16/02/2026
Dlaczego zgadzasz się na związek, który rani?
Może mówisz sobie: „to tylko gorszy okres”.
Może czekasz, aż on/ona zrozumie.
Może boisz się, że nic lepszego już się nie wydarzy.
A może… to po prostu wygląda znajomo.
– Ktoś podnosi głos, a Ty się wycofujesz, żeby „nie było kłótni”.
– Ktoś znika na kilka dni, a Ty to tłumaczysz.
– Ktoś przekracza Twoje granice, a Ty myślisz: „może przesadzam”.
– Czujesz napięcie, gdy widzisz jego/jej imię na telefonie, ale dalej odbierasz.
Czasem zostajemy nie dlatego, że jest dobrze — tylko dlatego, że to znane.
Bo nauczyliśmy się, że miłość bywa trudna.
Boimy się samotności, mamy nadzieję, że „tym razem będzie inaczej”, mylimy intensywność z bliskością.
Jeśli to czytasz i coś Cię kłuje — możliwe, że długo próbowałeś/aś kochać najlepiej, jak umiesz.
Zadaj sobie pytania:
— Czy w tej relacji częściej czuję spokój czy napięcie?
— Czy mogę być sobą?
— Czy ta relacja mnie wzmacnia, czy pomniejsza?
Nie każda trudność oznacza, że trzeba odejść.
Ale ciągłe ranienie nigdy nie jest ceną za bliskość.
Można uczyć się innych relacji.
Można stawiać granice.
Można sprawdzić, dlaczego zostajesz tam, gdzie boli.