Wiejski Zielarz

Wiejski Zielarz Nie ma już Wiejskich Zielarzy

Związani z naturą jesteśmy od zawsze, szacunek do innych istot, troska o ich dobrostan, wysiłek by nieść pomoc.

Oto miara człowieczeństwa. Przyłóż ucho do ziemi i wsłuchaj się w głos matki natury.

Prababcia na stany przeziębienia polecała - łyżeczka suszonych kwiatów stokrotki- łyżeczka suszonych kwiatów dziewanny -...
11/02/2026

Prababcia na stany przeziębienia polecała

- łyżeczka suszonych kwiatów stokrotki
- łyżeczka suszonych kwiatów dziewanny
- łyżeczka suszonych kwiatów mniszka lekarskiego
- łyżeczka suszonych liści szałwii
- łyżeczka suszonych liści babki lancetowatej
- 3 plastry imbiru

Wszystko umieścić w czajniczku (0,7l)

Parzyć w temp 95 stopni przez 7-8 minut

Pić ciepłe z dodatkiem miodu 3 razy dziennie

Infekcja odejdzie w niepamięć w dwie doby

sprawdzone od pokoleń

Można dodać kwiatów i liści lipy, wtedy to już prawdziwa ziołowa mieszanka w wersji lux

Wiejski Zielarz

BRAMA DO ZIÓŁ ZA 50% CENY NA WALENTYNKIZielarze to wariaci :) w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Nie robią wszystkiego dl...
09/02/2026

BRAMA DO ZIÓŁ ZA 50% CENY NA WALENTYNKI

Zielarze to wariaci :) w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Nie robią wszystkiego dla pieniędzy, pracują z ziołami w nadziei że zagoszczą w każdym domu.

Bo w ziołach jest miłość do natury, więź której początki sięgają czasów tak dalekich, że niemal baśniowych.

Jakże wspaniale móc wykonać własną mieszankę używając do tego tradycyjnych aptecznych słojów, przepisów na napary , kąpiele, herbatki i aromatyczne mieszanki .

JEŻELI CHCESZ WEJŚĆ W POSIADANIE MEGA ZESTAWU ZIOL ZA JEDYNE 95 ZŁ Z PRZESYŁKA NAPISZ DO MNIE WIADOMOŚĆ

Każdy kto zamówi do końca tygodnia, ma zagwarantowaną cenę

pozdrawiam Walentynkowo
Wiejski Zielarz

ZIOŁA NA DZIEŃ BABCI ZIOŁA NA DZIEŃ DZIADKA ZIOŁA NA WALENTYNKI Jaki może być najpiękniejszy prezent na Dzień Babci lub ...
17/01/2026

ZIOŁA NA DZIEŃ BABCI
ZIOŁA NA DZIEŃ DZIADKA
ZIOŁA NA WALENTYNKI

Jaki może być najpiękniejszy prezent na Dzień Babci lub Dzień Dziadka ?

BRAMA DO ZIÓŁ

A jeżeli nie zdążysz teraz, nic straconego , przed nami Walentynki

Zestaw 9 ziół w pięknym opakowaniu przebije wszystkie prezenty kupowane "na szybko"

W środku znajdziesz:
– lipę (kwiat i liść)
– dziewannę (kwiat)
– melisę (liść)
– pokrzywę (liść)
– stokrotkę (kwiat)
– serdecznik (ziele)
– babkę lancetowatą (liść)
– mniszek (kwiat)
– szałwię (liść)
Każde zioło:
– zapakowane osobno w szklany słoik z ciemnego szkła
– opisane prostym, rzetelnym językiem na etykiecie w stylu retro
– gotowe do użycia bez potrzeby dodatkowej wiedzy
– uzupełnione o przepisy i spokojne wsparcie w korzystaniu
Do zestawu dołączone są drobne dodatki, które dopełniają całość i czynią go gotowym, przemyślanym prezentem.
To dobry wybór, jeśli:
– nie chcesz alkoholu ani przypadkowych drobiazgów
– szukasz prezentu naturalnego i sensownego
– wiesz, że druga osoba lubi herbaty, zioła i domowe rytuały
🎁 Cena zestawu: 150 zł
📦 Seria limitowana – 50 zestawów
🚚 Wysyłka w ciągu 2-3 dni ponieważ każdy zestaw jest przygotowywany na bieżąco ręcznie :)

Jeżeli ten zestaw jest dla Ciebie,
napisz – odpowiem, jak zamówić.

