20/04/2026
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej udaremnili próbę wwozu do Polski skażonej promieniotwórczo gotówki. Incydent miał miejsce na przejściu pieszym w Medyce podczas rutynowej kontroli radiometrycznej.
Zatrzymano 54-letnią obywatelkę Ukrainy, która próbowała wjechać do Polski z nietypowym ładunkiem. W jej bagażu znajdowało się blisko 10 tysięcy dolarów, ale to nie kwota wzbudziła alarm, lecz promieniowanie jonizujące. Systemy alarmowe wykryły podwyższone wartości a szczegółowa kontrola wykazała, że jeden z banknotów przekroczył tło promieniowania aż 1905-krotnie.
Jak się okazało, źródłem był izotop stosowany w terapii radioizotopowej, a dokładnie jod-131. Ma on bardzo krótki okres połowicznego rozpadu wynoszący zaledwie 8 dni a więc źródło jest świeże i nie może mieć związku z Czarnobylem. Pierwiastek ten używany jest w leczeniu chorób tarczycy (np. raka) i wydalany jest z organizmu poprzez płyny ustrojowe, jak mocz czy pot. Biorąc więc pod uwagę, że skażony był tylko jeden banknot, możemy się domyślać, że został on zatrzymanej kobiecie wydany przez inną osobę, która w ostatnich dniach musiała przechodzić terapię z użyciem radioaktywnych izotopów.
Mimo wszystko, ze względów bezpieczeństwa podróżna została zawrócona na Ukrainę. Funkcjonariusze zabezpieczyli studolarówkę w bezpiecznym pojemniku, a całe zdarzenie skonsultowali z Państwową Agencją Atomistyki.
Okazuje się, że to nie pierwsza taka sytuacja. W grudniu 2025 roku doszło do podobnego zdarzenia, wówczas znaczną kwotę gotówki przenosił z Ukrainy polski obywatel. Tam również stwierdzono znaczne przekroczenie poziomu promieniowania tła na jednym z banknotów, a mężczyznę również zawrócono na Ukrainę. Niedawno opisywaliśmy też zatrzymanie ładunku z odpadami na jednym z polskich wysypisk śmieci: winowajcą okazała się pielucha, również po pacjencie, który wcześniej przeszedł terapię radioizotopową.
Każde przejście graniczne wyposażone jest w bardzo czułe bramki dozymetryczne, które monitorują poziom promieniowania w trybie ciągłym. Wsparciem dla tych systemów są wyspecjalizowane zespoły funkcjonariuszy dysponujące mobilną aparaturą, która pozwala na precyzyjną identyfikację rodzaju oraz źródła emisji. Każda tego typu interwencja odbywa się w ścisłym porozumieniu z Państwową Agencją Atomistyki.
Źródło: straż graniczna
Fotografia poglądowa.