30/12/2025
Jak w domu „uczyć” dziecko korzystania z symboli – bez siadania przy stoliku
AAC nie jest lekcją. AAC jest stylem życia. AAC to narzędzie.
Jeśli dziecko nie chce siedzieć przy stoliku, „pracować” z rodzicem i wykonywać zadań na kartce – to to jest naturalne i to nie jest problem dziecka.
To sygnał, że wybraliśmy zły kontekst.
Symbole nie służą do ćwiczeń. Służą do działania.
Dzieci (zwłaszcza te, które potrzebują AAC) nie uczą się komunikacji w sytuacjach abstrakcyjnych, ale na co dzień, wtedy, gdy:
• coś się wydarza,
• coś jest potrzebne,
• coś jest ważne,
• coś dotyczy- JA- ich ciała, emocji, wyboru.
Dlatego AAC nie powinno wyglądać jak lekcja, tylko jak:
• wspólne gotowanie,
• pakowanie plecaka,
• wybór ubrania,
• planowanie wyjścia,
• rozmowa o tym, co było.
Gabinet to sala treningowa. Dom to scena życia.
Można to porównać do baletu albo karate. W na sali treningowej, czy przed lustrem uczymy się kilku podstawowych ruchów: gdzie jest symbol, jak go wskazać, jak modelować i komunikować.
Ale nie trenujemy całego życia na macie.
Jeśli symbol zostaje na kartce lub w segregatorze, to nie stanie się językiem. Język zaczyna działać dopiero wtedy, gdy:
• jest używany w prawdziwych sytuacjach,
• do prawdziwych celów,
• z realnymi konsekwencjami.
Dlaczego „papierowe zadania” się nie przenoszą? Bo umiejętności nie przenoszą się 1:1 z papieru do życia. Jeśli wytniesz obrazki sałatki, zalaminujesz je, „pobawicie się w robienie sałatki” przy stoliku, to dziecko nauczy się: jak wygląda zabawa w robienie sałatki na kartce.
Ale jeśli razem napiszecie (symbolami) listę zakupów, pójdziecie do sklepu, wybierzecie składniki, umyjecie warzywa, naprawdę ją zrobicie i zjecie, to dziecko uczy się: po co są symbole i co dzięki nim można zrobić.
Dlaczego działają dzienniki i książeczki doświadczeń?
Bo odnoszą się do tego, co było naprawdę, opisują przeżyte sytuacje, porządkują doświadczenie dziecka, są powtarzalne i budują w głowie moje doświadczenia.
Dziennik nie opowiada o „jakiejś sałatce”. Opowiada o: tej sałatce, którą JA zrobiłem z ciocią Zosią, tym sklepie, w którym byłem z mamą, tym dniu, który JA przeżyłem.
A komunikacja zawsze rodzi się z doświadczenia, nie z abstrakcji.
Jak więc używać symboli w domu – praktycznie?
Nie mów: „Teraz będziemy ćwiczyć AAC!”
Zrób zamiast tego: Modeluj symbole w trakcie działania
o „idziemy”
o „jeszcze”
o „stop”
o „moje / twoje”
Używaj ich wtedy, gdy coś się dzieje
o gdy dziecko czegoś chce,
o gdy protestuje,
o gdy czeka,
o gdy wybiera.
Nie wymagaj powtarzania
o Twoja rola to pokazać, nie sprawdzić.
Symbole mają być:
• pod ręką,
• w ruchu,
• w kuchni,
• w łazience,
• przy wyjściu,
• na spacerze.
Najważniejsze zdanie
Dziecko musi przeżyć sytuację, żeby móc ją zakomunikować. AAC nie służy do „robienia zadań”. Służy do:
• mówienia o tym, co się wydarza,
• wpływania na rzeczywistość,
• bycia sprawczym.