Zachwyt obdarowanych gwarantowany

KSIĘGA BRAMY DO ZIÓŁRECEPTARIUSZZIOŁA PRZY OBIADOWYM STOLE – DZIEWANNASKĄD SKŁADNIKI?Wszystkie zioła pochodzą z Bramy do...
10/01/2026

KSIĘGA BRAMY DO ZIÓŁ

RECEPTARIUSZ

ZIOŁA PRZY OBIADOWYM STOLE – DZIEWANNA

SKĄD SKŁADNIKI?
Wszystkie zioła pochodzą z Bramy do Ziół.

Z każdego słoika bierzemy tylko surowiec w postaci, w jakiej został wysuszony.

JAK ZROBIĆ MIESZANKĘ (do małego słoiczka)

Do małego słoiczka wsyp:
• 2 łyżki dziewanny – kwiat
• 1 łyżkę lipy – kwiat i liść
• 1 łyżkę melisy – liść
• ½ łyżki babki lancetowatej – liść

Wymieszaj lekko dłonią lub łyżką.

Słoiczek zakręć i trzymaj w kuchni, obok filiżanek.
To jest mieszanka stołowa
Zawsze pod ręką.

JAK PRZYRZĄDZIĆ NAPAR

Weź 1 płaską łyżeczkę mieszanki.
Wsyp do kubka lub glinianego naczynia.
Zalej szklanką gorącej wody:
• nie kipiącej wrzącej,
• najlepsza temperatura to około 90°C.
Przykryj spodeczkiem.
Parz 6–8 minut.
Przecedź.

KIEDY PIĆ I ILE?

To napar po posiłku:
• po obiedzie,
• po kolacji,
• wieczorem, gdy dzień domaga się domknięcia przy stole.

Można pić 1–2 razy dziennie.
Maksymalnie:
2 szklanki na dobę.

Pijemy powoli, małymi łykami.

CZY TO KURACJA?
Jak długo stosować? Czy to kuracja?

To nie jest kuracja lecznicza.
To zwyczaj stołowy.

Można stosować:
• codziennie przez 2–3 tygodnie,
• potem kilka dni przerwy.

W domu robi się to jak z herbatą:
zapas w słoiczku, kubek po kolacji, spokój.
Nie ma potrzeby prowadzenia „cyklu leczenia”.

DLA KOGO TA MIESZANKA?

Dla osób, które:
• szukają ciepłego naparu po posiłku,
• odczuwają zmęczenie po dniu rozmów i obowiązków,
• lubią spokojne siedzenie przy stole,
• chcą wprowadzić stały rytm wieczorny.

Nie jest to produkt dla chorób przewlekłych.
To napój stołowy po jedzeniu.

JAK DZIAŁA?

Łagodnie:
• ciepło w klatce piersiowej,
• miękkość po posiłku,
• spokojniejszy rytm oddechu.

Dziewanna wnosi łagodność,
lipa – stołowe ciepło,
melisa – porządek,
babka – wygładzenie.

KRÓTKA OPOWIEŚĆ
Dziewanna od dawna zajmowała w polskich domach miejsce szczególne.

Zbierano ją uważnie, suszono osobno, odkładano tam, gdzie sięgała ręka w potrzebie.

Jej kwiaty należały do ziół pierwszego wyboru — na gardło zmęczone mową, na pierś obciążoną zimnym powietrzem, na wieczory, gdy oddech domagał się łagodności.

Wiedza o dziewannie krążyła między izbami i pokoleniami.
Trwała w pamięci, w umiejętności przeprowadzenia właściwego zbioru, w sposobie parzenia.

Jej znaczenie brało się z doświadczenia, a siła z miękkości działania.

Dzisiejsza mieszanka wyrasta z tego samego porządku.

Rozszerzona o inne rośliny stołu i domu, zachowuje charakter dziewanny i ukazuje go w pełniejszej formie — takiej, na jaką pozwala współczesny dostęp do surowców i wiedzy.

