się z bohaterką na skraju psychicznej wytrzymałości... Gdy mówiłam kilku znajomym dziewczynom o czym jest ten film, niemal każda utożsamiała się z tym stanem. Sprawdźmy wspólnie podczas seansu czym jest to doświadczenie i jak radzić sobie u własnych granic. Czasami, paradoksalnie, najlepiej jest odpuścić radzenie sobie... Ale nie uprzedzam faktów 😉

Chodźcie do Kino - Galeria Charlie 1-ego lutego! Spotykamy się o 16.30. Po filmie oczywiście nasza ulubiona część, czyli dyskusja 🙂

Kino Bliskich Relacji #29 – przedpremierowo! - Kopnęłabym Cię, gdybym mogła 💚

Ta książka to trochę taki pudelek (istnieje jeszcze ten plotkarski serwis?) o artystach 😁 Historie romansów - udanych i ...
11/01/2026

Ta książka to trochę taki pudelek (istnieje jeszcze ten plotkarski serwis?) o artystach 😁

Historie romansów - udanych i nie, miłości na całe życie i na chwilę, uczuć odwzajemnionych i boleśnie odrzuconych, obsesji, trójkątów i uwikłań 💔❤️‍🔥

Towarzyszą temu dzieła sztuki, głównie obrazy, i refleksje na ile osobiste doświadczenia wpływają na twórczość.

Czyta się to szybko, bo to zbiór kilkustronnicowych esejów. Na początku roku, który angażuje mnie baaardzo na wielu obszarach, bardzo mi to odpowiada 🫣

Jest to chyba kategoria guilty pleasure, ale przecież nie wszystko musi być ultra rozwijające i głębokie.

Jeżeli lubicie sztukę, łykacie ciekawostki o twórcach z radością i niesłabnącym apetytem (jak ja 😉), to polecam :) 💚

Jak się macie w czasie, który roboczo określam "czasem pomiędzy"? Pomiędzy świętami. Pomiędzy starym, a nowym. Pomiędzy ...
30/12/2025

Jak się macie w czasie, który roboczo określam "czasem pomiędzy"? Pomiędzy świętami. Pomiędzy starym, a nowym. Pomiędzy podsumowywaniem, a planowaniem.

U mnie końcówka roku pracowita - właśnie wracam ze szkoleń, które prowadziłam przez ostatnie dni w Gorzowie Wielkopolskim, a jutro, zanim sylwestrowy dresik 🤪, to jeszcze kilka godzin stażu w szpitalu.

Mimo pracy, w ostatnich dniach trochę z Sebastian Grochala oglądaliśmy. O dwóch filmach chciałam napisać. Nie dlatego, że wybitne, a dlatego, że na taki sam temat, ale inaczej i pod względem treści, i pod względem formy. Tematem są relacje rodzinne i to głównie te w rodzinach pochodzenia, a więc między rodzicami i dorosłymi już dziećmi oraz między dorosłym już rodzeństwem.

Po pierwsze, nowy film Jima Jarmuscha "Father Mother Sister Brother". Bardzo chciałam żeby mnie zachwycił i porwał. Niestety - nic tego. Mimo tego, to przyjemna, w specyficzny sposób zabawna, wolnopłynąca opowieść - a raczej trzy opowieści. Wypełnione symbolami (woda, zegarek), niedomówieniami, domysłami. Wniosek z dwóch pierwszych opowieści jest dość prosty, banalny i niestety bardzo smutny - z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Brak bliskości, brak prawdziwych więzi, fałsz, maski i pozy. Trzecia historia jest trochę inna. Pokazuje jaki wpływ mają na nas nawet nie realni rodzice, ale postaci rodzicielskie jakie mamy w swoim umyśle. Plus za świetną muzykę. Przewodnie "Spooky" mam już na liście odtwarzania :)

Po drugie, "Goodbye June". Przyznaję, że zachęciła mnie Kate Winslet i Helen Mirren oraz kategoria dramat 😁 Historia rodziny, która zbiera się wokół umierającej na raka matki, babci i żony. Mimo tematu odchodzenia, jest to historia krzepiąca serce i dająca wiarę w rodzinne relacje. Niestety, są tam wątki, które dla mnie są mało przekonujące psychologicznie, jak pojednanie skonfliktowanych sióstr (choć tu wartościowe było pokazanie, że za złością i wrogością, stoi zraniona miłość i poczucie odrzucenia) czy metamorfoza ojca, czyli męża umierającej bohaterki. Niestety, można wyciągnąć z tego filmu dość uproszczony wniosek, że przy śmierci bliskich ludzie się jednoczą. Obawiam się, że to tak nie działa. A już na pewno nie zawsze.

