13/01/2026
Mała ciekawostka 🙃
Październik 1846 roku, na zatłoczonej sali operacyjnej w Szpitalu Ogólnym w Massachusetts, medycyna przekroczyła granicę, której nigdy nie mogła przekroczyć. Do tego dnia chirurgia była aktem terroru. Pacjentów przywiązywano pasami. Krzyki rozbrzmiewały echem po salach operacyjnych. Szybkość liczyła się bardziej niż precyzja – bo ból był nieunikniony. Wtedy William Thomas Green Morton wystąpił z czymś radykalnym: eterem. Przed publicznością sceptycznych chirurgów Morton umieścił szklany inhalator na twarzy pacjenta o nazwisku Gilbert Abbott, który miał guz na szyi. Gdy para zaczęła działać, Abbott zapadł w głęboki, bezruchowy stan. Chirurdzy zaczęli ciąć. I stało się coś bezprecedensowego. Żadnych krzyków. Żadnych drgawek. Żadnej desperackiej walki. Guz został usunięty – a pacjent nic nie czuł. Kiedy Abbott się obudził, podobno powiedział, że czuł jedynie mgliste uczucie, „jakby ktoś go podrapał po szyi”. W sali zapadła cisza. Potem ogarnęło go zdumienie. Ból, od dawna uważany za nieunikniony towarzysz operacji, został pokonany. To wydarzenie – nazwane później Dniem Eteru – zapoczątkowało narodziny nowoczesnej anestezjologii. Chirurgia przestała być testem ludzkiej wytrzymałości. Stała się nauką precyzji, bezpieczeństwa i przetrwania. To, co nastąpiło później, na zawsze odmieniło medycynę: • Możliwe stały się dłuższe, bardziej złożone operacje • Wskaźniki śmiertelności chirurgicznej drastycznie spadły • Całe dziedziny medycyny poczyniły postęp, ponieważ pacjenci nie musieli już być przytomni. Udostępniliśmy to, aby uświadomić, jak chwila odwagi i eksperymentów przemieniła ludzkie cierpienie w uzdrowienie, i jak postęp w medycynie często rodzi się w salach wypełnionych wątpliwościami, strachem i nadzieją. Dziś każda bezbolesna operacja ma swoje korzenie w tej cichej sali operacyjnej w 1846 roku – kiedy ludzkość po raz pierwszy dowiedziała się, że ból nie jest przeznaczeniem."
za Ancient Chronicles