Linda Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Linda, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Bielawa.

Pomagam kobietom po 40-stce mieć więcej energii, dobrze wyglądać i odnosić sukcesy
Nauczycielka jogi
Deep diver
Praktyk Access Bars
REIKI
Trenerka oddechu
Holistic Life Coach
Joga twarzy
Podróżniczka
Ambasadorka Formeds kod: LINDA20

Upada moje kolejne „nigdy” 🙉Nigdy nie odstawię kawy.Nigdy nie zrezygnuję z rytuału kawowego.A jednak.Robię miesiąc bez k...
14/01/2026

Upada moje kolejne „nigdy” 🙉

Nigdy nie odstawię kawy.
Nigdy nie zrezygnuję z rytuału kawowego.

A jednak.
Robię miesiąc bez kawy.
Chcę to w końcu sprawdzić, bo opinie o kawie są podzielone: jedni mówią o właściwościach prozdrowotnych, inni o tym, że to trucizna.
Ja mam wrażenie, że kawa po wielu latach picia w każdej postaci (także parzochy), już na mnie nie działa. Nie czuję skoków energii, skupienia, rozedrgania, czy tych wszystkich objawów, które się kawie przypisuje. Ale może mój obraz jest zniekształcony, bo ja już nie pamiętam życia bez kawy.

Piję kawę dla smaku i zapachu oraz dla rytuału.
Teraz chcę sprawdzić, co naprawdę robi ze mną:
energię, sen, koncentrację, nastrój.
Eksperyment. Bez ideologii.
Zobaczymy, kto tu kogo trzymał ☕️😉

Kto z Was próbował odstawić kawę? Ile dni boli głowa? 😉


TADAM! 🎉Mój wiek sprawnościowy spadł na 44 lata.Metryka może się nie zgadzać,  ale co tam 🤷 Te liczby mną nie rządzą 💃Na...
09/01/2026

TADAM! 🎉
Mój wiek sprawnościowy spadł na 44 lata.
Metryka może się nie zgadzać, ale co tam 🤷 Te liczby mną nie rządzą 💃

Nadal tak samo żyję, jem, ruszam się.
I absolutnie nie wierzę w bajkę pt. „już za późno”.

Dawno temu usłyszałam pytanie:
„Ile miałabyś lat, gdybyś nie wiedziała, ile masz lat?” Ono mnie dosłownym wyzwoliło od rygoru liczb.
Nie określa mnie ani pesel, ani algorytm, ani aplikacje.
Rządzi tylko energia, ruch i decyzje.

A Ty? Ile w Tobie życia, kiedy liczby nie mają znaczenia? 😉


Nowa piramida żywieniowa nie jest rewolucją. To przyznanie się do blefu.I powrót do zdrowego rozsądku. Będzie długo 🍿Wid...
08/01/2026

Nowa piramida żywieniowa nie jest rewolucją. To przyznanie się do blefu.
I powrót do zdrowego rozsądku.

Będzie długo 🍿

Widziałaś?
Na naszych oczach założenia dietetyczne właśnie wywracają się do góry nogami 🤸
Ja nie jestem zaskoczona. To dość oczywisty efekt trendów, które obserwujemy od lat. Ta „nowa” piramida żywieniowa… wcale nie jest nowa. To powrót do dawnego, zdrowego rozsądku.

Zanim świat nauki zaserwował nam wytyczne dietetyczne w formie piramidy, nikt nie liczył kalorii. Jadło się mięso, jajka, masło, warzywa, rosół. Jedzenie miało karmić, sycić i dawać siłę i robiło to całkiem skutecznie, bo przecież przeważająca większość ludzi pracowała fizycznie.

W pewnym momencie jednak dostaliśmy piramidę żywieniową jako „naukową wskazówkę”. Jej podstawą były zboża i produkty skrobiowe, a tłuszcz zepchnięto niemal do roli zagrożenia. Przedstawiono to jako efekt badań, ale wystarczy trochę pogrzebać: kto te badania finansował i jakie interesy stały za narracją, aby zauważyć, że lobby cukru i przemysłu spożywczego miało ogromny wpływ na kierunek zaleceń.

Ta narracja była bardzo na rękę rządzącym. W czasach rosnących cen i napięć społecznych okazało się, że „podstawa piramidy” to produkty tanie, łatwo dostępne i masowe. Problem rozwiązany.
Przynajmniej na papierze 🤷

Zaczęto nas karmić strachem:
– cholesterol był wrogiem
– tłuszcz „zatykał”
– chleb urósł do rangi fundamentu
– cukier to przecież „tylko energia”
Zaczęliśmy bać się tego, co normalne.
Masło zastąpiono margaryną. Pamiętam, jak była synonimem nowoczesności!
Jajka stały się podejrzane, a mięso dostało ciężkie zarzuty.

A teraz spójrzmy na efekty tej narracji: epidemia otyłości, coraz więcej cukrzycy, zaburzeń hormonalnych, chorób degeneracyjnych.

W sklepach „zdrowe półki”, produkty fit, zero, light oraz wyroby udające mleko, mięso i sery — z długą listą składników i krótką listą korzyści.

Tego żywieniowego przekrętu nie dało się dłużej maskować. W XXI wieku zaczęto więc „poprawiać” piramidę: więcej grup żywności, ruch jako podstawa, a potem całkowita zmiana na talerz z podziałem na produkty. Lepsza forma — ale nadal to samo zagubienie.

Jak się w tym odnaleźć?
W labiryncie porad żywieniowych bardzo często dochodzimy po prostu do ściany. Najlepszy przykład? Woda:
w plastiku zła, w szkle też nie idealna, z kranu zatruta, z filtra „też nie taka”.
A przecież mamy ją pić codziennie. Kilkanaście szklanek.

I teraz totalny zwrot akcji.
Wracamy do tego, co nasze babcie wiedziały bez doktoratu: – jedz prawdziwe jedzenie
– białko jest ważne, a tłuszcz nie jest diabłem
– żywność przetworzona tworzy problem, nie rozwiązanie
Wracamy do jedzenia, które karmi ciało i daje stabilną energię.

I zobacz, co jeszcze się sypie:
upadają zakazy, restrykcje i wieczna walka z jedzeniem. Przez dekady uczono nas bać się normalności. Sama widzę, jak osoby wychowane na wsi, blisko natury, dziś boją się żywności „prosto od rolnika”. Bo może nie ma badań, bo może ktoś dotknął, bo może coś…

Morał jest prosty:
nie warto ślepo ulegać modom żywieniowym. Warto pamiętać, że wytyczne dietetyczne to nie tylko narzędzie zdrowia, ale też narzędzie polityczne i kulturowe.

Dlatego budujmy własne wyczucie tego, co nam służy. Bliżej zdrowia, równowagi hormonalnej i energii, która nie znika po 14:00.

Mogę Ci zagwarantować jedno:
jeśli wyeliminujesz żywność przetworzoną, organizm bardzo szybko zacznie Ci pokazywać, co naprawdę Cię karmi.
Niech Twoim głównym kierunkowskazem będzie samopoczucie, poziom sytości i jakość energii życiowej.

Źródło grafiki: Department of Health and Human Services (USA), profil X




W tym roku nie ulegam propagandzie "nowy rok - nowa ja". Bo to przecież jawne odrzucenie siebie. Łatwa wymiana starego n...
02/01/2026

W tym roku nie ulegam propagandzie "nowy rok - nowa ja". Bo to przecież jawne odrzucenie siebie. Łatwa wymiana starego na nowe, to znamienne w obecnych czasach. Coś nie działa idealnie - siup na śmietnik z tym 🌪️

Nie chcę być "jakaś" - bardziej rozwinięta, więcej usportowiona, piękniejsza, bardziej nawiedzona 🙈 To nie znaczy, że nie będę dbać o zdrowie, czy wygląd. Będę - w sposób jaki mi się do tej pory sprawdził. A może nawet wypróbuję coś nowego? 🤔

W tym roku idę na spotkanie ze sobą.
Bez założeń i oczekiwań.
Bez naprawiania.
Idę na spotkanie ze sobą z ciekawością, z otwartością oraz chęcią i odwagą odkrycia tego, co jest.

Brzmi jak bezczynność? Nic z tych rzeczy.
Zrzucanie warstw, cudzych oczekiwań i własnych wyobrażeń o sobie to ciężka praca.
Michał Anioł mówił, że rzeźba już istnieje w kamieniu – artysta tylko usuwa to, co zbędne.
Tak właśnie widzę ten rok.
Bez dodawania kolejnych ról, planów i poprawek, ale jako odkrywanie tego, co już jest pierwotnie.
To jak wyprawa na nieznany ląd.
Nie wiem, czy znajdę skarb, czy natknę się na minę, czy dojdę na koniec świata.

Wiem jedno: chcę zobaczyć, co się odsłoni, kiedy zniknie to, co zbędne.








Ponoć pierwsza książka w roku jest jak wróżba 🔮Bardzo mi się podoba to powiedzenie i od teraz właśnie takie wróżby nowor...
01/01/2026

Ponoć pierwsza książka w roku jest jak wróżba 🔮

Bardzo mi się podoba to powiedzenie i od teraz właśnie takie wróżby noworoczne będę sobie stawiać 🧿

Książkę wybrałam i zaczęłam czytać kilka dni przed sylwestrem, zanim się dowiedziałam, że będzie miała taki wpływ na mój 2026 rok!

Polska wersja: Kroniki kota podróżnika
Jak na razie świetnie się bawię, jest Kot, są "jego" przemyślenia ale podróży do 1/4 części książki - brak.

A Ty jaką książką zaczynasz ten rok?

