02/01/2026
Rola wewnętrznego krytyka
Kiedyś, w sytuacjach, w których Twoje błędy, emocje czy zwykłe bycie sobą spotykało się z krytyką, złością albo odrzuceniem, nauczyłaś/eś się, że musisz siebie pilnować.
Że lepiej przewidzieć, skontrolować i ocenić siebie negatywnie jako pierwsza/y — zanim zrobi to ktoś inny.
Tak rodzi się wewnętrzny krytyk.
Głos, który miał chronić w świecie, który nie zawsze był bezpieczny.
Problem pojawia się wtedy, gdy dziś ta strategia częściej szkodzi, niż pomaga.
Gdy brzmi jak:
-„Nie zrobię tego dobrze, więc po co zaczynać.”
-„Inni poradzą sobie lepiej ode mnie.”
-„Na pewno coś zepsuję.”
-„Nie mam prawa popełniać błędów.”
-„Jak spróbuję, to tylko się ośmieszę.”
-„Nie zasługuję na to, żeby mi się udało.”
-„Nie jestem wystarczająco dobra/dobry.”
-„Nie powinnam/powinienem się wychylać.”
A z perspektywy dorosłej osoby widzisz, że ten głos:
– utrudnia akceptację siebie,
– blokuje przed działaniem,
– podkręca perfekcjonizm,
– podsyca lęk i poczucie bycia „niewystarczającą/ym”.
Dziś możesz zacząć słuchać go inaczej.
Zadać sobie pytania:
„Czy to prawda? Czy to lęk? Skąd ten głos? Czego się boi? Przed czym próbuje mnie chronić?”
Nie musisz już kierować się jego obawami.
Możesz uczyć się podejmować decyzje z miejsca prawdy — a nie lęku.