To, co dawniej było jednym ziołem, dziś tworzy kompozycję.
Dzięki zestawowi Brama do Ziół możliwe staje się sięgnięcie po tę tradycję jako praktykę żywą i obecną w codziennym domu.

Z tej samej domowej praktyki bierze się przepis.

Wiejski Zielarz

ALERGENY
Mieszanka zawiera suszone kwiaty i liście roślin.
U osób wrażliwych na rośliny z rodziny astrowatych (Asteraceae) może wystąpić reakcja alergiczna.
Jeśli pojawi się zaczerwienienie, swędzenie lub dyskomfort — przerwać stosowanie.
Nie stosować w przypadku:
• silnych alergii na rośliny,
• nadwrażliwości na pyłki.
W razie wątpliwości skonsultować spożycie z osobą odpowiedzialną za zdrowie.

DODATEK

Kwiat dziewanny (Verbasci flos) był przedmiotem przeglądu literatury naukowej opracowanego przez zespół Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Autorzy zestawili dane dotyczące składu chemicznego surowca oraz jego aktywności biologicznej opisanej w badaniach doświadczalnych.

W kwiatach dziewanny zidentyfikowano związki śluzowe, saponiny triterpenowe, flawonoidy oraz irydoidy (m.in. aukubinę i katalpol). Skład ten wiązany jest z działaniem osłaniającym błony śluzowe, wykrztuśnym oraz przeciwzapalnym.

W literaturze cytowanej w opracowaniu opisano aktywność przeciwbakteryjną ekstraktów z dziewanny wobec wybranych drobnoustrojów, a także działanie przeciwwirusowe naparów z kwiatu dziewanny w badaniach laboratoryjnych. Zwrócono uwagę na rolę saponin w pobudzaniu odruchu wykrztuśnego oraz na obecność śluzów roślinnych odpowiedzialnych za łagodzące oddziaływanie na błony śluzowe dróg oddechowych.

Autorzy przywołują również dane dotyczące bezpieczeństwa stosowania kwiatu dziewanny. Według cytowanych źródeł nie odnotowano istotnych działań niepożądanych, a surowiec zaliczany jest do substancji uznanych za bezpieczne przy tradycyjnym użyciu.

Źródło:
Zielińska-Pisklak M., Szeleszczuk Ł., Wilczek K., Dziewanna – starosłowiańska bogini wiosny,
„Lek w Polsce”, Farmakoterapia, 2013, Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Po obiedzie nie zawsze chce się kawy.Czasem wystarczy kubek ciepłego naparu i kilka minut przy stole.U nas w domu taki z...
28/12/2025

Po obiedzie nie zawsze chce się kawy.

Czasem wystarczy kubek ciepłego naparu i kilka minut przy stole.

U nas w domu taki zwyczaj był od zawsze.
Po posiłku stawiało się dzbanek z ziołami i siadało jeszcze na chwilę.

Z tego zwyczaju powstał prosty duet stołowy:

Zioła po obiedzie – melisa i babka lancetowata.

Zestaw jest dostępny.
Link w komentarzu.

NA SYLWESTRA ZRÓB PIZZĘ Pizza, pospolite danie, zamawiane przez telefon w wielu domach.Nie każdy wie, że została wpisana...
27/12/2025

NA SYLWESTRA ZRÓB PIZZĘ

Pizza, pospolite danie, zamawiane przez telefon w wielu domach.

Nie każdy wie, że została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO

Najmniejsza o średnicy 30 cm (taką wysokość ma kartka a4) kosztuje około 30 zł i powiem Wam, daleko jej do prawdziwej domowej pizzy.

Dlaczego?

Ponieważ w grę wchodzą pieniądze, czego Ja Wiejski Zielarz nie rozumiem i nie akceptuję.

Od razu zastrzegam, są doskonałe pizzerie, doskonali mistrzowie, artyści pizzy, im chylę czoła i proszę: wytrwajcie
Pizza może bowiem stać się częścią magicznego świata.

Zrobiona w domu, będzie pachniała i smakowała jak nigdy, gdy zaczniecie ją robić, powiększy się grono Waszych przyjaciół (to pewne). To jedno z najbardziej kreatywnych dań i wcale nie musi być niezdrowe.