Nowy rok tuż, tuż, a skoro jesteśmy przy filmach, to na 2026 rok życzę i Wam, i sobie wspaniałych kinowych doznań! I wspaniałych dyskusji i rozkmin po napisach końcowych 🙂💚

Między barszczykiem, a makowcem, między wizytą na lodowisku, a spacerem w parku, między układaniem klocków, a wycieranie...
25/12/2025

Między barszczykiem, a makowcem, między wizytą na lodowisku, a spacerem w parku, między układaniem klocków, a wycieraniem rozlanej farby ("przepraszam mamo, altyści tak mają" 😃), łapię chwile na doczytywanie rozpoczętych książek.

Mam na tapecie różności - od historii sztuki, przez zaczepną powieść, po wstrząsające historie osobiste:

"Tylko durnie żyją do końca" Zyty Rudzkiej już tu pokazywałam. Ten język, ta zadziorność, ta bohaterka! To powieść, którą, z obawy, że szybko się skończy, czytam bardzo powoli delektując się co drugim zdaniem 🙃

"Oddycham odkąd moi rodzice umarli" to głośna książka - rozmowa, po którą sięgnęłam, gdy osoby, z którymi pracuję w gabinecie podzieliły się swoimi wrażeniami z lektury mówiąc, że doskonale oddaje ich doświadczenie wychowywania się w przemocowym domu. O ranach, które się nie goją i śladach, które nie znikają mimo upływu lat. O lęku, który wchodzi pod skórę. O przekonaniach, że "coś jest ze mną nie tak" i "to moja wina", które stają się elementami tożsamości. Poruszająca historia, która pozwala nie tylko zrozumieć ale i poczuć.

"Powrót do ciała" Sabiny Sadeckiej może być zarówno wspierającym towarzyszem osób zmagających się z traumatycznymi doświadczeniami (mnóstwo wspaniałych praktyk), jak i przewodnikiem dla osób pracujących w zawodowach pomocowych. Delikatność, czułość, powolne tempo, kontakt 💚

Na koniec: sztuka - moja miłość!

Wracam do "Histerii sztuki", którą uwielbiam, a 🎅🏻 obdarował mnie przepięknym albumem ramami, przy którym absolutnie rozpływam się z zachwytu 🫠

Dobrego okołoświątecznego i noworocznego czasu Wam życzę 💚 Takiego, w którym będzie czas i miejsce na to, czego Wam teraz trzeba 💚

Od jakiegoś czasu piszę co miesiąc krótkie teksty o seksualności, które publikowane są w Magazynie Lekko. Jeżeli macie o...
12/12/2025

Od jakiegoś czasu piszę co miesiąc krótkie teksty o seksualności, które publikowane są w Magazynie Lekko.

Jeżeli macie ochotę poczytać, to screeny 3 ostatnich zamieszczam poniżej :)

Bywalcy wiedzą, że mam zajawkę na filmy 🎬 Równie dużą miłością darzę teatr, zwłaszcza taki, jaki widziałam w poprzedni weekend w Teatr Jaracza w Łodzi.

Chodzi o spektakl "Prowadź swój pług przez kości umarłych" na podstawie książki Olgi Tokarczuk o tym samym tytule*.

Takie sztuki chcę oglądać - gęste, angażujące, wstrzymujące oddech na długie minuty, mądrze zabawne i smutno zabawne jednocześnie. Elementy teatru tańca🦌 - absolutnie wspaniałe! Duszejko doskonała! 💚

Czy jesteście z Łodzi, czy nie - bardzo polecam!

* jeżeli widzieliście "Pokot" Agnieszki Holland, to adaptacja tej samej historii.

Jest to zacny początek weekendu 💚Uwielbiam te zadziorne tytuły (i zadziorne treści) u Zyty Rudzkiej!
05/12/2025

Jest to zacny początek weekendu 💚

Uwielbiam te zadziorne tytuły (i zadziorne treści) u Zyty Rudzkiej!

Żałoba, która wchodzi głęboko w umysł i ciało, dotyka aż do trzewi, rani tak, że ból odczuwany jest nie tylko psychiczni...
01/12/2025

Żałoba, która wchodzi głęboko w umysł i ciało, dotyka aż do trzewi, rani tak, że ból odczuwany jest nie tylko psychicznie, ale i fizycznie.

Taką żałobę widzimy w "Czasie kruka", filmie, który w ostatnią sobotę obejrzeliśmy w ramach w Kino - Galeria Charlie.

"Czas kruka" jest jak baśń. Świat rzeczywisty przeplata się ze światem wewnętrznym głównego bohatera. Widzimy demony, wewnętrzną walkę, cierpienie po stracie, niezgodę na uznanie realności śmierci, osuwanie się w rozpacz, a później również wracanie w stronę życia.

Główny bohater to nie tylko wdowiec, ale i ojciec. Narracja dzieci o tacie, który się zmienił, a więc w zasadzie o podwójnej stracie, której doświadczają mali chłopcy, jest prawdziwie poruszająca.

Na film można też popatrzeć przez pryzmat tego, jak rodzina przechodzi przez żałobę. Co się dzieje, gdy każdy ma swoją indywidualną żałobę, a co, gdy w cierpieniu można być razem, razem się otulać i koić.

Tytułowego kruka można interpretować na różne sposoby. Moja ulubiona interpretacja jest taka, że uosabia on chroniącą część naszej psychiki. Tę, która wie, że trzeba przeżyć emocje i ból żeby zintegrować trudne doświadczenie, by potem móc wracać do życia.

Obraz powstał na podstawie powieści, a swoim oryginalnym tytułem "The thing with feathers" nawiązuje do wiersza Emily Dickinson o... nadziei ("Hope is the thing with feathers") 💚

Motyw szukania nadziei w mroku zawsze przemawia do mojego serca, ale też ma terapeutyczną moc.

Gdybyście byli ciekawi wiersza:

"Nadzieja" jest tym upierzonym
Stworzeniem na gałązce
Duszy - co śpiewa melodie
Bez słów i nie milknące -

W świście Wichru - brzmi uszom najsłodziej -
I srogich by trzeba Nawałnic -
Aby spłoszyć maleńkiego ptaka,
Co tak wielu zdołał ogrzać i nakarmić -

Śpiewał mi już na Morzach Obcości -
W Krainach Chłodu -
Nie żądając w zamian Okruszka -
Choć konał z Głodu

---

Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji. Dla takich rozmów warto prowadzić 💚

Gutek Film

Odzywam się i pozdrawiam serdecznie osoby, które dopytują co u mnie, czy i gdzie jestem :) Jestem i dzielę uważnie zasob...
27/11/2025

Odzywam się i pozdrawiam serdecznie osoby, które dopytują co u mnie, czy i gdzie jestem :)

Jestem i dzielę uważnie zasoby między pracę, dom i szkołę.

Od września rozpoczęłam zajęcia na trzecim roku szkolenia psychoterapeutycznego, więc niektóre weekendy zaczynam w piątek o godzinie 8.00 i kończę w niedzielny wieczór.

Do tego rozpoczęłam obowiązkowy staż kliniczny, więc od niedawna środy spędzam w oddziale dziennym szpitala psychiatrycznego, co wymagało przeorganizowania planu tygodnia.

Szkolenie psychoterapeutyczne to wymagająca aktywność, nie tylko czasowo, ale również intelektualnie i emocjonalnie. Jest trudno i dobrze jednocześnie. Konsekwencją tego jest moja mniejsza obecność w innych obszarach.

Ale!

Tych z Was, którzy się stęsknili, ale i tych, którzy lubią kino i rozkminy filmoterapeutyczne, zapraszam już w najbliższą sobotę do Kino - Galeria Charlie na kolejne 💚

Tematy żałoby i rodzicielstwa będą zapewne osią naszej dyskusji.

Kino Bliskich Relacji #28 – premierowo! - Czas Kruka

PS Choć preferowana przeze mnie temperatura to okolice 30 stopni Celsjusza, to wczorajsza biel zadziałała na mnie kojąco, przyznaję :)

Natomiast syn podzielił się ze mną swoją myślą: "Mama, ja lubię śnieg, ale nie lubię jak jest zimno. Dlaczego nie może być śniegu i ciepło jednocześnie?" No i z tym fundamentalnym pytaniem Was zostawiam 🙃

Na zaproszenie  gospodarcza komunikacji miejskiej odwiedziłam dzisiaj Poznań 💚 Brałam dzisiaj udział w panelu dyskusyjny...
20/11/2025

Na zaproszenie gospodarcza komunikacji miejskiej odwiedziłam dzisiaj Poznań 💚

Brałam dzisiaj udział w panelu dyskusyjnym podczas konferencji na temat bezpieczeństwa w komunikacji miejskiej 🚌🚋

Dyskutowaliśmy na temat procedur bezpieczeństwa, zwłaszcza w dobie zagrożeń, o których do niedawna nikt nie myślał.

Moja perspektywa jest oczywiście skupiona na człowieku, czyli osobie prowadzącej pojazd. Stąd rozważania o tym, jak kreować procedury żeby były użyteczne, a przede wszystkim jak zadbać o ich rozumienie, przyswajanie i stosowanie. Z dodatkowym zwróceniem uwagi na wspieranie osób, które uczestniczyły w trudnych, niebezpiecznych sytuacjach.

Miałam okazję wstać o 3.30 😳 w nocy (żeby dojechać na czas do Poznania) i niniejszym składam wyrazy uznania dla wszystkich wstających tak na co dzień 😉

Czas na relaks z załączoną na zdjęciu pamiątką z Poznania (mojego studenckiego miasta, do którego mam ogrom sentymentu 🥹).

Adres

Łódź

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bliska Relacja Malwina Grochala umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Bliska Relacja Malwina Grochala:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria