27/07/2022
Nic dodać nic ująć. Pięknie napisane, Dziekuje Matryca życia - Ewa❤️
GDY WSTYD I STRACH BLOKUJE TWÓJ SUKCES
Niedawno widziałam jeden z lepszych filmów w moim życiu. Netflix go wyprodukował, tytuł "Psie pazury". Jest to dogłębna analiza życia człowieka, który ukrywa swoją przeszłość, swoją niewygodną prawdę o sobie. Na kanwie toksycznego wstydu (i co za tym idzie potwornego strachu o to co będzie gdy się wyda) rezygnuje z szansy na wielką karierę i wraca do domu rodzinnego. Z powodu ogromnej frustracji staje się zgorzkniałym, agresywnym i złośliwym człowiekiem (zastanawiam się ilu naszych rodziców za czasów komuny miało dokładnie ten ból - nie mogę być kim chcę i ile potomków dwa pokolenia dalej, uzdrawia to wywołując ruch pokazujący światu swoją odmienność. Tatuaże w przesadnej ilości, makijaż u panów, męskie fryzury u pań, kazanie zwracać się do siebie jak do osoby bez płci, epatowanie swoją odmiennością itd).
Prawda jest taka, że gryzie tylko pies, który się boi. My mamy tak samo. Co najdziwniejsze jeśli dochodzi między nami do spięć z kimś innym to on ma prawdę o nas samych. Ostatnio na warsztacie Matrycy pracowaliśmy dokładnie z tym tematem. Miałam nieprawdopodobnie utalentowane osoby, które traciły energię na zatuszowanie prawdy o swojej przeszłości lub prawdy o sobie teraz, tracąc szansę na sukces. Tak potwornie bały się, że prawda wyjdzie na jaw, że cała energia ich Marsa zamiast iść w rozwijanie kreatywności, szkła na tuszowanie prawdy. W jaki sposób? Ano przez pokazywałes agresji osobom, które mogłyby się domyśleć. Trzy osoby walczyły ze sobą na arenie grupy. Tylko one widziały, że druga osoba z tego trójkąta magicznego je atakuje - grupa nie widziała w pytaniach ataku. Gdy zadałam pytanie "dlaczego akurat wy siebie uruchamiacie?" - szybko znalazłam odpowiedź. Zmieniając fabułę to mogę dla przykładu podać, że jedna osoba wstydziła się, że jest gejem, druga że ma męża geja, trzecia że jest niezdefiniowanym homoseksualistą (oczywiście chodziło o inny przedmiot wstydu ale schemat był podobny). Każdy miał ten sam korzeń wstydu.
Dlatego zawsze rozpoczynając Matrycę mówię do grupy "rozejrzyjcie się po obecnych, ten co wywołuje u was wkurzenie, niechęć ma dla was najwięcej informacji o Was samych". To prawda.
Może naszym narodowym bólem jest to, że rodziny, społeczności nie pozwalały nam odejść, wprowadzić się do innego miasta gdzie korzystając z anonimowości moglibyśmy być tym kim chcemy? Może stąd tyle w społeczeństwie agresji do tych, którzy nie bali się pójść za sobą?
Film jest poruszający, głęboki, poszerzający świadomość tym, którzy tego pragną. Polecam również recenzje Pana Raczka (serdecznie pozdrawiam Pana, Panie Tomaszu - wierna fanka Ewa Rosa). Zobacz film, zadaj sobie pytanie i posłuchaj co on ma do powiedzenia na ten temat - a zapewniam, że dużo, treściwie, mądrze i z poziomu dojrzałej samoświadomości.
Ustal też wstyd rodowy. Czego rodzice, dziadkowie mogli się wstydzić? Jaki był stosunek społeczności, w której żyli do tematu seksualności, posiadania swojego zdania, czy można było się nie zgadzać z księdzem i jego poglądami? Czy kobiety mogły zarabiać? Narodziny córki to była radość czy powód do wstydu? Choroby psychiczne były tuszowane czy wspierano członków rodziny w radzeniu sobie z życiem?
Gdzie wstydzisz się siebie przez co atakujesz innych? Kobiety nauczyły się np wstydzić swoich ciał przez co atakują kąśliwymi uwagami ciała innych kobiet...
Jaki Ty masz wstydliwy sekret, który blokuje Cię przed osiągnięciem sukcesu? Czy naprawdę twoje życie prywatne będzie tak ważne dla Twoich klientów?
Pamiętajmy też, że wielu rodziców zawstydza swoje dzieci. One na skutek tych działań nie będą szły do przodu z pasją, odwagą i podniesioną głową - one zaczną nienawidzić siebie. Kybalion zaś mówi:
1) jak u góry tak u dołu (robią nam to co im robiono i co oni czują)
2) jak w środku, tak na zewnątrz (nie lubisz siebie to nie lubisz ludzi dookoła).
Polecam napisać list do swojego wstydu i się z nim rozprawić.