Linda

PS. Podkrążone oczy to efekt wypatrywania się w ekran smartfona przez pół nocy - kto się zapisywał na Nocny Półmaraton Wrocław - ten rozumie 😉

Przypadkowo udało mi się niedawno zrobić zdjęcie, które świetnie obrazuje mój 2025 rok. Połowa zielona, połowa to gnojni...
31/12/2025

Przypadkowo udało mi się niedawno zrobić zdjęcie, które świetnie obrazuje mój 2025 rok.
Połowa zielona, połowa to gnojnik 🙈 ścieżka oblodzona 😁 Myślę, że AI by tego lepiej nie dopasowało 😉

Oto moje podsumowanie 2025:

💇 ścięłam włosy, ale nie zaczęłam się sobie bardziej podobać 🤷
🧐 kupiłam moje pierwsze okulary korekcyjne, ale nie są mi potrzebne
🏃 wzięłam udział w kilku imprezach biegowych, ale obecnie 5 km to mój maksymalny dystans
⛵ spełniłam marzenie o jachcie, ale stał się on bardziej kulą u nogi
🚗 byłam bardzo dużo w drodze, ale nie było to zwiedzanie czy poznawanie (tylko trochę przy okazji)
📘 wydałam książkę, ale zupełnie nie umiem tego docenić i nagłośnić (może nie chcę?)
⛺ większość czasu byłam w przeprowadzce, na kartonach, w wyczekiwaniu
🥽🧘 nurkowanie i joga były zdecydowanie za mało obecne w moim życiu, ale odkryłam nowe aktywności
🫂 za mało zadbałam o ważne dla mnie relacje, części nie udało się utrzymać, część jakoś się tli.

Nie czuję dziś przełomu. Jutro zmieni się data, podatki będą wyższe a my i rok mądrzejsi.

Życzę Wam zawsze wspaniałości!

Linda


29/12/2025

Nie wiem, dlaczego tak mamy, że łatwiej nam "doradzać" osobom, które przesuwają swoje limity, niż tym, które sobie jawnie szkodzą?

Znacie ten fenomen? Zauważyłyście to? Ktoś to opisał? Chętnie zgłębię ten temat 😁

Linda

Po tej książce nigdy już nie spojrzysz tak samo na swój telefon komórkowy! 🤳Wzięłam tę książkę trochę od niechcenia, bo ...
22/12/2025

Po tej książce nigdy już nie spojrzysz tak samo na swój telefon komórkowy! 🤳

Wzięłam tę książkę trochę od niechcenia, bo myślałam, że to będzie kolejny poradnik z listą rad do wykonania (a tego mam już przesyt 🤷).
I tak na końcu książki są dwie strony porad, ale po lekturze aż się na nie czeka 🙈

Książka dostarcza przede wszystkim fajną dawkę wiedzy o naszym mózgu, bez naukowego bełkotu (czytałam fragmenty ośmiolatce i ogarniała 😉).
Uważam, że dziś musimy być w tę wiedzę wyposażeni, bo nowoczesne technologie "uczą się coraz skuteczniej włamywać do układu dopaminergicznego w naszym mózgu".

Autor nie poucza, nie uprawia czarnowidztwa a nawet pytanie o to, jak bardzo zdobycze cyfrowe i media społecznościowe zmienią naszą ludzkość, pozostawia bardziej refleksji niż przychodzi z gotową odpowiedzią.
Prowokuje Cię to myślenia i właśnie dlatego po przeczytaniu nawet kilku rozdziałów budzi się pragnienie, aby odzyskać swoją uwagę 🧠
Zaczynasz zupełnie inaczej postrzegać to małe urządzenie, które tak bardzo dominuje naszą codzienność.

W stories wrzucam porady autora w zakresie cyfrowej równowagi.

Linda

🚲 „Rower — powolna śmierć dla planety.”Tak podobno powiedział pewien bankier, wprawiając ekonomistów w chwilę ciszy.„Row...
06/11/2025

🚲 „Rower — powolna śmierć dla planety.”

Tak podobno powiedział pewien bankier, wprawiając ekonomistów w chwilę ciszy.

„Rowerzysta to katastrofa dla gospodarki” — wyjaśnił.

„Nie kupuje samochodu, nie zaciąga kredytów,

nie płaci za ubezpieczenie,

nie kupuje paliwa,

nie korzysta z płatnych parkingów,

nie psuje się tak często, żeby napędzać branżę napraw.

Nie powoduje wielkich wypadków.

Nie potrzebuje autostrad.

A co najgorsze — zostaje zdrowy.

A zdrowi ludzie:

• Nie kupują tylu leków,

• Rzadziej odwiedzają szpitale,

• Nie pompują PKB chorobami.

Tymczasem każdy nowy McDonald’s tworzy:

🍔 30 miejsc pracy, w tym:

👨‍⚕️ 10 kardiologów,

🦷 10 dentystów,

🥤 10 dietetyków,

…a do tego całą obsługę fast-foodu.

Więc — wybór należy do Ciebie:

🚴‍♂️ rower czy 🍟 McDonald’s?

Czasem to, co jest „złe” dla gospodarki, jest najlepsze dla planety — i dla nas samych. 🌍💚

PS: Spacerowanie jest jeszcze gorsze.

Piesi nawet nie kupują rowerów! 😄

- znalezione w internecie!!!

Adres

Bielawa

Godziny Otwarcia

Wtorek 18:00 - 19:30
Środa 17:30 - 18:45
Piątek 18:00 - 19:30

Telefon

+48603373730

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Linda umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Linda:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram