04/12/2025
Jeśli skóra głowy wchodzi w fazę wzmożonego łojotoku, to pierwsze, co warto ustabilizować, to higiena i oczyszczanie. Codzienne mycie nie jest błędem. Przy łojotoku to często jedyny sposób, żeby utrzymać prawidłowe pH, ograniczyć namnażanie drożdżaków i zdjąć warstwę sebum, która zaburza pracę mieszków.
Do tego peeling. Regularnie, najczęściej raz w tygodniu, żeby usunąć zalegające łuski, nadmiar łoju i biofilm. Jeśli mieszek jest obklejony, nawet aktywne substancje z szamponu nie mają jak działać, a łojotok tylko się nakręca.
Jeżeli jednak widzisz, że łojotok wyraźnie się nasilił, pojawiła się większa wrażliwość, swędzenie albo pogorszenie jakości włosa u nasady, to warto sprawdzić, czy nie stoi za tym tło endokrynologiczne lub niedoborowe.
W trychologii przy takim obrazie najczęściej kierujemy na:
• tarczycę: TSH, FT3, FT4
• gospodarkę androgenową: testosteron całkowity, wolny, SHBG, DHEA-S
• prolaktynę
• profil żelazowy: ferrytyna, żelazo, TIBC
• witaminę D
• glukozę i insulinę na czczo, żeby ocenić, czy nie ma insulinooporności wpływającej na produkcję sebum
Dzięki temu łatwiej określić, czy problem wynika z samej pielęgnacji, czy z procesów, które po prostu ujawniają się na skórze głowy. Skuteczność terapii rośnie wtedy od razu, bo działasz na przyczynę, a nie tylko na objaw.
Przetłuszczanie włosów | łojotok | tłuste włosy | swędzenie skóry | sebum | peelingi trychologiczne | porady pielęgnacyjne