11/06/2020
8 PORODOWYCH RZECZY, O KTÓRYCH MOGŁAŚ NIE WIEDZIEĆ
1️⃣ PRZEDGŁOWIE
Kiedy pęcherz płodowy pękł wcześnie, a poród trwa długo, na główce Twojego dziecka może powstać przedgłowie, czyli miejscowy obrzęk spowodowany jej uciskiem na tkanki krocza - w dotyku jest nieco gąbczasty. Dodatkowo wydłużony kształt główki, która adaptuje się w kanale rodnym, aby jak najbardziej optymalnie przejść tę drogę, może powodować niemały szok u świeżo upieczonych rodziców. Maluch wygląda trochę jak obcy ;)
Umówmy się - noworodek zaraz po narodzinach nie wygląda zbyt pięknie (chociaż oczywiście dla każdej mamy jej dziecko będzie tym najśliczniejszym!), bo często jest opuchnięty, brudny, niekiedy nosek może być skrzywiony, a główka w niewielkich krwiakach. Pamiętam tę panikę w oczach jednej z mam: "czy to się unormuje? dlaczego tak się stało? czy to trzeba jakoś leczyć?".
Nie, nie trzeba leczyć. Wszystkie te zmiany cofają się zazwyczaj w przeciągu kilku pierwszych dni po porodzie, zatem spokojnie, nie przerażajcie się ;)
2️⃣ KRYZYS 7. CENTYMETRA
Mija skurcz za skurczem, świetnie sobie radzisz, ale nagle... coś się zmienia, nie jest tak tak przedtem. Każdy skurcz boli bardziej. Jesteś już tak zmęczona, że twierdzisz, że nie dasz już dłużej rady! Prosisz, a raczej żądasz cięcia, faceta masz ochotę wywalić przez okno, a najchętniej zadzwoniłabyś po taxi, wróciła do domu i schowała pod kołdrą - "Koniec. Ja się z tego wypisuję!". Co się dzieje?!
Nazywamy to "kryzysem 7. centymetra", chociaż jak jedna z Was bardzo słusznie zauważyła, ten kryzys może pojawić się również nieco wcześniej lub później. Dla Was to niekiedy najtrudniejszy okres w czasie porodu, a my - położne... cóż, cieszymy się, bo wiemy, że to już nie potrwa zbyt długo :D Zazwyczaj od 7. do 10. centymetra to już bardzo krótka droga.
Jak ją przetrwać? Przede wszystkim spróbować nie panikować. Zamknij oczy, złap oddech, wróć na dobre tory - może warto teraz użyć szala rebozo? Przypomnij sobie, że to już bliżej niż dalej, a każdy kolejny skurcz to o jeden skurcz mniej do finału ;)
3️⃣ PRZERWA POMIĘDZY I A II OKRESEM PORODU
No właśnie. W szpitalach często coś nie do pomyślenia. Mamy 10 centymetrów? Ekstra - zaczynamy parcie. Ale chwila... skoro parcie ma być spontaniczne, a ja tego nie czuję, to co ze mną jest nie tak? Potrzeba oksytocyny?
I okres porodu często trwa wiele godzin. Organizm użytkuje na niego mnóstwo energii. Dlatego często po osiągnięciu pełnego rozwarcia szyjki macicy następuje cisza... przed burzą ;) Skurcze zwalniają, wyciszają się, niekiedy całkowicie. Twoje ciało zbiera siłę na II okres porodu. Taka przerwa może trwać nawet kilkadziesiąt minut, a potem znów rusza z kopyta.
Tutaj bardzo ważna uwaga - możemy czekać tylko pod warunkiem, że Ty i Twoje dziecko czujecie się dobrze!
4️⃣ PORÓD ŁOŻYSKA NIE BOLI
Przyjmując porody wcale nie tak rzadko słyszałam to pytanie z przerażeniem w głosie: "Jak to, to jeszcze nie koniec?!". No tak, może nie dla wszystkich to oczywiste, ale po porodzie dziecka łożysko, które je odżywiało, nie jest już mamie, ani dziecku, do niczego potrzebne, więc odkleja się od ściany macicy i zostaje wydalone przez pochwę. Czasami położna poprosi Was, abyście delikatnie poparły raz lub dwa i tyle. To już naprawdę nie boli. Najczęściej łożysko po prostu samo się wyślizguje.
5️⃣ PODCZAS SKURCZU MALUCHOWI MOŻE NIECO ZWOLNIĆ TĘTNO
To takie błędne koło. Kobieta ma skurcz, a z aparatu KTG wydobywa się coraz wolniejszy stukot serca dziecka - mama nie wie dlaczego i co się dzieje, wystrasza się, wstrzymuje oddech, dziecko otrzymuje mniej tlenu i reaguje jeszcze wolniejszą akcją serca. Co się więc dzieje?
Kiedy macica się kurczy, główka płodu zostaje dociśnięta do kanału rodnego, co powoduje z kolei pobudzenie nerwu błędnego i właśnie spowolnienie tętna dziecka. Jeśli więc usłyszysz, że w czasie skurczu serduszko malca nieco zwalnia, oddychaj głęboko, niech Twój brzuch się powiększy. Po skurczu tętno powinno wrócić na właściwe tory.
6️⃣ NIE MUSISZ PRZEĆ, ŻEBY URODZIĆ
Wiedziałaś o tym? Niektóre położne mówią, że dziecka się nie wypiera, a właśnie wydmuchuje! Jeżeli zależy Ci na ochronie krocza to bardzo możliwe, że podczas rodzenia się główki położna będzie prosiła Cię, abyś spróbowała powstrzymać odruch parcia i "zdmuchiwała świeczki" albo "sapała jak piesek". To pozwoli tkankom krocza dostosować się do obwodu główki, a ryzyko obrażeń krocza może znacząco spać.
Prawidłowo pracująca macica jest w stanie wypchnąć dziecko samodzielnie, bez pomocy waszego parcia. A już tym bardziej bez parcia kierowanego!
7️⃣ NIE TRZEBA BADAĆ CIĘ WEWNĘTRZNIE, ABY SPRAWDZIĆ JAKIE MASZ ROZWARCIE
Ostatnia historia porodowa wzbudziła Wasze zainteresowanie ze względu na pewną magiczną linię, za pomocą której możemy określić postęp rozwarcia szyjki macicy. U większości kobiet pomiędzy pośladkami w czasie porodu pojawia się tzw. "purple line" - im dłuższa, tym bardziej zaawansowana akcja. Niestety, niewiele położnych korzysta z tego sposobu.
Okres porodu można również mniej więcej określić za pomocą... odgłosów, które wydajecie. Jako studentka byłam bardzo zdziwiona, kiedy na praktykach na sali porodowej położna z dyżurki usłyszała wręcz zwierzęcy ryk jednej z kobiet i natychmiast pobiegła do niej krzycząc: "DRUGI OKRES". I rzeczywiście, chwilę później na porodówce rozległ się płacz noworodka. Teraz już sama potrafię odróżnić porodowe odgłosy :D
8️⃣ GŁÓWKA MOŻE SIĘ COFAĆ
Niektóre z Was doskonale to odczuwają. W czasie drugiego okresu porodu dziecko niekoniecznie posłusznie będzie schodzić w dół i w dół, i w dół. Niekiedy główka malucha podczas skurczu zejdzie o centymetr w dół, aby zaraz po po jego zakończeniu cofnąć się z powrotem. I znowu - 2 centymetry w dół, 1 centymetr w górę. I tak do momentu, aż główka nie osiągnie właściwej pozycji i tzw. punktu podparcia. Wtedy idzie już z górki :)
___
Zainteresowałam Cię czymś? 🤔 Jeśli tak - udostępnij, może kogoś jeszcze uda mi się zadziwić :)
A co podczas porodu zaskoczyło Ciebie? Napisz! 👇