24/12/2025
Podczas całonocnej Gong Pudży, ale także podczas koncertu na gongach, u niektórych pojawia się doświadczenie wyjścia z ciała.
To moment, w którym świadomość na chwilę puszcza to, co znane i ciężkie.
Nie znika.
Nie odpływa.
Po prostu zmienia perspektywę.
Dla części osób brzmi to jak „opuszczenie siebie”.
W rzeczywistości dzieje się coś zupełnie odwrotnego.
To powrót do siebie w najczystszej formie.
Bez historii.
Bez napięć.
Bez konieczności bycia kimkolwiek.
Pojawia się przestrzeń.
Cicha.
Stabilna.
Wypełniona spokojem i zrozumieniem.
Czasem wystarczy jedna chwila w tej przestrzeni, żeby w podświadomości coś się rozpuściło.
Wzorzec.
Impuls.
Energetyczny mechanizm, który przez lata pchał w te same reakcje, te same schematy, te same natręctwa.
Zmiana nie zawsze przychodzi spektakularnie.
Czasem dzieje się od razu.
A czasem dopiero po czasie orientujesz się, że:
– nie reagujesz już tak jak wcześniej,
– cudze słowa nie ranią jak dawniej,
– ciało szybciej wraca do równowagi.
Po takim doświadczeniu nic nie jest „lepsze” w magicznym sensie.
Jest po prostu inne.
Bardziej prawdziwe.
Bardziej ciche.
Bardziej Twoje.
I właśnie dlatego tak głęboko zmienia jakość życia.
Zapisz się już dzisiaj na kolejną podróż już 31.01.2026 w Mazańcowicach, zrób sobie w ten sposób unikatowy prezent na święta.
Link do zapisów w pierwszym komentarzu...
Podczas całonocnej Gong Pudży, ale także podczas koncertu na gongach, u niektórych pojawia się doświadczenie wyjścia z ciała.
To moment, w którym świadomość na chwilę puszcza to, co znane i ciężkie.
Nie znika.
Nie odpływa.
Po prostu zmienia perspektywę.
Dla części osób brzmi to jak „opuszczenie siebie”.
W rzeczywistości dzieje się coś zupełnie odwrotnego.
To powrót do siebie w najczystszej formie.
Bez historii.
Bez napięć.
Bez konieczności bycia kimkolwiek.
Pojawia się przestrzeń.
Cicha.
Stabilna.
Wypełniona spokojem i zrozumieniem.
Czasem wystarczy jedna chwila w tej przestrzeni, żeby w podświadomości coś się rozpuściło.
Wzorzec.
Impuls.
Energetyczny mechanizm, który przez lata pchał w te same reakcje, te same schematy, te same natręctwa.
Zmiana nie zawsze przychodzi spektakularnie.
Czasem dzieje się od razu.
A czasem dopiero po czasie orientujesz się, że:
– nie reagujesz już tak jak wcześniej,
– cudze słowa nie ranią jak dawniej,
– ciało szybciej wraca do równowagi.
Po takim doświadczeniu nic nie jest „lepsze” w magicznym sensie.
Jest po prostu inne.
Bardziej prawdziwe.
Bardziej ciche.
Bardziej Twoje.
I właśnie dlatego tak głęboko zmienia jakość życia.
Zapisz się już dzisiaj na kolejną podróż już 31.01.2026 w Mazańcowicach, zrób sobie w ten sposób unikatowy prezent na święta.
Link do zapisów w pierwszym komentarzu...