Na początku był Neapol, miasto portowe założone przez Greków, starożytnych mistrzów kanapek, a konkretnie greckiej Pity. Samo słowo „pita” znaczy po grecku „płaski placek”, a te z kolei pochodzi od starogreckiego słowa „pektos”, czyli „solidny”.

Tak, Grecy do kanapek ładowali co popadnie już 12 tysięcy lat temu, ponieważ (to mnie bardzo bawi) żyli szybko i nie mieli na nic zbyt dużo czasu, zwłaszcza w Neapolu.

Teorie i spory o to, kiedy pojawiło się słowo „pizza” jest wiele, ciekawą jest pochodzenie od słowa „pinsere” które po łacinie oznacza zgniatanie, spłaszczenie, rozciąganie. Dokładnie tak postępuje się z ciastem na pizzę.

Na początku placek był prosty, nie było wielu dodatków, ciepło ciasta, niebiański zapach i jedyna w swoim rodzaju chrupkość napełniały szczęściem i syciły prostych mieszkańców do czasu, gdy mistrz neapolitańskiej kuchni i szef założonej w 1780 roku Pizzerii di Pietro, podał królowej Małgorzacie trójkolorową pizzę (kolory symbolizowały flagę Włoch), której podstawowymi składnikami były: pomidory (czerwień), ser mozzarella (biały) i bazylia (zielony).

Narodziła się najsłynniejsza pizza na świecie, czyli Margerita.

Bazą każdej pizzy jest ciasto, serce i dusza każdego cudownie pachnącego placka. Zwłaszcza przepis na ciasto na zaczynie polish jest warty uwagi i dzisiaj właśnie taką pizzę sobie mykotoksyn.zrobimy,

NA POCZĄTEK MĄKA TYP 00

Włosi preferują mąkę pszenną typ 00, rzeczywiście jest chyba najlepsza. Można zrobić pizzę z mąki orkiszowej typ 450 lub nawet typ 630, eksperymentowanie z ciastem to prawdziwa przygoda.

Ważne, aby była przebadana, wolna od GMO, pestycydów, glifosatu, metali ciężkich.

Za kg. najwyższej jakości mąki pszennej typ 00 zapłacimy około 4-5 zł. Z takiej ilości można wykonać 4 placki (łącznie z dodatkową ilością mąki na podsypanie stolnicy)

Nasza baza najwyższej jakości będzie nas kosztować 1zł
ZACZYNAMY DZIEŃ WCZEŚNIEJ

Wieczorem przesiewamy przez sito 300g mąki pszennej do dużej miski (osobiście mam 6 litrową).

Dodajemy 1/8 łyżeczki suchych drożdży i delikatnie mieszamy ręką.
Pizzę należy wykonywać ręcznie, delikatność mąki, jedwabne jej tulenie się do rąk sprawia, że możemy poczuć się szczęśliwi.

Mieszanie ciasta to najważniejsza czynność, wymaga połącznia mistrza z materiałem, dzieło końcowe zachwyci wkrótce świat.

Gdy już wymieszaliśmy drożdże z mąką, dodajemy 300 ml wody w temperaturze ok 21 stopni. Temperatura jest ważna, kto nie może jej zmierzyć, dolewa wodę lekko chłodną a nie zimną.

Całość mieszamy delikatnymi ruchami rąk, doprowadzając „bazę” do kremowej delikatnej konsystencji.

Zapytacie, jak długo mam mieszać?

Tak długo, aż ciasto zacznie się do Was uśmiechać, tak to nie żart, wprawny domowy piekarz może dojść do tego stanu (dokładnie odnajdzie chwilę, w której ciasto uśmiechnie się i błogo rozłoży w dzieży)

Tak wykonany zaczyn polish zostawiamy na około 12 godzin, czyli na całą noc.

Więcej drożdży już nie będziemy dodawać, czas zrobi swoje, w ciszy i ciemności nocy będzie rodzić się nasza pizza.

W DNIU WYPIEKU

Rano delikatnie zaglądamy do naszej miski (dzieży), powinny pojawić się gazowe bąbelki. Musi ich być dużo (jeżeli będzie mało, musimy poczekać).

Szykujemy drugą miskę (również około 6 litrową)
Wsypujemy do niej 300 g przesianej przez sito mąki pszennej typ 00, dosypujemy 12 g soli i ręcznie wszystko dokładnie i powoli mieszamy.

Przygotowujemy 150 ml wody o temperaturze 41 stopni (ciepła woda) i delikatnie wlewamy ją do pierwszej miski (tej z poprzedniego dnia) Wodę lejemy wzdłuż ścianek aby dobrze ciasto się za chwilę od miski odklejało.

Gdy już wlejemy wodę, liczymy do 15 i przekładamy całe ciasto z pierwszej miski do drugiej miski (tej z mąką i solą)
Teraz nastąpi RĘCZNE MIESZANIE ciasta. Mamy w misie łącznie 600g ciasta i 450 ml wody, szczyptę drożdży suchych oraz 12 g soli.

Wyjdą z tego 3 wspaniałe pizze o średnicy około 30 cm każda.
Powolnymi ruchami mieszamy ciasto, jest delikatne, puszyste i drżące jak ptaszek. Wyczuwa się jak „żyje” pod naszymi palcami, gładzimy je i spokojnie wyrabiamy aż… „się do nas uśmiechnie”

Gdy skończymy wyrabianie (ciasto gładkie i jedwabiście miękkie), pozostawiamy całość w misce na kilka godzin (około 4-6) Miskę przykrywamy ściereczką.

KAMIEŃ ZA 25 ZŁOTYCH

Pizzę pieczemy na kamieniu. Najlepszy jest granit, twarda, wulkaniczna skała doskonale absorbująca ciepło i długo je oddająca.
Następna niespodzianka, granitowe kółko o średnicy 30 cmi grubości 2 cm jest dostępne w strefie ogrodowej w Castoramie i kosztuje niecałe 25 złotych!

Jest przeznaczone na ogrodową ścieżkę, topornie obrobione, gładkie tylko z jednej strony, ale na nasze potrzeby idealne.
Z czasem możemy zaopatrzyć się w profesjonalny kamień do pizzy, ale ten z marketu budowlanego będzie równie dobry.
Kamień nagrzewamy w maksymalnej temperaturze naszego piekarnika (czyli około 250 stopni) przez co najmniej 30 minut.

Ale to później.

POMIDORY, MOZARELLA, BAZYLIA

Co możemy przygotować na naszą pizzę?

Pulpę pomidorową z rejonu Parmy (jest na zdjęciu) za około 4,5 zł (wystarczy na 3 pizze)

Kulę serka Mozarella (około 4zł), wystarczy na 3 pizze

Bazylię w doniczce (około 5 zł), wystarczy na wiele placków.

Osobiście dodaję (teraz czas na wasze ulubione dodatki):

Cebulę
Pieprz
Twardy ser (dodawany po wyjęciu pizzy z pieca, tarty na tarce)
Kilka ziarenek kminku (czasem)
Paprykę pieczoną
Plastry jajka na twardo
Oliwki

PO 4-5 GODZINACH

Na solidnie oprószoną mąką stolnicę wykładamy nasze ciasto, dzielimy na trzy części i zaczynamy składanie.

Pamiętacie etymologię nazwy pizza? Było coś rozciąganiu, zgniataniu i spłaszczaniu.

Bierzemy nasz kawałek bardzo delikatnego ciasta, rozciągamy jego prawą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy jego lewą stronę i składamy na pół, następnie rozciągamy „na północ” i składamy na pół. Po tej czynności formujemy spłaszczoną kulę i układamy na stolnicy.

Tak postępujemy ze wszystkimi trzema kawałkami ciasta

NAGRZEWAMY KAMIEŃ

Po około 40 minutach, bierzemy pierwszą „kulę” i delikatnie palcami formujemy placek, tak aby powstał wyraźny wyższy brzeg i płaskie „uklepane” palcami dno.

Zostawmy na razie formowanie placka poprzez wirowanie w powietrzu, do tego z pewnością dojdziemy, jednak na początku nie jest to konieczne.

Układamy placek na deseczce lub specjalnej szufli do pizzy i rozpoczynamy umieszczanie składników:

- smarujemy środek pulpą pomidorową
- nakładamy kawałki rwanej mozzarelli
- opcja (kilka kropel oliwy)

WKŁADAMY PIZZĘ DO PIECA

W naszym przypadku do piekarnika. Zsuwamy placek na kamień i pieczemy 5 minut w temperaturze 250 stopni.
Po tym czasie włączamy górny grill i obserwujemy jak nasze ciasto brązowieje.

CIASTO NIE MOŻE BYĆ W PIECU DŁUŻEJ NIŻ 7 MINUT (bo potem stwardnieje)

Wyjmujemy placek z pieca, czekamy około 30 sekund aż trochę ostygnie, nakładamy liście bazylii, tniemy na trójkąty i nakładamy na talerz.

Po 10 minutach (pierwsza pizza znika błyskawicznie) przygotowujemy drugi placek.

Trzeci placek jemy już trochę spokojniejsi, a na pewno
ABSOLUTNIE SZCZĘŚLIWI

SZCZĘŚLIWY DOM

Ten w którym powstała Pizza Wiejskiego Zielarza.
Koszt?

- mąka 3 zł
- mozzarella 4 zł
- pomidory 5 zł
- sól i drożdże 0,2 zł

(nie czepiamy się kosztów bo w różnych regionach ceny mogą być inne ale z pewnością domowy budżet tę biesiadę uniesie :)

RAZEM 12,2 zł za 3 niebiańskie pizze.

Mąka uwiodła Wiejskiego Zielarza, z pewnością rozwijać będę wątek dobrodziejstwa pradawnych pszenic.
Bywajcie

SMACZEGO

Wigilijne chlebki już wyszły z pieca. Skwierczą i śpiewają
24/12/2025

Wigilijne chlebki już wyszły z pieca.
Skwierczą i śpiewają

Świąt jak ze snu, ciepłych i otulających dobremGdy nadchodzi czas świąt i widzisz w oknach blask ubranych choinek , musi...
23/12/2025

Świąt jak ze snu, ciepłych i otulających dobrem

Gdy nadchodzi czas świąt i widzisz w oknach blask ubranych choinek , musisz wiedzieć że za każdą z nich kryje się ta sama tajemnica

Jest nią nadzieja

aby to co być może już utracone dało się przywrócić

by miłość znalazła drogę do domu

a gwar wigilijnej biesiady
obejmował ciepłem każdą duszę

I nawet jeżeli w tym dniu ktoś zasiądzie do stołu sam , samotnym nie będzie

bowiem wraz z Bożym Narodzeniem na świat przychodzi nadzieja

ujrzysz ją w oczach bezdomnego psa
i wszędzie tam gdzie nie odwrócisz wzroku

gdy ona żyje, świat może nie mieć końca

W te Święta ściskam Was wszystkich mocno
Wesołych Świąt 🎄🎄🎄

Wiejski Zielarz

22/12/2025

Dziś opowiem, jak Wiejski Zielarz piecze chleb.

Kto zacznie jutro, na Wigilię będzie miał w domu zapach prawdziwego chleba.

Podcast jest komentarzem do przepisu na chleb orkiszowy.
Dotyczy przebiegu pieczenia i pracy z ciastem.

W niedzielę zamykam wysyłki świątecznej Bramy do Ziół.Od poniedziałku paczki nie mają już gwarancji dotarcia przed Wigil...
19/12/2025

W niedzielę zamykam wysyłki świątecznej Bramy do Ziół.

Od poniedziałku paczki nie mają już gwarancji dotarcia przed Wigilią.

Następna odsłona Bramy będzie już inną opowieścią.

Od poniedziałku zaczynamy przygotowania do Wigilii:
będą opowieści zielarza i podcast o wypieku chleba.

Przepis już podałem — osobisty komentarz będzie moim prezentem na święta.

Wiejski Zielarz

NA ŚWIĘTA – UPIECZ CHLEB WIEJSKIEGO ZIELARZAChleb z mąki orkiszowej – stare, dobre czasy w polskim domuNie każdy wie, że...
17/12/2025

NA ŚWIĘTA – UPIECZ CHLEB WIEJSKIEGO ZIELARZA

Chleb z mąki orkiszowej – stare, dobre czasy w polskim domu
Nie każdy wie, że na całym świecie wysoko ceniony jest polski chleb.

Przyjdzie czas na prawdziwą chlebową opowieść, ale dziś – zgodnie z obietnicą – podaję przepis, na który czekało wiele osób.

Pieczcie zdrowe chleby i czujcie się szczęśliwi.

To przepis na dwa bochenki chleba orkiszowego – z chrupiącą skórką i dodatkami ziół i nasion.

Piekę go od lat. Zawsze się udaje.

Uwaga: po pierwszym wypieku domownicy mogą wymusić pieczenie w systemie ciągłym.

Zostaniecie domowymi piekarzami i zyskacie wielu nowych „przyjaciół od chleba”.

ZACZYNAMY

Sprzęt

– misa do wyrastania (ok. 6 litrów, z przykryciem)
– formy do pieczenia (żaroodporne / ceramiczne z pokrywą / żeliwne)
– rękawice kuchenne
Składniki (2 bochenki po ok. 700 g)
Mąka
– mąka orkiszowa typ 630 lub 700 – łącznie 1000 g
(odmiana Frankenkorn sprawdza się bardzo dobrze)

FAZA I ZACZYN

Faza I – zaczyn Poolish (12–14 h)
– 500 g mąki orkiszowej
– 500 ml wody
– 0,4 g drożdży suszonych (ok. 1/8 łyżeczki)

Wszystko mieszamy wieczorem, przykrywamy i zostawiamy w kuchni na noc.

Rano zaczyn powinien być pełen pęcherzyków i wyraźnie zwiększyć objętość.

FAZA II FERMENTACJA WSTEPNA

Faza II – fermentacja wstępna (4–5 h)
Do zaczynu dodajemy:
– 500 g mąki orkiszowej
– 250 ml wody
– 20 g soli (najlepiej rozpuszczonej w wodzie)
– 4–5 g drożdży suszonych

Dodatki Wiejskiego Zielarza:
– 2 łyżki pestek dyni
– 4 łyżki ziaren słonecznika
– 1 łyżka siemienia lnianego
– 1 łyżka nasion chia
– 1 łyżeczka nasion babki lancetowatej i zwyczajnej

(Alternatywy: kminek, żurawina, rodzynki, migdały, figi – albo chleb bez dodatków).

Mieszamy (łyżką lub ręką zwilżoną wodą).

Przykrywamy i zostawiamy na 4–5 godzin.

FAZA III GAROWANIE

Faza III – garowanie (1 h)
Ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę, dzielimy na 2 części.

Formujemy bochenki (ok. 3 minuty pracy).

Układamy w koszykach lub na blacie, przykrywamy i zostawiamy na 1 godzinę.

Po 20 minutach garowania zaczynamy nagrzewać piekarnik do 240°C

razem z formami (muszą być bardzo gorące).

FAZA IV PIECZENIE

Faza IV – pieczenie
– 30 minut w 240°C pod przykryciem
– następnie zdejmujemy pokrywki i dopiekamy 17–18 minut

Skórka ma być ciemna, zdecydowana – jak na zdjęciach.
Po wyjęciu chleby studzimy minimum 20 minut na kratce.

To najtrudniejszy moment.

Chleb skwierczy, pachnie – ale warto poczekać.

Podpowiedzi
1. Harmonogram
– piątek wieczór: zaczyn
– sobota rano: faza II
– południe: garowanie
– ok. 14–15: chleby na kratce

2. Sekret prababci
W fazie II można dodać jeden mały, ugotowany i przetarty ziemniak.

Chleb zachowuje wilgoć nawet ponad tydzień.
Podziel się tym przepisem.

Niech to będzie Twój świąteczny prezent.

Wiejski Zielarz

W domu pachnie dziś chlebem.Jutro podzielę się przepisem na chleb orkiszowy, który piekę od lat.Wiejski Zielarz
16/12/2025

W domu pachnie dziś chlebem.

Jutro podzielę się przepisem na chleb orkiszowy, który piekę od lat.

Wiejski Zielarz

Adres

Bierun Nowy

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wiejski Zielarz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram