11/12/2025
Dziecko po adenotomii i miofrenuloplastyce… a nadal oddycha ustami i ma ograniczoną ruchomość języka. Dlaczego?
Przypadek 10-letniego chłopca, który pokazuje, że profilaktyka szybkiego powrotu do oddychania nosem jest w wielu sytuacjach konieczna, a nie „opcjonalna”.
✨ Wyróżniona praca zaliczeniowa neurologopedy mgr Marii Haensel-Mańkowskiej – kursantki XVII edycji Szkolenia Modułowego MFS Poland z Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, NobilisMed.
10-letni chłopiec z astmą, bogatą historią infekcyjną i utrwalonym torem oddechowym przez usta. Towarzyszyły temu:
• niekompetencja warg
• ograniczona mobilność języka i napięte dno jamy ustnej
• trudności w żuciu i jedzeniu
Mimo drożnego nosa i wyciecia migdałków gardłowego i podniebiennych dziecko nadal oddychało ustami.
Co pokazała diagnoza funkcjonalna MFS?
Oddychanie – kod 2,
łagodny, ale utrwalony problem oddechowy: w ciągu dnia tor mieszany, natomiast z nagrań snu wynika przełączanie się na nawykowy tor ustny mimo pełnej drożności dróg oddechowych. Obserwuje się niekompetencję warg, odkładanie kamienia na zębach i pionowe ustawienie nozdrzy.
Połykanie – kod 1- w granicach normy.
Nozdrza – kod 3 (częściowe, obustronne zapadanie skrzydełek nosa podczas wdechu), wąskie nozdrza,
• mobilność języka – kod 0/ 2 (niepełna ruchomość, brak izolacji ruchów języka od żuchwy, napięte, tkliwe dno jamy ustnej, po zabiegu miofrenuloplastyki ( zabieg na wdzidełku jezyka, blizna pozabiegowa,
• migdałki podniebienne – kod 0 (stan po tonsillektomii),
• migdałek gardłowy – kod 0 (stan po adenotomii).
➡ W efekcie uzyskano obraz łagodnego, ale utrwalonego zaburzenia funkcji oddechowej na tle bogatej historii infekcyjnej, z towarzyszącą obniżoną sprawnością mięśnia okrężnego ust, mięśni żucia oraz ograniczoną mobilnością języka mimo wcześniejszego zabiegu na wędzidełku połączonego z wycięciem części włókien mięśnia bródkowo-językowego.
Terapia – nastawiona na normalizację funkcji
• stymulatory MFS: nosowy i obturator (rozmiar dobrany indywidualnie)
• ćwiczenia funkcjonalne warg, języka i żuchwy
• reedukacja toru oddechowego (powrót do oddychania torem nosowym)
• dieta wymagająca żucia
• współpraca z fizjoterapeutą
• MRT (uwalnianie mięśniowo-powięziowe przy użyciu narzędzia) – uwolnianie napięć powięziowych, praca z dnem jamy ustnej i blizną po miofrenuloplastyce
Efekty po 2 miesiącach
• znacznie lepsza mobilność języka dzięki technice MRT
• wyraźna separacja ruchów języka i żuchwy
• stabilizacja nosowego toru oddechowego
• brak zapadania skrzydełek nosa
• pełne, spokojne zwarcie warg podczas snu
• ustąpienie mlaskania, poprawa jakości jedzenia
• normatywne połykanie (w trakcie automatyzacji)
To wszystko w zaledwie 2 miesiące ukierunkowanej pracy na funkcji, u dziecka, które przez lata „przyzwyczajało się” do oddychania ustami po kolejnych infekcjach. Należy jednak podkreślić, że załączone zdjęcia nie oddają w pełni poprawy ruchomości języka, ponieważ w momencie ich wykonania pacjent domknął jamę ustną, co istotnie ograniczyło widoczność opisywanego efektu.
Ten przypadek jest mocnym argumentem za profilaktyka, silnym sygnałem dla specjalistów, aby nie ograniczać się do leczenia samych następstw (przerost migdałków, wady zgryzu). Po każdej serii infekcji i zaostrzeń astmy warto świadomie ocenić tor oddechowy.
Działania profilaktyczne – w tym szybkie przywrócenie oddychania przez nos i reedukacja funkcji oralnych – powinny mieć priorytet bezpośrednio po infekcjach. Wczesna interwencja może zapobiec utrwaleniu nieprawidłowych wzorców, które w dłuższej perspektywie zaburzają wzrost czaszkowo-twarzowy i wpływają na ogólny stan zdrowia dziecka.
Delikatna refleksja o zabiegach na wędzidełku.
Ten przypadek skłania też do spokojnej refleksji nad zakresem zabiegów w obrębie wędzidełka języka. U tego dziecka, mimo bardziej rozległego zabiegu (z ingerencją w przyczepy mięśniowe), wciąż obserwowano istotne ograniczenia mobilności języka i napięte, bolesne dno jamy ustnej. W wielu przypadkach zasadne może być rozważenie bardziej oszczędnych procedur (np. prostej frenotomii bez ingerencji w mięsień bródkowo-językowy), połączonych ze strategią poprawiającą ślizg i elastyczność tkanek (jak technika MRT) oraz intensywną terapią funkcjonalną.
Nie jest to krytyka konkretnej techniki chirurgicznej, lecz podkreślenie, że kluczowe znaczenie ma całościowy, funkcjonalny plan leczenia, w którym zabieg jest jednym z etapów, a nie celem samym w sobie.