04/01/2026
Po_sesyjnie
Utknęła w miejscu, w którym przyjęła od rodziców nieświadome błogosławieństwa oparte na strachu.
Nie były to życzenia wypowiedziane wprost, lecz nieświadome przekazy płynące z ich lęku i potrzeby ochrony przed światem.
Przed wyjściem do ludzi
Przed zaufaniem innym
Przed podróżowaniem
Przed brakiem pieniędzy
Przed biedą
Na podstawie własnych doświadczeń, w lęku przed relacjami nieświadomie życzyli jej, aby nikogo nie spotykała, bo to niebezpieczne i przynosi rozczarowanie- więc była samotna.
Z lęku przed wszechobecnym oszustwem (tv) życzyli jej stabilnej, bezpiecznej pracy- więc utknęła w miejscu, które jej nie rozwijało.
Z lęku przed podróżowaniem i innymi ludźmi życzyli jej, aby siedziała w domu- więc marzenia o doświadczeniu świata pozostały marzeniami.
Z lęku przed brakiem życzyli jej, aby jakoś starczało, więc jeździła starym samochodem, który jakoś jeszcze się toczył .
Z lęku przed biedą życzyli jej, aby starczało na jedzenie i rachunki- i dokładnie tyle miała.
Nigdy więcej.
Nieświadomie każdego dnia życząc jej jak „najlepiej” hamowali jej możliwości rozwoju, wzrostu, sukcesu! Bo to „najlepiej” należało do nich. Jej „najlepiej” to było
- poznawać ludzi
- podróżować
- zarabiać na luksusowe rzeczy
- spełniać marzenia
- zdobywać nowe kompetencje
- rozwijać się
- mieć w sobie radość i zaufanie do świata
Przyjrzyj się, czy nie jesteś uwikłana w nieświadome lęki- czyli „życzenia” swoich rodziców.
Bo rozwój w rodzie polega na tym, aby iść dalej.
Sięgać po więcej.
Wzrastać.
Lęk zatrzymuje.
Świadomość uwalnia.
Co możesz z tym zrobić?
Możesz spisać te wszystkie „życzenia”
Oddać je rodzicom- symbolicznie, z szacunkiem, ale stanowczo.
A potem napisać swoje własne.
I krok po kroku zacząć je spełniać.
Masz do tego prawo!