19/04/2023
Kolejne starcie ⚖
dość kontrowersyjne, bo dotyczące naszego dobra narodowego, czyli masełka 🧈
Odwieczna debata na temat tego czym smarować pieczywo wciąż jest żywa i elektryzuje społeczeństwo. Bo przecież masło jest "naturalne i pyszne", a wszelakie miksy to "przemysłowe wytwory pełne chemii". Czy aby na pewno wszystko co naturalne musi być korzystne dla naszego zdrowia?
Wiemy, że nie 🍄
Do rzeczy.
Czemu porównujemy akurat masło Extra i masło Finuu, a nie np. margarynę?
Dlatego, że staram się tutaj porównywać produkty jak najbardziej do siebie zbliżone smakowo i wyłonić zwycięzcę, który bardziej przysłuży się naszemu zdrowiu.
Finuu to połączenie masła z mleka krowiego i olejów roślinnych (rzepakowego i z lnianki) oraz niewielkiej ilości maślanki. Wzbogacany jest w witaminę A i D (podobnie jak margaryny). Jest więc kompromisem pomiędzy masłem, będącym produktem wyłącznie pochodzenia zwierzęcego, a margaryną składającą się jedynie z tłuszczów roślinnych (uwodornionych / przeestryfikowanych).
Generalnie, skład masła Finuu jest w porządku. Zawiera znacznie mniej nasyconych kwasów tłuszczowych (oraz cholesterolu) niż tradycyjne masełko Extra.
To kluczowe, ponieważ dziś dobrze wiemy, że to nasycone kwasy tłuszczowe, cholesterol pokarmowy (zwłaszcza utleniony) i tłuszcze trans podnoszą poziom lipoprotein LDL (potocznie "złego cholesterolu), których wysokie stężenie jest udowodnionym czynnikiem zwiększonego ryzyka rozwinięcia się chorób sercowo-naczyniowych.
Jednak wbrew temu, co sugeruje producent, masło Finuu nie nadaje się do pieczenia ani smażenia. Powinno być spożywane wyłącznie na zimno, podobnie zresztą jak masło Extra.
Zalecenia w temacie spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT) są niezmienne - dzienny udział nasyconych kwasów tłuszczowych nie powinien przekraczać 10% ogólnego zapotrzebowania kalorycznego (u osób z hipercholesterolemią watro zejść do max. 7%).
Dodatkowo, kwasy tłuszczowe trans powinny być jak najbardziej limitowane, do max. 1% zapotrzebowania dziennego (czyli np. do 2 g tłuszczów trans w diecie 2000 kcal). Tutaj warto wspomnieć, że tradycyjne masło zawiera w sobie od 1 do 3 % tłuszczów trans (czyli od 7 do 22 g tłuszczów trans na 100 g masła). Margaryny miękkie (czyli te lepsze jakościowo, które zostały poddane przeestryfikowaniu lub całkowitemu uwodornieniu) zawierają 0,13-1,11 % tłuszczów trans.
W tym istotnym aspekcie mamy więc wyższość margaryn miękkich nad masłem.
* Margaryny twarde (kostkowe) nadal w większości są zasobne w kwasy tłuszczowe tras, dlatego też nie są polecane.
Jak zwykle, każdorazowo przy analizie produktu, należy wziąć pod uwagę szerszy kontekst. Zarówno w aspekcie pozostałych wartości danego produktu jak i całokształtu codziennej diety.
Masło Extra ma też swoje zalety (poza smakiem 😁 - obecność krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, obecność sprzężonych dienów kwasu linolowego) i przy umiarkowanym spożyciu (10-15 g dziennie) nadal może być elementem zdrowej diety. Rzecz jasna pod warunkiem, że w naszym menu zadbamy o odpowiednie spożycie błonnika, oliwy, tłustych ryb morskich, orzechów i nasion, a ograniczymy pozostałe źródła nasyconych kwasów tłuszczowych, tłuszczów trans i cukrów prostych.
Masło Finuu jest dzisiejszym zwycięzcą, ponieważ ułatwia zaoszczędzenie nasyconych kwasów tłuszczowych w ujęciu dziennym, zachowując też wspomniane zalety masła tradycyjnego.🏆
Jednak pamiętajmy, że to jedynie jeden z wariantów, który wydaje się być złotym środkiem dla miłośników masła.
Osobom niezwiązanym emocjonalnie z masłem, polecam inne możliwości, takie jak pasty warzywne (hummus, pasta na bazie fasoli czy soczewicy) lub guacamole. :)